W ciągu 80 dni od uchylenia przez Sąd Najwyższy jednego zestawu ceł, marki modowe utknęły gdzieś pomiędzy nadzieją na zwroty a przygotowaniami na to, co nadejdzie. A to, co nadejdzie, jak się wydaje, to więcej ceł – prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Tym razem będą one powiązane z pracą przymusową.

„Zawsze toczyły się dyskusje o zakazie produktów wytwarzanych z użyciem pracy przymusowej; to w porządku” – mówi Gail Strickler, prezes ds. handlu globalnego w firmie doradczej Brookfield Associates i była zastępczyni przedstawiciela USA ds. handlu ds. tekstyliów. Ale tym razem zakaz nie dotyczyłby tylko towarów wjeżdżających do Stanów Zjednoczonych. „Jeśli jesteś dużą marką lub sprzedawcą detalicznym, który śledzi swoją bawełnę z fabryki w Bangladeszu i upewnia się, że nie jest to bawełna ujgurska, to nie ma znaczenia. Mówią: przyjrzymy się całemu Bangladeszowi, aby sprawdzić, czy kraj egzekwuje zakaz dotyczący bawełny ujgurskiej”.

Czytaj więcej: Jak cła przekształciły globalną mapę mody
Autor: Tara Donaldson

W ramach nowego dochodzenia w sprawie tego, jak dobrze partnerzy handlowi USA eliminują pracę przymusową ze swoich łańcuchów dostaw, Biuro Przedstawiciela USA ds. Handlu (USTR) obecnie decyduje, czy może nałożyć cła z sekcji 301 na kraje, które nie radzą sobie wystarczająco dobrze. Prezydent Trump wcześniej nałożył wzajemne cła z sekcji 301 na mocy przestarzałej ustawy o międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych w sytuacjach nadzwyczajnych (IEEPA), której – jak orzekł Sąd Najwyższy w lutym – nie mógł użyć. Teraz praca przymusowa jest nowym podejściem, które stosuje, aby przywrócić wcześniejsze cła.

Tymczasowe 10-procentowe cła z sekcji 122, które Sąd Najwyższy utrzymał w mocy, wygasną 24 lipca i jest mało prawdopodobne, aby przed kolejną rundą była przerwa. „Spodziewam się, że nowe cła zostaną ogłoszone do 24 lipca, a może nawet wcześniej” – mówi Julia K. Hughes, prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Mody (USFIA).

Na najnowszej liście celnej Trumpa znajduje się 60 krajów – obejmujących wszystkich kluczowych producentów mody, w tym Bangladesz, Chiny i Wietnam, i stanowiących ponad 99% amerykańskiego importu. To „najszerszy wyzwalacz celny, jaki kiedykolwiek zastosowano na mocy sekcji 301” – mówi Strickler – i może prowadzić do ogólnych ceł na import z krajów uznanych za nieprzestrzegające przepisów. Tekstylia i odzież są najbardziej zagrożone.

Demonstrant przed Sądem Najwyższym USA w Waszyngtonie w 2025 roku.
Zdjęcie: Getty Images

Jeśli jakikolwiek pracownik wytwarzający odzież, akcesoria lub surowce jest zmuszany do pracy wbrew swojej woli lub nie może swobodnie odejść z powodu gróźb, długów, wstrzymanych wynagrodzeń lub skonfiskowanych dokumentów, jest to uznawane za pracę przymusową. Podczas gdy wiele marek wciąż ma trudności ze zidentyfikowaniem swoich dostawców trzeciego poziomu, to nowe orzeczenie oznaczałoby, że w przypadku wszystkiego, co wchodzi w skład ich odzieży, musiałyby mieć pewność, że kraj dostawcy – i kraj dostawcy ich dostawcy – może zagwarantować, że nic, czego używają, nie jest wytwarzane z użyciem pracy przymusowej.

Jest to skomplikowane w sposób, który wydaje się zaprojektowany, aby zapewnić wejście ceł w życie. Według Strickler, ten nowy aspekt celny daje prezydentowi inny sposób na osiągnięcie „tego, co chce zrobić w kwestii ceł z dowolnym konkretnym krajem”.

Błędne rozwiązanie

Podczas gdy większość w branży modowej zgadza się co do celu, jakim jest wyeliminowanie pracy przymusowej, Hughes twierdzi, że cła nie są właściwym rozwiązaniem.

Kiedy odkryto, że w łańcuchu dostaw Uzbekistanu występuje praca przymusowa, reakcja branży modowej była bezpośrednia i skuteczna. Zobowiązanie dotyczące bawełny uzbeckiej z 2010 roku w ramach Kampanii Bawełnianej skłoniło ponad 300 firm do bojkotu bawełny z tego kraju. Organizacje pozarządowe, grupy praw człowieka i rzecznicy praw pracowniczych zwiększyli presję, czyniąc problem Uzbekistanu zarówno kwestią reputacyjną, jak i ekonomiczną. Kraj odpowiedział reformami pracy i lepszą identyfikowalnością, i był w stanie odzyskać część utraconego biznesu.

Cła są zbyt pośrednie, aby działać w ten sam sposób, mówi Hughes. Ryzyko pracy przymusowej jest często głęboko ukryte w łańcuchu dostaw, podczas gdy cła uderzają w transakcję importową na granicy. Nałożenie ceł nie zrywa automatycznie więzi z wątpliwymi łańcuchami dostaw ani nie wymaga pełnej identyfikowalności. Aby cła karne faktycznie zadziałały, presja ekonomiczna musi być większa niż koszt zmiany praktyk pracy.

Cło może być wystarczająco wysokie, aby wymusić zmiany, ale to, czy rzeczywiście rozwiąże problem pracy przymusowej, jest wciąż niepewne. Tak czy inaczej, przemysł modowy ucierpi. Te nowe cła mają zastąpić wcześniejsze wzajemne cło z sekcji 301 i mogą sięgać nawet 25%, w zależności od kraju. Patrząc na Europę, gdzie standardy dotyczące pracy przymusowej są często bardziej rygorystyczne niż w USA, wielkim pytaniem, według Hughes, jest to, czy UE zostanie dotknięta.

Czytaj więcej: Jak moda uzyskuje zwroty ceł
Autor: Jessica Binns

„Trudno przewidzieć, co się stanie” – dodaje Hughes. „Spodziewałabym się różnych ceł dla różnych krajów, ponieważ niektóre są celem bardziej niż inne”.

Jakby moda nie miała już wystarczająco dużo zmartwień, w USTR trwa kolejne dochodzenie z sekcji 301, a przesłuchania właśnie zakończyły się w piątek. To dochodzenie bada, czy niektóre kraje produkują tak dużo, że szkodzi to handlowi USA. Ponownie w centrum uwagi znajdują się Bangladesz, Chiny, Wietnam, Indie i inne. Jeśli USA uznają, że praktyki tych krajów są „nierozsądne”, według USTR, może to oznaczać oddzielne cło nałożone na to dotyczące pracy przymusowej. Łącznie oczekuje się, że te dwa dochodzenia doprowadzą do co najmniej takiej samej stawki celnej jak wzajemne cło z sekcji 301, a „być może wyższej” – mówi Hughes.

Pod koniec kwietnia USTR opublikowało również swój coroczny Raport Specjalny 301, który bada globalną ochronę własności intelektualnej. W nim Wietnam został wymieniony jako cel możliwej sprawy dotyczącej naruszeń własności intelektualnej. USA „zwiększają presję na Wietnam” – mówi Hughes, dodając, że może to być kolejny sposób administracji na podniesienie ceł na drugiego co do wielkości dostawcę odzieży do USA.

„Szukają każdej możliwej drogi, aby mieć groźbę ceł” – mówi Hughes. „Naprawdę nie mamy pojęcia, dokąd to zmierza”.

**Często zadawane pytania**

Oto lista często zadawanych pytań dotyczących stosowania nowych ceł w celu zwalczania pracy przymusowej, napisana naturalnym tonem z jasnymi, bezpośrednimi odpowiedziami.

**Pytania dla początkujących**

**P: Czym dokładnie jest cło na pracę przymusową?**
O: Jest to specjalny podatek lub opłata nakładana na towary importowane z konkretnego kraju lub firmy, gdy istnieją dowody, że towary te zostały wytworzone z użyciem pracy przymusowej lub więziennej. Celem jest uczynienie tych produktów droższymi i mniej atrakcyjnymi dla kupujących.

**P: Dlaczego cła miałyby pomóc w powstrzymaniu pracy przymusowej?**
O: Chodzi o uderzenie firm w ich słaby punkt – zyski. Jeśli sprzedaż towarów wytworzonych z użyciem pracy przymusowej stanie się droższa, firmy będą miały finansową motywację do oczyszczenia swoich łańcuchów dostaw, aby uniknąć cła.

**P: Kto decyduje, które kraje lub produkty zostaną objęte tymi cłami?**
O: Zazwyczaj agencja rządowa, taka jak amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic lub Departament Pracy, prowadzi dochodzenie i podejmuje decyzję na podstawie raportów, dowodów i przepisów handlowych.

**P: Czy to nie spowoduje po prostu wzrostu cen dla wszystkich?**
O: Tak, może. Cło podnosi koszt importu tych towarów. Koszt ten jest często przerzucany na konsumentów. Jest nadzieja, że długoterminowa korzyść przeważy nad krótkoterminowym wzrostem cen.

**P: Czy to nowy pomysł?**
O: Nie do końca. Kraje już wcześniej stosowały ograniczenia handlowe z powodów związanych z prawami człowieka. Jednak wykorzystywanie ceł jako konkretnego narzędzia do zwalczania pracy przymusowej w łańcuchach dostaw stało się bardziej widoczną polityką w ostatnich latach.

**Pytania zaawansowane i głębsze**

**P: Jeśli firma przestanie importować z fabryki wykorzystującej pracę przymusową, czy to nie przeniesie problemu gdzie indziej?**
O: To poważne ryzyko. Fabryka może nadal działać, sprzedając po prostu do innego kraju bez ceł. Krytycy argumentują, że cła mogą jedynie przesunąć pracę przymusową, a nie ją wyeliminować. Aby naprawdę zadziałały, cła muszą być częścią szerszej strategii obejmującej współpracę międzynarodową i wsparcie dla pracowników.

**P: Jak właściwie udowodnić, że produkt został wytworzony z użyciem pracy przymusowej?**