Zadaj sobie pytanie, kto jest obecnie najbardziej znanym żyjącym psychologiem, a prawdopodobnie odpowiesz: Esther Perel. Jej podcast, Where Should We Begin?, w którym w każdym odcinku rozmawia z jedną parą, pomagając jej przepracować kluczowy problem, ma setki tysięcy słuchaczy. Jej dwa wystąpienia TED – z 2013 roku „The Secret to Desire in a Long-Term Relationship” oraz z 2015 roku „Rethinking Infidelity” – zostały łącznie obejrzane ponad 40 milionów razy. Jednak to jej książka z 2006 roku, Mating in Captivity, bestseller New York Timesa, wyróżnia się jako jedno z jej najbardziej definiujących i najczęściej cytowanych dzieł. Wydana 20 lat temu i wznowiona w tym miesiącu, główna idea książki polega na tym, że utrzymanie pożądania w długotrwałym związku wymaga starannej równowagi między bliskością a, co kluczowe, odrębnością.
Jako osoba, która zawsze była wścibska i zafascynowana szczegółami relacji, od dawna jestem fanką twórczości Perel. Ale z jakiegoś powodu nigdy nie przeczytałam Mating in Captivity. Zastanawiałam się: czy ta książka wciąż ma sens dzisiaj, w dobie aplikacji randkowych i dziewczyn AI? Czy będzie dla mnie prawdziwa, jako dla queerowej kobiety? I czy w ogóle istniała potrzeba czytania książki, skoro tak wiele z myśli Perel stało się powszechną wiedzą dla każdego, kto śledzi 67-letnią psycholożkę – lub terapię par w ogóle?
Jak się okazuje, w 2026 roku wciąż można się wiele nauczyć z Mating in Captivity. Jej idee w ogóle się nie zestarzały – tak bardzo, że musiałam sprawdzić, czy nie pomyliłam oryginalnej daty publikacji. Oto więc wszystko, czego dowiedziałam się o długotrwałych związkach i długotrwałym pożądaniu z przełomowej książki Perel.
Wielu z nas dzieli się na dwa obozy: „romantyków” i „realistów”
Perel rozróżnia dwa typy ludzi. Romantycy nie zgadzają się na życie bez pasji („Przysięgają, że nigdy nie zrezygnują z prawdziwej miłości. To wieczni poszukiwacze, szukający osoby, przy której pożądanie nigdy nie zgaśnie”). Realiści są na przeciwnym biegunie („Mówią, że trwała miłość jest ważniejsza niż świetny seks, a pasja sprawia, że ludzie robią głupie rzeczy”).
Niezależnie od tego, gdzie jesteś, Perel twierdzi, że „oboje zgadzają się co do podstawowej idei, że pasja z czasem stygnie”. W rezultacie „oboje często są rozczarowani, ponieważ niewielu ludzi może być szczęśliwych na którymkolwiek z tych skrajności”. Zamiast tego musimy zaangażować się w „niekończący się taniec między zmianą a stabilnością”, gdzie pasja i stabilność z czasem rosną i opadają, nie zawsze w idealnej synchronizacji.
Bezpieczeństwo i pewność to iluzja
Lubimy myśleć, że w naszych długotrwałych związkach zbudowaliśmy pewien poziom pewności. Że znamy naszych partnerów na wylot i potrafimy przewidzieć ich zachowanie. Ale Perel sugeruje, że to tylko iluzja. Nigdy nie znamy naszych partnerów tak dobrze, jak nam się wydaje. „Czy wymieniając pasję na stabilność, nie zamieniamy po prostu jednej fantazji na drugą?” – pyta, wskazując, że każdy związek niesie ze sobą pewne ryzyko. I to właściwie dobrze. Musimy zaakceptować tę niepewność, ponieważ jeśli chcemy utrzymać pożądanie na dłuższą metę, Perel mówi, że „musimy być w stanie wnieść poczucie nieznanego w znajomą przestrzeń”.
Dobra intymność nie zawsze oznacza dobry seks
Panuje powszechne przekonanie – zarówno teraz, jak i w momencie wydania Mating in Captivity – że im lepsza intymność pary (czyli emocjonalna bliskość), tym lepsze będzie ich życie seksualne. Choć dla niektórych par to prawda, Perel argumentuje, że nie dotyczy to wszystkich. „Jak na ironię, to, co sprzyja dobrej intymności, nie zawsze sprzyja dobremu seksowi” – pisze. „Może się to wydawać sprzeczne z intuicją, ale w moim doświadczeniu terapeutki, zwiększona intymność emocjonalna często idzie w parze ze zmniejszonym pożądaniem seksualnym”. Zamiast tego lepiej byłoby postrzegać seks i intymność jako „równoległą narrację”.
Każdy powinien pielęgnować „tajemny ogród”
Perel dużo pisze o potrzebie stania się swoją własną osobą w związku i unikania zbytniego zlania się z partnerem – co jest pewnym sposobem na zabicie pożądania z czasem. „Zamiast zawsze dążyć do bliskości, twierdzę, że pary mogą lepiej radzić sobie, pielęgnując swoje odrębne ja” – pisze. W naszych związkach „kochamy się, dzielimy przestrzeń fizyczną i zainteresowania. Ale ‘istotny’ nie oznacza ‘wszystko’”. Innymi słowy, ważne jest rozwijanie poczucia własnego ja – nie tylko dla naszego dobra, ale także po to, by podtrzymać iskrę.
Rozmowa nie zawsze jest rozwiązaniem
Mamy tendencję do myślenia, że każdy problem w związku można rozwiązać poprzez rozmowę, aż znajdziemy rozwiązanie. Ale Perel argumentuje, że czasami mówimy za dużo i zapominamy o innych sposobach komunikacji – takich jak dotyk fizyczny czy działania. Ciągłe skupienie na komunikacji werbalnej, pisze, „minimalizuje znaczenie komunikacji niewerbalnej: robienia sobie miłych rzeczy, okazywania troski poprzez gesty czy wspólne realizowanie projektów w duchu współpracy”. W czasach, gdy możemy łączyć się na wiele sposobów, wskazuje, że „musimy honorować i doceniać sposoby, w jakie możemy sięgnąć i dotknąć drugiej osoby”.
Intymność nie jest stała
Byłoby miło, gdyby emocjonalna i fizyczna intymność w naszych związkach mogła zostać osiągnięta i trwać wiecznie. Ale Perel podkreśla, że to nierealistyczne. Zamiast tego pisze: „intymność nie jest monolitem; nie jest też zawsze spójna. Jest przerywana, ma się nasilać i słabnąć nawet w najlepszych związkach”. Choć może to brzmieć wyczerpująco, w rzeczywistości może być wyzwalające. Etapy to tylko etapy; suchy okres nie oznacza, że związek jest skazany na porażkę.
Zdrowe życie seksualne jest dobre dla dzieci
W książce Perel opowiada o rodzicach, którzy przychodzą do niej jako pacjenci i opisują, jak poświęcają wszystko wychowaniu dzieci – zabawy, pieczenie, sport. Znalezienie czasu dla siebie jako para wywołuje u nich poczucie winy, jakby zaniedbywali swoje dzieci. Ale Perel argumentuje, że wręcz przeciwnie, utrzymywanie zdrowego życia seksualnego jest zawsze dobre dla rodzicielstwa. „Dzieci, które widzą swoich głównych opiekunów swobodnie wyrażających uczucia (dyskretnie, w odpowiednich granicach), częściej akceptują seksualność ze zdrową kombinacją szacunku, odpowiedzialności i ciekawości, na jaką zasługuje” – pisze. „Cenzurując naszą seksualność, ograniczając nasze pragnienia lub całkowicie się ich wyrzekając, przekazujemy nasze zahamowania w nienaruszonym stanie następnemu pokoleniu”.
Seks nie musi być tak poprawny politycznie jak nasze codzienne życie
W codziennym życiu większość z nas popiera równość, potępia przemoc i stara się żyć w sposób odzwierciedlający nasze wartości i etykę. I chociaż seks zawsze powinien być zgodny i etyczny, świat fantazji i zabawy pozwala na poczucie przekroczenia, które poza tą przestrzenią moglibyśmy odrzucić. „Poetyka seksu jest często politycznie niepoprawna” – pisze Perel – „rozkwita w grach władzy, odwróceniu ról, nieuczciwych przewagach, władczych żądaniach, uwodzicielskich manipulacjach i subtelnych okrucieństwach”. To, zdaniem Perel, nie jest powodem do strachu. „Wierzę, że nacisk na egalitarny seks – oczyszczony z wszelkich przejawów władzy, agresji i przekroczenia – jest sprzeczny z erotycznym pożądaniem zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet”.
Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań oparta na ośmiu prawdach o długotrwałym pożądaniu z książki Esther Perel Mating in Captivity
Pytania dla początkujących
1 Co Esther Perel ma na myśli, mówiąc, że miłość i pożądanie nie zawsze idą w parze
Odpowiedź Ma na myśli to, że uczucia, które czynią związek bezpiecznym, mogą czasami zabić ekscytację i tajemniczość napędzającą pożądanie. Możesz kogoś głęboko kochać, ale nie czuć pociągu seksualnego w tym samym momencie.
2 Czy to normalne tracić pożądanie do partnera, mimo że wciąż go kocham
Odpowiedź Tak, to bardzo częste. Perel argumentuje, że jest to naturalne napięcie w długotrwałych związkach. Wyzwaniem nie jest postrzeganie tego jako oznaki, że związek jest zepsuty, ale jako normalną część równoważenia intymności z indywidualnością.
3 Jaka jest główna idea książki Mating in Captivity
Odpowiedź Główną ideą jest to, że współczesne związki często zmagają się z równoważeniem potrzeby bezpieczeństwa z potrzebą ekscytacji i tajemniczości. Pożądanie często wymaga poczucia przestrzeni i odrębności, co może wydawać się zagrażające dla intymności.
Pytania zaawansowane – głębsze
4 Jak zbyt duża bliskość może zaszkodzić pożądaniu
Odpowiedź Pożądanie potrzebuje odrobiny dystansu i tajemniczości. Kiedy para staje się całkowicie zlana – znając każdą myśl, uczucie i harmonogram – nie ma żadnej inności, która mogłaby wzbudzić ciekawość. Perel mówi, że erotyzm potrzebuje luki między dwojgiem ludzi, aby stworzyć napięcie i oczekiwanie.
5 Czym jest „cień trzeciego” w twórczości Perel
Odpowiedź To idea, że pożądanie często potrzebuje trzeciego elementu, aby je rozpalić. Nie musi to być inna osoba. Może to być wspólny projekt, twórcza pasja, poczucie zabawy lub część ciebie, której twój partner nie zna w pełni. Ta trzecia rzecz wnosi energię i nowość z powrotem do związku.
6 Mój partner i ja mamy świetną komunikację, ale nasze życie seksualne jest nudne. Dlaczego