W zeszły piątek kończyłam rozmowę na Zoomie w mojej kuchni, trzymając w ramionach śpiącą córkę Harper. Gdy rozmowa się zakończyła, zaczęła się wiercić i budzić. Przycisnęłam nos do jej głowy – jej miękkie, lekko potargane włosy wciąż ciepłe od snu – i wzięłam głęboki oddech. Wtedy do pokoju weszła moja mama.
„To przypadkowe pytanie” – powiedziałam do niej – „ale jaki jest twój ulubiony zapach?” Zatrzymała się, opierając o blat, i skinęła głową w stronę śpiącego dziecka w moich ramionach. „To. Wiesz, kiedy czuję zapach Harper, czuję ciebie”.
Słyszałam, że „zapach nowego dziecka” nie trwa wiecznie, ale każda matka go zna i nosi w sobie do końca życia. Zapach Harper otulił mnie w sposób, którego nie potrafię w pełni opisać.
„Gdybyś mogła go zamknąć w butelce…” – powiedziała mama, a jej głos ucichł. „Nie ma nic podobnego”. Nawet najzwyklejsze zapachy zawsze niosły dla mnie głębokie wspomnienia. Wciąż pamiętam przekąskę w przedszkolu, gdy nauczycielka podała mi mały kubeczek z herbatnikami w kształcie zwierzątek, które smakowały jak skarb wanilii i cytryny.
Za każdym razem, gdy czuję zapach szminki, myślę o mojej babci, która poprawiała ją kilka razy dziennie. Siano i pasza dla koni przypominają mi film *Prawdziwe męstwo*, mój pierwszy plan filmowy, gdzie wszystko wydawało się nowe. Gdy myślę o miłości, przypominam sobie jeden wtorek kilka tygodni temu, gdy mój mąż Josh wrócił do domu, przytulił mnie – jego kojący zapach natychmiast mnie uspokoił – a potem wyjął zza pleców bukiet czerwonych róż owiniętych w brązowy papier i sznurek.
Róże – czerwone, białe i kryształowe – zawsze będą mi przypominać nasz ślub w Montecito. Zwiedzaliśmy miejsce trzymając się za ręce, przechodząc przez ogrody różane, obok drzew cytrynowych i rozłożystych różowych bugenwilli, i od razu wiedzieliśmy, że to nasze miejsce. Niecałe sześć miesięcy później, wczesnym letnim dniem, przed naszymi najbliższymi przyjaciółmi i rodziną, przeszliśmy przez te same ogrody, wzdłuż alei wyłożonej najbielszymi różami, jakie kiedykolwiek widziałam, wdychając ziemisty zielony zapach i świeże słone powietrze oceanu, i obiecaliśmy być razem na zawsze.
Teraz bardziej niż kiedykolwiek zatrzymuję się, by wąchać róże, jakkolwiek banalnie to brzmi. Poruszam się wolniej, bardziej świadomie, będąc obecną z tym, co jest tuż przede mną. Myślę o tym, co noszę, kim się otaczam i jak dbam o swój umysł i ciało. O tym piszę w moim biuletynie na Substack od dwóch lat, to chcę pokazać mojej córce i to chcę nadal dzielić ze światem.
Jako córka wiem, że to ma znaczenie.
Czasami zastanawiam się, co Harper zapamięta z tego czasu za kilka lat. Pogodziłam się z tym, że prawdopodobnie nie zapamięta tych wczesnych poranków, które spędziłyśmy razem, kołysząc się w przód i w tył, gdy zegar tykał od 2 do 3 nad ranem, ani niezliczonych słonecznych dni spędzonych boso na tylnym podwórku, mówiąc „cześć ptaki”, zbierając polne kwiaty i układając jej imię z łodyg.
Ale pewnego dnia Harper pozna mój zapach – delikatną woń moich perfum. Ta myśl sprawiła, że bardzo ucieszyłam się na współpracę z Estée Lauder przy ich nowych perfumach, Glimmer. To pierwsze perfumy, jakie kiedykolwiek nosiłam, które naprawdę pachną jak ja. Mają nuty róż i wanilii (teraz wiesz, dlaczego te nuty są dla mnie tak osobiste i ważne), które uwielbiam, i niosą esencję, jak niewidzialne dziedzictwo, które wydaje mi się osobiste, dla mnie, dla nas.
W kuchni mama powiedziała mi, że pierwsze perfumy, jakie kiedykolwiek nosiła, też były od Estée Lauder. Kupiła je w latach 80. za własne pieniądze i nosiła przez lata, zanim poznała mojego tatę, na długo zanim mnie poznała. Kiedy zaczęliśmy pracować nad kreacją dla Glimmer, rozmawialiśmy o tym, jaka piosenka najlepiej pasowałaby do kampanii – od razu wiedziałam, że to musi być klasyk Niny Simone z lat 60., „Feeling Good”. Nagrywając cover – będąc w ciąży z Harper, z mamą na planie – ogarnęły mnie emocje: nostalgia, uznanie dla czegoś wspaniałego z przeszłości, radość w chwili obecnej i oczekiwanie na przyszłość.
Wkrótce Harper zacznie budować własne wspomnienia – zapachy, twarze, dźwięki, chwile. Nie mogę się doczekać, aż podzieli się nimi ze mną. Kto wie, może pewnego dnia napisze o tym własną historię.
Ulubione wspomnienia Hailee
Dzięki uprzejmości Hailee Steinfeld
Dzięki uprzejmości Hailee Steinfeld
Dzięki uprzejmości Hailee Steinfeld
Dzięki uprzejmości Estée Lauder
Dzięki uprzejmości Hailee Steinfeld
Dzięki uprzejmości Hailee Steinfeld
Dzięki uprzejmości Hailee Steinfeld
Dzięki uprzejmości Hailee Steinfeld
**Często zadawane pytania**
Poniżej znajduje się lista często zadawanych pytań na temat wyjątkowych zapachów, które kształtują moje życie, obejmująca różne perspektywy.
**Pytania dla początkujących**
1. Co dokładnie masz na myśli, mówiąc o wyjątkowych zapachach, które kształtują moje życie?
Chodzi o konkretne zapachy powiązane z silnymi wspomnieniami, emocjami lub codziennymi rytuałami. To nie tylko przyjemne wonie – wywołują uczucie komfortu, nostalgii lub motywacji.
2. Czy możesz podać prosty przykład zapachu, który kształtuje życie?
Oczywiście. Zapach świeżo parzonej kawy każdego ranka może kształtować czyjeś życie, ponieważ sygnalizuje początek dnia, chwilę ciszy lub rytuał pomagający się skupić.
3. Jak mogę zacząć zauważać, które zapachy są dla mnie ważne?
Zwracaj uwagę na zapachy, które sprawiają, że się zatrzymujesz lub odczuwasz nagłą emocję. Zapisz, jaki to zapach i jakie wspomnienie lub uczucie przywołuje.
4. Czy te zapachy są zawsze przyjemne?
Niekoniecznie. Zapach może kształtować twoje życie, ponieważ przypomina ci o trudnym czasie lub stracie. Na przykład zapach szpitala może wywoływać niepokój, co wpływa na to, jak podchodzisz do zdrowia.
**Pytania zaawansowane – głębsze zagadnienia**
5. Jak zapachy wiążą się z tak silnymi wspomnieniami?
Opuszka węchowa jest bezpośrednio połączona z ciałem migdałowatym i hipokampem – ośrodkami emocji i pamięci w mózgu. Oznacza to, że zapach może natychmiast wywołać żywe wspomnienie i towarzyszące mu uczucie, nawet o tym nie myśląc.
6. Czy można celowo zmienić zapachy, które kształtują nasze życie?
Tak, poprzez proces zwany asocjacją zapachową. Jeśli świadomie użyjesz nowego zapachu podczas pozytywnej, skoncentrowanej aktywności, twój mózg z czasem połączy ten zapach ze stanem spokoju lub skupienia.
7. Jaka jest różnica między ulubionym zapachem a zapachem kształtującym życie?
Ulubiony zapach jest zwykle po prostu przyjemny. Zapach kształtujący życie ma osobistą historię. Chodzi mniej o preferencje, a bardziej o emocjonalne połączenie i tożsamość.
8. Jak mogę wykorzystać zapachy kształtujące życie, aby poprawić swoją codzienną rutynę?
