Czy to tył kobiecej sukienki? – zastanawiam się, stojąc przed wiśniowoczerwonym obrazem Domenico Gnoliego w galerii Lévy Gorvy Dayan.

Dopiero gdy cofam się o kilka stóp od dużego, ponadpięciostopowego kwadratowego płótna, zdaję sobie sprawę, że dzieło przedstawia węzeł krawata, tak mocno kadrowany i przybliżony, że staje się niemal abstrakcyjny. Z bliska urzekają mnie rytmiczne, perfekcyjnie oddane linie prążkowanej tkaniny. Pod ręką późnego włoskiego artysty ten zwyczajny przedmiot nabiera rzeźbiarskiej jakości, przywodząc na myśl obrazy Park Seo-Bo, gdzie powtarzające się linie ołówka są ryte w jeszcze mokrą powierzchnię, tworząc trójwymiarową fakturę.

Ten drobiazgowy efekt trompe-l'oeil to tylko jedna z niezliczonych technik, które opanował Gnoli, jak pokazuje ta przeglądowa wystawa w Lévy Gorvy Dayan – największa amerykańska prezentacja jego twórczości od 1969 roku. W swoim krótkim życiu (Gnoli miał zaledwie 36 lat, gdy zmarł na raka w 1970 roku) urodzony w Rzymie artysta odniósł wielki sukces jako ilustrator książek dla dzieci i magazynów takich jak Sports Illustrated i Life; jako projektant kostiumów i scenografii; a w końcu jako malarz o unikalnym, ponadczasowym stylu czerpiącym z surrealizmu, pop-artu i Arte Povera. Wystawa zatytułowana „Przygoda Domenico Gnoliego” prezentuje 17 przykładowych obrazów, wraz z rzadko widywanymi rysunkami, rycinami, notatnikami, listami i efemerami z szczytu jego kariery między 1965 a 1969 rokiem. Mając do dyspozycji jedynie 160 do 170 dojrzałych obrazów, z których większość znajduje się w kolekcjach prywatnych, zebranie tych prac nie było łatwym zadaniem.

Domenico Gnoli, Czerwony węzeł krawata, 1969. Akryl i piasek na płótnie. 63 ¹⁄₈ × 63 ¹⁄₈ cala (160,2 × 160,2 cm). Kolekcja prywatna, dzięki uprzejmości HomeArt.
© 2026 Artists Rights Society (ARS), Nowy Jork/SIAE, Rzym, dzięki uprzejmości Lévy Gorvy Dayan, Nowy Jork.

„Kolekcjonerzy Gnoliego zwykle bardzo niechętnie wypożyczają jego prace, nawet jako depozyty” – mówi Vogue Amalia Dayan, która prowadzi galerię z Dominique Lévy i Brettem Gorvym. Wiele jego dzieł pozostaje u pierwotnych właścicieli lub zostało przekazanych w rodzinach. „Istnieje kult Gnoliego” – kontynuuje Dayan. „Kiedy zagłębisz się i zrozumiesz jego złożony wszechświat, staje się to obsesją”. Jej własna obsesja rozpoczęła się ponad dekadę temu, gdy prezentowała wystawy Gnoliego w 2012 i 2018 roku w swojej dawnej galerii, Luxembourg & Dayan (obecnie Luxembourg + Co.).

Nowa wystawa Lévy Gorvy Dayan wymagała ścisłej współpracy z spadkobiercami Gnoliego, w tym z Archiwum Domenico Gnoliego na Majorce – prowadzonym przez wdowę po artyście, Yannick Vu, i jej obecnego męża, Bena Jakobera, również artystę i bliskiego przyjaciela Gnoliego – oraz z Archivio Domenico Gnoli w Rzymie, prowadzonym przez siostrę artysty, Mimì Gnoli, i Archiwum Livii Polidoro-Gnoli.

Widok instalacji „Przygoda Domenico Gnoliego”, Lévy Gorvy Dayan, Nowy Jork, 2026. Po lewej: Czerwony kołnierzyk sukienki, 1969. Akryl i piasek na płótnie. 59¼ × 67 cali (150,5 × 170,2 cm). Po prawej: Tour de cou 15½, 1966. Akryl i piasek na płótnie. 47¼ × 63 cali (120 × 160 cm)
Wszystkie prace autorstwa Domenico Gnoliego © 2026 Artists Rights Society (ARS), Nowy Jork/SIAE, Rzym, dzięki uprzejmości Lévy Gorvy Dayan, Nowy Jork. Zdjęcie: Elisabeth Bernstein

Rozważając znaczenie wystawy, Vu, francusko-wietnamska artystka i córka wybitnego wietnamskiego malarza Vu Cao Dama, opowiada Vogue, jak „żywotny” był Nowy Jork dla Gnoliego. „To tam rozpoczął swoją prawdziwą karierę pod koniec lat 50. i tam się ona zakończyła” – mówi, określając jego solową wystawę w 1969 roku w Sidney Janis Gallery jako „konsekrację” dla niego. Mimo że pochodził z rodziny o bogatym zapleczu kulturalnym (matka była ceramikiem; ojciec cenionym kuratorem muzealnym i historykiem sztuki; dziadek, który nosił to samo imię, był sławnym poetą i przyjacielem francuskiego pisarza i polityka François-René de Chateaubrianda), Gnoli wierzył, że Nowy Jork i Francja były „jedynymi miejscami, gdzie można było rozwijać się jako artysta” – mówi Vu.

Rzeczywiście, po przeprowadzce do Nowego Jorku Gnoli poznał kogoś, kto zmienił jego życie: Dianę Vreeland. Była konsultantka Instytutu Kostiumologicznego Met i redaktorka naczelna Vogue stała się jego wielką przyjaciółką i kolekcjonerką jego prac. „Była najbardziej hojną, niezwykłą osobą” – mówi Vu. Latem 1969 roku Vreeland odwiedziła dom Vu i Gnoliego na Majorce, gdzie zobaczyła obrazy, które przygotowywał na swoją wystawę w galerii Janisa (kilka z nich jest teraz prezentowanych na wystawie w Lévy Gorvy Dayan). Później opublikowała zdjęcia z wernisażu w Janisie w dziale „Ludzie mówią o…” w numerze Vogue z 15 stycznia 1970 roku.

Podczas pobytu w Nowym Jorku Gnoli poślubił modelkę Luisę Gilardenghi, która przedstawiła go Richardowi Avedonowi, Bobowi Silversowi i innym twórcom i intelektualistom w mieście. Po ich gorzkim rozwodzie Gnoli, za radą przyjaciela Jakobera, przeniósł się jednak do Paryża w 1962 roku.

Gnoli i Vu poznali się we Francji i pobrali w 1965 roku, spędzając potem dużo czasu na Majorce, gdzie również kilku przyjaciół miało domy. Na tej hiszpańskiej wyspie Gnoli stworzył wiele ze swoich najwspanialszych obrazów. „Domenico znalazł tam wolność, by naprawdę wyrazić siebie” – mówi Vu. (Dziś Jakober i Vu dzielą czas między Marrakesz i Majorkę, gdzie prowadzą muzeum i archiwum swojej kolekcji, Museum Sa Bassa Blanca, które obejmuje galerię poświęconą Gnoliemu). Tam też rozwinął swoją charakterystyczną technikę mieszania piasku z lokalnych plaż z klejem winylowym i pigmentami, aby nadać swoim płótnom rustykalną, freskową fakturę. Ten ziarnisty efekt jest szczególnie widoczny w **Il grand letto azzurro** (1965), prezentowanym na wystawie Lévy Gorvy Dayan, gdzie bliższe spojrzenie na seledynową narzutę odsłania brązowy wzór kwiatowy stworzony z niepigmentowanego piasku.

„Zawsze szukał własnej drogi” – mówi Dayan. „To, co sprawia, że twórczość Gnoliego jest tak wyjątkowa, to ta izolacja detalu. To z kolei dotyka abstrakcji i minimalizmu, ponieważ jest tak zredukowane i precyzyjne”.

Kolejnym znakiem rozpoznawczym jego twórczości jest przedstawianie codziennych przedmiotów – zwłaszcza detali odzieży, takich jak zamki błyskawiczne, guziki, kołnierzyki czy tył buta – z poczuciem powagi. „Moje tematy pochodzą ze świata wokół mnie, znajomych sytuacji, codziennego życia; ponieważ nigdy aktywnie nie mediuję przeciwko przedmiotowi, doświadczam magii jego obecności” – powiedział kiedyś artysta. I rzeczywiście, oglądanie obrazu Gnoliego to medytacyjne doświadczenie, w którym nowe szczegóły wyłaniają się zarówno im dłużej się patrzy, jak i im dalej odsunie się od płótna.

Na całej wystawie Lévy Gorvy Dayan obecne są obserwacje codzienności Gnoliego, zaczynając od **Pasiastych spodni** (1969) i **Kręconych rudych włosów** (1969). Podczas gdy pierwszy jest jednym z wielu mocno kadrowanych sartorialnych obrazów, które przywodzą na myśl szarościowe obrazy Issy Wood, ten drugi bardzo przypomina portrety młodych kobiet z płynącymi lokami autorstwa Anny Weyant.

„Przyciąga mnie jego powściągliwość – wszystko wydaje się jasne i przemyślane – oraz jego uproszczone, rzeźbione formy z subtelnymi zniekształceniami” – mówi Vogue Weyant o Gnolim. Zalicza go do swoich ulubionych malarzy. „Miał genialny sposób na przekształcanie zwyczajnych, znajomych przedmiotów i scen w magnetyczne i nasycone psychologicznie obrazy”. Podoba jej się też humor w jego twórczości, co jest szczególnie widoczne w pokoju na piętrze poświęconym rysunkom Gnoliego – jak na jednym szkicu, gdzie wyraziste twarze pokrywają każdą pierś biustu.

Na parterze galerii w jednym z pomieszczeń prezentowane są przykłady bardziej konceptualnej pracy Gnoliego: trompe-l'oeil widok tyłu obrazu, żółty fotel, narożnik ceglanej ściany i jedno z ulubionych dzieł Dayan, jabłko. „Dotyka historii martwej natury, surrealizmu, kobiecości i bycia kobietą, nie przedstawiając postaci kobiecej. Ma seksualność, jest morbidalne – ma to wszystko” – mówi galerzystka.

Manipulacja Gnoliego „obecnością i nieobecnością” również dodaje rezonansu jego pracom. Jeden z pokoi na piętrze prezentuje sześć jego obrazów łóżek, większość bez żadnych postaci. „To bardzo szczególne, ponieważ cały cykl życia dzieje się w łóżku: rodzisz się w łóżku, umierasz w łóżku i kochasz się w łóżku” – mówi Dayan. Opisuje ten pokój jako „duchowy”, przymiotnik, którego Vu również używa, opisując aurę swojego zmarłego męża. Według Dayan, łóżka Gnoliego były kluczową inspiracją dla **All** (2007) Maurizia Cattelana, które składa się z dziewięciu rzeźb z marmuru przypominających przykryte prześcieradłem zwłoki.

Ostatnia część wystawy bada zaabsorbowanie Gnoliego odzieżą, częściowo pod wpływem jego tła w projektowaniu kostiumów i obcowania z modowymi przyjaciółkami jego pierwszej żony. Od chrupkiego białego kołnierzyka po bordowy **Purpurowy biust** (1969), jego paleta barw wzmacnia monastyczną jakość tych obrazów, które służą również jako studia tkanin. „Był bardzo elegancką osobą o magnetycznej osobowości i lubił dobrze się ubierać” – mówi Vu. Zamiast malować z natury, Gnoli malował ze swojej „fantastycznej pamięci wzrokowej”: „Miał niesamowite oczy i widział rzeczy, których inni nie widzieli”.

W latach 2021–22 Mediolańska Fondazione Prada zorganizowała dużą retrospektywę ponad 100 obrazów i równie wielu rysunków Gnoliego (Miuccia Prada i jej mąż Patrizio Bertelli są jednymi z czołowych kolekcjonerów artysty). Dayan ma nadzieję, że jej wystawa będzie kontynuować rozszerzanie dziedzictwa Gnoliego, które jej zdaniem zasługuje na właściwą muzealną wystawę w Ameryce. Dzięki urzekającej wystawie Dayan kult Gnoliego z pewnością zyska grono Nowojorczyków.

„Przygoda Domenico Gnoliego” jest prezentowana do 23 maja.

**Często zadawane pytania**
Oczywiście Oto lista często zadawanych pytań na temat wystawy w Lévy Gorvy Dayan, zaprojektowana tak, aby była pomocna zarówno dla nowicjuszy, jak i doświadczonych miłośników sztuki.

Ogólne pytania dotyczące wystawy

P: Kim jest niedoceniany włoski mistrz prezentowany na tej wystawie?
O: Wystawa koncentruje się na Giorgio de Chirico, pionierskim założycielu ruchu sztuki metafizycznej, którego późna twórczość jest często mniej celebrowana niż jego wczesne arcydzieła.

P: Jaka jest nazwa wystawy i gdzie się znajduje?
O: Wystawa odbywa się w galerii Lévy Gorvy Dayan. Konkretny tytuł tej wystawy de Chirico, który może mieć nazwę tematyczną, należy sprawdzić na ich stronie internetowej lub w ogłoszeniu.

P: Dlaczego ta wystawa jest tak ważna?
O: To najważniejsza wystawa w USA poświęcona de Chirico od dziesięcioleci, szczególnie podkreślająca jego kontrowersyjną i często pomijaną późną twórczość, oferując szansę na ponowną ocenę jego całej kariery.

P: Kiedy odbywa się wystawa i czy potrzebuję biletów?
O: Wystawy galeryjne są zazwyczaj bezpłatne i otwarte dla publiczności, ale godziny i daty różnią się. Zawsze sprawdzaj dokładne daty, godziny i ewentualne sugerowane rejestracje na stronie internetowej Lévy Gorvy Dayan.

O sztuce / artyście

P: Nigdy nie słyszałem o sztuce metafizycznej. Co to znaczy?
O: To styl, który de Chirico wymyślił przed I wojną światową. Obejmuje on oniryczne, puste place miejskie, przesadzone cienie, klasyczne posągi i dziwne, nielogiczne układy przedmiotów – wszystko po to, aby stworzyć poczucie tajemnicy, niepokoju i filozoficznej głębi.

P: Co jest tak kontrowersyjnego w jego późnej twórczości?
O: Po latach 10. XX wieku de Chirico odszedł od swojego ikonicznego stylu metafizycznego. Zaczął malować w bardziej klasycznym, barokowym, a nawet neoromantycznym stylu, co wielu krytyków i historyków sztuki w tamtym czasie postrzegało jako upadek lub odrzucenie jego wczesnego geniuszu.

P: Czy możesz podać przykład, czego się spodziewać na tej wystawie w porównaniu z jego słynnymi dziełami?