Miałem sześć lat, gdy po raz pierwszy ktoś powiedział mi, że powinnam schudnąć. W wieku ośmiu lat nauczyłam się wciągać brzuch. W wieku 15 lat zaczęłam głodzić się. Dorastając, myślałam, że sukces oznacza umiejętność kontrolowania i przekształcania swojego ciała – a moje było postrzegane jako problem. Dziadek lub babcia komentowali to, co jem. Mama koleżanki powiedziała mi, jaka byłabym ładna, gdybym trochę schudła. Kiedy moja mama szukała w dziale damskim ubrań, które pasowałyby na moje dziewięcioletnie ciało, kurczyłam się pod dezaprobującymi spojrzeniami obcych. Zmuszałam się do bycia doskonałą, denerwując się, jeśli dostałam coś gorszego niż piątka na teście, zawsze starając się być postrzeganą nie tylko jako dobra, ale bezbłędna. Jedyną rzeczą, której nie mogłam kontrolować, było moje ciało.

To uczucie towarzyszyło mi przez lata, aż w końcu, w głębi niezręczności liceum, zdecydowałam, że jestem gotowa walczyć. Był rok 2017, Instagram był u szczytu popularności, a piękno oznaczało przerysowane usta i BBL u białych kobiet udających czarne. W moim liceum artystycznym w Oakland styl był dziwniejszy i bardziej eklektyczny, ale dziewczyny, które otrzymywały najwięcej podziwu, wciąż były szczupłe z krągłościami – często etnicznie niejednoznaczne. To przypominało nam, że nawet w jednym z najbardziej postępowych i zbuntowanych miast w kraju, standardy piękna były równie wąskie jak te, które widzieliśmy na ekranach naszych telefonów.

Większość z nas, w tym ja, nie miała naturalnie tego „idealnego” ciała. Jako mieszana czarna dziewczyna otrzymywałam wiele komplementów za moje zielone oczy, ale części mnie, które były wyraźnie czarne – zwłaszcza rozmiar i kształt mojego ciała – były surowo oceniane. Moje ciało nie było trendem. Było tym, co trend wycisnął, skomercjalizował i wybielił.

Chciałam być gładka, doskonała, nienaruszalna. A żeby to osiągnąć, wierzyłam, że muszę być chuda. Poszłam na dietę i biegałam kilometry po szkole. W domu starannie mierzyłam swoją zmniejszającą się talię. Jadłam dwa posiłki dziennie, potem tylko jeden, potem tylko jajka przez tydzień, potem tylko jabłka. Moje włosy zaczęły się przerzedzać i wypadać, aż moja fryzjerka odmówiła ich strzyżenia lub farbowania, bojąc się, że rozpadną się jej w rękach.

Ale moje ciało stało się czymś, czego ludzie chcieli. Byłam gwizdana, nękana lub obmacywana w drodze do domu z kina czy szkoły. Teraz pasowałam do ideału lat 2010: płaski brzuch, szerokie biodra – wystarczająco mała, by objąć ramionami, ale z wystarczającą krągłością, by chwycić. Nie wyglądałam niepokojąco, jak obrazy białych anorektycznych kobiet, które widziałam. Jak wiele czarnych kobiet z zaburzeniami odżywiania, moje mięśnie trzymały się kości, moje uda pozostały silne, nawet gdy waga spadała z brzucha i piersi. Moje ciało, zbudowane do przetrwania, walczyło, by utrzymać mnie przy życiu.

Później, gdy zdiagnozowano u mnie anoreksję, zawsze był haczyk: atypowa. Zasadniczo nie byłam niedowagą – po prostu głodziłam się. Straciłam połowę masy ciała między 15 a 17 rokiem życia. Czasami wyobrażam sobie, że dzielę się na pół i trzymam jedną stronę obok drugiej: o tyle się skurczyłam w pogoni za ciałem, które, jak myślałam, pozwoli mi pasować.

Chciałam być gładka, doskonała, nienaruszalna. A żeby to osiągnąć, wierzyłam, że muszę być chuda.

Przez te lata rozpaczliwie pragnęłam, by ktoś okazał prawdziwą troskę. Zamiast tego ludzie byli wobec mnie cieplejsi. Ukończyłam liceum i poszłam na studia, gdzie łatwo nawiązywałam przyjaźnie i zaczęłam spotykać się z moją obecną żoną, która nigdy nie wiedziała, jakie było moje ciało, zanim je zmusiłam do odpowiedniego kształtu. Czułam, że moje ciało nie stoi już na przeszkodzie mojemu życiu. Jednocześnie byłam nieszczęśliwa i samotna. Nikt nie wydawał się dostrzegać problemu z ciałem, które mnie dręczyło.

Moje zaburzenie odżywiania pozostawiło mi ciało, które nie mogło utrzymać ciepła, ciśnienie krwi tak niskie, że widziałam biel za każdym razem, gdy wstawałam, i organy, które powoli się wyłączały. Pewnego dnia, po dwóch tygodniach jedzenia tylko zielonych jabłek Granny Smith ze stołówki, odkryłam, że nie widzę. Wzrok zamazał mi się za okularami, a ja słyszałam bicie serca w klatce piersiowej, dźwięk zniekształcony i zły. Przerażona poszłam sama na ostry dyżur. Lekarz zadzwonił do mojej terapeutki, która następnie zadzwoniła do moich rodziców, ponieważ przekroczyłam granicę poufności: byłam zagrożeniem dla siebie.

Rodzice pozwolili mi zostać na studiach, ale tylko pod warunkiem, że dołączę do intensywnego programu ambulatoryjnego. Przez miesiące jechałam godzinę autobusem o szóstej rano, by jeść śniadanie z nieznajomymi i uczestniczyć w terapii grupowej, a potem wracałam na cały dzień zajęć. W tym programie poznałam kobiety, które walczyły ze swoimi ciałami tak długo, że one również zapomniały, o co walczą. Na pewno nie o to: serca bijące w uszach, wzrok zamazany, palce cienkie i zimne w dotyku.

W późnym okresie nastoletnim nauczyłam się, jak odpuszczać kontrolę. Były posiłki pełne łez, podczas których mamrotałam frazy z terapii behawioralnej, które wydawały się głupie, jak „jedzenie nie jest moim wrogiem”, między kęsami. Ustawiałam alarmy na pory posiłków. Stawiałam czoła moim „lękowym pokarmom”. W dniu, w którym po raz pierwszy od trzech lat zjadłam makaron, leżałam potem w łóżku, przekonując samą siebie, że nie muszę tego rekompensować ćwiczeniami. Miesiące później podniosłam wzrok znad miski spaghetti, zaskoczona, że nie spędziłam poprzedniej godziny panikując.

Mam szczęście, że żyłam w wystarczająco wielu wersjach mojego ciała, by wiedzieć, że siła i piękno nie pochodzą ze ścisłej kontroli nad nim. Zanim skończyłam 20 lat i ukazała się moja pierwsza powieść, odzyskałam wagę, za której utratę byłam chwalona. Dwa lata później nie zrobiłam nic specjalnego, by zmieścić się w suknię ślubną. Moje serce bije cicho za żebrami, a ja czerpię pociechę ze świadomości, że nie jestem doskonała, ale jestem kochana i odnoszę sukcesy, i wreszcie jestem spokojna.

**Często Zadawane Pytania**

Oto lista często zadawanych pytań oparta na temacie: głodziłam się w imię doskonałości.

**Pytania dla Początkujących**

1. **Co właściwie oznacza głodzenie się w imię doskonałości?**
Oznacza celowe pomijanie posiłków, jedzenie bardzo mało lub ograniczanie grup żywności, ponieważ wierzysz, że bycie szczuplejszą, bardziej kontrolowaną lub czystą uczyni cię lepszą lub bardziej akceptowalną osobą.

2. **Dlaczego ludzie zaczynają to robić?**
Często zaczyna się od pragnienia poczucia kontroli, spełnienia nierealistycznego standardu lub radzenia sobie z uczuciami lęku, niskiej samooceny lub wstydu.

3. **Czy to tylko dieta, czy coś poważniejszego?**
To o wiele poważniejsze niż zdrowa dieta. Dieta polega na odżywianiu ciała; to polega na karaniu go. To oznaka zaburzonego odżywiania lub zaburzeń odżywiania, a nie wybór stylu życia.

4. **Jakie są pierwsze oznaki, że posunęłam się za daleko?**
Typowe oznaki to ciągłe zmęczenie, ciągłe odczuwanie zimna, wypadanie włosów, zawroty głowy, obsesja na punkcie kalorii, poczucie winy po jedzeniu i unikanie wydarzeń towarzyskich związanych z jedzeniem.

**Pytania Zaawansowane / Rozwiązywanie Problemów**

5. **Myślałam, że jestem zdyscyplinowana i zdrowa. Jak odróżnić jedno od drugiego?**
Dyscyplina jest zrównoważona i elastyczna – możesz pozwolić sobie na przyjemność i iść dalej. Głodzenie się w imię doskonałości jest sztywne, karzące i oparte na strachu. Jeśli opuszczenie treningu lub zjedzenie ciastka prowadzi do wstydu, nienawiści do siebie lub planu, by to odpracować, to nie jest zdrowa dyscyplina.

6. **Co jeśli boję się, że gdy przestanę się głodzić, stracę kontrolę i zacznę objadać się?**
To bardzo powszechny strach. Nazywa się to cyklem głodzenia i objadania. Twoje ciało jest biologicznie zaprogramowane do walki z głodem. Kiedy się ograniczasz, twój mózg domaga się jedzenia. Rozwiązaniem jest regularne i odpowiednie jedzenie, co w rzeczywistości uspokaja popęd do objadania się. Dietetyk może pomóc w opracowaniu bezpiecznego planu posiłków.

7. **Jak zacząć normalnie jeść bez poczucia porażki?**
Zacznij od małych kroków. Nie próbuj naprawić wszystkiego w jedną noc. Wybierz jeden posiłek, który będziesz jeść regularnie. Jedz go bez osądzania. Współpracuj z terapeutą lub zarejestrowanym dietetykiem.