Od ponad dziesięciu lat Michael B. Jordan mówi o zrobieniu sobie przerwy. W 2015 roku miał 28 lat, był młodym człowiekiem z pokaźnym dorobkiem ekranowym i jednym głównym celem: przejść od bycia pracującym aktorem do pracującej gwiazdy filmowej. W tym roku zagrał w Fantastycznej Czwórce, filmie superbohaterskim, który niewielu polubiło, a następnie w Creedzie, filmie bokserskim, który wielu pokochało. Creed był sequelem piątego sequela Rocky'ego i stał się własną franczyzą w dużej mierze dzięki występowi Jordana. Mówił, że chce wykorzystać swoją passę tak długo, jak będzie trwać—wystarczająco długo, miał nadzieję, by zarobić pieniądze na utrzymanie rodziców i rodzeństwa. "Gdy oni będą mieli się dobrze, będę mógł zacząć żyć trochę," powiedział. "W połowie trzydziestki będę mógł żyć trochę." Kiedy zagrał w Just Mercy, dramacie sądowym z 2019 roku opartym na życiu prawnika praw obywatelskich, miał 32 lata, był gwiazdą klasy A w Hollywood i wciąż myślał o swojej następnej fazie. Powiedział w wywiadzie, że przez kilka następnych lat będzie w "trybie pracy", po czym może na jakiś czas zwolnić.

Minęło siedem lat od tej przepowiedni, a on jest bardziej zajęty niż kiedykolwiek. W Hollywood jest jeden tytuł, o który nawet gwiazdy filmowe zabiegają, i Jordan otrzymał go w marcu tego roku, gdy został nazwany najlepszym aktorem na ceremonii Oscarów za podwójną rolę pary przedsiębiorczych braci w Sinners. Kiedy spotkałem się z nim kilka miesięcy później w Londynie, kolejne 12 miesięcy było już zaplanowane. Śpieszył się, by dokończyć swój nowy film, reimaginację The Thomas Crown Affair, w którym pełni potrójną funkcję aktora, producenta i reżysera. Jesienią miał kręcić to, co może być jego kolejną lukratywną franczyzą, reboot Miami Vice z Austinem Butlerem w roli głównej, i produkować Delphi, serial spin-off Creed osadzony w sali bokserskiej. Całą wiosnę będzie promował Thomas Crown, a potem? "Prawdopodobnie wezmę resztę przyszłego roku wolnego," powiedział mi. "To prawdopodobnie wtedy będę więcej rozmyślał i przetwarzał to wszystko. Bo szczerze mówiąc, to było—poruszałem się."

Jednym z wielkich darów Jordana jako aktora jest jego powaga. Jako nastolatek grał postacie, które wydawały się mądre ponad swój wiek, jak Wallace w The Wire, młody diler narkotyków, który zdawał się rozumieć tragedię handlu narkotykami lepiej niż starsi mężczyźni wprowadzający go w tajniki. Jordan czasami żartował z własnej reputacji szczerej pewności siebie. Kilka lat temu, gdy prowadził Saturday Night Live, powiedział w swoim monologu: "Czasami biorę siebie trochę zbyt poważnie." Ale osobiście potrafi być zaskakująco chłopięcy. Ma teraz 39 lat, jest entuzjastyczny i absurdalnie wysportowany—i wydaje się stosunkowo nieskażony cynizmem. Jako chłopiec wymykał się do piwnicy swojego kościoła w Newark w New Jersey, by oglądać odcinki Dragon Ball Z w telewizji, i wciąż jest fanatykiem anime, z kilkoma projektami we wczesnej fazie rozwoju. "Mógłbym po prostu rzucić to wszystko i robić anime do końca życia," powiedział mi, może tylko na wpół żartując.

Jordan spędził większość ostatniego roku w Londynie, gdzie jego domem jest odpowiednio wspaniały hotel, i tam można go było znaleźć pewnego popołudnia. Był ubrany wygodnie, ale skrupulatnie w plisowane spodnie Issey Miyake, kardigan Nepenthes London i nieskazitelne wysokie trampki Chuck Taylor by Fear of God. Powiedział mi, że jego życie w Londynie jest dość ograniczone—spędza większość dni w hotelowym apartamencie, który służy jako jego tymczasowe biuro, albo na planie, albo podróżując między tymi dwoma miejscami. Ale był zaskoczony odkryciem, że gdy jesteś Amerykaninem za granicą—zwłaszcza czarnym Amerykaninem, być może—miejscowi często wyrażają troskę. Powiedział: "Ludzie mówią: 'Och, jesteś z Ameryki, wszystko w porządku?'" Prawdopodobnie odzwierciedla to europejski pogląd na amerykańską politykę, ale może też odzwierciedla fakt, że coś w Jordanie sprawia, że ludzie chcą mu kibicować, nawet gdy wydaje się być na szczycie świata. Thomas Crown był głównie kręcony w zeszłym roku, ale Jordan zebrał obsadę ponownie tego lata na kilka dokrętek. W dniu, w którym spotkałem go po raz pierwszy, wciąż studiował storyboardy i listy ujęć, zastanawiając się, co może zmieścić się w ośmiu dniach, które zaplanował. Kariera Jordana jako reżysera rozwijała się stabilnie i praktycznie. Zadebiutował jako reżyser w Creed III z 2023 roku—częściowo, jak powiedział, ponieważ chciał więcej kontroli twórczej, ale także ponieważ ani Ryan Coogler, który wyreżyserował pierwszy, ani Steven Caple Jr., który wyreżyserował drugi, nie byli dostępni. Thomas Crown jest podobnie dość bezpiecznym wyborem: remakiem uwielbianego filmu o kradzieży dzieł sztuki z 1999 roku z Pierce'em Brosnanem i Rene Russo, który sam był remakiem oryginału z 1968 roku ze Stevem McQueenem i Faye Dunaway. Wersja Jordana miała pierwotnie zagrać kanadyjska aktorka Taylor Russell, ale opuściła produkcję zeszłego lata, podobno z powodu różnic twórczych, i została zastąpiona przez Adrię Arjonę, najlepiej znaną z roli w Andor, spin-offie Star Wars. Jordan nie chciał wiele mówić o tej zmianie ani o swojej wizji filmu, choć dał do zrozumienia, że prowadzi tytułową postać w nowym kierunku. W wcześniejszych filmach Thomas Crown był bogatym, czarującym złodziejem, który traktował wielkie kradzieże jako grę o wysoką stawkę, ale wersja Jordana nie jest zwykłym playboyem. "Nie sądzę, żeby miliarder, czy milioner, robiący coś dla zabawy, teraz, był czymś, co ludzie chcą oglądać," powiedział mi. Zamiast tego, powiedział, jego Crown jest protagonistą kierowanym misją: człowiekiem, który ma powód do wszystkiego, co robi, choć być może nie dobry. Jordan powiedział, że nie uważa za pomocne myślenie o sobie jako o gwieździe filmowej—termin, który preferował, to główny aktor, co dokładnie opisuje jego miejsce na listach wywoławczych i plakatach. Stracił trochę mięśni, by zagrać Thomasa Crowna, choć jasne jest, że jego Crown mógłby pobić dwóch poprzednich, może jednocześnie. W pewnym momencie poprosiłem go, by wyobraził sobie, co mogłoby się stać, gdyby nigdy nie został gwiazdą filmową—czy mógłby być szczęśliwy jako pracujący aktor? Wydawało się to prostym pytaniem, ale zamilkł na długo, potem się roześmiał, pokręcił głową i powiedział cicho: "Nie wiem. Moja konkurencyjność—nie wiem." Mówił o swoich latach w telewizji i o inspiracji, którą czerpał od Denzela Washingtona, i w końcu doszedł do odpowiedzi. Michael B. Jordan, aktor charakterystyczny? "Nie sądzę. Cokolwiek chciałem robić w życiu, chciałem być w tym konkurencyjny i chciałem być wymieniany wśród wielkich." Współczesne gwiazdy filmowe, zwłaszcza mężczyźni, są często oczekiwane, by być żartobliwe i samokrytyczne, ale Jordan przyjmuje bardziej staroświeckie podejście: uśmiechaj się, pracuj ciężko, bądź uprzejmy, pozostań skupiony. A jego nagrodą, jak dotąd, była tego rodzaju szeroka, bezproblemowa popularność, która prawie całkowicie ominęła innych aktorów jego pokolenia. Kenneth Branagh, który gra w Thomas Crown, pamięta spotkanie z Jordanem, by omówić jego rolę, i był pod wrażeniem. "Wydawał się dość poważny wobec swojej pracy, ale także dość iskrzący," powiedział mi Branagh. "Psotny, dość bezczelny, dość figlarny." Ben Affleck, który stał się bliskim przyjacielem i mentorem Jordana, powiedział mi, że był pod wrażeniem dyscypliny i dojrzałości Jordana oraz jego zdolności do ucieleśniania różnych męskich archetypów. "Jest trochę jak Cary Grant, ale bardziej fizycznie imponujący i męski," powiedział mi Affleck. "Może przechodzić przez wszystkie te różne gatunki: całkowicie wiarygodny jako wojownik, całkowicie wiarygodny jako ktoś wrażliwy, całkowicie wiarygodny także jako osoba niezwykle inteligentna. Zawsze oglądam jego filmy i myślę: To jest prawdziwy on. Nie, to jest prawdziwy on!" Aby dokończyć Thomas Crown, Jordan i jego zespół produkcyjny tymczasowo zajęli labirynt biur w studiu filmowym pod Londynem. Przybył pewnego ranka, trochę później. Jego głos był trochę ochrypły, a ktoś słuchający mógłby pomyśleć, że dochodzi do siebie po długiej nocy. W rzeczywistości dochodził do siebie po sesji zdjęciowej dla Vogue'a poprzedniego dnia, w pięknym ogrodzie pełnym roślin i kwiatów—i alergenów. Nie narzekał. Był podekscytowany sesją i tym, co oznaczała. "Czarny mężczyzna na okładce amerykańskiego Vogue'a," powiedział. "Czarny stylista, latynoski fotograf." Co lepsze, sesja pozwoliła mu pobawić się w ogrodnika, używając podkaszarki—jego codzienne życie nie oferuje wielu okazji do prac ogrodowych. Jordan wszedł do swojego biura w rogu, puścił R&B i zebrał się z częścią swojego zespołu, by opracować blocking do nadchodzącej sceny. Szczegóły filmu są ściśle tajne, ale mogę powiedzieć, że w pewnym momencie Thomas Crown skacze z czegoś i ląduje gdzieś, a Jordan próbował zdecydować, czy powinien wylądować na nogach, czy upaść, przetoczyć się i wstać. Jordan jest bardzo ostrożny w scenach akcji. Jako Adonis Creed w filmach Creed starał się, by każdy cios był jak linia dialogu, z własnym znaczeniem narracyjnym. A na planie Thomas Crown Branagh był uderzony skupieniem Jordana na ruchu. Branagh powiedział, że Jordan przypomniał mu innego wielkiego performera, z którym krótko pracował: Michaiła Barysznikowa, tancerza, który został aktorem, i który pojawił się z Branaghem w jednym z filmów Jack Ryan. "Jest kimś o bardzo bystrym umyśle," powiedział Branagh o Jordanie, "ale myśli fizycznie." Według własnej relacji Jordan zaczął aktorstwo długo przed tym, jak miał jakiekolwiek realne pojęcie, co robi. Wychował się w kochającym, ale oszczędnym domu w Newark; jego matka była pracownikiem socjalnym, a przez pewien czas jego ojciec był nadzorcą na lotnisku JFK w Nowym Jorku. Kiedy się urodził, w 1987 roku, facet o tym samym imieniu i nazwisku już stawał się wszechczasowym wielkim, i Jordan czasami mówi o tym jako o sile motywującej: musiał wymyślić, jak wytrzymać nieuniknione porównania z jednym z najsłynniejszych sportowców na planecie. (Obecnie jedną z niewielu osób lepiej znanych niż Michael B. Jordan jest człowiek, który dzieli z nim imię i nazwisko.) Kariera Jordana zaczęła się, gdy recepcjonistka w gabinecie lekarskim powiedziała jego matce, że jej syn mógłby zarobić rodzinie trochę pieniędzy, pracując jako model. Wkrótce zaczął dostawać małe role aktorskie, ucząc się w trakcie pracy. Zagrał członka dziecięcej drużyny baseballowej w Hardball, filmie z 2001 roku z Keanu Reevesem; Jordan miał 14 lat, gdy został wydany, i pamięta, jak jechał autobusem z przyjaciółmi, by obejrzeć go w pobliskim centrum handlowym, rozglądając się po współwidzach, by sprawdzić, czy ktoś go rozpozna. (Nikt nie rozpoznał.) W The Wire Jordan musiał pracować jeszcze ciężej: scena wymagała, by jego postać, Wallace, głęboko w handlu narkotykami i cierpiący z powodu winy, po raz pierwszy spróbował heroiny. Jordan zwrócił się o radę do swojego kolegi z obsady Andre Royo, który wcielił się w charyzmatycznego użytkownika narkotyków znanego jako Bubbles. "Był chętny do nauki i chciał zrozumieć," powiedział Royo. Royo powiedział Jordanowi, jak to może być, gdy po raz pierwszy się odurza, i jak wiarygodnie to przedstawić na ekranie. "To był pierwszy moment, w którym nie czułem się sobą, i zgubiłem się w postaci," powiedział Jordan. "Od tego czasu gonię za zdolnością wchodzenia w takie momenty." Trudno wiedzieć, jak potoczyłaby się kariera Jordana, gdyby nie spotkał Ryana Cooglera, debiutującego reżysera z Oakland, który obsadzał film o Oscarze Grancie, młodym człowieku, który został zastrzelony przez policję na lokalnej stacji metra. Coogler podziwiał telewizyjną pracę Jordana i był zaskoczony, słysząc, że nigdy nie miał głównej roli. "Uważałem to za dość niedorzeczne," powiedział Coogler. Film, Fruitvale Station, był niespodziewanym hitem w 2013 roku, a potem reżyser i gwiazda zrobili coś prawie bezprecedensowego w Hollywood: trzymali się razem. "Przebiegłbym przez ścianę dla Cooga—dosłownie, od pierwszego dnia," powiedział Jordan w wywiadzie kilka lat temu. Coogler poprosił Jordana, by zagrał Adonisa Creeda, zanim Fruitvale Station było skończone, mimo że Jordan nigdy wcześniej nie boksował. Obsadził Jordana jako Killmongera, charyzmatycznego antagonistę w Black Panther, co z perspektywy czasu wygląda jak szczyt ery superbohaterów. W 2024 roku ponownie się zjednoczyli przy Sinners, ich najbardziej ryzykownym projekcie jak dotąd: nadprzyrodzonym, inspirowanym muzyką dramacie historycznym, z oryginalnym scenariuszem Cooglera, który zdecydował, że zamiast sprzedawać film, wydzierżawi go Warner Bros. na 25 lat, po czym prawa wrócą do niego. Sinners był sprytnym zakładem zarówno dla Cooglera, jak i Warner. Zarobił 48 milionów dolarów w kraju w weekend otwarcia i od tego czasu zarobił ponad 370 milionów dolarów na całym świecie. Jordan zagrał Smoke'a i Stacka, dwóch braci o podobnych historiach życiowych, ale różnych postawach i trajektoriach. Niewątpliwie niektórzy widzowie byli co najmniej tak samo zainteresowani trajektorią garderoby Jordana, która ewoluowała od wełnianych trzyczęściowych garniturów na początku filmu do poplamionego krwią podkoszulka pod koniec, skutecznie pokazując faliste ramiona Jordana. To oczywiście część sekretu sukcesu Jordana: ludzie uwielbiają na niego patrzeć. Powiedział kiedyś Oprah Winfrey, że radził sobie głównie dzięki "młodości i czystej energii." Zasugerowała dodatkowy atut. "I twoje dołeczki," powiedziała, chichocząc. "Dołeczki działają na twoją korzyść." Wcześniej w swojej karierze Jordan mówił, że chciał być ostrożny, by nie grać zbyt wielu postaci, które kończyły martwe, choć nie zawsze mógł sobie pozwolić na wybrzydzanie. Wallace w The Wire nie przeżywa pierwszego sezonu. A w wielu formatywnych rolach Jordana grał postacie uwikłane w przestępczość uliczną. Spędził trzy lata w All My Children, grając Reggiego, zaburzonego nastolatka z historią przemocy. (Jordan opisał operę mydlaną jako swoją wersję szkoły aktorskiej, choć kiedyś nazwał Reggiego "pieprzoną stereotypową czarną rolą.") Lata po The Wire miał dwusezonowy wątek w Friday Night Lights jako Vince Howard, utalentowany piłkarz próbujący ustalić, czy i jak oddzielić się od swoich przyjaciół noszących broń w sąsiedztwie. I oczywiście Fruitvale Station jest zbudowany wokół starożytnego rodzaju ironii dramatycznej: wiemy, jak się skończy, ale postać Jordana nie wie. Octavia Spencer zagrała jego matkę, i choć mieli razem tylko trzy dni na planie, natychmiast wpadli w relację rodzinną, być może dlatego, że Spencer obserwowała, jak Jordan dorasta na ekranie. Pozostaje jego przyjaciółką do dziś, a także fanką—powiedziała mi, że podczas niedawnego lotu przyłapała się na ponownym oglądaniu zarówno Black Panther, jak i Sinners i była uderzona, jak całkowicie wydawał się zamieszkiwać postacie. "Jest Sidneyem Poitierem tego pokolenia," powiedziała mi. "Nie ma zbyt wielu czarnych głównych aktorów, którzy są autentycznymi sukcesami kasowymi." Biorąc pod uwagę rzeczywistość czarnego życia w Ameryce, nikt nie chciałby, aby amerykańskie filmy unikały opowieści o młodych czarnych mężczyznach zmagających się ze zbrodnią i karą, przemocą i śmiercią. Jednocześnie czarni aktorzy zazwyczaj i zrozumiale sprzeciwiają się przypisywaniu ich do tych ról, nawet jeśli odzwierciedlają one prawdy socjologiczne. To napięcie jest prawdopodobnie nieodłączne od praktyki tworzenia filmów, która generalnie ma na celu wywołanie świata, w którym żyjemy, jednocześnie pozwalając nam wyobrazić sobie świat, w którym wolelibyśmy żyć. W 2018 roku Jordan ogłosił, że jego firma produkcyjna, Outlier Society, będzie używać tak zwanego inclusion rider, który zobowiązuje studia, z którymi współpracuje, do zatrudniania różnorodnych obsad i ekip. "Jest bardzo zorientowany na cel w swojej pracy," mówi Tessa Thompson, która zagrała jego miłość, a potem żonę, w filmach Creed. "Dużo myśli o implikacjach postaci, które gra, i o tym, co chce powiedzieć ludziom o tym, co jest możliwe—zwłaszcza dla czarnych mężczyzn." Wskazała na szeroko dyskutowaną scenę w Creed, gdzie postać Jordana pomaga postaci Thompson przy warkoczach. "Myślę, że to coś, co jest dla niego naprawdę ważne: jakie rzeczy chcemy normalizować, i szczerze mówiąc, gloryfikować, w naszym codziennym życiu?" W starych filmach Rocky Stallone grał główną postać jako obitego i zranionego wojownika—kogoś, kogo kochaliśmy i często żałowaliśmy. Ale jako Adonis Creed Jordan był niezawodny, odpowiedzialny i wydajny: nie tylko inspirujący, ale także aspiracyjny. Coogler rozpoznał tę cechę u Jordana od początku ich partnerstwa i znalazł sprytne sposoby, by jej przeciwdziałać. Jako Killmonger w Black Panther Jordan prawie samodzielnie zmienił film z prostej historii dobra przeciw złu w coś bardziej niejednoznacznego. Killmonger był zarówno rewolucjonistą, jak i cynikiem, zrozumiale rozgoryczonym niesprawiedliwością świata, i chętnym do przekształcenia fikcyjnego afrykańskiego królestwa Wakandy na swoje podobieństwo—albo może zniszczenia go. "Musimy wierzyć, że może pokonać całą Wakandę, że jest zdolny skrzywdzić naszych bohaterów," powiedział mi Coogler. "To jeszcze trudniejsze, gdy masz tę charyzmę." Jako Thomas Crown Jordan będzie innym rodzajem antybohatera, wyrafinowanym łotrem z zamiłowaniem do sztuki i szybkich samochodów. Gdy chodził po terenie studia pod Londynem, Jordan badał dekoracje, które były budowane dla niego, w otoczeniu dziesiątek członków ekipy i współpracowników, z których wielu potrzebowało, by podejmował decyzje na miejscu: Ilu statystów powinno zaludniać tymczasowe biuro, które było budowane? Które książki powinny pojawić się na półce, i czy ich grzbiety powinny być czytelne? Czy drzwi sali konferencyjnej powinny być ze szkła przezroczystego czy matowego, co jest nieco mniej realistyczne, ale znacznie łatwiejsze do sfilmowania? Jeden zespół budował korytarz—jak szeroki musiałby być, by pomieścić akcję, która miała się w nim odbyć? W pewnym momencie Jordan zauważył operatora kamery, którego nie widział od wielu miesięcy, i wymienili ciepły uścisk. "Jak się czujesz, stary?" zapytał operator. "Czuję się dobrze, stary," powiedział Jordan. "Masz trochę czasu na relaks?" Jordan nie zawahał się. "Nie," powiedział, uśmiechając się. Jordan powiedział, że jego harmonogram pomógł mu nie być zbyt zdezorientowanym następstwami zdobycia Oscara, co było kulminacją długiej i wyczerpującej kampanii nagród. Gdy ogłoszono jego imię, ścisnął rękę matki, wstał, by wymienić energiczny uścisk pięści z Cooglerem, a potem wszedł na scenę, marszcząc brwi z koncentracji. Przeszedł przez podziękowania i próbował wyrazić przytłaczające poczucie obowiązku, które czuł. "Wiem, że chcecie, żebym sobie radził dobrze, i chcę to robić, bo postawiliście na mnie," powiedział. "Będę dalej się rozwijał i będę dalej najlepszą wersją siebie, jaką mogę być." Następnego dnia, powiedział mi, zachorował. "Jakbyś dotarł do mety, a twoje ciało mówi: 'Dobrze, doprowadziłem cię tutaj, czas na chwilę się wyłączyć,'" powiedział. Miał w mieście kilku starych przyjaciół z New Jersey, co oznaczało, że był otoczony zabawą, w której nie mógł w pełni uczestniczyć. "Zamawiają jedzenie, rozmawiają, śmieją się z nocy, opowiadają historie, po prostu przeżywają to wszystko na nowo," pamięta. Jordan tymczasem spędził następne cztery dni, dochodząc do siebie z pomocą kroplówki. Przez całą swoją karierę Jordan generalnie odmawiał dzielenia się szczegółami swojego życia osobistego, poza faktem, że jest oddany swojej rodzinie. (Niedawno jego ojciec przeprowadził się do Ghany—niezwiązane, powiedział Jordan, z popularnością Black Panther i jego fikcyjnej afrykańskiej ojczyzny, choć jego ojciec spotkał tam wielu fanów Black Panther.) Jego jedyny głośny związek był z Lori Harvey, modelką i aktorką, która jest także adoptowaną córką komika Steve'a Harveya. (Tego lata jego fani dostali coś nowego do rozmów: zdjęcia Jordana w parku rozrywki z Raye, brytyjską piosenkarką. Gdy Jordan prowadził Saturday Night Live, on i Harvey niedawno się rozstali, i przyznał, że właśnie przeszedł przez swój "pierwszy publiczny rozstanie." To był sygnał: parada członków obsady wyszła, by spróbować szczęścia, w tym Punkie Johnson, która kiedyś opisała siebie jako "małą lesbijkę z Nowego Orleanu." Skomplementowała jego garnitur, a Jordan zapytał: "Nie jesteś gejowska?" "Jestem," powiedziała. "Ale ty jesteś Michael B. Jordan, a ja jestem Punkie B. Ciekawska." Mówił, że chce podążać za przykładem Denzela Washingtona, starając się znikać między filmami, nigdy nie pozwalając publiczności poczuć, że zna go zbyt dobrze—albo, co ważniejsze, znudzić się nim. Wcześnie w swojej karierze Jordan odnosił sukcesy, wydając się stosunkowo normalnym facetem—przystojniejszą, bardziej umięśnioną wersją przyjaznego młodego człowieka, którego wszyscy znają i lubią. Jako reżyser jednak może wyłaniać się jako nieco bardziej ekscentryczna postać. W Creed III był zdeterminowany, by podjąć pewne ryzyko. Ostatnia scena walki była zainspirowana kulminacyjnymi konfrontacjami typowymi dla anime: publiczność znika, tak że Adonis i jego przeciwnik są sami w pustym ringu, albo może zawieszeni w przestrzeni, tak że ich walka staje się rodzajem połączenia. (Scena pierwotnie miała także narrację z offu, ale ostatecznie uznał, że to zbyt duże odejście od kanonicznego tonu i stylu franczyzy Rocky'ego.) A dla Thomas Crown chce oprzeć się na obsesji głównego bohatera na punkcie sztuki wizualnej; oryginał z 1968 roku, wyreżyserowany przez Normana Jewisona, zapoczątkował wówczas nowatorską technikę dzielonego ekranu, a Jordan lubi ideę rozwijania własnego języka wizualnego, tak by pewnego dnia jego filmy były rozpoznawalne jako jego, nawet jeśli go w nich nie ma. Na razie wie, że jego niezrównana osobista popularność jest jednym z jego największych atutów reżyserskich. Dlatego pewnego wieczoru w czerwcu tego roku poleciał do Barcelony, gdzie niektórzy z najbardziej wpływowych dyrektorów kin na świecie zebrali się na CineEurope, corocznej konferencji. Jordan przybył do hotelu po północy i spędził około godziny, spacerując ulicami miasta, niezauważony przez przechodniów, szukając możliwych lokalizacji do nakręcenia dodatkowego materiału do Thomas Crown. Następnego dnia jego SUV cicho wjechał do prywatnego garażu w centrum kongresowym miasta, gdzie uczestnicy myśleli, że za chwilę usłyszą prezentację o filmie. Zamiast tego sam Jordan wszedł na scenę, ubrany na lato w brązowy podkoszulek i lniane spodnie, oślepiony światłami scenicznymi, gdy tysiące profesjonalistów filmowych ryczało jak prawdziwi fani. "Miałem powiedzieć: 'Dobrze was widzieć', ale teraz nic nie widzę," powiedział Jordan. Pochwalił swoich poprzedników, McQueena i Brosnana; i swoją kostkę, Adrię Arjonę; i obiecał, że film da publiczności "doświadczenie wielkiego ekranu." Krótki zwiastun spełnił zapowiedź—myślałem, że usłyszałem pomruk uznania, gdy kamera zatrzymała się na torsie Jordana, spoconym od treningu. Najwyraźniej wielka kradzież dzieł sztuki wymaga zarówno mięśni, jak i mózgu. W rzeczywistości Jordan organizował rodzaj kradzieży właśnie tam, w teatrze. Gdy publiczność została wprowadzona do holu obietnicą lunchu, przebrał się w koszulę z kołnierzykiem—swój strój Thomasa Crowna. Pomyślał, że może uda mu się wykorzystać jakiś materiał z Crownem na scenie, więc on i jego pierwszy asystent reżysera, H.H. Cooper, spiskowali, by zrobić szybkie partyzanckie zdjęcia. Następne wydarzenie zaczynało się wkrótce, ale nikt nie wydawał się zbyt zmartwiony. "Mamy siedem minut—dokładnie siedem minut," powiedział jeden z asystentów Jordana. Cooper tylko wzruszył ramionami. "Możemy zrobić wiele w siedem minut." Jordan ciężko pracował przez ostatnie kilka lat, by rozszerzyć swój zakres i powiększyć swoje ambicje. Ale wciąż było ekscytujące widzieć, jak zmienia się z powrotem w to, czym był od dziecka: aktora, z niezwykle instynktownym wyczuciem, jak trafić w punkt, wygłosić kwestię, wejść na scenę i zrobić wrażenie. "H., zawołaj, kiedy chcesz," powiedział Jordan. "Akcja," powiedział Cooper chwilę później. Jordan przecisnął się przez kurtyny i wszedł na scenę, wchodząc w postać zupełnie niezwykłego faceta. W tej historii: włosy, Jove Edmond; pielęgnacja, Tasha Reiko Brown; krawiec, Kim Lareau. Wyprodukowane przez North Six. Scenografia: Jabez Bartlett.

Najczęściej zadawane pytania
FAQ Michael B. Jordan o The Thomas Crown Affair i o tym, że nie widzi siebie jako gwiazdy filmowej



Podstawy



O czym jest ta okładkowa historia Vogue'a

To wywiad okładkowy Vogue'a z października 2026 roku z aktorem i reżyserem Michaelem B. Jordanem. Mówi o reżyserowaniu i graniu w The Thomas Crown Affair, swojej karierze i o tym, dlaczego nie nazywa siebie gwiazdą filmową



Czym jest The Thomas Crown Affair

To klasyczny film o kradzieży o zamożnym, czarującym złodzieju, który kradnie cenne dzieła sztuki i zostaje wciągnięty w konflikt z śledczym, który go ściga. Został pierwotnie wydany w 1968 roku ze Stevem McQueenem i przerobiony w 1999 roku z Pierce'em Brosnanem. Wersja Jordana jest nowym ujęciem tej historii



Czy