Wyzwania taryfowe w modzie zwykle podążały dość przewidywalną ścieżką: zmniejszenie zależności od Chin, przeniesienie produkcji bliżej domu i budowanie większej odporności. Jednak ostatnie posunięcia rządu USA sprawiły, że ta strategia stała się znacznie trudniejsza do zrozumienia—a w niektórych przypadkach trudniejsza do wdrożenia.
W zeszłym miesiącu Biuro Przedstawiciela Handlowego USA (USTR) nałożyło cła w wysokości 10% lub 12,5% na import z 60 krajów, korzystając z Sekcji 301 Ustawy o Handlu z 1974 roku. Działanie to wymierzone jest w partnerów handlowych, którzy zdaniem administracji nie zakazali lub nie egzekwowali właściwie zakazów dotyczących towarów wytwarzanych z użyciem pracy przymusowej. Ten krok zastąpił tymczasowe cła z Sekcji 122, które pozwalały rządowi federalnemu pobierać 10% cło przez 150 dni po tym, jak Sąd Najwyższy USA uchylił wcześniejsze cła oparte na Międzynarodowej Ustawie o Nadzwyczajnych Uprawnieniach Gospodarczych (IEEPA).
Czytaj więcej: Nowa rzeczywistość handlowa mody
Piątkowe orzeczenie Sądu Najwyższego zakończyło nadzwyczajne cła prezydenta Trumpa, ale w ciągu kilku godzin administracja przeszła na nowe narzędzia prawne. Dla mody metoda się zmieniła, ale niestabilność nie.
Autor: Jessica Binns
To tylko jedna część nowego układu taryfowego. Wcześniej w lipcu USTR nałożyło osobne 25% cło na niektóre towary z Brazylii, po dochodzeniu na podstawie Sekcji 301 dotyczącym handlu cyfrowego, usług płatności elektronicznych, taryf preferencyjnych, egzekwowania przepisów antykorupcyjnych, własności intelektualnej, dostępu do rynku etanolu i nielegalnego wylesiania.
20 lipca prezydent Donald Trump wykorzystał Sekcję 338 Ustawy Taryfowej z 1930 roku, aby nałożyć 50% cła na objęte nimi kanadyjskie importy, począwszy od 19 sierpnia. Ta blisko stuletnia podstawa prawna nigdy wcześniej nie była używana do nakładania ceł, co dodaje kolejnej niepewności prawnej do już i tak chwiejnego środowiska handlowego. Biały Dom oświadczył również, że te opłaty będą obowiązywać nawet jeśli towary kwalifikują się do Porozumienia USA-Meksyk-Kanada (USMCA). Kolejne dochodzenie na podstawie Sekcji 301 dotyczące strukturalnej nadwyżki mocy produkcyjnych i produkcji w sektorach wytwórczych, obejmujące 16 gospodarek, wciąż oczekuje na rozstrzygnięcie.
Dla mody to nie jest tylko jeden szok taryfowy—to ciągłe wyzwanie związane z zgodnością i zaopatrzeniem. Firmy są zmuszane do dywersyfikacji z dala od Chin, pozyskiwania bliżej domu, wzmacniania zgodności z przepisami dotyczącymi pracy przymusowej i odbudowy odporności. Jednocześnie kraje, które mogłyby pomóc w osiągnięciu tych celów—takie jak Brazylia, Kanada, Meksyk, dostawcy CAFTA-DR, Wietnam, Indie i inne—same stają w obliczu nowych lub grożących działań taryfowych.
Czytaj więcej: Przegląd północnoamerykańskiego paktu handlowego niepokoi plany zaopatrzenia w modzie
Autor: Jessica Binns
Julie Hughes, prezes Stowarzyszenia Przemysłu Mody USA (USFIA), mówi, że większość firm spodziewała się, że administracja użyje ceł z Sekcji 301 związanych z pracą przymusową, aby utrzymać 10% lub 12,5% opłaty po wygaśnięciu tymczasowych ceł z Sekcji 122. Prawdziwym problemem, jak mówi, jest połączony efekt ceł na Brazylię, Kanadę i oczekiwanych ceł związanych ze strukturalną nadwyżką mocy produkcyjnych. Te opłaty celne są wymierzone w kraje, które według USA utrzymują więcej mocy produkcyjnych, niż wspiera popyt rynkowy, często poprzez subsydia lub inne polityki wspierane przez rząd. Obawa polega na tym, że ta dodatkowa produkcja może zalać rynki eksportowe po sztucznie zaniżonych cenach, szkodząc amerykańskiemu przemysłowi. "Nawałnica nowych ceł zwiększa trudność planowania działalności przez firmy" — mówi Hughes.
Czy cła z Sekcji 301 mogą się utrzymać?
Sekcja 301 jest bardziej znanym i prawdopodobnie bardziej sprawdzonym narzędziem handlowym niż niektóre podstawy prawne, których administracja używała wcześniej. Pozwala USA reagować na zagraniczne działania, polityki lub praktyki uznawane za nieuzasadnione, dyskryminacyjne lub uciążliwe dla amerykańskiego handlu. Jednak prawnicy handlowi mówią, że działanie dotyczące pracy przymusowej może nadal spotkać się z wyzwaniami prawnymi, ponieważ środki zaradcze z Sekcji 301 zwykle powinny być powiązane z konkretnymi ustaleniami i szkodami.
Administracja Trumpa może być na solidniejszym gruncie z Sekcją 301 niż z IEEPA, ponieważ Sekcja 301 jest uznanym narzędziem taryfowym z formalnym procesem przeglądu, obejmującym publiczne zawiadomienie o proponowanych cłach i możliwość składania komentarzy oraz replik, mówi Angela Santos, partnerka w kancelarii Arentfox Schiff. Niemniej jednak widzi potencjalną słabość w zakresie i szybkości dochodzeń dotyczących pracy przymusowej. Zgodnie z Sekcją 301 USTR jest zobowiązane do dokonania ustaleń specyficznych dla poszczególnych gospodarek i dostosowania środka zaradczego do obciążenia lub ograniczenia, jakie dana gospodarka nakłada na handel USA, mówi Santos. To może stać się słabością ceł dotyczących pracy przymusowej; administracja przeprowadziła jednoczesny przegląd 60 gospodarek i nałożyła w dużej mierze podobne stawki taryfowe, co rodzi pytania o to, jak zindywidualizowana była analiza.
To ma znaczenie, ponieważ importerzy nie czekają, aż sądy rozstrzygną tę kwestię. Santos mówi, że firmy nie powinny zakładać, że nowe cła po prostu znikną, tylko dlatego, że dwa pozwy, w tym pozew zbiorowy, zostały złożone w Sądzie Handlu Międzynarodowego, kwestionując nowe opłaty. "Nawet jeśli cła z Sekcji 301 zostaną unieważnione, pojawi się inny reżim taryfowy, który je zastąpi" — mówi. "Firmy nie powinny działać tak, jakby było gwarantowane, że Sekcja 301 zostanie unieważniona."
Jak planować
Wiele firm zarządza nowymi cłami, przyjmując ostrożne podejście do planowania. Niektóre używają 10% lub 12,5% jako punktu odniesienia, podczas gdy inne nadal modelują cła na poziomie IEEPA, ponieważ zakładają, że administracja będzie nadal próbować odtworzyć te ramy. Firmy szukają również zwrotów tam, gdzie są dostępne, przeglądają klasyfikacje taryfowe, przechowują dokumentację, dostosowują mix produktów i badają prawne narzędzia łagodzące, takie jak pierwsza sprzedaż.
Czytaj więcej
Moda mierzy się z realiami zwrotów ceł
Autor: Jessica Binns
Zwroty niekoniecznie są ulgą. Steve Lamar, prezes i dyrektor generalny Amerykańskiego Stowarzyszenia Odzieży i Obuwia (AAFA), mówi, że firmy mogą wykorzystać zwroty ceł na opóźnione inwestycje, zatrudnienie lub po prostu na zapłacenie kolejnego rachunku taryfowego. "W tym samym czasie, gdy rząd zwraca te pieniądze, wyciąga też rękę, aby zebrać więcej ceł" — mówi Lamar.
To również przekształca strategie zaopatrzenia. W badaniu USFIA dotyczącym benchmarków przemysłu mody na 2026 rok, opublikowanym w zeszłym miesiącu i prowadzonym przez profesor Sheng Lu z Uniwersytetu Delaware wraz z Emilie Delaye, protekcjonistyczne polityki handlowe USA i niepewność taryfowa zostały uznane za największe wyzwania biznesowe firm. Około 62% respondentów wyraziło optymizm co do najbliższych pięciu lat branży, co jest najniższym poziomem odnotowanym od czasu, gdy badanie zaczęło śledzić ten wskaźnik, mówi Lu.
Ważniejsza zmiana ma charakter jakościowy. Firmy modowe nie zastępują po prostu jednego kraju zaopatrzenia innym. Lu mówi, że stają się bardziej ukierunkowane i wyważone, konsolidując się wokół zdolnych dostawców i priorytetowo traktując elastyczność, zwinność, zdolność do zgodności i równowagę regionalną. "Żaden kraj nie jest dziś skutecznie odporny na nowe groźby taryfowe administracji Trumpa, co oznacza, że ekspansja na nowe lokalizacje zaopatrzenia niekoniecznie zmniejszy ryzyko zaopatrzeniowe" — mówi. Wdrożenie nowego dostawcy może zająć ponad rok, dodaje, ponieważ marki muszą zatwierdzić standardy jakości, zgodności i produkcji.
Perspektywa regionalna
Ta dynamika sprawia również, że Chiny są trudniejsze do zastąpienia, niż mogłaby sugerować polityka oddzielania się od Chin. Dla większości towarów pochodzenia chińskiego całkowite obciążenie taryfowe może obecnie wynosić od wysokich 20% do ponad 40%, po połączeniu zwykłych ceł, wcześniejszych ceł na Chiny i nowej opłaty za pracę przymusową. Lu mówi, że konkurencyjność kosztowa zaopatrzenia w Chinach poprawiła się w tegorocznym badaniu, podczas gdy kraj ten nadal prowadzi pod względem elastyczności, zwinności, minimalnych ilości zamówień i integracji pionowej. Ponad 70% respondentów pozyskiwało tkaniny i akcesoria tekstylne, takie jak guziki, zamki błyskawiczne, ozdoby i metki, z Chin, podczas gdy 65% pozyskiwało tam przędze i nici. Odsetek respondentów planujących zmniejszenie zaopatrzenia z Chin spadł z ponad 80% w 2024 i 2025 roku do 40% w tym roku; około 20% planowało zwiększyć zaopatrzenie z Chin, w porównaniu z 6% w 2025 roku. Lamar nie jest tym zaskoczony. Wyjaśnia: "Kiedy cła dotyczą wszystkich, zaczynasz pytać: kto jest niezawodnym partnerem na dużą skalę, kimś przewidywalnym, kimś, z kim robiliśmy dużo interesów przez lata, i kimś, kto poradzi sobie z nagłymi zmianami kosztów? Czasami odpowiedzią są Chiny."
Matt Priest, prezes i dyrektor generalny Stowarzyszenia Dystrybutorów i Sprzedawców Obuwia Ameryki (FDRA), mówi, że Chiny mogą ostatecznie okazać się "niespodziewanym zwycięzcą" w obecnej sytuacji taryfowej—co jest ironiczne, ponieważ cła miały ukarać Chiny. Zauważa, że udział Chin w wolumenie i wartości amerykańskiego obuwia jest na najniższym poziomie od 35 lat, ale firmy stają się coraz bardziej optymistyczne, gdy cła rozprzestrzeniają się na inne kraje. "Chiny są szybsze i tańsze" — mówi Priest, dlatego niektórzy sprzedawcy detaliczni wybierają je dla swoich produktów marek własnych.
Brazylia jest dobrym przykładem dlaczego. Priest mówi, że Brazylia jest 11. największym dostawcą FDRA na rynek USA, szczególnie w przypadku obuwia modowego, i od dawna jest partnerem amerykańskich marek. Ale nowe zasady taryfowe utrudniają tę relację. Dla damskiego buta skórzanego, wyjaśnia, firmy mogą stanąć w obliczu standardowego cła na obuwie, plus 25% cła z Sekcji 301 dla Brazylii i 12,5% cła z Sekcji 301 za pracę przymusową. "Kiedy cła sumują się do 40%, 50% lub 60%, to jest niezwykle regresywne" — mówi Priest. "Przy tym wszystkim połączonym Brazylia ma teraz najwyższą stawkę celną na obuwie na świecie."
Ironia, na którą wskazuje Priest, polega na tym, że Brazylia jest dokładnie tym rynkiem produkcyjnym na półkuli zachodniej, który decydenci zachęcali marki do wykorzystania. "Administracja jasno dała do zrozumienia, że chce przesunąć produkcję, jeśli nie do USA, to przynajmniej z powrotem na półkulę zachodnią" — mówi. "To dziwny sposób, aby to pokazać, nakładając dodatkowe cła na jednego z naszych czołowych producentów w regionie."
Kanada stoi w obliczu podobnej sprzeczności. Bob Kirke, dyrektor wykonawczy Kanadyjskiej Federacji Odzieżowej, mówi, że kanadyjscy producenci odzieży zbudowali swoje firmy wokół północnoamerykańskich klientów, logistyki i zasad handlowych, więc produkcji nie można łatwo przenieść do Europy czy Azji. Do niedawna dywersyfikacja dla kanadyjskich firm modowych oznaczała sprzedaż do USA.
Groźba nowych ceł szybko to zmieniła. Kirke wskazuje na Peerless Clothing, producenta odzieży z Montrealu, jako przykład kanadyjskiej produkcji, która może znaleźć się w środku. Firma produkuje męską odzież szyta na miarę i posiada licencje na duże marki skierowane do USA, takie jak Tommy Hilfiger, Michael Kors i Kenneth Cole, co pokazuje, jak głęboko kanadyjska produkcja odzieży jest związana z rynkiem USA. To nie są eksporty, które można łatwo przekierować, mówi Kirke. Podobnie jak większość kanadyjskiej produkcji odzieży, są zaprojektowane pod północnoamerykańskich sprzedawców detalicznych, konsumentów i oczekiwania dotyczące rozmiarów.
"Jeśli produkujesz towary w Kanadzie, używasz północnoamerykańskich rozmiarów" — mówi. "Niekoniecznie dopasowujesz się do rynku europejskiego czy innego rynku."
To podważa kluczowe założenie regionalizacji: że firmy mogą zmniejszyć ryzyko, pozyskując bliżej USA. Jeśli kanadyjska odzież i brazylijskie obuwie staną się mniej przewidywalne, półkula zachodnia staje się mniej bezpieczną opcją.
USMCA wciąż wydaje się oferować pewną ochronę. Hughes mówi, że produkty kwalifikujące się do USMCA są zwolnione z ceł z Sekcji 301 dotyczących pracy przymusowej, a przepisy dotyczące tekstyliów i odzieży nie wydają się obecnie negocjowane. Ta ochrona nie rozwiązuje osobnego zagrożenia z Sekcji 338 dotyczącego Kanady, ale pokazuje, że traktowanie USMCA nadal ma znaczenie w częściach systemu taryfowego. Mimo to nie oznacza to, że region jest całkowicie bezpieczny. "Nie sądzę, żebyśmy mogli nazwać jakiekolwiek miejsce »bezpiecznym«" — mówi. USFIA współpracuje z AAFA i Krajową Radą Organizacji Tekstylnych nad Inicjatywą Półkuli Zachodniej, aby wspierać amerykańskie tekstylia, CAFTA-DR i inne regionalne umowy handlowe. Produkcja odzieży w ramach USMCA i ulgi taryfowe dla marek i sprzedawców detalicznych to krok naprzód, choć nie pełne rozwiązanie. "To nie jest panaceum" — dodaje Hughes — "ale to początek."
Kwestia pracy przymusowej
Uzasadnienie dotyczące pracy przymusowej wzbudziło kolejną obawę: czy cła są właściwym narzędziem egzekwowania. Lu argumentuje, że cła nie pomagają firmom zarządzać ryzykiem pracy przymusowej; zamiast tego mogą ograniczać zasoby dostępne na zrównoważony rozwój i zgodność. W badaniu USFIA 53% respondentów stwierdziło, że wyższe obciążenia taryfowe zmusiły ich do ograniczenia wydatków na kluczowe obszary, takie jak zrównoważony rozwój.
Santos sugeruje bardziej bezpośrednie sposoby radzenia sobie z pracą przymusową, takie jak pomoc techniczna, współpraca z krajami i wspieranie egzekwowania prawa pracy. Kwestionuje również, jak łatwo USTR może powiązać słabe przepisy dotyczące pracy przymusowej za granicą z konkretnym obciążeniem dla krajowych firm. "Trzeba połączyć wiele kropek, aby ustalić, że brak przepisów dotyczących pracy przymusowej w danej gospodarce lub brak egzekwowania istniejących przepisów jest nieuzasadniony, nierozsądny lub dyskryminacyjny i skutkuje obciążeniem lub ograniczeniem handlu USA" — mówi o obecnym uzasadnieniu taryfowym.
Głównym rozbieżnością, mówi Lamar, jest to, że działanie taryfowe skonstruowane wokół pracy przymusowej dotyczy nie tylko złych podmiotów, ale także firm już inwestujących w zgodność, identyfikowalność i odpowiedzialne zaopatrzenie. Gdyby praca przymusowa była naprawdę siłą napędową, mówi, większość ludzi spodziewałaby się kar powiązanych z towarami związanymi z pracą przymusową i ulg dla zgodnych firm. Zamiast tego cła stosuje się szeroko.
"Jeśli celem są cła, być może zrobili to, co zamierzali" — mówi Lamar. "Ale jeśli naprawdę próbujesz powstrzymać pracę przymusową i pozyskać sojuszników jako partnerów w tym, to częścią tego jest skupienie się na tym, gdzie są problemy."
Jego większym zmartwieniem jest to, że wyższe cła mogą nagradzać złych graczy. Zgodne firmy płacą za audyty, identyfikowalność, dokumentację celną i właściwe opłaty. Podrabiane i inne nielegalne podmioty często działają przy niższych kosztach i mogą całkowicie unikać ceł, co pozwala im ustalać ceny tuż poniżej legalnych produktów, jednocześnie zwiększając swoje marże. "Te wyższe cła naprawdę podnoszą marżę zysku złych firm" — mówi Lamar.
Dla firm modowych bezpośrednie wybory są aż nazbyt znajome: przyspieszenie wysyłek, renegocjacje z dostawcami, ponowne przeglądy klasyfikacji, dostosowanie cen, zachowanie roszczeń o zwrot, wstrzymanie niektórych decyzji zaopatrzeniowych lub kontynuowanie obecnego kursu. Żadne z nich w pełni nie rozwiązuje głębszego problemu.
Branża była już pod presją budowania bardziej odpornych łańcuchów dostaw po pandemii, zakłóceniach na Morzu Czerwonym, inflacji i wcześniejszych szokach taryfowych, nie wspominając o tegorocznym zakłóceniu w Cieśninie Ormuz. Ale odporność zakłada, że alternatywy istnieją. Nowy reżim taryfowy testuje, czy moda może znacząco zmniejszyć ryzyko, gdy prawie każda alternatywa niesie ze sobą własne ryzyko polityczne.
"Obciążenia taryfowe nie słabną" — mówi Lu. Zamiast tego amerykańskie firmy modowe coraz bardziej przyzwyczajają się do podwyżek ceł i niepewności, przyjmując średnio- i długoterminowe strategie w odpowiedzi na "nową normalność".
Co dalej
Następne pytanie dotyczy czasu. Osobne dochodzenie na podstawie Sekcji 301 dotyczące strukturalnej nadwyżki mocy produkcyjnych wciąż oczekuje, pozostawiając modę narażoną na kolejną warstwę ceł, która może nadejść przed końcem roku, nawet gdy sprzedawcy detaliczni przechodzą przez planowanie zapasów na powrót do szkoły i święta oraz niepewność konsumentów w sezonie wyborczym.
Lamar mówi, że firmy już pytają, kiedy te cła mogą nadejść. Dochodzenie wciąż wymaga raportu, przesłuchań i ostatecznej decyzji, zauważa, co oznacza, że jakiekolwiek nowe opłaty mogą przeciągnąć się na koniec września, październik lub dalej. To tworzy własną polityczną i handlową kalkulację. "Konsumenci często głosują portfelami" — mówi Lamar, zauważając, że administracja może musieć rozważyć wizerunek nowych ceł na towary konsumpcyjne wobec obaw o przystępność cenową w miarę zbliżania się kluczowych wyborów śródokresowych i sezonu zakupów świątecznych. Priest zauważa, że firmy obuwnicze już widziały przyspieszenie niektórych wysyłek, gdy wcześniejsze zwolnienia wygasły, a nowe cła z Sekcji 301 weszły w życie. Kluczową obawą jest teraz to, jak agresywnie sprzedawcy detaliczni będą musieli zarządzać swoimi zapasami w miarę zbliżania się okresu sprzedaży świątecznej. "Wydaje się, że wszystko dzieje się nieco przed harmonogramem, biorąc pod uwagę wpływ ceł oczekiwany w nadchodzących miesiącach" — mówi.
Dla firm modowych ta niepewność jest już wbudowana w ich decyzje dotyczące zamówień, strategie cenowe i rozmowy zaopatrzeniowe. Cło ogłoszone jesienią może wpłynąć na towary zamówione miesiące wcześniej; orzeczenie sądu może nadejść po tym, jak koszty już zostały pochłonięte; a zwrot może nadejść dopiero po tym, jak firmy zmienią dostawców, produkty lub ceny. Nawet gdy cła zostaną prawnie uchylone, branża nie wróciła do stanu sprzed ceł.
Co więcej, im dłużej cła pozostają jako narzędzie polityczne, tym trudniej je usunąć. "Kiedy cła już są nałożone, naprawdę trudno się ich pozbyć" — mówi Lamar.
Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań na temat nowych ceł USA napisana w naturalnym i przystępnym tonie
Ogólne Podstawy
P Czym dokładnie jest cło
A Cło to podatek, który rząd USA pobiera od towarów importowanych z innych krajów Kiedy firma sprowadza te towary do USA, musi zapłacić ten podatek rządowi
P Kto właściwie płaci za cła
A Firma z siedzibą w USA, która importuje towary, płaci podatek bezpośrednio rządowi USA Jednak zwykle przenosi ten dodatkowy koszt na ciebie, konsumenta, podnosząc ceny swoich produktów
P Dlaczego rząd USA nakłada te nowe cła
A Deklarowane cele to zwykle ochrona amerykańskich miejsc pracy i fabryk, zachęcanie firm do produkowania większej liczby towarów w USA oraz wywieranie presji na inne kraje, aby zmieniły swoje polityki handlowe
P Które kraje są objęte tymi nowymi cłami
A To zależy od konkretnej polityki, ale najważniejsze nowe cła zostały nałożone na towary z Chin, Meksyku i Kanady, a także na konkretne produkty, takie jak stal i aluminium, z wielu innych krajów
P Jakie rodzaje produktów są objęte
A Lista jest bardzo szeroka Obejmuje elektronikę, odzież, zabawki, samochody i części samochodowe, maszyny, produkty rolne oraz surowce, takie jak stal i aluminium
Wpływ Koszty
P Jak te cła wpłyną na mnie jako zwykłego klienta
A Prawdopodobnie zobaczysz wyższe ceny na szeroką gamę produktów, od artykułów spożywczych i odzieży po elektronikę i urządzenia Ponieważ koszt importu wzrasta, sprzedawcy detaliczni często podnoszą ceny, aby pokryć różnicę
P Czy cena samochodu wzrośnie
A Bardzo prawdopodobne, że tak Zarówno same samochody, jak i części używane do ich produkcji podlegają cłom Oznacza to, że zarówno importowane samochody, jak i samochody montowane w USA z importowanych części staną się droższe
P Czy są jakieś produkty zwolnione z tych ceł
A Tak, istnieją pewne wyjątki Niektóre towary, które nie są produkowane w USA i są uznawane za krytyczne, mogą być zwolnione Również towary już w transporcie przed terminem wprowadzenia ceł są zwykle zwolnione Dokładna lista różni się w zależności od polityki
P Moja firma kupuje surowce z zagranicy Co mogę zrobić, aby poradzić sobie z wyższymi kosztami
