Kiedy pielęgnujesz i wspierasz lokalny talent w nadziei, że odniesie światowy sukces, jak czerpać korzyści z jego osiągnięć? To wyzwanie, przed którym stoi Japan Fashion Week Organization (JFWO) w tym sezonie, gdy Rakuten Fashion Week Tokyo próbuje określić swoją rolę jako platformy startowej dla wschodzących projektantów, którzy coraz częściej idą dalej. Wielu z największych nazwisk albo pomija oficjalny harmonogram, albo pokazuje za granicą, przez co wydarzenie musi szukać innych sposobów na pozostanie istotnym. Mimo to tydzień pozostaje solidnym miejscem do wypatrywania nowych talentów, ponieważ świeżo upieczeni projektanci wkraczają na scenę fashion week dzięki połączeniu programów nagród i nowego nacisku na ekspansję międzynarodową. Oto przegląd tego, co przegapiłeś w tym tygodniu.

Czytaj więcej: 5 wschodzących projektantów o prowadzeniu marki w Japonii, autor: Ashley Ogawa Clarke

Egzodus poza harmonogramem

Na głównym harmonogramie przez sześć dni odbyło się 27 pokazów, ale wielu czołowych lokalnych projektantów z Tokio zabrakło. Wybrali oni prezentację kolekcji w formie lookbooków lub zorganizowali pokazy poza harmonogramem wcześniej w sezonie, zwykle aby zgrać się z kalendarzem mody męskiej lub okresem zakupów przedsezonowych w Paryżu. „Wielu wschodzących projektantów woli teraz pokazywać poza Tokyo Fashion Week pod względem terminów, a także próbuje pokazywać w Paryżu” – mówi Kaoru Imajo, dyrektor JFWO. To sprawiło, że sezon SS27 w Tokio wydaje się szczególnie ubogi.

Viviano, marka od dawna obecna w tokijskim harmonogramie, zdecydowała się pominąć fashion week w tym sezonie i zamiast tego przygotowała lookbook. Marka niedawno zatrudniła zespół PR w Los Angeles, a jej projekty były noszone przez Lady Gagę, Bad Bunny’ego i Hudsona Williamsa, co nieco przyćmiło uwagę, jaką może zaoferować samo Tokio. „Jeśli jesteś naprawdę młodą marką i potrzebujesz uwagi, pokaz na Tokyo Fashion Week to dobra rzecz, ale dla nas, gdy osiągniesz pewien punkt, bycie w harmonogramie może nie być już tak ważne”.

Marka dzianin Pillings autorstwa Ryoty Murakamiego, jednego z najbardziej obiecujących nowych projektantów w Tokio, pozostała w harmonogramie i była jednym z wyróżniających się punktów tygodnia. Rozszerzyła swoją ofertę dzianin o szerszy wybór, w tym lniane garnitury i sportowe komplety. Należąca do The Sazaby League (która prowadzi Ron Herman Japan), Pillings znalazła się na krótkiej liście ubiegłorocznej nagrody LVMH Prize i ma obecnie ponad 25 międzynarodowych punktów sprzedaży, w tym Dover Street Market w Londynie i Nowym Jorku oraz Andreas Murkudis w Berlinie. Pod koniec września Murakami zorganizuje showroom podczas Paris Fashion Week, mając nadzieję na dodanie kilku kolejnych do tej listy.

Pillings SS27. Zdjęcie: Umberto Fratini / Gorunway.com

„Pokaz w Tokio przed wyjazdem do Paryża miał dla nas sens” – mówi projektant, który zasugerował, że to może być jego ostatni pokaz w Japonii. „Nie zdecydowaliśmy jeszcze o formacie prezentacji na przyszły sezon i nie sądzę, żebyśmy byli gotowi na pełny pokaz na wybiegu w Paryżu, ale myślę, że chciałbym podejmować więcej wyzwań”.

Patrząc na zewnątrz

Aby wypełnić lukę pozostawioną przez lokalne talenty opuszczające gniazdo, JFWO wykorzystuje szansę na sprowadzenie większej liczby międzynarodowych projektantów. Z 27 miejsc w tym sezonie dziewięć zajęli projektanci spoza Japonii, pochodzący z Francji, Hiszpanii, Tajlandii, Tajwanu, Filipin, Kanady i Chin. „To sposób na utrzymanie większej atrakcyjności tygodnia” – mówi Imajo, dodając, że japońscy dziennikarze i kupcy zareagowali szczególnie dobrze.

Dla odwiedzających projektantów Tokyo Fashion Week oferuje świetną okazję biznesową. Kontynuując partnerstwo rozpoczęte w zeszłym sezonie, paryski showroom RUN x Andam sprowadził siedmioro projektantów z całej Europy do Tokio, aby przedstawić ich japońskiemu rynkowi. „To dla nas wiele znaczy i wywołuje prawdziwą reakcję” – mówi Frederic Maus, dyrektor generalny WSN Group, która prowadzi RUN. „Dla projektantów, którzy nigdy nie byli w Japonii, to ogromne doświadczenie, które pomaga im zadomowić się w Azji” – mówi, dodając, że WSN planuje współpracę z JFWO przy kolejnych działaniach. Sonia Carrasco i Anthony Calydon, dwoje projektantów z showroomu, oboje zorganizowali wydarzenia w harmonogramie podczas fashion week. Ich czas w Tokio dał im cenny bezpośredni kontakt z lokalnymi fanami i sprzedawcami detalicznymi. „W modzie Japonia zawsze uwielbia odkrywać coś nowego” – mówi Carrasco, która pokazała kolekcję dekonstrukcyjnego krawiectwa i większość swojej działalności prowadzi w Japonii. „To był pierwszy rynek, który wspierał mnie od początku, i nadal nas wspiera, więc bycie tutaj to przyjemność”.

Sonia Carrasco SS27. Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Sonia Carrasco

Chociaż słaby jen sprawił, że japońskie sklepy drożej kupują zagraniczne marki, eksperci są przekonani, że rynek pozostanie silny. „Moda jest zawsze wymagająca, ale wszędzie tutaj są sklepy, nawet więcej niż w Europie” – mówi Maus. „Sprzedaż hurtowa jest nadal bardzo silna, więc Japonia to ogromna szansa. To inny rynek z własnymi zasadami, ale gdy je zrozumiesz, Japonia to fantastyczne miejsce. Sposób, w jaki sprzedawcy opowiadają historię, to coś, co moim zdaniem musimy wymyślić na nowo w Europie”.

Atrakcyjny rynek dla kupców

Kontynuując wysiłki na rzecz przyciągnięcia większej uwagi do Tokio, JFWO zaprosiło 16 zagranicznych gości, w tym kupców i prasę z takich miejsc jak 10 Corso Como Seul, ShowStudio i Tessabit, znany luksusowy butik nad jeziorem Como. Na liście znalazła się także Luna z FWRD, która po raz pierwszy uczestniczyła w fashion week w tym mieście. Kupcowi spodobał się kameralny charakter wydarzenia. „Jest zdecydowanie mniejszy i spokojniejszy niż inne fashion weeki” – mówi. „Jest mniejsze ryzyko, że będziesz ciągany w różne strony, co może zamącić myśli podczas zakupów”.

Alessandra Della Morte, konsultantka ds. globalnego rozwoju handlu detalicznego, mówi, że Tokyo Fashion Week w ostatnich latach wydaje się szczególnie ekscytujący. „Pomogła nie tylko większa kreatywność japońskich projektantów. Czynniki takie jak słaby jen sprawiają, że japońskie marki są bardziej atrakcyjne dla kupców, a japońskie marki mają teraz więcej doświadczenia we współpracy z międzynarodową sprzedażą hurtową” – mówi. „W związku z tym gama marek pokazujących tutaj w Tokio oferuje coś wartościowego”.

Atrakcyjność Tokio nie polega tylko na biznesie. Podobnie jak w zeszłym sezonie, projektanci, którzy wyróżnili się w Tokio, zrobili to, tworząc immersyjne instalacje, które pozwalały odwiedzającym na chwilę uciec od rzeczywistości. Yusho Kobayashi, którego kawaii projekty były ostatnio noszone przez Elle Fanning i K-popowy zespół ILLIT, zbudował DIY scenografię z kartonu sugerującą podwodny świat. Tymczasem Yoshio Kubo pokazał sportową kolekcję dla biegaczy wokół ogromnego ger (tradycyjnego mongolskiego namiotu) umieszczonego na środku wybiegu. „W Europie na pokazach zwykle znajdujesz wspólny wątek, ale tutaj nie widać tego tak często – jest bardziej różnorodnie, co jest super interesujące” – mówi Luna z FWRD. „Chodzi bardziej o samoekspresję i powrót do prawdziwego źródła osobistego stylu”.

Yoshio Kubo SS27.

Najważniejszym wydarzeniem tygodnia był Khoki, kolektyw projektowy szybko zdobywający kultowe uznanie w kręgach mody męskiej. Sponsorowany przez inicjatywę ByR Rakuten (która wcześniej wspierała mieszankę globalnych i lokalnych projektantów, takich jak Fetico, Paul Smith i Marimekko), pokaz odbył się w ogromnym magazynie w Zatoce Tokijskiej, a scenografia odtwarzała rodzinny dom projektanta Kokiego Abe w Yamanashi.

„Khoki jest już bardzo dobrze reprezentowany na scenie detalicznej w Japonii i myślę, że ma duży potencjał do dalszego rozwoju” – mówi Della Morte. „Wiele technik i dekonstrukcji Khokiego jest dość unikalnych w porównaniu z tym, co kupujemy i widzimy” – dodaje Luna. „Myślę, że wypełnia lukę na naszym rynku”.

Po pokazie Abe był optymistą co do jego potencjału w generowaniu większego biznesu. „Myślę, że zorganizowanie tego pokazu pomoże nam dotrzeć do grup demograficznych, z którymi wcześniej nie mogliśmy się połączyć” – mówi. „Naprawdę nie mogę się doczekać możliwości, które się otworzą”.

Stymulowanie kolejnej fali

Tydzień zakończył się ogłoszeniem dwóch głównych nagród mających na celu wspieranie wschodzących talentów modowych w Japonii. Fashion Prize of Tokyo, która pomaga lokalnemu projektantowi pokazać się w Paryżu i którą wcześniej zdobyły marki takie jak Auralee, Mame Kurogouchi i Doublet, trafiła tym razem do marki skoncentrowanej na dżinsie – Tanaka. Projektantka Sayori Tanaka, która kiedyś prowadziła globalny zespół projektowy w Uniqlo, zaprezentuje swoją kolekcję w Paryżu podczas sezonu FW27.

Kenta Omiri był jednym z tegorocznych laureatów Tokyo Fashion Award.

Główną drogą Tokyo Fashion Week do wprowadzania nowych talentów do systemu jest Tokyo Fashion Award. „Nagroda co roku przynosi nam ośmioro projektantów, co jest świetne, ponieważ wszyscy pokażą się podczas sezonu FW27” – mówi Imajo. Oprócz wsparcia finansowego na pokaz na wybiegu w Tokio w przyszłym sezonie, ośmioro zwycięzców zorganizuje wspólny showroom podczas Paris Fashion Week, aby przyciągnąć międzynarodowych kupców.

Wśród tegorocznych zwycięzców znaleźli się Midorikawa, znany z rzemieślniczej mody męskiej, oraz Kenta Orimi, którego marka Orimi czerpie z ulicznego stylu Harajuku. Doceniono także Gurtwein, odważną markę mody damskiej Teruhiro Hasegawy, oraz Jianying „Wing” Lai, która szkoliła się pod okiem Riccarda Tisciego w Givenchy, a później pracowała w Burberry. Na nadchodzący pokaz duet ma nadzieję zbudować bliższą więź z publicznością.

„Kiedy byłem w Givenchy, marzyłem o wielkim pokazie, ale sprzedaż w Japonii zmieniła moje spojrzenie na rzeczy” – mówi Hasegawa. „Miałem klientów, którzy jechali trzy godziny, aby znaleźć przedmiot, który wyprzedał się w ich lokalnym sklepie. Słyszenie takich historii uświadomiło mi, że zamiast wielkiego spektaklu bardziej znaczące może być zorganizowanie pokazu, w którym istnieje prawdziwa więź między publicznością a nami”.

Często zadawane pytania

Oto lista często zadawanych pytań oparta na podanym temacie, podzielona dla przejrzystości.

Przegląd ogólny

1. Czym jest Tokyo Fashion Week i dlaczego edycja SS27 jest wyjątkowa?
Tokyo Fashion Week to główne japońskie wydarzenie odbywające się dwa razy w roku, podczas którego projektanci prezentują swoje nadchodzące kolekcje. Edycja SS27 jest godna uwagi, ponieważ oznacza wyraźne odejście od tradycyjnych trendów, skupiając się zamiast tego na osobistej ekspresji, zrównoważonym rozwoju i połączeniu mody cyfrowej z fizyczną.

2. Jakie są największe tematy tego sezonu?
Największe tematy to Cichy Luksus, Zdekonstruowana Funkcjonalność i Cyfrowe Rzemiosło.

3. Nie śledzę mody z bliska. Dlaczego powinno mnie obchodzić fashion week w Tokio?
Tokio często przewiduje przyszłość stylu ulicznego i odzieży codziennej. Pomysły pokazane tutaj – takie jak modułowa odzież czy neutralne płciowo kroje – zwykle w ciągu roku lub dwóch przenikają do globalnych marek z głównego nurtu.

Kluczowe wnioski

4. Pierwszy wniosek wspomina o „śmierci cyklu trendów”. Co to właściwie oznacza?
Oznacza to, że projektanci nie tworzą już ubrań, które są modne przez jeden sezon, a potem wychodzą z mody. Zamiast promować jeden konkretny kolor czy sylwetkę, projektują ponadczasowe, indywidualistyczne elementy, które ludzie będą nosić przez lata, niezależnie od roku w kalendarzu.

5. Jeden z wniosków dotyczył „hiperlokalnego zrównoważonego rozwoju”. Czym różni się to od zwykłego zrównoważonego rozwoju?
Zwykły zrównoważony rozwój zwykle oznacza używanie materiałów z recyklingu. Hiperlokalny zrównoważony rozwój w Tokio oznacza, że projektanci używają materiałów pozyskiwanych w promieniu 100 mil od miasta, współpracują z lokalnymi rzemieślnikami, a nawet używają naturalnych barwników z japońskich roślin. Chodzi o zmniejszenie śladu węglowego poprzez skrócenie łańcucha dostaw, a nie tylko recykling.

6. Wydarzenie podkreśliło „hybrydy cyfrowo-fizyczne”. Czy możesz podać konkretny przykład?
Tak. Kilku projektantów pokazało fizyczne ubrania z wplecionymi w tkaninę kodami QR. Po zeskanowaniu kod odblokowuje cyfrowy bliźniak ubrania, który można założyć na awatara w grach lub aplikacjach społecznościowych. Innym przykładem jest projektant, który użył druku 3D do stworzenia guzików i zapięć, ale resztę uszył ręcznie.