Hołd dla galaretki i mody

Wielkie podziękowania dla marki Chofa z Miami, która pozwoliła nam zatopić swoje akrylowe pierścionki w galaretce. Zdjęcia: David Brandon Geeting.

W upalne sierpniowe popołudnie w Nowym Jorku — tak gorące, że nawet inwazyjne pluskwiaki nie miały ochoty się ruszać — cztery osoby zgromadziły się wokół kopuły pomarańczowej galaretki w studiu fotograficznym. Wewnątrz żelatyny, idealnie ułożone, znajdowały się akrylowe pierścionki Chofy, mozolnie układane przez godziny, aby osiągnąć pożądany efekt. Wokół formy stały mniejsze kostki galaretki w neonowych odcieniach: żółtym jak zakreślacz, zielonym jak radioaktywny sygnał i niebieskim jak Gatorade.

Fotograf David Brandon Geeting przyglądał się scenie przez obiektyw, po czym spojrzał na monitor i zmarszczył brwi. „Za mało nasycone”, orzekł. Zespół skinął głowami i zaczął dostosowywać układ — usuwać kostki, dodawać kostki, przestawiać je. („Przesuń różową i żółtą trochę do przodu”, instruował). Po minutach dopracowywania odsunęli się. Ktoś mocno szturchnął galaretkę — falowanie, drganie — i klik! Na ekranie pojawiło się zdjęcie wyglądające jak rezonans magnetyczny radosnego mieszkańca Krainy Cukierków.

Geeting się uśmiechnął. Udało się. „Galaretka nie ma złych kątów”, zauważył stylista.

Możecie się zastanawiać: Co Vogue ma wspólnego z galaretką? Cieszę się, że pytacie. Wszystko zaczęło się w 1910 roku, gdy to czasopismo — mające wówczas zaledwie 18 lat — opublikowało przepis na deser „Wiosenny luncz”: galaretkę pomarańczowo-cytrynową ubijaną z białkami jaj, „aż stanie się jak śnieg”. (W tamtych czasach zdjęć było mało; pracowaliśmy z tym, co mieliśmy).

Przeskoczmy do II wojny światowej, gdy mąż redaktorki Vogue’a, stacjonujący w Nowej Gwinei, opisał swoją kolację: „mięso, rzadka zupa, warzywo i galaretka ze ‘zredukowaną śmietaną’”. (Znów — wojna ograniczała nasze modowe historie). Potem nadszedł rok 2011, gdy Tim Walker fotografował modelki w kalejdoskopowych topach Christophera Kane’a w galaretkowych kapeluszach. (Wtedy mieliśmy już nieograniczoną swobodę twórczą — i wybraliśmy galaretkę).

Ale to nie wszystko. Czy wiedzieliście, że jadalną żelatynę wynalazł w 1845 roku Peter Cooper? Jego fortuna — zbudowana na żelatynie, nieruchomościach i kleju — sfinansowała Cooper Union, bezpłatną szkołę artystyczną, która wykształciła współpracowników Vogue’a, takich jak David Attie. I nie zapominajmy o tym, jak pewna redaktorka przyniosła na firmową imprezę świąteczną ciasto z galaretką i alkoholem, co skończyło się legendarnym kacem całego zespołu. Więc tak, galaretka i Vogue? Nierozłączne.

Ale to może być koniec pewnej epoki. Ponieważ FDA wycofuje sztuczne barwniki do 2026 roku, żywiołowe drgania galaretki znikną. Więc po wszystkim, co dla nas zrobiła, zorganizowaliśmy jej sesję, na jaką zasłużyła — w towarzystwie innych barwionych smakołyków: niebieskich malinowych wstążek, cukierków na patyku i przypadkowego tortu z lukrem z Key Foods.

Galaretko, będziemy za tobą tęsknić.

Oto bardziej naturalna i płynna wersja twojego tekstu, która zachowuje oryginalne znaczenie:

---

Poprosiliśmy niektórych z naszych ulubionych projektantów biżuterii, aby przysłali nam akcesoria inspirowane słodyczami — pomyślcie o koktajlowych pierścionkach Swarovski, wisiorach z żywicy Fry Powers i galaretkowych zapalniczkach stołowych Susan Alexandra. To jak dorosła wersja shotów z galaretki.

Podkradliśmy nawet puszkę LaCroix ze stołu cateringowego innej sesji i polaliśmy nią pierścionki w kropki od Keane.

Te kolczyki-pałąki Pandora, koktajlowe pierścionki Swarovski i mankiety nigdy nie wyjdą z mody — ale dodaliśmy im kwaśnego słodyczowego sznytu.

Cukierki na patyku i wisior z żywicy Fry Powers dodają nuty retro.

Naszyjniki BaubleBar i galaretkowe lampki stołowe Edie Parker. Chcieliśmy umieścić sztuczną galaretkę w prawdziwej galaretce dla zabawnego meta-momentu — ale powiedzmy, że próbowaliśmy.

Kryształowe lizaki Simone I. Smith zdobią waniliowe ciasto, które stylistka rekwizytów Sue Li kupiła w Key Foods.

Zespół:
Stylizacja jedzenia: Sue Li
Stylizacja rekwizytów: Jordan Mixon

---

Ta wersja zachowuje zabawnego ton, jednocześnie sprawiając, że tekst jest bardziej płynny i swobodny. Daj znać, jeśli chcesz wprowadzić jakieś zmiany!