**Tłumaczenie tekstu z języka angielskiego na polski:**
Eagle Eye ma na celu zgłębianie luk – między tym, jak się ubieramy, a tym, jak żyjemy; między przestrzeniami, które nas przyciągają, a płaszczem, po który wciąż sięgasz. Każdego miesiąca Alex Eagle, londyńska projektantka i dyrektorka kreatywna, zaprosi swoje grono przyjaciół i ekspertów, aby zgłębić „dlaczego" stojące za danym tematem – dlaczego pewne rzeczy nas przyciągają i jak te instynkty cicho kształtują się przez lata, nawet tego nie zauważając. To felieton zakorzeniony w projektowaniu wnętrz, z wieloma odgałęzieniami (i, oczywiście, starannie wyselekcjonowanym zestawem produktów do kupienia).
Dla mnie styl nigdy nie dotyczył tylko ubrań. Kształtuje go wszystko inne: wystawy, do których wracamy, książki pozostawione otwarte na stole, przedmioty, z którymi decydujemy się żyć. Idealnie skrojona marynarka może być równie przemyślana jak rzeźba. Dobrze zaprojektowany pokój może mieć tę samą klarowność co garderoba, która naprawdę działa. Gdy już zaczniesz dostrzegać te powiązania, nie możesz przestać… co jest albo darem, albo lekką obsesją, w zależności od tego, kogo zapytasz. Ten felieton jest dla mnie miejscem, by gromadzić te odniesienia. Nie w akademicki sposób – bardziej jak rozmowa o nich przy kolacji: trochę obsesyjnie, z kimś, kto to rozumie.
Wybrałem modernizm jako punkt wyjścia, ponieważ zawsze wydawał mi się mniej ruchem, a bardziej fundamentem, który na nowo ukształtował nasze postrzeganie kultury. Jest szczególnie istotny właśnie teraz: żyjemy w świecie, który nieustannie się porusza – głośnym i przytłaczającym. Modernizm się temu przeciwstawia. U jego podstaw leży edytowanie i odzieranie, aż to, co pozostanie, wydaje się nieuniknione – nie nagie, nie zimne, po prostu właściwe. Zasady modernizmu – szczerość materiałów, integralność konstrukcji, ciche skupienie na trwałości – wydają się dziś niemal radykalne w świecie „więcej, więcej, więcej, a potem jeszcze trochę na wierzchu".
Pomaga też fakt, że oryginalni moderniści byli autentycznie, obiektywnie szykowni: Le Corbusier ze swoim czystym, zdyscyplinowanym stylem życia; Eileen Gray projektująca własny dom i wypełniająca go przedmiotami, które sama wykonała; Charlotte Perriand w swoim mieszkaniu otoczona własnymi meblami; Barbara Hepworth w swoim studio w St Ives. Wiele współczesnych marek, takich jak The Row, Rier i Auralee Tokyo, również kieruje się podobnymi modernistycznymi zasadami.
Podczas tegorocznego Salone del Mobile wyraźnie widać było powrót do powściągliwości, z naciskiem na integralność materiału: chrom, szkło i stal pojawiają się w meblach, wnętrzach i coraz częściej w modzie – często pozostawione odsłonięte, by podkreślić surową jakość. Obecnie przyglądam się projektantom takim jak Christopher Dresser i jego abstrakcyjnym czajnikom. W mniejszej skali sztućce Josefa Hoffmanna to świetny sposób na wprowadzenie modernizmu do codziennego życia, podczas gdy architektoniczna srebrna biżuteria – jak projekty Sophie Buhai – ożywia modernizm XX wieku poprzez noszoną rzeźbę.
Piękne w zakotwiczeniu swojego gustu w ruchu artystycznym jest to, że zmienia on wszystko. Nie jesteś zakupoholiczką. Jesteś kolekcjonerką. Nie zamieniasz jednej białej koszuli na drugą; podejmujesz przemyślane zobowiązanie wobec prostoty i jakości. Modernizm jest do tego szczególnie przydatny, ponieważ powściągliwość jest właśnie jego sednem. (Moja terapeutka może widzieć to inaczej. Z drugiej strony, jest jedną z najbardziej szykownych osób, jakie znam.)
Dla mnie modernizm jest również głęboko osobisty. Zawsze chciałem zbudować sposób myślenia, który ceni przemyślaną akumulację nad nagłą zmianą. Mniej, ale lepszych rzeczy – przedmiotów i ubrań, które są samowystarczalne, które można używać, nosić i z którymi można żyć przez dłuższy czas. W modzie to element, który nie próbuje robić wrażenia, a mimo to zawsze wygrywa. We wnętrzach to przestrzeń, światło i przedmiot, który naprawdę zasługuje na swoje miejsce.
[Dodaj do listy życzeń – lista produktów]
Te rzeczy są zawsze bardziej interesujące jako rozmowa niż monolog. Zapytałem więc kilka osób, którym ufam w kwestii gustu – i których odpowiedzi wiedziałem, że będą ciekawsze od moich – o podzielenie się swoimi przemyśleniami na temat tego miesiąca. Bettina Korek prowadzi Serpentine Galleries w Londynie od 2020 roku z rodzajem otwartego rygoru, który uważam za prawdziwie rzadki. Myśli o kulturze tak, jak najlepsi projektanci myślą o przestrzeni: to, co pomijasz, jest równie ważne jak to, co umieszczasz. Lily Atherton Hanbury, współzałożycielka Le Monde Béril (i absolwentka architektury na Uniwersytecie Pensylwanii), znam od lat. Jej oko do piękna jest takie, którego naprawdę nie można nauczyć. A Sophia Roe, stylistka i założycielka The Garment, wnosi coś, co uważam za cicho pociągające: wrażliwość, która jest zarówno instynktowna, jak i w pełni przemyślana. Za każdym razem, gdy z którąś z nich rozmawiam, uczę się czegoś nowego.
Czy istnieje jeden przedmiot, przestrzeń lub dzieło – stare czy nowe – które twoim zdaniem doskonale oddaje ducha modernizmu?
Lily Atherton Hanbury: Le Corbusier przychodzi mi na myśl jako pierwszy, ponieważ uczynił z modernizmu system wierzeń. Jego praca całkowicie zerwała z przeszłymi tradycjami i zasadami, ukształtowana przez szybko zmieniający się świat oraz stałą, rytualną naturę codziennego życia. Eleganckie, uproszczone formy inspirowane ruchem i epoką maszyn zostały przekształcone poprzez odnowione połączenie z naturą i ludzkim ciałem. Wierzył, że design może podnieść jakość życia. Gdybym miała wybrać jeden przykład, który to odzwierciedla, byłoby to Chandigarh. Było tak kompleksowe, stworzyło nowy język i wciąż wydaje się niezwykle aktualne.
Sophia Roe: Donald Judd. Jego praca ma znaczenie, ponieważ jest przemyślana. Myślę, że to sprawia, że jest trwała – nie narzuca się tobie. A prostota nie dotyczy tak naprawdę estetyki, jak ją dziś rozumiemy. Istnieje celowo, bez potrzeby dalszych wyjaśnień, i to jest wysoki standard.
Bettina Korek: Dla mnie to Serpentine Pavilion. Nie tylko jeden z nich, ale cały program. Baudelaire powiedział, że nowoczesność jest tym, co przemijające, ulotne i przypadkowe. Myślę, że właśnie tym jest Pawilon. Każdy z nich jest kompletnym dziełem, częścią serii, która nigdy się nie kończy. Co roku architekt, który nigdy nie budował w Wielkiej Brytanii, tworzy coś innego na trawniku Serpentine South. Ta otwartość i niekończąca się kontynuacja to dla mnie duch modernizmu. To nie styl – to ciągły eksperyment.
[Dodaj do listy życzeń – lista produktów]
Gdzie znajdujesz modernizm przenikający do twojej własnej pracy lub życia w sposób, który cię zaskakuje?
BK: Modernizm jest często opowiadany jako historia jednej osoby. Ja zaczęłam postrzegać go jako coś znacznie bardziej żywego i różnorodnego. Hans Ulrich Obrist często przywołuje Édouarda Glissanta, piszącego o tym, jak kultura powstaje poprzez kontakt między ludźmi, miejscami i tradycjami – nie jeden strumień, ale wiele łączących się ze sobą. Tam właśnie mieszka dla mnie modernizm. Naprawdę podobało mi się, że przed Artemis II, zapytany o swoje dziedzictwo, Reid Weissman powiedział: „Mam nadzieję, że zostaniemy zapomniani. Ponieważ jeśli nadejdzie wystarczająco dużo później, początek przestaje mieć znaczenie. Modernizm nie jest przybyciem – to rodzaj sztafety. Coś, co przekazujesz dalej."
SR: U mnie objawia się to poprzez ciągłe edytowanie – usuwanie, a nie dodawanie. Nawet w tym, jak się ubieram lub buduję obrazy, zaczynam od czegoś instynktownego, a potem odzieram to, aż poczuję, że jest szczere. Modernizm dotyczy funkcji i szczerości, co Duńczycy robią dobrze. Lubię, gdy jest miejsce na projekcję. I co dziwne, ta powściągliwość sprawia, że rzeczy wydają się bardziej intymne, ponieważ pozostawia przestrzeń do interpretacji.
LAH: Nie dziwi mnie, że nasz proces projektowy odnosi się do modernistycznych zasad. Ale może to podkreśla, że nicią przewodnią naszych kolekcji jest przekonanie, że design może kształtować to, jak żyjesz. Główną ideą Le Monde Beryl jest piękno w ruchu: buty, które dosłownie wspierają ludzkie ciało, gdy porusza się po świecie. Nasz pierwszy but był wzorowany na weneckim pantoflu gondoliera, z myślą, że podniesie on codzienne życie poprzez funkcjonalność.
[Lista produktów „Dodaj do listy życzeń"]
Jeśli ktoś chciałby wprowadzić odrobinę modernizmu do swojego życia, od czego sugerowałbyś zacząć?
SR: Modernizm potrzebuje przestrzeni do oddychania. Myślę, że ludzie często traktują go jako estetykę, ale tak naprawdę to sposób myślenia. Sprowadza się do edytowania – pozwolenia, by każdy przedmiot był użyteczny, miał trwałość i cel. To ściśle koresponduje z tym, jak minimalizm działa w modzie. Dobrze skrojona tkanina o idealnej wadze i wykończeniu przynosi swobodę. Modernizm jest podobnie ugruntowujący i uspokajający.
LAH: Spójrz na architekturę, budynki i to, jak przestrzenie są wykorzystywane w codziennym życiu. Studiowałam architekturę, ale nie pracuję z nią na co dzień – a jednak kształtuje ona tak wiele z tego, jak myślimy o naszych kolekcjach. Na przykład niedawno opracowaliśmy zakrzywiony obcas (w naszym Mica Mule) zainspirowany nieruchomymi budynkami zaprojektowanymi tak, by sprawiać wrażenie, że są w ruchu. Kiedy burzyłam mózgi, przyglądałam się uważnie Nithurst Farm Adama Richardsa.
BK: Możesz znaleźć coś wykonanego przez żyjącego twórcę. Myślę, że to jest nowe – reprezentuje czyjś pomysł na to, jak codzienna rzecz mogłaby wyglądać inaczej.
[Lista produktów „Dodaj do listy życzeń"]
**Często zadawane pytania**
Oto lista często zadawanych pytań na temat Eagle Eye on Modernism napisana naturalnym, konwersacyjnym tonem, z jasnymi i prostymi odpowiedziami.
**Pytania dla początkujących**
1. **Czym dokładnie jest Eagle Eye on Modernism?**
To skoncentrowany sposób patrzenia na modernistyczną sztukę, architekturę i design. Pomyśl o tym jak o założeniu lornetki, by dostrzec kluczowe idee, techniki i ukryte detale, które odróżniają modernizm od wcześniejszych stylów.
2. **Dlaczego powinienem interesować się modernizmem?**
Ponieważ zmienił wszystko. Modernizm zerwał ze starymi zasadami. Ukształtował wygląd naszych miast, mebli, logo, a nawet dzisiejszych stron internetowych. Zrozumienie go pomaga dostrzec, dlaczego rzeczy wyglądają tak, jak wyglądają.
3. **Jaka jest główna idea modernizmu?**
„Form follows function" (forma podąża za funkcją). Oznacza to, że cel przedmiotu lub budynku powinien determinować jego projekt, a nie dekoracja. Chodzi o bycie uczciwym, prostym i używanie nowych materiałów, takich jak stal, szkło i beton.
4. **Czy możesz podać prosty przykład?**
Oczywiście. Klasyczne modernistyczne krzesło jest smukłe, wykonane z metalu i skóry i nie ma żadnych dodatkowych rzeźbień czy ozdób. Porównaj to z wiktoriańskim krzesłem pełnym drewnianych zawijasów i aksamitu – to przeciwieństwo.
5. **Czy modernizm to to samo co sztuka nowoczesna?**
Nie do końca. Sztuka nowoczesna to szerokie określenie na sztukę tworzoną od lat 60. XIX wieku do lat 70. XX wieku. Modernizm to specyficzna filozofia w tym okresie, która ceni postęp, innowację i odrzucenie tradycji.
**Pytania średniozaawansowane i praktyczne**
6. **Jak rozpoznać modernistyczną architekturę „orlim okiem"?**
Szukaj:
* Płaskich dachów
* Dużych okien
* Otwartych planów pięter
* Braku ozdób
* Białych lub neutralnych kolorów
7. **Jaki jest największy błąd, jaki ludzie popełniają, patrząc na modernistyczną sztukę?**
Myślą, że to tylko bałagan lub że każdy mógłby to zrobić. Sztuka polega na zadaniu pytania:
