**„Dziś czarne kobiety śpiewają mocno”**, sfotografowane przez Irvinga Penna, po raz pierwszy ukazało się w majowym numerze Vogue z 1969 roku. Aby zobaczyć więcej archiwalnych perełek Vogue, zapisz się do naszego newslettera Nostalgia.
Pięć niezwykłych kobiet prezentujemy tutaj i na następnych stronach – każda z bystrym umysłem i pełnym wdzięku, kobiecym podejściem. Są częścią znacznie większej grupy setek kobiet, które na różne sposoby trzymają stery władzy. Od lat poświęcają się służbie wszystkim Amerykanom. Wśród nich jest pani Elizabeth Duncan Koontz, pierwsza czarna kobieta na stanowisku prezesa Krajowego Stowarzyszenia Edukacji, zanim prezydent Nixon mianował ją dyrektorką Biura Kobiet w Departamencie Pracy. Stoją one u boku tysięcy czarnych kobiet, które są nauczycielkami i dyrektorkami szkół, setek lekarek, sędziń, psycholożek i badaczek medycznych oraz tysięcy innych o śmiałych umysłach pracujących w niemal każdej dziedzinie. Reprezentują one jeden z największych i najtrwalszych zasobów narodu.
**PANI MARTIN LUTHER KING JR., „klasyczna szlachetność”**
Coretta Scott King ucieleśnia wiarę, humor, piękno i dyscyplinę – jest otwarta jak kwiat. Zaangażowana aktywistka non-violence, w rok po zamordowaniu męża w dużej mierze wycofała się w rolę pani Martin Luther King Jr. Kingowie pracowali razem, choć nie zawsze ramię w ramię, od czasu spotkania, gdy ona studiowała śpiew w New England Conservatory of Music, a on robił doktorat na Boston University. Dziś, w atlantym domu, który dzieli z czworgiem ich dzieci, spędza z nimi wieczory, często śpiewając ludowe pieśni kreolskie z Luizjany, jak „Mr. Banjo”. Większość czasu poświęca Południowochrześcijańskiej Konferencji Przywódczej oraz pisaniu książki **„Moje życie z Martinem Lutherem Kingiem Jr.”**, której publikacja zaplanowana jest na wrzesień. Z energią i pasją została niedawno pierwszą kobietą, która wygłosiła niedzielne kazanie w katedrze św. Pawła w Londynie. Pod tytułem „Świt nowego dnia” przemawiała z tej samej ambony, z której w 1964 roku mówił dr King w drodze do Szwecji po odbiór Pokojowej Nagrody Nobla, jej głos był cichy, ale potężnie rytmiczny.
**DR MILDRED MITCHELL-BATEMAN, „Zabieram się do wszystkiego, co robię”**
*Sfotografowane przez Irvinga Penna, Vogue, maj 1969*
Dr Bateman, dyrektorka Departamentu Zdrowia Psychicznego Wirginii Zachodniej, jest skromną, zdeterminowaną i zdyscyplinowaną psychiatrką wyszkoloną w Menninger. Nadzoruje sześć szpitali i 2600 pracowników, przekształcając system zdrowia psychicznego Wirginii Zachodniej z instytucji restrykcyjnych („kosztowny sposób wydawania pieniędzy”) w kompleksowe centra oferujące opiekę przed- i poszpitalną, rehabilitację, szkolenia nauczycieli, programy dla alkoholików oraz zapobieganie niepełnosprawnościom umysłowym u dzieci. Wykorzystując pracowników VISTA i federalny program Foster Grandparents, zbliża służby ratunkowe do górskich społeczności stanu i zachęca do działań terenowych. Jako lekarka, żona i matka, dr Bateman czerpie z dyscypliny i oddania wyniesionych z prezbiteriańskiego wychowania, by zajmować się długo zaniedbywanymi kwestiami społecznymi, medycznymi i ekonomicznymi. Mówi tak cicho, że ustawodawcy muszą się pochylać, by jej słuchać.
**KONGRESMENKA SHIRLEY CHISHOLM, „Nazywają mnie pieprzniczką”**
*Sfotografowane przez Irvinga Penna, Vogue, maj 1969*
Buntowniczka kierowana silnym poczuciem misji, Shirley Chisholm chce być znana nie tylko jako pierwsza czarna kobieta w Kongresie, ale jako polityczka budująca zaufanie do służby publicznej wśród młodych ludzi, zarówno czarnych, jak i białych. Po służbie w legislaturze stanu Nowy Jork, ta demokratka została w listopadzie wybrana do Izby Reprezentantów większością trzy do jednego ze swojego okręgu Brooklynu, Bedford-Stuyvesant, gdzie się urodziła i nadal mieszka, gdy nie jest w Waszyngtonie. (Jest żoną Conrada Chisholma, inspektora nowojorskiego Biura Służb Medycznych.) Utalentowana pianistka i utalentowana tancerka... Ta edukatorka, płynnie mówiąca po hiszpańsku, ma dyplomy Brooklyn College i Columbia University. Jej rozwiązaniem dla struktury władzy jest obsadzanie większej liczby kobiet na stanowiskach kierowniczych. Powiedziała: „Kiedy mam ochotę pouderzać głowami chłopców na Wzgórzu, zamiast tego kieruję tę energię, grając «Clair de Lune»”.
**DR DOROTHY B. FEREBEE, która potrafiłaby oczarować ptaki na drzewach**
*Sfotografowane przez Irvinga Penna, Vogue, maj 1969*
Silna, bujna, przenikliwa i wyrazista, z niezłomną obecnością archetypicznej matki, dr Ferebee jest autorytetem w medycynie. Przez dwadzieścia lat nadzorowała dziesięć tysięcy studentów jako dyrektorka Służby Zdrowia Uniwersytetu Howarda w Waszyngtonie, zanim została wykładowczynią medycyny prewencyjnej w Tufts University School of Medicine w Bostonie. (Kiedy wykładała o medycynie prewencyjnej dla Departamentu Stanu w osiemnastu krajach afrykańskich, próbowała posługiwać się lokalnymi językami plemiennymi, uznając suahili za najłatwiejszy.) Wizyty w ośrodku zdrowia prowadzonym przez Tufts w Mound Bayou w Missisipi, przywrócą ją do rejonu, w którym w 1935 roku prowadziła projekt zdrowotny dla wielu tych samych robotników rolnych. Wśród siedmiorga prawników w rodzinie dr Ferebee był pierwszy czarny sędzia w Massachusetts. Jej własne zdolności przyniosły jej miejsca w tak wielu krajowych zarządach, stowarzyszeniach i komitetach (siedemnaście w sumie), że jeden z wnuków odradził kiedyś wymienianie wszystkich jej zaszczytów: „Brzmiałabyś jak pozycja z katalogu Sears, Roebuck”.
**ELMA LEWIS, „Jestem przełomem”**
*Sfotografowane przez Irvinga Penna, Vogue, maj 1969*
Dynamiczna i ciepła, tak przekonująca, jak pełna pasji, Elma Lewis jest wizjonerską buntowniczką z wiarą i energią. Przekształca dzielnicę Roxbury w Bostonie z zaniedbanej okolicy w centrum kulturowego świętowania poprzez swoje nowe Narodowe Centrum Artystów Afroamerykańskich. „Rośniemy wraz z nim” – powiedziała o Centrum, które wyewoluowało z jej Szkoły Sztuk Pięknych Elmy Lewis. W Centrum znajdą się dwa duże teatry, muzeum, biblioteka, studia taneczne i telewizyjne, szkoła sztuk pięknych oraz zintegrowana szkoła podstawowa. „Wierzę w czarnych artystów, a nie w czarną sztukę” – powiedziała Elma Lewis, nauczycielka baletu i dramatu z dyplomami Emerson College i Boston University. „Jestem przełomem, a moi uczniowie pracują teraz w balecie, telewizji i na Broadwayu”. Elma Lewis zabiega o miliony na finansowanie – niewielu jej uczniów stać nawet na skromne miesięczne czesne. Przyciąga też uznanych nauczycieli i wykonawców, takich jak choreograf Talley Beatty, nigeryjski perkusista Babatunde Olatunji oraz orkiestra Boston Pops, która da trzy koncerty w jej letnim Playhouse w Franklin Park. „Wszyscy artyści są współpracujący. Nie napotykam problemów” – powiedziała Elma Lewis – „poza potrzebą większej ilości pieniędzy”.
Często zadawane pytania
Często zadawane pytania o Countee Cullena, czarny głos poetycki
Kim był Countee Cullen
Countee Cullen był czołowym poetą Harlemskiego Renesansu, ważnego ruchu kulturalnego lat 20. XX wieku. Jest ceniony za swoją formalną, liryczną poezję, która często badała tematy tożsamości rasowej, wiary i piękna.
Czym był Harlemski Renesans
Harlemski Renesans to okres rozkwitu afroamerykańskiej sztuki, muzyki, literatury i myśli intelektualnej, skupiony w Harlemie w Nowym Jorku w latach 20. i 30. XX wieku. Był to fundamentalny moment dla czarnej ekspresji artystycznej w Ameryce.
Co znaczy jego słynny wers „A przecież dziwię się”?
W tym wersie z sonetu „A przecież dziwię się” Cullen dziwi się paradoksowi Boga, który stworzyłby czarnego poetę w rasistowskim społeczeństwie i wciąż oczekiwał od niego tworzenia pięknej, radosnej sztuki. Mówi o trudzie tworzenia sztuki, dźwigając brzemię niesprawiedliwości rasowej.
Jak twórczość Cullena ma się do dzisiejszych czarnych poetek?
Wers Cullena formułuje historyczne pytanie o warunki dla czarnej twórczości artystycznej. Dziś czarne poetki śpiewają potężnie, poszerzając rozmowę – poruszając kwestie tożsamości intersekcjonalnych, problemów systemowych i odzyskując narracje z ogromną widocznością i wpływem, budując na fundamentach położonych przez pokolenie Cullena.
Jakie są niektóre z najsłynniejszych wierszy Countee Cullena?
Kluczowe wiersze to „Dziedzictwo”, „Incydent”, „A przecież dziwię się” i „Z ciemnej wieży”. „Incydent”, krótki wiersz o rasistowskim obelgu z dzieciństwa, jest jednym z jego najczęściej antologizowanych dzieł.
Czy Countee Cullen pisał tylko o rasie?
Nie. Choć tożsamość rasowa była centralnym tematem, pisał też obszernie o mitologii klasycznej, miłości, religii i uniwersalnych ludzkich doświadczeniach. Często zauważano jego mistrzostwo w tradycyjnych europejskich formach poetyckich, co tworzyło fascynujące napięcie z jego tematyką.
Jakie jest znaczenie jego użycia tradycyjnych form poetyckich?
Wybór Cullena, by używać sonetów i innych form europejskich, był zarówno przejawem jego umiejętności technicznych, jak i złożonym aktem politycznym. Pokazywał, że czarni poeci mogą sięgać szczytów w uznanym kanonie wysokiej sztuki, jednocześnie używając czasem tych form do podważania oczekiwań i uwypuklania tematów rasowych.
Od czego mogę zacząć czytanie poezji Countee Cullena?
Dobrym punktem startowym jest...
