W pewien nieprzewidywalny poranek w Miami – taki, gdzie przebłyski słońca przeplatają się z ulewnymi deszczami – Learner Tien schronił się głęboko w Hard Rock Stadium. To dom Delfinów, miejsce Grand Prix Formuły 1, a na razie także Miami Open. Tien, ubrany w tenisowe spodenki i oversizową białą koszulkę, która niemal pochłania jego drobną sylwetkę, je omlet z zawodniczej stołówki. Wygląda, jakby ktoś zapomniał o jego szpinaku. Ale bez obaw – 20-letni cudowny tenisista, pierwsze pokolenie Amerykanina ze spokojnych podnóży Orange County w Kalifornii, nie jest typem, który narzeka. Zjada śniadanie łapczywie, bez słowa.

Kilka godzin później, na kortach treningowych, Iva Jovic – kolejne dziecko imigrantów z Południowej Kalifornii – wykorzystuje przerwę w deszczu, by przygotować się do meczu pierwszej rundy drugiego etapu (po Indian Wells) tak zwanego Sunshine Double w tourze zawodowym. Jovic, mająca zaledwie 18 lat, wspina się w czołowej dwudziestce WTA po udanym występie w Australian Open, gdzie została najmłodszą Amerykanką, która dotarła do ćwierćfinału od czasów Venus Williams w 1998 roku. W sporcie, gdzie młode gwiazdy są często pieczołowicie kształtowane i trenowane od okresu dojrzewania, czasem niechętnie, Jovic wyróżnia się. Jest wyluzowaną, dobrze przystosowaną córką serbskiego ojca i chorwackiej matki, a tenisa nie traktowała poważnie aż do 13. roku życia, kiedy pandemia uczyniła go bardziej praktycznym niż sporty drużynowe, takie jak piłka nożna.

„Nie zrobiłam niczego szczególnego" – mówi płasko jej matka, Jelena, gdy obserwujemy Jovic, w pastelowym, dwuczęściowym stroju Y-3, grającą seta treningowego przeciwko Victorii Mboko, 19-letniej wschodzącej gwieździe z Kanady. Czysta umiejętność uderzania piłki przez Jovic – Andy Roddick powiedział, że ma „siłę, której nie można nauczyć" – pokazuje jej naturalne dary do wyczucia czasu, precyzji i koordynacji wzrokowo-ruchowej. Kiedy deszcz zaczyna padać ponownie, chowam się pod trybuny z Jeleną i jej mężem Bojanem, myśląc, że Jovic może do nas dołączyć po treningu, by porozmawiać. „Cóż – jestem pewien, że Iva będzie chciała kontynuować" – mówi Bojan, który przeprowadził się z Belgradu do USA w 2003 roku.

Jovic podczas Cincinnati Open w 2025 roku.
Zdjęcie: Getty Images

Obecnie to szczególnie mocny czas dla amerykańskiego tenisa, z czterema mężczyznami i pięcioma kobietami w światowej czołowej dwudziestce – a Jovic i Tien są najmłodszymi zawodnikami, którzy wdarli się do tej elitarnej grupy. Spędź trochę czasu wśród komentatorów tenisa, a usłyszysz, jak oboje są często wymieniani jako jedni z najbardziej obiecujących nowicjuszy tego sportu. W Indian Wells w marcu, gdzie Tien dotarł do ćwierćfinału, zanim przegrał z Jannikiem Sinnerem, numer jeden na świecie przyznał, że jest pod wrażeniem, jak szybko Tien zrobił sobie nazwisko w zaledwie jednym sezonie w tourze. Miesiąc wcześniej, podczas Australian Open, Alexander Zverev, numer trzy na świecie (jeden z pięciu graczy z czołowej dziesiątki, których Tien pokonał), zauważył ogromny potencjał Tiena i zastanawiał się, dlaczego mainstream jeszcze tego nie dostrzegł. „Ludzie dużo mówią o innych graczach w jego wieku, ale znacznie mniej o nim" – powiedział Zverev – „podczas gdy w rzeczywistości to on osiąga wyższy poziom."

Tien jednak zachowuje zdrowy dystans do szumu. „Niesamowicie jest to słyszeć" – mówi o pochwałach i wysokich oczekiwaniach, które go spotykają. „Ale w mojej głowie potencjał tak naprawdę nic nie znaczy, dopóki go nie zrealizujesz." W swoim pierwszym sezonie w tourze, mówi mi Tien, ambicja zbyt często szkodziła jego dobremu samopoczuciu. „Byłem w Rzymie, byłem w Genewie, byłem w Madrycie, grając we wszystkich tych niesamowitych turniejach w tych wspaniałych miastach" – mówi – „i nie byłem w stanie naprawdę się tym cieszyć, ponieważ porażki wydawały mi się kwestią życia i śmierci." Od tego czasu świadomie stara się spokojniej radzić sobie z presją touru – choć przyznaje, że nie zawsze jest to łatwe. Większość tych miast pozostaje nieodkryta. „Po prostu czuję, że jeśli nie gram w tenisa" – kontynuuje – „marnuję część swojego życia – ale spróbuję wyjść i zobaczyć więcej świata."

Jovic, najmłodsza zawodniczka w czołowej setce WTA, przykuła uwagę samego Novaka Djokovicia, zawodnika, którego ubóstwiała od dzieciństwa. „To była rodzinna sprawa" – mówi mi, zauważając, że jej rodzice, podobnie jak Djoković, dorastali w chaosie ogarniętej wojną Serbii. „Wszyscy siadaliśmy i kibicowaliśmy mu, oglądaliśmy wszystkie jego mecze." Bojan i Jelena, oboje farmaceuci, byli małomówni na temat trudnych warunków, które skłoniły ich do imigracji do Stanów Zjednoczonych. „Ale kiedy weszłam w wiek nastoletni" – mówi Jovic – „zaczęłam zadawać więcej pytań. Skąd pochodzicie? Jak było? A oni po prostu mówili o tym w normalny sposób, jak: 'Tak, byliśmy w domu, może spadnie bomba, może nie.'" Jovic robi pauzę, zerkając na rodziców rozmawiających z jej agentami w holu hotelu. „Nie mieli wiele, ale bardzo ciężko pracowali" – dodaje. „Myślę, że ta perspektywa czyni mnie bardziej zdeterminowaną, by nie zmarnować tej szansy."

Djoković, którego Jovic poznała w zeszłym roku na Wimbledonie, stał się dla niej kimś w rodzaju starszego brata. Doradza jej, jak radzić sobie z wymaganiami touru i zachęca ją do prowadzenia dziennika, medytacji i rozwijania umysłu wraz z tenisem. „Oni piszą do siebie SMS-y" – mówi Bojan z uśmiechem. Później, gdy pytam Jovic o ich przyjaźń, jej policzki czerwienieją. „Przyjaźń – to mocne słowo" – mówi, starając się nie wyolbrzymiać swojej więzi z 24-krotnym mistrzem Wielkiego Szlema. „Ale kontaktuję się z nim, jeśli potrzebuję rady."

Trzeba przyznać, że Jovic wydaje się niezwykle wolna od ciężaru swojego sukcesu i presji zawodowego tenisa. Nie zwraca zbytniej uwagi na nękanie w internecie; marzy o zakupie motorówki i może pójściu na studia prawnicze. A teraz, gdy jest prawdziwą kandydatką do wielkich tytułów, mówi z odświeżającą szczerością o czasami bezwzględnej naturze ścisłej czołówki sportu. „W tenisie z pewnością istnieje hierarchia" – mówi. „Kiedy wchodzisz do szatni pierwsze kilka razy, wiele osób nie odzywa się do ciebie – 'Kim ona jest? Co ona tu robi?' Pierwsze sześć miesięcy nie było dla mnie łatwe." Ale gdy zrobiła sobie nazwisko, dynamika w szatni złagodniała.

Tien podczas tegorocznego Australian Open.
Zdjęcie: Getty Images

Dla obojga zawodników pewien spokój był atutem. Wystarczy popatrzeć na Tiena przez kilka minut – nawet głęboko w piątym secie meczu Wielkiego Szlema – a zobaczysz, jak wybucha szerokim, chłopięcym uśmiechem. „Nie wznoszę się zbyt wysoko, nie spadam zbyt nisko" – mówi. „A w tenisie niewiele możesz kontrolować, gdy grasz przeciwko komuś innemu." Z pewnością pomaga fakt, że w narożniku Tiena jest Michael Chang, jeden z największych rozwiązywaczy problemów w tym sporcie. Chang miał zaledwie 17 lat, gdy zszokował ówczesnego lidera rankingu Ivana Lendla podczas French Open w 1989 roku, ogłaszając się kolejną wielką gwiazdą tenisa. Odkąd został pełnoetatowym trenerem Tiena zeszłego lata, Chang odkrył, że mają ze sobą wiele wspólnego – od azjatycko-amerykańskiego pochodzenia (rodzice Tiena wyemigrowali z Wietnamu, Changa z Tajwanu) i wspólnej wiary chrześcijańskiej po umiejętność rekompensowania fizycznych ograniczeń sprytną taktyką. Tien ma oficjalnie 180 cm wzrostu, podczas gdy Chang ma tylko 175 cm.

„Nigdy nie byłem w stanie zdominować przeciwników siłą na korcie" – mówi mi Chang – „ale znajdowałem sposoby, by przemyśleć mecze, i to jest coś, co Learner robi bardzo, bardzo dobrze." Chang szybko zauważa, że imię Tiena, zainspirowane pracą jego matki Huyen jako nauczycielki matematyki, jest szczególnie trafne, biorąc pod uwagę, jak szybko się uczy. Pochłania ogromne ilości informacji. (Siostra Tiena, Justice, lat 24, została nazwana na cześć ich ojca, Khuonga, który jest prawnikiem.) „Jest jak gąbka" – dodaje Chang. „Kiedy ktoś ma taki napęd, to jest po prostu coś innego."

Można by to przypisać trudnym do zdefiniowania cechom, które odróżniają elitarnych sportowców od reszty z nas – albo może to po prostu sposób rodziny Tienów. „Moi rodzice zawsze mówili mi, że musisz być w czymś dobry" – mówi Tien. „Wybierz coś, co naprawdę lubisz" – powiedzieli – „ale nie zadowalaj się byciem przeciętnym."

W tej historii: fryzury autorstwa Autumn Suna Rich; makijaż autorstwa Mariana Pineda; manicure autorstwa Sherwin Hora; krawiectwo autorstwa Olga Meverden.

Wyprodukowano przez Studio Escamillo.

**Często zadawane pytania**
Oto lista często zadawanych pytań dotyczących Next Up Wimbledon: Spotkanie z wschodzącymi gwiazdami amerykańskiego tenisa Ivą Jovic i Learnerem Tienem.

**Pytania ogólne/definicyjne**

**P: Czym jest Next Up Wimbledon?**
O: To specjalny artykuł lub reportaż, który skupia się na dwóch młodych amerykańskich tenisistach, Ivie Jovic i Learnerze Tienie, rywalizujących na Wimbledonie. Sprawdza, jak sobie radzą i jaka jest ich droga jako wschodzących gwiazd.

**P: Kim są Iva Jovic i Learner Tien?**
O: To utalentowani młodzi amerykańscy tenisiści, którzy zyskali uznanie w turniejach juniorskich i zawodowych. Są uważani za następne pokolenie amerykańskiego talentu tenisowego.

**P: Czy to dokument, czy artykuł pisany?**
O: To prawdopodobnie artykuł, segment wideo lub odcinek podcastu wyprodukowany przez media sportowe, aby zwrócić uwagę na tych zawodników podczas Wimbledonu.

**P: Dlaczego Iva Jovic i Learner Tien są przedstawiani razem?**
O: Oboje są obiecującymi amerykańskimi juniorami o podobnych trajektoriach kariery. Reportaż ma na celu pokazanie głębi młodego amerykańskiego talentu, który przebija się na wielką scenę.

**Pytania dla początkujących**

**P: Nie wiem zbyt wiele o tenisie. Czy to zrozumiem?**
O: Tak. Reportaż jest przeznaczony dla ogólnych fanów sportu. Wyjaśni, kim są, jak się tu znaleźli i co czyni ich ekscytującymi, bez wymagania głębokiej wiedzy tenisowej.

**P: Czy grają w głównym turnieju Wimbledonu?**
O: Prawdopodobnie jeszcze nie w głównej drabince. Prawdopodobnie biorą udział w juniorskim Wimbledonie lub ewentualnie w kwalifikacjach do głównego turnieju. Reportaż sprawdza ich postępy.

**P: Ile lat mają Iva Jovic i Learner Tien?**
O: Oboje są nastolatkami. Iva Jovic ma 16 lat, a Learner Tien 18 lat. Są uważani za bardzo młodych jak na zawodowy tenis.

**P: Co czyni ich wschodzącymi gwiazdami?**
O: Wygrały ważne tytuły juniorskie i pokazali, że potrafią rywalizować ze starszymi, bardziej doświadczonymi zawodnikami. Są na drodze do zostania czołowymi profesjonalistami.

**Pytania zaawansowane/szczegółowe**