Witajcie w The Scoop: cotygodniowej serii mailowej, w której pytam osoby z branży modowej o najważniejsze wydarzenia tygodnia. To okazja dla społeczności Vogue Business, by przyswoić i przedyskutować najnowsze nagłówki, z dodatkowym, specjalnym spojrzeniem od wtajemniczonych w każdy piątek.

Gościem tego tygodnia jest Helgi Óskarsson, prezes 66°North. Firma została założona na Islandii w 1926 roku przez Hansa Kristjánssona, który chciał stworzyć odzież chroniącą islandzkich rybaków i pracowników przed surową pogodą północnego Atlantyku.

Helgi został współwłaścicielem i prezesem w 2011 roku. Chociaż wszystkie puchowe kurtki, ocieplane spodnie i inna odzież na zimę tej marki nadal stawiają na pierwszym miejscu trwałość i funkcjonalność, marka zacieśniła również swoje związki z modą i kulturą. Ponieważ 66°North obchodzi w tym roku setną rocznicę powstania, zadzwoniłem do Helgiego, by dowiedzieć się, jak planują uczcić tę okazję.

Cześć Helgi, co słychać?

Otwieramy nowy flagowy sklep w Kopenhadze na początku sierpnia, zbiegnie się to z Copenhagen Fashion Week. Przestrzeń, którą przejmujemy, przez ostatnie 25 lat była domem dla Storm, legendarnego kopenhaskiego sklepu. Storm miał ogromny wpływ na duńską modę i handel detaliczny przez ostatnie 30 lat, więc wprowadzenie się w to miejsce w setną rocznicę to dla nas prawdziwy zaszczyt.

Wasze stulecie! Jak doszło do tej przeprowadzki?

Kiedy usłyszałem, że lokal jest dostępny, skontaktowałem się ze współzałożycielem Storm, Rasmusem Stormem, i odbyliśmy rozmowę. Z czasem zbudowaliśmy silną przyjaźń, częściowo dlatego, że rozumiemy wzajemne wyzwania biznesowe. Zgodziliśmy się współpracować przy przejściu ze Storm na 66°North, tworząc kolekcję kapsułową.

Jaka będzie ta kolekcja kapsułowa?

Rasmus ściśle współpracuje z naszym zespołem kreatywnym i przyjedzie na Islandię tej wiosny, aby upewnić się, że kolekcja spodoba się zarówno społeczności 66°North, jak i bardzo lojalnym klientom Storm. Będzie bardzo limitowana. Podobnie jak w przypadku większości naszych współprac, planujemy użyć pozostałych tkanin i tak też robimy ze Storm. To w zasadzie wszystko, czym mogę się podzielić, poza tym, że będzie produkowana w naszych własnych fabrykach na Łotwie.

Faktycznie prowadzicie własne fabryki. Czy demontaż również stanowi dla was wyzwanie?

Nasze fabryki koncentrują się na jakości i trwałości. To sięga czasów naszego założenia w 1926 roku – kiedy tworzysz produkty mające ratować życie, nie możesz iść na kompromisy w tych kwestiach. Czy wiesz, że 60% wszystkich ubrań wyprodukowanych na świecie trafia na śmietnik w ciągu roku?

Od 1926 roku prowadzimy również warsztat naprawczy. Nie zaczęliśmy tego niedawno, by wydawać się bardziej zrównoważeni. Zaczęło się od tego, że Islandia była wtedy bardzo biedna, a większość naszych wczesnych przychodów faktycznie pochodziła z napraw. Dziś naprawiamy ponad 4000 sztuk rocznie. Więc dla nas nie chodzi tak bardzo o rozbieranie ubrań na części, ale o to, by służyły jak najdłużej.

Macie już dwa inne sklepy w Kopenhadze. Dlaczego otwieracie tam trzeci, zamiast gdzieś indziej na świecie?

Myślę, że kluczowym słowem jest społeczność. Zawsze byliśmy ważną częścią islandzkiej społeczności i kultury. Kiedy w 2014 roku zdecydowaliśmy się otworzyć sklepy poza Islandią, Kopenhaga była naturalnym wyborem. Islandia przez 500 lat była częścią królestwa duńskiego, więc Kopenhaga przez długi czas była de facto stolicą Islandii.

Chcieliśmy otworzyć sklep, który naprawdę reprezentowałby markę. Współpracowaliśmy z berlińskim studiem Gonzalez Haase przy naszym sklepie w Londynie w 2022 roku. Później otworzyliśmy sklep na lotnisku w Kopenhadze, a następnie nasz sklep archiwalny. Teraz nadszedł czas na modernizację naszego duńskiego flagowca. Czujemy się bardzo związani z lokalną społecznością i już współpracowaliśmy z trzema duńskimi markami. Zaczęliśmy od Soulland w 2014 roku, potem współpracowaliśmy z Ganni od 2019 do 2022 roku. Następnie, w lutym tego roku, nawiązaliśmy partnerstwo z lokalną marką skateową o nazwie Dancer.

**Wizualizacja przestrzeni Storm autorstwa zespołu 66°North, dzięki uprzejmości 66°North.**

Czego życzysz 66°North na kolejne 100 lat?

Zastanawiam się nad założycielem, który miał odwagę założyć małą firmę odzieżową w odległej części północno-zachodniej Islandii, ratując życie islandzkich rybaków. Podjęcie takiego kroku wymaga odwagi i mam nadzieję, że w ciągu następnego stulecia firma będzie się dalej rozwijać. Z niecierpliwością czekam na odkrywanie, jak możemy łączyć się z ludźmi na różnych rynkach.

Ekspansja na nowe rynki nie jest łatwa w dzisiejszym świecie. Czy niepewność makroekonomiczna wpływa na wasz łańcuch dostaw?

Zdecydowanie. Patrząc wstecz o kilka lat, Brexit zaskoczył wielu. Wielka Brytania był kluczowym rynkiem, a nagle wymagała zupełnie innego podejścia. Wprowadzanie produktów na ten rynek było wyzwaniem. Potem nadeszła COVID, po niej wojny celne, a teraz prawdziwe wojny. Wszystko to zakłóciło łańcuchy dostaw – materiały są opóźnione, ponieważ szlaki żeglugowe są zamykane. Przypuszczam, że to po prostu rzeczywistość, w której żyjemy i musimy sobie z nią radzić.

Jakiej rady udzieliłbyś liderom branży modowej i luksusowej w niepewnych czasach?

Moja rada jest taka: miej jasną wizję, trzymaj się jej i bądź na tyle elastyczny, by pokonywać pojawiające się wyzwania. Spodziewaj się objazdów po drodze, ale zawsze miej na uwadze cel.

Moja koleżanka Lucy niedawno pisała o tym, co to znaczy być profesjonalistą od PR w 2026 roku. Co to znaczy być prezesem w 2026 roku?

Myślę, że bycie prezesem w 2026 roku będzie niezwykle ekscytujące. Pojawią się znaczące wyzwania, ale przyniosą one również możliwości. Niektóre z największych osiągnięć ludzkości miały miejsce w trudnych czasach. Więc mówię: niech przyjdą wyzwania.

Wywiad z Jamesem Boulterem z zeszłotygodniowego The Scoop możecie przeczytać tutaj.

**Często zadawane pytania**
Oczywiście. Oto lista często zadawanych pytań dotyczących nowego sklepu 66°North, sformułowanych jako pytania, które mógłby zadać klient lub zainteresowana osoba.

**O nowym sklepie / Lokalizacja**

**P1: Gdzie znajduje się nowy sklep 66°North?**
O: Znajduje się przy Laugavegur 66 w Reykjavíku na Islandii. To ich trzeci sklep w mieście.

**P2: Dlaczego ta lokalizacja jest tak wyjątkowa lub ikoniczna?**
O: Laugavegur 66 to historyczny budynek, który niegdyś był siedzibą Islandzkiego Ruchu Spółdzielczego. To ukochane i znaczące architektonicznie miejsce w sercu Reykjavíku.

**P3: Czego mogę się spodziewać w nowym sklepie, co będzie inne?**
O: Chociaż będzie oferował pełną gamę odzieży technicznej, sklep jest zaprojektowany tak, aby zapewnić immersyjne doświadczenie odzwierciedlające dziedzictwo 66°North i jego związek z islandzkim krajobrazem, prawdopodobnie poprzez design i elementy narracyjne.

**P4: Kiedy sklep został otwarty?**
O: Artykuł ogłasza jego otwarcie, więc byłaby to bardzo niedawna inauguracja. Aby poznać dokładną datę, należy sprawdzić oficjalną stronę internetową lub kanały społecznościowe 66°North.

**O decyzji / Historia marki**

**P5: Kim jest Helgi Óskarsson i jaką pełni rolę?**
O: Helgi Óskarsson jest prezesem 66°North. Dzieli się historią i wizją stojącą za wyborem tej konkretnej lokalizacji na ich trzeci sklep.

**P6: Dlaczego 66°North zdecydowało się otworzyć trzeci sklep w Reykjavíku, zamiast rozwijać się gdzie indziej?**
O: Chociaż są marką międzynarodową, umacnianie ich głębokich korzeni na Islandii jest kluczowe dla ich tożsamości. Ten sklep pozwala im łączyć się zarówno z mieszkańcami, jak i gośćmi w historycznie znaczącym budynku, który jest zgodny z ich wartościami: jakością, trwałością i islandzkim dziedzictwem.

**P7: Jaka jest historia tego sklepu, o której mowa w tytule?**
O: Historia łączy 100-letnią historię 66°North, polegającą na ochronie ludzi przed islandzkimi żywiołami, z historią samego budynku – miejsca, które było centralne dla społeczności i rozwoju gospodarczego Islandii. Chodzi o ciągłość i miejsce.

**Informacje praktyczne / Strategia marki**

**P8: Czy produkty lub ceny będą inne w tej lokalizacji?**
O: Produkty będą takie same, wysokiej jakości.