Żaden aktor nie został chyba tak całkowicie zdefiniowany przez swój wizerunek jak Marilyn Monroe. Ponad 60 lat po jej śmierci jej wygląd jest wciąż natychmiast rozpoznawalny – nawet dla osób, które nie obejrzały żadnego z jej filmów: ten półuśmiech, platynowe loki, powiewająca biała sukienka z dekoltem. „Studentka powiedziała mi kiedyś: »Jestem zaskoczona, że Marilyn Monroe była aktorką« – mówi Foster Hirsch, historyk filmu, autor i profesor na Brooklyn College. – »Myślałam, że była po prostu sławna«”.
Jednak spojrzenie na pracę Monroe na ekranie – wystąpiła w około 30 filmach w ciągu 15 lat przed swoją nagłą śmiercią – ujawnia coś bardziej zaskakującego. Nie była tylko gwiazdą filmową; była głęboko utalentowaną wykonawczynią z doskonałym wyczuciem komediowego czasu, emocjonalną głębią i talentem do sprawiania, że nawet najbardziej starannie skonstruowany wizerunek wydawał się naturalny.
Mimo to te umiejętności nie były powszechnie doceniane za jej życia, zauważa Hirsch. „Wielu ludzi myślało, że idzie się na film Marilyn Monroe tylko po to, by cieszyć się jej urodą lub dlatego, że była gwiazdą. I czy to wymagało aktorskich umiejętności? Oczywiście, że tak! Miała instynktowne wyczucie, czego potrzebuje kamera, by zrobić wrażenie. Ale myślę, że nie otrzymywała za to uznania, nawet od krytyków”.
Gdy Film Forum świętuje setną rocznicę urodzin Monroe szeroką retrospektywą jej filmów, Hirsch wskazuje na pięć kreacji, które podważają jej mit: niebezpieczną femme fatale, którą Hollywood szybko porzuciło, dramatyczną aktorkę pogrzebaną przez studyjne szufladkowanie oraz role, które sugerują, że największym występem Monroe mogło być odgrywanie wersji siebie, którą świat chciał widzieć.
Niagara (1953)
Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Film Forum
Jestem wystarczająco stary, by pamiętać te filmy z czasów ich premier. Kiedy ukazała się Niagara, ludzie niemal natychmiast zaczęli mówić o narodzinach wielkiej nowej gwiazdy filmowej. Ale sposób, w jaki jest przedstawiona w tym filmie, różni się od wszystkiego, co studio z nią później robiło. Tutaj jest filmową femme fatale. Jest niebezpieczna. Jej uroda i seksualność są wręcz zabójcze dla otaczających ją mężczyzn, a postać Monroe zdaje sobie z tego sprawę. Jej studio, 20th Century Fox, zdecydowało, że chce przedstawiać ją głównie jako lekką komediantkę. Stworzyli tę personę seksownej blondynki, co w latach 50. oznaczało pewien rodzaj seksualnej powściągliwości. Nie chcieli, by miała groźny seksualny wizerunek, ale znacznie bardziej sympatyczny i powszechnie atrakcyjny.
Jak poślubić milionera (1953)
Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Film Forum
Tutaj wydaje się taka świeża, łącząc archetyp roztargnionej, lekkomyślnej blondynki ze sprytem, który nikogo nie obrażał. Nie była agresywna ani nachalna. Zapraszała nas do środka, więc czuło się, że jest się po jej stronie. Publiczność ją uwielbiała – była wówczas ogromnie popularna. Miękkość Monroe kontrastuje z ostrym, twardym charakterem Lauren Bacall, której ludzie nie lubili. A Betty Grable wiedziała, że studio szykuje Marilyn na swoją następczynię – Grable była czołową gwiazdą Foxa w latach 40. dzięki musicalom i komediom – jednak była wobec niej bardzo hojna i życzliwa. Ten film ustanowił wzór dla archetypu Marilyn Monroe w Fox: czarującej bomby seksualnej, która nikomu nie zagrażała.
Mówiła, że lubi grać w komediach, ale wierzyła, że ma większy zakres. Miała nadzieję wystąpić w Braciach Karamazow, i brzmi to niemal śmiesznie, ale gdyby popracowała nad głosem, być może mogłaby to zrobić emocjonalnie. Jej głos ją zaszufladkował. Był nieco zbyt cienki, piskliwy i zadyszany. Potrzebowała treningu głosu, by być traktowaną poważnie jako aktorka dramatyczna w różnorodnych rolach.
Słomiany wdowiec (1955)
Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Film Forum
Widziałem to kilka lat temu w kinie studyjnym i gdy Marilyn pojawia się po raz pierwszy, nigdy nie widziałem takiej reakcji publiczności: zbiorowe westchnienie przyjemności w całej sali. Postać nie ma imienia w filmie – nazywana jest po prostu Dziewczyną – i widzisz tę świeżą, piękną, natychmiast pociągającą osobę. To było tak, jakby wszyscy wydali zbiorowe westchnienie powitania: Tak miło cię widzieć, Marilyn. Ludzie czuli to poczucie bliskości i więzi. Oczywiście, obejmuje to prawdopodobnie najsłynniejszy obraz w każdym hollywoodzkim filmie – jej stanie nad kratką wentylacyjną metra, gdy sukienka unosi się do góry. Ale to także naprawdę umiejętny występ. Jeśli obsadzisz tę rolę aktorką, która wydaje się nieco groźna lub nawet sugestywna, cała scena się zmienia. Z Marilyn jest całkowicie niewinna. Postać nie ma pojęcia, jaki wpływ wywiera na tego letniego kawalera.
Przystanek autobusowy (1956)
Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Film Forum
To poważniejsza rola, która naprawdę wymaga od aktora wyobrażenia sobie przeszłości postaci. Monroe uczęszczała do Actors Studio w połowie swojej kariery i trenowała z Lee Strasbergiem. Chciała więcej szkolenia jako wykonawczyni, a on nauczył ją Metody, która polega na tym, że aktorzy zaglądają w swoją własną przeszłość, by znaleźć powiązania z postacią. Kiedy wróciła ze Studia, zrobiła Przystanek autobusowy, który w dużej mierze opiera się na tej wewnętrznej pracy. Ale ona już wiedziała, jak to robić. Jeśli obejrzysz Nie zawracaj mi głowy z 1952 roku, gdzie gra głęboko zaburzoną opiekunkę do dziecka, widać, że nawet wtedy czerpała z własnych doświadczeń, bez żadnego formalnego szkolenia. Była naturalną komediantką i aktorką dramatyczną. Ale coś w jej sławie powstrzymywało ludzi przed traktowaniem jej poważnie jako wykonawczyni. Tutaj daje występ godny nominacji do Oscara, po prostu i zwyczajnie.
Don Murray, jej partner w Przystanku autobusowym, powiedział, że praca z Marilyn była bardzo trudna, ponieważ się spóźniała, wydawała się nie znać swoich kwestii i była strasznie rozkojarzona. Wiele scen wymagało co najmniej 40 ujęć, zanim zrobiła je dobrze. Cała lekkość, figlarność i zwiewność jej publicznego wizerunku bardzo różniły się od prawdziwej Marilyn, która była głęboko udręczoną kobietą. Jest prawdopodobnie najbardziej przeanalizowaną psychoanalitycznie gwiazdą filmową w historii kina, ponieważ wydaje się nam taka otwarta. Jest coś tak szczerego w jej aktorstwie, że prawie dała nam pozwolenie, by o niej mówić, tak jak robimy to wciąż po tylu latach.
Pół żartem, pół serio (1959)
Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Film Forum
Według krytyków i historyków, to najlepszy film, w jakim kiedykolwiek wystąpiła po zostaniu gwiazdą. To nie jest jej największy występ, ponieważ robi to, co już robiła. Jest coś nowego w Niedopasowanych, jej ostatnim filmie, który nie jest tak dobry jak Pół żartem, pół serio, ale jej występ ma zaskakujący zakres i głębię. W tym czasie przechodziła bardzo trudny okres i są momenty, w których prawie czuć, że to ból lub zmagania samej Marilyn przebijają się, a nie postaci. Może zbyt wiele w to czytam. Ale w tym filmie jest nuta ciemności pod słoneczną powierzchnią.
Razem te filmy pokazują, jaka była dobra. Była wielką gwiazdą filmową, wspaniałą komediantką i potrafiła też poradzić sobie z czystym dramatem. To obala pogląd, że gwiazdy filmowe nie muszą grać. Czasami odgrywanie wizerunku, który studio dla ciebie stworzyło, w kółko, wymaga naprawdę dużo techniki i aktorskich umiejętności. Prywatna Marilyn była bardzo skomplikowana – ta musująca jakość na ekranie była konstrukcją. Grała znakomicie przez cały czas.
Marilyn 100 trwa od 29 maja do 11 czerwca w Film Forum.
Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań dotyczących pięciu najlepszych występów filmowych Marilyn Monroe napisana naturalnym tonem z jasnymi odpowiedziami
Pytania dla początkujących
1 Który film Marilyn Monroe jest uważany za jej absolutnie najlepszy
Większość krytyków i fanów zgadza się, że Pół żartem, pół serio to jej najlepszy film To przezabawna komedia, w której gra słodką, nieco naiwną piosenkarkę i doskonale balansuje humor z autentycznym urokiem
2 Jakie pięć filmów powinnam/powinienem obejrzeć, jeśli chcę zobaczyć jej najlepszą pracę
Najczęściej uzgodniona lista obejmuje
1 Pół żartem, pół serio
2 Mężczyźni wolą blondynki
3 Słomiany wdowiec
4 Przystanek autobusowy
5 Niagara
3 Czy Marilyn Monroe była w swoich filmach tylko głupią blondynką, czy naprawdę umiała grać
To był wizerunek promowany przez studio, ale jej najlepsze występy pokazują, że była genialną aktorką komediową W Przystanku autobusowym udowodniła, że potrafi też grać poważne dramatyczne role Miała doskonałe wyczucie czasu i prawdziwą wrażliwość na ekranie
4 Dlaczego Pół żartem, pół serio jest tak chwalone
To mistrzowska lekcja komedii Monroe gra Sugar Kane, piosenkarkę grającą na ukulele Jej wyczucie czasu jest nienaganne, jest niesamowicie zabawna i dorównuje legendom komedii, takim jak Jack Lemmon i Tony Curtis Film jest też po prostu naprawdę, naprawdę zabawny
5 Czy Mężczyźni wolą blondynki to dobry film na początek
Absolutnie To film, który ugruntował jej personę głupiej blondynki, ale tak naprawdę to ona kontroluje sytuację Jej wykonanie Diamenty są najlepszym przyjacielem dziewczyny jest kultowe i ma świetną chemię z Jane Russell
Pytania dla średniozaawansowanych
6 Czym różni się jej występ w Przystanku autobusowym od innych jej filmów
