W późnych latach 90. bystrooka Leslie Fremar – która po zaledwie sześciu miesiącach została awansowana na pierwszą asystentkę Anny Wintour – znalazła się w sytuacji, w której mogła zatrudnić zastępczynię. Kilka lat później, czytając wczesny egzemplarz Diabeł ubiera się u Prady, zdała sobie sprawę, że została opisana w książce.

„Ona to ja – jestem Emily” – mówi Fremar w rozmowie z Chloe w tym tygodniu w odcinku The Run-Through with Vogue. „Chyba nigdy tak naprawdę o tym nie mówiłam”.

Obecnie stylistka niektórych z największych gwiazd Hollywood – przede wszystkim Charlize Theron, swojej wieloletniej współpracowniczki – Fremar wspomina, jak onieśmielające były jej wczesne dni w Vogue. „Przekazano mi zasady: nie mogłam jeść przy biurku. Nie można było nawet iść do toalety, bo jedna z asystentek zawsze musiała być na miejscu” – mówi.

Kiedy objęła stanowisko pierwszej asystentki, Fremar nieco złagodziła zasady – trzymała nawet parę Birkenstocków pod biurkiem. „Myślę, że [Anna] wiedziała, że to zrobię” – mówi. „Nie wiem, czy dałabym radę przetrwać cały dzień na obcasach”. Przekazała też swojej młodszej asystentce kilka celnych rad: „Milion dziewczyn zabiłoby za tę pracę” – wspomina, że powiedziała – i nadal podtrzymuje to stwierdzenie.

Kiedy Lauren Weisberger opublikowała powieść, Fremar przyznaje, że poczuła się zdradzona. „Nigdy o tym nie rozmawiałyśmy – nie odezwałyśmy się do siebie po jej odejściu”. Mimo to mówi, że nie żywi urazy. Zapytana, co by powiedziała, gdyby dziś rozmawiały, Fremar odpowiada rzeczowo: „Nie ma nic do powiedzenia”.

Inne aspekty jej doświadczeń w Vogue budzą mniej mieszane uczucia. Ponad 25 lat po pracy jako asystentka Fremar otrzymała telefon od Wintour z niezwykłą propozycją: stylizacji okładki Vogue z byłą wiceprezydent Kamalą Harris. „Robię to od ponad 20 lat i stylizowałam wiele międzynarodowych okładek, ale nigdy amerykańskiego Vogue” – mówi. „To był prawdziwy moment zamknięcia koła – i prawdopodobnie mój największy powód do dumy”.



Często zadawane pytania
Oto lista najczęściej zadawanych pytań dotyczących ekskluzywnego wywiadu z Leslie Fremar, który ujawnia prawdziwą inspirację stojącą za Diabeł ubiera się u Prady



Pytania dla początkujących



1 O czym jest ekskluzywny materiał „Prawdziwa Emily mówi”

To wywiad, w którym Leslie Fremar – prawdziwa asystentka, która zainspirowała postać Emily – dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy dla redaktor naczelnej Vogue, Anny Wintour, w epoce, która zainspirowała książkę i film



2 Kim jest Leslie Fremar

To stylistka gwiazd, która pracowała jako asystentka Anny Wintour w Vogue w późnych latach 90. Jej praca i osobowość stały się podstawą postaci Emily Charlton w Diabeł ubiera się u Prady



3 Czy Diabeł ubiera się u Prady to prawdziwa historia

Książka jest fikcyjną wersją własnych doświadczeń autorki Lauren Weisberger jako asystentki Anny Wintour. Prawdziwa rola Leslie Fremar pomogła ukształtować postać Emily, ale film nie jest dokumentem



4 O jakiej epoce opowiada Leslie

Mówi o późnych latach 90. i wczesnych 2000. – szczycie złotej ery magazynów mody przed erą mediów społecznościowych, kiedy drukowane magazyny rządziły, a wymagania wobec asystentek były słynnie intensywne



5 Czy Leslie Fremar naprawdę powiedziała „Nie mogę jechać do Paryża”

Nie. Ta kwestia została stworzona na potrzeby filmu. Leslie mówi, że była o wiele bardziej ambitna i zrobiłaby wszystko, aby pojechać do Paryża



Zaawansowane pytania zza kulis



6 Jak Leslie Fremar ocenia filmowe przedstawienie asystentek

Uważa je za bardzo zabawne i zgodne z duchem prawdy, ale zauważa, że prawdziwe asystentki były jeszcze bardziej zaradne i mniej dramatyczne. Mówi, że film doskonale oddał atmosferę presji



7 Jakie konkretne szczegóły z życia Leslie trafiły do postaci Emily

Intensywne skupienie na wadze, rywalizacyjny zapał i ciągły strach przed porażką. Leslie potwierdza też, że asystentki naprawdę nazywały się nawzajem Emily, aby dezorientować szefów



8 Czy Anna Wintour kiedykolwiek przeczytała książkę lub obejrzała film

Tak. Leslie mówi, że Anna obejrzała film i uznała go za zabawny. Anna publicznie stwierdziła, że uważa książkę za