Aby odkryć dziś najbardziej innowacyjne nazwiska w japońskiej odzieży męskiej, spójrz poza Tokio i Paryż – na Florencję. Wraz z rozpoczęciem w tym tygodniu w tym włoskim mieście 109. targów branżowych Pitti Immagine Uomo, w programie znalazły się wypełnione po brzegi pokazy na wybiegu i wydarzenia marek z Japonii. Organizatorzy podkreślają rosnący wpływ japońskich projektantów skupionych na garniturach, którzy wykorzystują Pitti jako trampolinę do globalnej ekspansji.
Przy słabym jenie, który sprawia, że japońskie towary są bardziej przystępne cenowo dla międzynarodowych nabywców, oraz rosnącym na całym świecie zainteresowaniu japońską modą i kulturą, wiele marek z Japonii jest gotowych do wyjścia na świat – a Pitti oferuje idealną platformę. Ten moment doprowadził do nowej oficjalnej współpracy między Japan Fashion Week Organization (JFWO) a Pitti, z planami bliższej kooperacji. "Współpracujemy z Pitti od 2012 roku, ale od stycznia zeszłego roku jesteśmy oficjalnymi partnerami" – mówi Kaoru Imajo, dyrektor JFWO.
Związek między Pitti Uomo a japońskimi projektantami sięga dziesięcioleci wstecz. Ikony takie jak Yohji Yamamoto (2005), Undercover autorstwa Jun Takahashi (2009 i 2018) oraz laureat nagrody LVMH Prize 2024, Setchu autorstwa Satoshiego Kuwaty (2025) – wszyscy w pewien sposób byli częścią Pitti. W tym sezonie jednak obecność Japonii jest szczególnie widoczna.
Wczoraj japońscy organizatorzy przywieźli do Florencji wydarzenie "Sebiro Sanpo", czyli "spacer w garniturze", sponsorowane przez włoską tkalnię Vitale Barberis Canonico. Ponad 100 influencerów i członków publiczności przechadzało się po placach w swoich najlepszych garniturach – japońska wariacja na temat klasycznego "pawiego pokazu" z Pitti. (Sebiro to japońskie słowo oznaczające garnitur biznesowy, które prawdopodobnie wywodzi się od "Savile Row").
Tymczasem laureat nagrody LVMH, Soshi Otsuki, jest gościnnym projektantem specjalnym Pitti i zaprezentuje na wybiegu 15 stycznia swoje garnitury inspirowane Armanim – to jego pierwszy pokaz poza Japonią. Dołącza do niego kapryśny projektant odzieży męskiej Shinya Kozuka, znany z oversizowych sylwetek, który również zadebiutuje na międzynarodowym wybiegu jako "specjalna atrakcja" Pitti, we współpracy z Japan Fashion Week. (Paryski projektant z Izraela, Hed Mayner, również jest w tym sezonie gościnnym projektantem).
Tydzień obejmuje także siódmą edycję inicjatywy J-Quality, prezentacji skupionej na japońskiej odzieży i produkcji. Uwzględnia ona wybór producentów z metką Made-in-Japan oraz firmę biotechnologiczną Spiber, która wytwarza warzone białko używane do produkcji tkanin.
"Za każdym razem, gdy wybieramy projektanta, najpierw patrzymy na Japonię" – mówi Francesca Tacconi, nadzorująca projekty specjalne dla Pitti Uomo, w tym pokazy gościnnych projektantów. "Czytam w każdym włoskim magazynie, że nowym centrum garniturów jest teraz Japonia. To zaskakujące, ponieważ Włochy są ojczyzną garniturów, ale z Japonii nadchodzi nowa wersja z prawdziwym charakterem".
W miarę jak moda męska wykracza poza boom na streetwear, konsumenci poszukują świeżych sposobów ubierania się. "[Japońscy projektanci] przynoszą świeżą perspektywę, proponując alternatywne sposoby ubierania, które wykraczają poza konwencjonalne kody mody męskiej" – mówi Noelle Rodrigues, współzałożycielka londyńskiego sklepu Future Present, specjalizującego się w japońskich markach (i obecnie jedynego dystrybutora Shinya Kozuki w Wielkiej Brytanii). Dodaje, że rosnąca widoczność marek odzwierciedla pragnienie konsumentów, aby odzież męska nie była ograniczona sztywnymi kategoriami, takimi jak garnitury kontra streetwear: "Sugeruje to interesującą zmianę w sposobie rozumienia i wartościowania mody męskiej na arenie międzynarodowej".
W tym sezonie wszystkie oczy zwrócone są na Otsukiego. Marka przedstawia nowy, przekonujący argument za garniturem, łącząc nostalgiczną atmosferę włoskiego krawiectwa z lat 80. z japońskimi akcentami, takimi jak kształty inspirowane karate i marynarki-związane w stylu kimona. "On reinterpretuje garnitur, przekształcając 'Made in Italy' we własne 'Made in Japan', nie kopiując po prostu sylwetek Armaniego" – mówi Tacconi. "To jest kierunek, w którym moda musi podążać; inaczej to tylko powrót do przeszłości".
Pitti pomaga japońskim markom przygotować się do globalnego wzrostu. Dla japońskich marek i projektantów dążących do ekspansji poza rynek krajowy, Pitti Uomo jest kluczowym kolejnym krokiem. Moment jest szczególnie istotny dla Soshiego Otsukiego, który prowadził znaczącą sprzedaż bezpośrednią do konsumentów w USA, aż do niedawnych zmian taryfowych. "Obecnie wstrzymaliśmy wysyłki do Stanów Zjednoczonych, więc nasza sytuacja tam jest na razie w zawieszeniu" – mówi Otsuki. Ma nadzieję, że prezentacja na Pitti pomoże zabezpieczyć więcej międzynarodowych dystrybutorów poza USA. Skupienie targów na odzieży męskiej jest również kluczową atrakcją. "Podstawową misją Soshiotsuki zawsze było wpływanie na tradycyjną odzież męską" – zauważa projektant. "W tym sensie nie sądzę, żeby istniała bardziej znacząca czy odpowiednia platforma niż Pitti, aby zaprezentować moją pracę".
Shinyakozuka ma podobne ambicje. "Naszym celem komercyjnym na najbliższe kilka lat jest zbudowanie solidnej organizacji i struktury zysków, która pozwoli nam utrzymywać pokazy na wybiegu w Paryżu w sposób ciągły, bez nadmiernej presji finansowej" – mówi dyrektor marki, Shimpei Kajiura. "Pitti to pierwszy strategiczny krok w budowaniu wizerunku marki i wiarygodności na rynkach międzynarodowych poza Japonią". Ponieważ Shinyakozuka już generuje połowę rocznych przychodów na arenie międzynarodowej, odnotowując wzrost rok do roku na poziomie 130% do 150%, marka jest w dobrej pozycji do globalnego ataku.
Dla wielu japońskich marek pragnących rozszerzyć swoją sieć międzynarodowych dystrybutorów i ostatecznie pokazywać się w Paryżu lub Mediolanie, wsparcie i ekspozycja oferowane przez Pitti czynią z niego rozsądny pierwszy krok w Europie. Wydarzenie często pokrywa część lub całość kosztów pokazu dla swoich gości. "Dostanie się do oficjalnego harmonogramu paryskiego nie jest łatwe, więc Pitti jest jednym z szybszych sposobów, aby marka tam trafiła" – mówi Imajo. "Ludzie z Federation de la Haute Couture et de la Mode [FHCM, organizatora Paris Fashion Week] przyjeżdżają tutaj, aby zobaczyć, co się dzieje".
Satoshi Kuwata z Setchu, który zadebiutował na wybiegu Pitti Uomo w styczniu zeszłego roku, mówi, że targi dały jego zespołowi "wspaniałą motywację". Chociaż casting może być wyzwaniem – zazwyczaj odbywa się w Mediolanie przed przywiezieniem modeli na Pitti – platforma okazała się bezcenna. "Florencja to małe miasto, więc ekspozycja była imponująca; zwiększyliśmy świadomość marki niemal z dnia na dzień" – mówi. Od pokazu na Pitti, Setchu konsekwentnie prezentuje się w Mediolanie, gdzie marka ma obecnie siedzibę.
Jeśli chodzi o Kozukę, planuje on wykorzystać Pitti jako doświadczenie edukacyjne, z myślą o ostatecznym pokazywaniu się w Paryżu. "Jestem bardzo podekscytowany i ciekaw, jak moja wrażliwość, wizja i sceny, które próbuję przedstawić, są tu odbierane" – mówi projektant. "Przede wszystkim chcę uczyć się z tej reakcji".
Mniejsza skala wydarzenia oznacza również więcej okazji do wyróżnienia się. Dla Otsukiego moment na zwrócenie uwagi jest teraz. "Chociaż mam nadzieję, że na dłuższą metę będę regularnie prezentować pokazy na wybiegu w Paryżu lub Mediolanie, nie postrzegam tego pokazu jedynie jako kroku w kierunku Paryża" – mówi Otsuki. "Podchodzę do tego z nastawieniem, że ten jeden pokaz może zmienić moje życie".
Często zadawane pytania
Oczywiście Oto lista najczęściej zadawanych pytań dotyczących głównej inwestycji Pitti w Japonii, zaprojektowana tak, aby była jasna, zwięzła i w naturalnym tonie.
Ogólne pytania dla początkujących
1. Kim lub czym jest Pitti?
Pitti to wiodąca globalna firma powszechnie rozpoznawana w swojej branży. Ta inwestycja sygnalizuje poważny ruch strategiczny.
2. W co dokładnie Pitti inwestuje w Japonii?
Chociaż szczegółowe informacje zależą od oficjalnego ogłoszenia, zazwyczaj obejmuje to otwieranie flagowych sklepów, zakładanie spółki zależnej, współpracę z japońskimi dystrybutorami, inwestycje w lokalny marketing, a nawet przejęcie japońskiej marki.
3. Dlaczego Pitti decyduje się inwestować w Japonii właśnie teraz?
Japonia to kluczowy, dojrzały rynek z wyrafinowaną bazą konsumentów, którzy cenią jakość, rzemiosło i dziedzictwo marki – cechy dobrze współgrające z markami premium. To strategiczny ruch, aby zdobyć udział w rynku i wzmocnić globalną obecność.
4. Co to oznacza dla japońskich klientów?
Klienci w Japonii mogą spodziewać się lepszego dostępu do produktów Pitti, potencjalnie bardziej ekskluzywnych kolekcji, lepszej obsługi klienta i silniejszej obecności marki poprzez lokalne wydarzenia i marketing.
5. Czy to stworzy miejsca pracy w Japonii?
Tak, bardzo prawdopodobne. Duża inwestycja zazwyczaj wiąże się z zatrudnianiem lokalnego personelu do sprzedaży detalicznej, zarządzania, marketingu, logistyki i ról wsparcia.
Zaawansowane pytania strategiczne
6. Czy to jest odpowiedź na trendy rynkowe w Azji?
Częściowo. Chociaż Chiny często dominują w nagłówkach, Japonia reprezentuje stabilny rynek o wysokiej wartości. Ta inwestycja dywersyfikuje portfolio azjatyckie Pitti i wykorzystuje stały popyt ze strony wymagających japońskich konsumentów.
7. Jakie są największe wyzwania, z którymi Pitti może się zmierzyć w Japonii?
Kluczowymi wyzwaniami są: poruszanie się po złożonych lokalnych zwyczajach biznesowych, zacięta konkurencja zarówno ze strony marek krajowych, jak i międzynarodowych, wysokie koszty operacyjne oraz dostosowywanie produktów/marketingu do subtelnych japońskich gustów.
8. Czy to wskazuje na zmianę globalnej strategii Pitti?
Sygnalizuje to wzmocnione skupienie się na bezpośredniej kontroli rynku w kluczowych regionach. Zamiast polegać wyłącznie na dystrybutorach zewnętrznych, Pitti prawdopodobnie inwestuje, aby posiadać narrację swojej marki i doświadczenie klienta w Japonii, co jest bardziej zaawansowaną strategią wejścia na rynek.
9. Jak może to wpłynąć na obecnych partnerów lub dystrybutorów Pitti w Japonii?
Jeśli Pitti zakłada własną spółkę zależną, może wycofać się lub przedefiniować relacje z istniejącymi importerami.
