W miarę jak rośnie presja, by sprostać ambitnym celom zrównoważonego rozwoju, branża mody coraz bardziej skupia się na dekarbonizacji, dążąc do redukcji emisji w łańcuchu dostaw u ich źródła. Jednak wywarcie realnego wpływu jest trudniejsze, niż się wydaje. Ze względu na złożone, globalne łańcuchy dostaw mody oraz odgórne strategie zrównoważonego rozwoju, które często pomijają rolę dostawców w skalowaniu dekarbonizacji, postęp jest powolny.
Ostatnio opublikowano kilka raportów dotyczących dekarbonizacji, oferujących nowe spojrzenie na jedno z największych wyzwań branży mody. Przeczytanie wielu raportów liczących ponad 30 stron może być zniechęcające, więc Vogue Business wziął to na siebie. Poniżej kluczowe wnioski z sześciu ostatnich raportów, podkreślające odkrycia, które podważają założenia, dane potwierdzające powszechne przekonania oraz aspekty dekarbonizacji, które zostały pominięte.
Kilka raportów powtarza podobne przesłanie: dekarbonizacja postępuje zbyt wolno lub marki nie robią wystarczająco dużo, by pomóc dostawcom podjąć działania. Razem raporty te tworzą efekt "dźwięku przestrzennego", nadając wiarygodność i podnosząc świadomość działań mniejszych organizacji non-profit i grup pracowniczych, wzmacniając ich przekaz. "W ten sposób to nie tylko aktywista protestujący przed biurem marki – to cały ekosystem dzielący się tym samym przesłaniem, nawet jeśli z różnymi akcentami" – mówi Ruth MacGilp, działaczka klimatyczna z Action Speaks Louder.
MacGilp uważa za "odświeżające", że ostatnie raporty o dekarbonizacji łączą się z szerszymi kwestiami zrównoważonego rozwoju. "Kilka ostatnich raportów łączy zmiany klimatyczne z prawami pracowniczymi i odpornością biznesową – nie traktując ich jako oddzielnych problemów, ale zachęcając marki do przyjęcia zintegrowanego podejścia, które zwalcza przyczyny źródłowe. Kiedy zajmujesz się tylko jedną kwestią naraz, ryzykujesz niezamierzone konsekwencje, więc nawiązywanie tych powiązań jest kluczowe".
Sprawdzenie stanu faktycznego
W styczniu członkowska organizacja non-profit Cascale opublikowała swój raport o stanie branży na 2026 rok, oferując trzeźwe spojrzenie na wysiłki dekarbonizacyjne mody. Raport agreguje dane z 13 000 zakładów poziomu 1 i 2, które przesłały samooceny za pomocą narzędzia Cascale Higg Facility Environmental Module (FEM) do niezależnego audytu.
Wiele marek polega na elektryfikacji – przejściu z paliw kopalnych na energię odnawialną – jako kluczowym rozwiązaniu. Jednak Cascale zauważa, że sama elektryfikacja będzie "niewystarczająca", aby osiągnąć cele Porozumienia Paryskiego, głównie dlatego, że kraje produkcyjne często nie mają energii odnawialnej na poziomie sieci. To sprawia, że infrastruktura odnawialna na miejscu (jak panele słoneczne) i źródła zewnętrzne (takie jak farmy wiatrowe) są "kluczowe". Obecnie energia odnawialna stanowi zaledwie 2% całkowitego zużycia energii w branży.
Ale nie powinno to skłaniać marek do porzucania niektórych krajów produkcyjnych czy dostawców, mówi Joël Mertens, dyrektor Higg Product Tools. Zamiast tego marki powinny wykorzystać raport, by pogłębić zaangażowanie z dostawcami, budować długoterminowe partnerstwa obejmujące współinwestowanie w dekarbonizację i wykraczać poza łatwe rozwiązania, dążąc do "głębszej transformacji".
Pod presją akcjonariuszy, by zwiększać zyski, wiele marek wciąż zwiększa produkcję. To sprawiło, że zespoły ds. zrównoważonego rozwoju przesunęły uwagę z redukcji emisji bezwzględnych na obniżenie energochłonności – emisji dwutlenku węgla na jednostkę zużytej energii. Jednak Cascale stwierdziła, że postęp jest opóźniony. "Nawet przy niewielkim spadku energochłonności rosnąca produkcja oznacza, że całkowite emisje wciąż rosną. Jesteśmy dość daleko od celu" – mówi Mertens. "Nie osiągnęliśmy nawet plateau emisji, co oznacza, że branża jest dalej od swoich celów zrównoważonego rozwoju, niż wielu sobie zdaje sprawę".
Nic dziwnego, Cascale odkryła, że większe fabryki zwykle generują wyższe emisje. Bardziej uderzające, według Mertensa, jest to, że ich energochłonność również jest większa. "Dobra wiadomość jest taka, że skupienie się na mniejszej liczbie fabryk może przynieść większy efekt. Zła wiadomość jest taka, że większe fabryki rzadko mają jedną markę odpowiadającą za większość ich produkcji, co oznacza, że wprowadzanie zmian będzie wymagać działań zbiorowych". Wyjaśnia, że to może być trudne, ponieważ marki nie są przyzwyczajone do łączenia zasobów i współinwestowania w ulepszenia łańcucha dostaw z konkurentami. Niektóre wahają się, ponieważ mogą przypisać sobie tylko część redukcji emisji, w które pomagają finansować. Jednak takie współprace reprezentują najlepszą szansę branży na postęp.
Biznesowy argument za dekarbonizacją
Pod koniec zeszłego miesiąca Apparel Impact Institute (Aii) opublikował The Cost of Inaction, który formułuje śmiałe tezy o tym, jak bezczynność klimatyczna może zaszkodzić zyskom marek modowych. Kluczowy wniosek? Do 2030 roku marki, które nie zajmą się trzema głównymi ryzykami klimatycznymi – cenami emisji dwutlenku węgla, zmiennością cen energii i zakłóceniami w dostawach surowców – mogą zobaczyć, jak ich marże operacyjne kurczą się o 3%, potencjalnie obniżając zyski o 34%. Do 2040 roku straty zysków mogą sięgnąć prawie 70%. I odwrotnie, Aii stwierdza, że marki inwestujące wcześnie mogą odnotować 2% wzrost EBIT, poprawę płynności i premię wyceny w wysokości 5–10% dla portfeli dostosowanych do klimatu.
Raport jest skierowany do zespołów finansowych marek, mający na celu zbudowanie biznesowego argumentu za dekarbonizacją i pobudzenie działań zarówno w kierunku celów branżowych, jak i własnego celu Aii, jakim jest zmniejszenie emisji CO₂ w łańcuchach dostaw odzieży o nawet 100 milionów ton do 2030 roku. Klasyfikuje marki na trzy grupy: konwencjonalnych operatorów, pragmatyków i pionierów. Konwencjonalni operatorzy mają niewielkie zaangażowanie w zrównoważony rozwój i w dużym stopniu polegają na paliwach kopalnych. Pragmatycy robią minimum, by spełnić regulacje, ale brakuje im ambitnej transformacji. Pionierzy wyznaczają kierunek z agresywnymi strategiami zerowymi netto, szerokim wykorzystaniem energii odnawialnej oraz współinwestowaniem z dostawcami i partnerami, aby przyspieszyć dekarbonizację.
Raport modeluje również trzy scenariusze dla każdego ryzyka klimatycznego: jeden oparty na obecnych politykach i zwykłym biznesie; opóźnione przejście, które zaczyna się po nieosiągnięciu celów na 2030 rok; oraz natychmiastową, ambitną ścieżkę zgodną z ograniczeniem ocieplenia do 1,5°C i osiągnięciem zerowej emisji netto do 2050 roku.
To, która ścieżka stanie się rzeczywistością, zależy od tego, jak głęboko marki integrują dekarbonizację ze swoimi operacjami już dziś i jak ściśle współpracują z dostawcami, mówi Kristina Elinder Liljas, starsza dyrektor ds. zrównoważonych finansów i zaangażowania w Aii. "Branża mody jest bardzo rozdrobniona, a większość marek nie jest właścicielami swoich dostawców, jednak około 96% emisji pochodzi z łańcucha dostaw. Marki muszą pomóc dostawcom inwestować w efektywność energetyczną i dekarbonizację, inaczej nie osiągną swoich celów klimatycznych. Im dłużej zwlekają, tym trudniejszy będzie wpływ".
Równanie emisje vs. zarobki
W lutym firma konsultingowa ds. zrównoważonego rozwoju Swanstant – założona przez byłego lidera ds. mody o obiegu zamkniętym w Ellen MacArthur Foundation, Francoisa Soucheta – opublikowała raport porównawczy mierzący wyniki firm modowych i dóbr konsumpcyjnych w zakresie wzrostu gospodarczego i emisji. Zajmuje się kluczowym pytaniem stojącym za dekarbonizacją: czy emisje mogą spadać, podczas gdy zarobki rosną, skutecznie oddzielając zużycie zasobów od zysków?
"Widzimy tutaj duże wahania" – mówi Souchet. "Wyniki pokazują, że marki mogą osiągnąć pewien stopień oddzielenia w określonym zakresie wzrostu. W 2024 roku mniej niż 33% firm w naszym zbiorze danych osiągnęło absolutne oddzielenie, w porównaniu z 40% w 2023 roku. Nasza analiza…" Analiza podkreśla fundamentalny konflikt między wzrostem biznesowym a redukcją emisji. Dla firm, które wciąż zwiększają przychody, prawdopodobieństwo osiągnięcia absolutnego oddzielenia – gdzie emisje spadają, a przychody rosną – gwałtownie spada w miarę przyspieszania wzrostu. Wśród firm rosnących o mniej niż 5%, 73% udaje się oddzielić. Wskaźnik ten spada do 56% dla tych rosnących między 5-10%, dalej do 46% dla wzrostu 10-15%, a następnie spada o połowę do zaledwie 22%, gdy wzrost przekracza 15%. Zasadniczo agresywny wzrost sprawia, że oddzielenie sukcesu ekonomicznego od wpływu na środowisko jest niezwykle trudne.
Raport wprowadza również nowe metryki do śledzenia efektywności węglowej, tempa dekarbonizacji oraz ewoluującego związku między wynikami ekonomicznymi i środowiskowymi. "To pomaga nam zobaczyć, jak konsekwentnie marka redukowała swój ślad węglowy w czasie" – wyjaśnia Souchet.
Na podstawie publicznie ujawnionych danych postęp w dekarbonizacji "zwalnia, ale się nie cofa" – mówi Souchet. W 2022 roku 65 firm uzyskało wysokie wyniki zarówno w zakresie środowiskowym, jak i ekonomicznym. Do 2024 roku liczba ta spadła do 42. Tymczasem liczba firm z wysokimi wynikami ekonomicznymi, ale niskimi środowiskowymi, znacznie wzrosła. Souchet dodaje, że ten spadek może być częściowo spowodowany tym, że niektóre firmy zaprzestały lub obniżyły jakość swojego publicznego raportowania.
Patrząc w przyszłość, Souchet zamierza rozwinąć argument, że marki powinny więcej inwestować w dekarbonizację. Chce stworzyć metodę kwantyfikacji, jaką zdolność finansową, czy "przestrzeń", mają marki na sfinansowanie tych wysiłków. "To bardzo wstępna praca" – zauważa. "Ale celem jest porównanie potencjału każdej marki w zakresie redukcji emisji lub poprawy rentowności węglowej z innymi firmami o podobnej sytuacji finansowej".
Wezwanie do adaptacji klimatycznej
Istnieje pilna potrzeba, aby marki zajęły się nierównowagą sił w swoich łańcuchach dostaw i współinwestowały we wspólnie zaprojektowane plany dekarbonizacji. To przesłanie powtarzało się w prawie każdym raporcie przeanalizowanym przez Vogue Business w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.
Grupa rzecznicza Stand.Earth przyjęła podejście jakościowe, konsultując się z pracownikami, producentami i markami, aby zrozumieć, jak korporacyjne plany dekarbonizacji wpływają na ludzi w łańcuchu dostaw i co jest potrzebne, aby zapewnić sprawiedliwą transformację. Ich raport wykazał, że marki modowe w dużej mierze nie udaje się włączyć pracowników do swoich planów klimatycznych i pozostają w tyle w adaptacji klimatycznej, pomimo jej pilności.
"Kiedy rozmawialiśmy z pracownikami, ich główne obawy dotyczyły płac i warunków pracy, które są poważnie dotknięte upałem i zdarzeniami klimatycznymi, takimi jak powodzie" – mówi Rachel Kitchin, starsza kampanierka korporacyjna ds. klimatu. "Jeśli ekstremalne zdarzenie pogodowe zamknie fabrykę, pracownicy tracą swoje zarobki. To pokazuje bezpośredni związek ze sprawiedliwą transformacją. Działania klimatyczne bez adaptacji są niekompletne. Jeśli marki nie wezmą pod uwagę pracowników lub nie uwzględnią adaptacji w swoich planach, transformacja nie nastąpi tak szybko ani tak sprawiedliwie, jak wymagają tego cele".
Rozwiązania, które zajmują się zarówno dekarbonizacją, jak i sprawiedliwą transformacją, mogą współistnieć, kontynuuje Kitchin. Na przykład przejście fabryk z kotłów na węgiel na elektryczne pompy ciepła redukuje emisje dwutlenku węgla i może również obniżyć temperaturę wewnątrz – co jest znaczącą korzyścią dla pracowników zmagających się z ekstremalnym upałem. Jednak te rozwiązania wymagają finansowania, co podkreśla finansowy aspekt sprawiedliwej transformacji.
Ten nowy raport rozszerza się na kartę wyników Stand.Earth Fossil Free Fashion Scorecard z 2025 roku, która analizowała 42 główne marki. To badanie wykazało, że tylko sześć zgłosiło jakiekolwiek finansowanie projektów dekarbonizacji dostawców, a tylko jedna dostarczyła mocne dowody, że jej finansowanie nie obciąża dostawców długiem. "Marki nie płacą dziś swojej sprawiedliwej części" – mówi Kitchin.
Zniwelowany potok innowacji
W styczniu Transformers Foundation również poruszył tę kwestię nierównowagi finansowania. Raport Unlocking Equity in Innovation bada, jak obecna dynamika wpływa na potok rozwiązań dekarbonizacyjnych. Uznaje on kluczową rolę innowatorów w pomaganiu markom modowym i fabrykom w osiąganiu celów klimatycznych, ale twierdzi, że fabryki ponoszą nieuczciwe obciążenie finansowe, aby skomercjalizować te nowe technologie.
"Niektórzy dostawcy reinwestują 2 do 6 milionów dolarów swoich przychodów rocznie w badania i rozwój" – mówi Melinda Tually, dyrektor ds. wywiadu w Transformers Foundation. "Wielu również współpracuje ze startupami, aby dostosować rozwiązania opracowane w laboratoriach do użytku komercyjnego. Podczas gdy presja na
