Ślub Dua Lipy na Sycylii był jednym z najbardziej gwiazdorskich i stylowych wydarzeń roku. Ale w Vogue byliśmy równie ciekawi jej destynacji miesiąca miodowego, co jej sukni. W końcu nikt nie podróżuje ze stylem tak jak Lipa.

Dziś udostępniła na Instagramie karuzelę zdjęć, ujawniając, że wraz z nowym mężem, Callumem Turnerem, wybrali się w podróż samochodową po Włoszech. Zatrzymali się we wschodniej Sycylii, na Wybrzeżu Amalfitańskim oraz w często pomijanym południowym regionie Basilicata. W Basilicacie zatrzymali się w Palazzo Margherita w Bernaldzie – uroczym hotelu, który służy również jako rodzinne rekolekcje dla jego założycieli, rodziny Coppolów. Okazuje się, że Lipa i Turner spędzili miesiąc miodowy w tym samym apartamencie, w którym ja mieszkałam podczas mojej wizyty: Sofia, współprojektowanym przez samą Sofię Coppolę wraz z legendarnym Jacques'em Grange.

Tutaj wracamy do naszej historii o regionie z lata 2025 roku, podkreślając go jako szybko rozwijający się hotspot dla podróżników, którzy chcą zejść z utartych szlaków. To idealna alternatywa dla często zatłoczonych wybrzeży Apulii i Wybrzeża Amalfitańskiego. Teraz, gdy Lipa i Turner potwierdzili szum wokół Basilicaty, warto szybko zarezerwować hotele, zanim tłumy się zorientują.

Pierwszego ranka w Materze obudził mnie grzmiący wybuch fajerwerków. Przypadkowo przyjechałam w dniu najważniejszego religijnego święta tego starożytnego miasta, Festa della Bruna – a tutaj impreza zaczyna się wcześnie. Około 5 rano, gdy próbowałam wrócić do snu, rozpoczęła się Procesja Pasterzy w XIII-wiecznej katedrze Maria Santissima della Bruna, a następnie skierowała się w dół do nowoczesnego centrum miasta. W miarę upływu dnia, gdy wyruszyłam, aby zobaczyć to na własne oczy, tłumy mieszkańców i studentów popijały Aperol spritze z plastikowych kubków i jadły zapakowane panini na lunch. Zajęli miejsca wzdłuż chodników, aby mieć najlepszy widok na wieczorne główne wydarzenie.

O 21:00 ulice były zatłoczone. Oświetlone błyszczącymi łukami kolorowych świateł, konie ciągnęły papier-mâché posąg Madonny z powrotem pod górę i do katedry. Potem kolejny wybuch fajerwerków rozległ się po drugiej stronie doliny, a tłum zaczął wirować przez labirynt schodów i zaułków tworzących dzielnice jaskiń Sassi w mieście. Więcej fajerwerków eksplodowało z kanionu, a mieszkańcy gromadzili się na tarasach, aby grać muzykę, popijać prosecco i wiwatować. Gdy okrzyki odbijały się echem od poszarpanych wapiennych ścian, oświetlonych błyskami różowego i fioletowego światła, czułam się jakbym cofnęła się w czasie – lub weszła na plan filmowy. To uczucie towarzyszyło mi przez cały tydzień w Basilicacie. To rodzaj Włoch, w które trudno uwierzyć, że wciąż istnieją, co wyjaśnia, dlaczego szybko staje się hotspotem dla żądnych przygód podróżników szukających uniknięcia bardziej zatłoczonych miejsc w kraju.

Jeśli wyobrazisz sobie południowe Włochy jako but – Apulię jako piętę, Kalabrię jako palce, a Sycylię jako zdeformowaną piłkę nożną kopniętą do Morza Śródziemnego – to Basilicata, region obejmujący Materę, znajduje się w mniej efektownym podbiciu. Ale to oznacza również, że ma odrobinę wszystkiego: dramatyczne pasma górskie, bujne parki narodowe, urocze nadmorskie miasteczka i starożytne miasta. A kiedy mówię, że Matera jest starożytna, mam na myśli naprawdę starożytną.

Dotarcie do Sextantio Le Grotte Della Civita, hotelu, w którym mieszkałam w sercu dzielnic Sassi, wymagało planowania. Jeśli czujesz się bardzo odważny, możesz podjechać samochodem na dół jego schodów. Ale mądrzejszym wyborem jest zostawienie pojazdu na parkingu na obrzeżach. Opuszczasz miasto i wsiadasz do autobusu wahadłowego. Gdy docierasz na skraj miasta, wita cię naprawdę oszałamiający widok dzielnic Sassi – walące się budynki ułożone po przekątnej w dół wzgórza, jak zapadający się tort weselny. Portier zabierze twój bagaż do jednego z 18 pokoi hotelu, z których każdy znajduje się w starożytnej jaskini. Zaprasza się cię, abyś usiadł na tarasie z kieliszkiem lokalnego wina i talerzem wędlin, a następnie udał się do jaskini, aby odebrać klucz. Potem idziesz w górę przez małe miasteczko w mieście hotelu, aby znaleźć swój pokój.

Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Sextantio Le Grotte della Civita

Mój pokój był ukryty na dziedzińcu z miodowego kamienia, z winoroślami pełzającymi nad drzwiami. Po wejściu do środka grube ściany jaskini sprawiły, że temperatura natychmiast spadła z gorącego późnoletniego popołudnia – prawdziwa naturalna klimatyzacja. Styl był artystycznie rustykalny: świece oświetlały dziobate sufity, a łazienka była ukryta w sąsiedniej jaskini. Mimo to czułam się naprawdę luksusowo, dzięki naturalnym lnom na łóżku i misce świeżych owoców pozostawionej dla mnie.

Wychodząc na zewnątrz, słyszałam śpiew ptaków i widziałam rozległe widoki na dolinę. Czułam się, jakbym była zarówno w sercu tego starożytnego miasta, jak i w całkowicie spokojnym miejscu. Można łatwo spędzić popołudnie, tak jak ja, po prostu siedząc na tarasie i obserwując, jak chmury rzucają cienie na pobliskie budynki. Nic dziwnego, że to miasto od dziesięcioleci inspiruje filmowców: Pier Paolo Pasolini użył go kiedyś jako planu starożytnej Jerozolimy, a jego kręte zaułki niedawno pojawiły się w ekscytującym pościgu samochodowym w najnowszym filmie o Bondzie. Widzisz, co mam na myśli, mówiąc, że jest filmowe?

Zdjęcie: Getty Images

Po regeneracji po późnej nocy pełnej uroczystości (religijnych, przynajmniej w teorii), pojechałam 40 minut na południe do średniowiecznego miasteczka Bernalda. Jest ono najbardziej znane jako rodzinne miasto Francisa Forda Coppoli, a także miejsce, gdzie reżyser Ojca chrzestnego założył cichy raj, Palazzo Margherita, w 2012 roku. Przybywając do jego skromnego wejścia w senne popołudnie w tygodniu, z przechodzącymi obok mieszkańcami niosącymi torby z zakupami, można by pomyśleć, że podjeżdżasz pod czyjś rodzinny dom.

Zdjęcie: Gundolf Pfotenhauer

Przechodząc przez szałwiowe drzwi na zielony dziedziniec, to uczucie tylko się pogłębiło. Szybko zaproszono nas, aby usiąść pod jednym z terakotowych czerwonych parasoli i popijać espresso podczas zameldowania. Potem zrobiliśmy krótką wycieczkę po pokrytych winoroślą ogrodach i pachnącej zieleni dalej. Na froncie posesji znajduje się również bar w stylu Cinecittà, otwarty na ulicę, serwujący doskonałe pizze z pieca opalanego drewnem. Na końcu ogrodu jest uroczy basen otoczony bujną zielenią, z własnym prywatnym barem.

Zdjęcie: Gundolf Pfotenhauer
Zdjęcie: Gundolf Pfotenhauer

Hotel jest wynikiem długiego procesu renowacji z legendarnym projektantem wnętrz Jacques'em Grange. Jego apartamenty noszą imiona członków rodziny Coppolów (w tym córki Sofii, która miała tutaj swoje wesele w 2011 roku) i są w większości urządzone w bogatym południowym stylu barokowym.

Mieszkaliśmy w kapryśnym apartamencie Sofia – pełnym wyszukanych murali i wiklinowych mebli – który Sofia współprojektowała. Łazienka miała ogromną wannę z nóżkami i produkty do kąpieli również wykonane przez Sofię, a także duży zewnętrzny taras, gdzie mogłam słuchać śpiewu ptaków, popijając mrożoną kawę przyniesioną do mojego pokoju.

Apartament Sofia w Palazzo Margherita.
Zdjęcie: Gundolf Pfotenhauer

Oprócz zwiedzania samej Berwaldy (koniecznie poproś konsjerża hotelowego o zorganizowanie porannej wizyty w sklepie serowym), jest tu mnóstwo do zrobienia. Kilka przecznic dalej znajduje się sklep, gdzie można zobaczyć, jak ręcznie robi się mozzarellę i burratę – a potem zjeść je na śniadanie. Potem warto zwiedzić okolicę. W pobliżu jest wiele niesamowitych zabytków – ja od razu udałam się do pozostałości świątyni Hery z VI wieku p.n.e., zaledwie 15 minut spacerem w dół drogi – ale warto też spędzić popołudnie na wędrówce po zalesionych parkach naturalnych wzdłuż wybrzeża. Na szczęście hotel ma partnerstwo z lokalnym klubem plażowym, gdzie można zatrzymać się na lody i zrelaksować się na leżaku przez kilka godzin po spacerze, z dźwiękami włoskich rozmów (nie usłyszysz tu dużo angielskiego) unoszącymi się na wietrze.

Zdjęcie: Gundolf Pfotenhauer

Wreszcie, po długim dniu zwiedzania ruin starożytnej greckiej świątyni lub uczestniczenia w kursie gotowania, aby zrobić najświeższy sos pomidorowy, jaki kiedykolwiek próbowałeś, jest sala kinowa, gdzie po zachodzie słońca można obejrzeć jeden z 300 włoskich filmów wybranych osobiście przez Coppolę. My wybraliśmy film Felliniego z koktajlami w dłoni, po zjedzeniu trzydaniowego posiłku przygotowanego przez lokalnych kucharzy: chrupiące smażone karczochy, parmigiana z bakłażana i idealnie ugotowany, lokalny stek z hojną porcją puntarelle.

Gdy przyjazny portier nacisnął przycisk, aby schować żyrandol, a światła projektora zamigotały, poczułam się przez chwilę jak prawdziwa Coppola. Gdyby w Basilicacie rozdawali Oscary, przyznałabym Palazzo Margherita nagrodę dla najlepszego hotelu w roli głównej.

Zdjęcie: Gundolf Pfotenhauer

Po kilku dniach chłonięcia mieszanki starych i nowych kulturowych cudów regionu, w końcu zapragniesz odpocząć. W miasteczku Maratea, które leży na małym odcinku wybrzeża, gdzie Basilicata spotyka się z Morzem Śródziemnym, znajdziesz górzysty nadmorski raj równie oszałamiający jak Wybrzeże Amalfitańskie – ale bez tłumów. Tutaj udaj się prosto do Hotelu Santavenere, imponującego pięciogwiazdkowego hotelu położonego wysoko nad morzem. Gościł kiedyś gwiazdy takie jak Sophia Loren i Anita Ekberg, ale niedawno został odświeżony przez rodzinę stojącą za kultowym apulijskim hotelem docelowym Borgo Egnazia. Położony na stromym wzgórzu z rozległymi panoramicznymi widokami, jest studium powściągliwej włoskiej elegancji: bielone ściany i lniane tkaniny w kolorze taupe, hojne talerze świeżych owoców i lokalnych serów na śniadanie oraz antyki, marynistyczne grafiki i przedmioty rozrzucone po każdym pokoju, aby przypomnieć o bogatej morskiej historii regionu. (Można również zobaczyć lśniące błękitne Morze Tyrreńskie z niemal każdego zakątka posesji, otoczone jaskraworóżową bugenwillą.)

Zdjęcie: Alessandro Amodio

To miejsce, w którym można spędzić cały weekend bez opuszczania posiadłości, głównie dzięki prywatnemu klubowi plażowemu na miejscu. Można zostać szybko zabranym wózkiem golfowym do naprawdę oszałamiającego żwirowego raju. Tuż obok rozległy bar i restauracja na plaży Il Carrubo serwuje linguine z owocami morza na lunch i spritze w miarę upływu popołudnia. (Przy każdym leżaku znajdują się również przyciski, jeśli chcesz, aby napoje były przynoszone podczas opalania.) Jedzenie jest urocze i autentyczne – punktem kulminacyjnym były idealnie przypalone pizze z pieca opalanego drewnem z mrożoną herbatą na tarasie Gli Ulivi. W każdy piątkowy wieczór organizują bufet z imponującymi przystawkami z lokalnych produktów i grillem na świeżym powietrzu w Il Carrubo, z muzyką na żywo, aby odtworzyć atmosferę włoskiego letniego festynu na miejskim placu.

Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Hotelu Santavenere

Jest też nowo odnowione i imponująco dobrze wyposażone spa, które może z łatwością zająć cię przez większość popołudnia, niezależnie od tego, czy wybierzesz peeling z solą morską i masaż oliwą z oliwek, czy po prostu chcesz wypróbować saunę, himalajską komorę solną i inne udogodnienia. Są też różne gorące i zimne baseny. (Och, jest też oszałamiający pawilon fitness ze szklanymi ścianami z widokiem na morze, na wypadek gdybyś chciał zrobić kilka kroków przed masażem.)

Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Hotelu Santavenere
Zdjęcie: Cosimo Rubino

Ale chociaż mówię, że można łatwo spędzić cały weekend na terenie Santavenere, nie oznacza to, że powinieneś. Podobnie jak wszędzie, gdzie mieszkałam w Basilicacie, panowało silne poczucie lokalnej dumy i prawdziwa chęć pokazania piękna i historii regionu. Chętnie spędzaliśmy poranek na plaży, ale zachęcano nas również do dołączenia do przewodnika na wędrówkę w górę i w dół Monte St. Biagio – majestatycznego szczytu górującego nad miastem i, poniżej, nad samym Santavenere. (Upewnij się również, że wybierzesz się na spacer przez centrum Maratei, które jest prawie idealnym przykładem uroczego południowowłoskiego miasteczka.) Innego popołudnia zabrano nas wzdłuż wybrzeża tradycyjną łodzią gozzo Sorrentino, aby poznać fascynującą historię tego gorąco kwestionowanego odcinka wybrzeża – w średniowieczu został podbity przez wszystkich, od Normanów po Andegawenów – i pluskać się w lśniących turkusowych wodach jaskiń grotta azzurra.

Port Maratei.
Zdjęcie: Getty Images

Ostatniej nocy w Santavenere personel hotelu zaprosił mnie do pobliskiego portu na kolejne religijne święto. (Najwyraźniej wciąż jest ich tu mnóstwo.) Setki mieszkańców wsiadło do łodzi i wypłynęło z portu na dźwięk pistoletu startowego, z flagami trzepoczącymi na wietrze, podczas gdy ofiary zostały rzucone na brzeg maleńkiej, niezamieszkanej wyspy. Potem wróciliśmy do hotelu na pizzę z pieca opalanego drewnem, obserwując, jak linia brzegowa zanika w głębokim błękicie, gdy światła pobliskich miasteczek migotały przez mgłę. To dokładnie takie miejsce, jakiego nie znajdziesz wzdłuż bardziej zatłoczonych odcinków włoskiego wybrzeża: la dolce vita, ale z odpowiednią dawką krawędzi.

Zdjęcie: Mario Ferrara



Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań dotyczących podążania stylem podróży poślubnej Dua Lipy do południowych Włoch, napisana naturalnym tonem z jasnymi, bezpośrednimi odpowiedziami.







Pytania dla początkujących



1 Gdzie dokładnie w południowych Włoszech Dua Lipa spędziła miesiąc miodowy

Spędziła czas w regionie Apulia, konkretnie w malowniczym miasteczku Polignano a Mare i wzdłuż otaczającego wybrzeża Morza Adriatyckiego



2 Z czego znana jest Apulia

Apulia słynie z oszałamiających bielonych miasteczek, dramatycznych wapiennych klifów, krystalicznie czystej turkusowej wody i niesamowitego jedzenia, takiego jak świeże owoce morza, oliwa z oliwek i makaron orecchiette



3 Czy to dobre miejsce na wakacje letnie

Absolutnie Apulia ma piękne plaże, urocze wioski i żywą letnią atmosferę. Jest idealna do pływania, opalania się i cieszenia się długimi, ciepłymi wieczorami



4 Czy muszę mówić po włosku, aby odwiedzić

Wcale nie W popularnych miejscach turystycznych, takich jak Polignano a Mare, wiele osób mówi po angielsku. Jednak nauczenie się kilku podstawowych zwrotów, takich jak Buongiorno i Grazie, jest zawsze mile widziane



5 Jaki jest najlepszy sposób poruszania się po Apulii

Wynajęcie samochodu to najbardziej elastyczny sposób na zwiedzanie mniejszych miasteczek i ukrytych plaż. Do podróży między większymi miastami pociągi są dobrym rozwiązaniem



Zaawansowane pytania praktyczne



6 W jakim konkretnym miasteczku zatrzymała się Dua Lipa i co jest w nim takiego wyjątkowego

Zatrzymała się w Polignano a Mare. Jest słynne ze swojego historycznego starego miasta położonego na wysokim klifie i kultowej plaży Lama Monachile – małej żwirowej zatoczce wyrzeźbionej w skale, idealnej do dramatycznej kąpieli



7 Chcę podążać jej dokładnym planem podróży. Jakie są obowiązkowe aktywności

Skoncentruj się na trzech rzeczach

1 Dzień na plaży w Lama Monachile lub pobliskim prywatnym lido

2 Aperitivo o zachodzie słońca w barze na klifie w starym mieście

3 Rejs łodzią wzdłuż wybrzeża, aby zobaczyć morskie jaskinie i ukryte zatoczki, takie jak słynna Grotta Palazzese