Jeśli pierwszy pamiętnik Krysa Malcolma Belca, The Natural Mother of the Child (2021), dotyczył zasiewania nasion tworzenia rodziny LGBTQ+, to jego najnowszy, What I Made for Dinner, skupia się na tym, co oznacza utrzymanie tej rodziny przy jedzeniu, jednocześnie odżywiając siebie.
W What I Made for Dinner Belc bada swoją skomplikowaną, ale często romantyczną relację z gotowaniem przez całe życie. Jak wielu z nas, gotował przez wczesne dni pandemii COVID-19. Czytanie jego jasnego i przemyślanego ujęcia bycia główną osobą odpowiedzialną za karmienie siebie, swojej żony i ich czwórki dzieci to piękne przypomnienie, jak proste i święte może być domowe gotowanie.
W tym tygodniu Vogue rozmawiał z Belcem o świętowaniu dnia premiery jego książki z (być może) zapiekanym ziti, jego najmocniejszej opinii na temat gotowania dla dzieci, zaletach i wadach gatunku „pamiętnik trans” i nie tylko.
Vogue: Po pierwsze: Co gotujesz lub jesz, aby uczcić dzień premiery swojej książki?
Krys Malcolm Belc: Dziś rano zrobiłem bananowe ciasto z kawałkami czekolady, trochę zaadaptowane z przepisu Melissy Clark. Szczerze mówiąc, nie jestem pewien, co chcę na obiad. To wydaje się wielka sprawa, ale też nie chcę nic robić, co jest bardzo w moim stylu. [Śmiech.] Nie wiem, może zrobię zapiekane ziti czy coś.
Brzmi świetnie. Czy któreś z twoich dzieci jest już na tyle duże, by interesować się gotowaniem?
Są bardzo zainteresowane, ale trochę się denerwują, bo jestem dość terytorialny. Nauczenie kogoś gotowania to naprawdę ogrom pracy – co powinienem wiedzieć, skoro napisałem o tym całą książkę. Ale w praktyce nie zdawałem sobie sprawy, jak trudno jest nawet nauczyć dziecko smażyć jajko. Mam na letniej liście rzeczy do zrobienia, aby popracować z nimi nad nauczeniem się kilku podstawowych dań każde.
Jak publikacja twojego drugiego pamiętnika wypada w porównaniu z pierwszym?
Tym razem czuję się znacznie spokojniejszy i szczęśliwszy. Za pierwszym razem odczuwałem dużo niepokoju, bo nie wiedziałem, co się wydarzy. Narrator pamiętnika to osoba, która go napisała, ale czułem, że pierwsza książka miała bardzo inny głos i bardziej chodziło o tworzenie interesującej sztuki z doświadczeń życiowych. Druga wydawała się bardziej o próbie dotarcia do sedna emocjonalnej prawdy. To był projekt, w którym mogłem stwierdzić, czy działa, czy nie, więc jestem bardziej wprost zadowolony z tego, jak wyszło. Zanim ukazała się moja pierwsza książka, nigdy tak naprawdę nie spędzałem czasu z pisarzami; nie miałem żadnych przyjaciół pisarzy, więc nie wiedziałem, czego się spodziewać ani jak to będzie. Teraz mam w swoim życiu znacznie więcej pisarzy. Nie chodzi o to, że za pierwszym razem brakowało mi wsparcia – po prostu teraz mam bardziej ukierunkowane wsparcie.
Czy gotowanie i pisanie wydają ci się teraz powiązane, czy to oddzielne procesy, w których możesz odłożyć jedno na rzecz drugiego?
Wydają mi się bardzo różne. Czasami zrobię coś bardzo ambitnego, co zajmuje kilka dni – jak za pierwszym razem, gdy robiłem croissanty, co jest całym wielkim procesem – ale czuję, że gotowanie to coś, co robię, aby dostać ten zastrzyk dopaminy z osiągnięcia. To coś, co możesz zdecydować się zrobić w dowolnym momencie tego dnia. Pisanie wydaje się o wiele bardziej udręczone. Zajmuje naprawdę dużo czasu, aby nawet zrozumieć, co robisz, a ja nie jestem osobą, która tworzy własne przepisy. Poprawię coś, co robiłem wiele razy, ale używam kuchni, aby czuć się spełnionym, a pisania używam do komunikacji i emocjonalnej satysfakcji.
Karmienie małych dzieci wydaje się tak stresującym tematem, zwłaszcza w internecie. Czy masz jakąś radę, którą często dzielisz się z innymi rodzicami?
Uważam, że kluczowe w moim rodzicielstwie jest pomaganie dzieciom w rozwijaniu pozytywnej relacji z jedzeniem, jedzeniem i przyjemnością w ogóle. Pomyśl, co naprawdę oznacza żyć szczęśliwym, spełnionym życiem i cieszyć się rzeczami, do których mamy dostęp. Gdybym miał dać gorącą opinię, to to, że to w porządku, jeśli małe dzieci mają ograniczoną dietę. Miałem szczęście – moje dzieci są dość łatwe w obsłudze i zjedzą wszystko, co mają przed sobą, nawet w domach przyjaciół. Ale dużo o tym myślałem, bo jestem żonaty z kimś, kto dorastał w miejscu z ograniczonymi opcjami jedzenia: jedna marka wszystkiego, tylko sezonowe produkty. Moja żona Anna dorastała, jedząc ziemniaki, buraki i mięso, a teraz jako dorosła ma bardzo odważne podniebienie. Myślę więc, że wiele porad rodzicielskich sugeruje, że jeśli nie wprowadzisz czegoś dziecku, gdy jest małe, straciłeś swoją szansę na zawsze. To bardzo ponury pogląd na to, co oznacza być człowiekiem. Ludzie zawsze mogą mieć nowe doświadczenia i rozwinąć smak do rzeczy, których wcześniej nie próbowali. Pomysł, że nie mogą, wydaje mi się absurdalny.
Jak się czujesz z etykietą „pamiętnik trans” w dzisiejszych czasach i gdzie według ciebie What I Made for Dinner pasuje – lub nie – do tej kategorii?
Myślę, że wiele wczesnych pamiętników trans – jak te Jan Morris, Janet Mock i wielu innych od lat 50. do wczesnych 2000. – opowiada podobne historie na różne sposoby. Czuję, że nie muszę tego robić, więc chcę wykorzystać tę wolność. Widzę to jako sposób na uhonorowanie kogoś takiego jak Jennifer Finney Boylan przez napisanie pamiętnika, który w ogóle o tym nie jest. Myślę, że to samo dotyczy powieści z postaciami trans. Obecnie jest wiele interesujących powieści, które bawią się tym, co oznacza włączanie postaci trans, i to jest możliwe, ponieważ mamy na to pozwolenie i możemy publikować takie książki. To coś, co mam na uwadze, gdy piszę. W mojej pierwszej książce wahałem się, ile wyjaśniać o sobie lub swoim poczuciu siebie. W tej książce chciałem wyjaśnić jeszcze mniej o mechanice bycia sobą i zobaczyć, czy ludzie nadal się z tym połączą lub rozpoznają to za to, czym jest.
Ta rozmowa została zredagowana i skrócona.
Dodaj do listy życzeń
What I Made for Dinner: A Memoir
27 $ BOOKSHOP
Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań dotyczących pamiętnika Krysa Malcolma Belca skupiającego się na jedzeniu, tożsamości i jego pisaniu
Pytania na poziomie początkującym
P Kim jest Krys Malcolm Belc
O Krys Malcolm Belc jest pisarzem i profesorem. Znany jest z eksplorowania tematów płci, rodziny i ciała poprzez osobiste eseje i poezję
P O czym jest jego nowy pamiętnik
O Jego pamiętnik The Natural Mother of the Child bada jego doświadczenie jako transmasculine rodzica, który urodził swojego syna. Przygląda się temu, jak jego ciało, tożsamość i rola rodzica są postrzegane przez świat
P Dlaczego jedzenie pojawia się tak często w jego twórczości
O Dla Belca jedzenie jest potężnym symbolem opieki, historii rodziny i fizycznego ciała. Używa gotowania, jedzenia i karmienia, aby badać, jak pielęgnujemy innych i jak zmieniają się nasze ciała
P Czy książka dotyczy tylko bycia trans
O Nie. Chociaż bycie trans jest kluczowe dla jego doświadczenia, pamiętnik dotyczy także rodzicielstwa, partnerstwa, klasy i dziwnych sposobów, w jakie społeczeństwo definiuje macierzyństwo i ojcostwo
P Czy książka jest trudna do czytania
O Jest bardzo czytelna. Pisanie jest poetyckie, ale bezpośrednie. Łączy osobiste historie z szerszymi obserwacjami kulturowymi, co czyni ją angażującą dla szerokiej publiczności
Pytania zaawansowane – głębsze
P Jak Belc używa jedzenia, aby skomplikować ideę naturalnego macierzyństwa
O Kontrastuje wyidealizowany naturalny obraz matki karmiącej piersią z własnym doświadczeniem jako transmasculine osoby laktującej. Jedzenie staje się sposobem na pokazanie, że opieka nie jest związana z konkretną płcią lub typem ciała
P Czy możesz podać konkretny przykład jedzenia i tożsamości w książce
O Tak. Pisze o presji gotowania domowego jedzenia dla niemowląt, które często jest postrzegane jako wskaźnik dobrego macierzyństwa. Kwestionuje, dlaczego ta praca jest przypisana płci i jak sprawia, że czuje się zarówno włączony, jak i wykluczony z kultury rodzicielskiej
P Jak pamiętnik odnosi się do idei „przed i po” tranzycji
