Prezentacja swojej pierwszej indywidualnej wystawy we Włoszech nie była dla Amoako Boafo sprawą lekką. Jest to „znaczące ze względu na wagę [włoskiego] dziedzictwa artystycznego, zwłaszcza w miejscu takim jak Wenecja” – mówi Vogue ghański artysta, znany z malowanych palcami portretów stylowych czarnoskórych postaci. „Ale dla mnie nigdy nie chodziło o wkraczanie w tę historię jako outsider patrzący z zewnątrz. Chodziło o nawiązanie z nią dialogu”.

Artysta
Zdjęcie: Nii Odzenma

Wyprodukowana przez Gagosian wystawa „Amoako Boafo: It doesn’t have to always make sense” otworzyła się w maju w Museo di Palazzo Grimani podczas 61. Biennale w Wenecji i będzie dostępna do 22 listopada. Jako muzeum państwowe położone kilka minut od Placu Świętego Marka, Palazzo Grimani jest ukochanym klejnotem sztuki renesansowej. Jego wciągająca Tribuna – znana jako „Komnata Starożytności” – wypełniona jest antycznymi rzeźbami. W innym miejscu przestrzeni odwiedzający znajdą serię wielkoformatowych abstrakcyjnych dzieł Georga Baselitza, stworzonych do XVIII-wiecznych paneli w stiukowych ramach w Sala del Portego, gdzie do końca XIX wieku wisiały portrety rodziny Grimani.

Boafo idealnie pasował do historycznych galerii muzeum. „Starałem się pracować z przestrzenią z szacunkiem, honorując dziedzictwo budynku, jednocześnie wnosząc do niego własną historię” – mówi. Dodaje, że odwiedzanie Wenecji jako student i powrót jako artysta wystawiający był momentem „zamykającym koło”.

W ostatnich latach wystawy Boafo stały się bardziej wciągające i osobiste. W zeszłym roku, na potrzeby pokazu w londyńskiej lokalizacji Gagosian, współpracował z architektem i projektantem Glennem DeRoche z DeRoche Projects, aby odtworzyć wewnątrz galerii dziedziniec domu z dzieciństwa artysty w Ghanie (gdzie, jak pamięta, uczył się malować). „Mamy wspólne zrozumienie tego, jak przestrzeń może kształtować zarówno doświadczenie, jak i społeczność” – mówi Boafo, który wcześniej współpracował z DeRoche przy Dot Ateliers Ogbojo, programie rezydencyjnym dla pisarzy i kuratorów, który Boafo założył w Ogbojo w Ghanie w 2024 roku.

Amoako Boafo, Parrots, 2026. Olej na płótnie. 190 × 144 cm.
Zdjęcie: Leonardo Cestari. Dzięki uprzejmości artysty i Gagosian

Centralna rola społeczności w twórczości Boafo wyraźnie przebija się na wystawie, począwszy od wideo pokazującego artystę w domu, w pracowni, na korcie tenisowym (grał półprofesjonalnie) i poza nim. Są też prace przyjaciół i współpracowników Boafo. Realistyczna rzeźba z żywicy i gipsu przedstawiająca kobietę w biustonoszu z nadrukiem liści bluszczu, wykonana z jego przyjacielem Stephenem Alloteyem, umieszczona jest obok portretu kobiety wystawiającej język z 2023 roku autorstwa Boafo. (Zarówno obraz, jak i rzeźba wykorzystują technikę transferu papieru, aby dodać kwiatowe wzory do ubrań postaci.) Na kilku ścianach znajdują się wiersze ghańskiego poety Raphaela Worlasiego Langaniego, napisane na tę wystawę. W jednym z ostatnich pomieszczeń wiersz zatytułowany Darkness jest zestawiony z obrazem Boafo All Black (2026), jego pierwszym czarno-czarnym portretem. „Istnieje dla mnie silny związek między językiem wizualnym a poezją… Moja pracownia nie jest odizolowaną przestrzenią – jest pełna rozmów, wymiany i społeczności” – mówi Boafo.

Amoako Boafo, All Black, 2026. Olej na płótnie.
Zdjęcie: Leonardo Cestari. Dzięki uprzejmości artysty i Gagosian

Amoako Boafo, Striped Blouse, 2023. Olej na płótnie. 90 × 80 cm.
Zdjęcie: Leonardo Cestari. Dzięki uprzejmości artysty i Gagosian

To poczucie wspólnoty odzwierciedla się również w samych portretach, zwłaszcza w galerii z tym, co Boafo nazywa „ścianą bohaterek”, składającą się z 11 głównie portretów popiersiowych kobiet na tle w kolorze nagietka. Reprezentujące przyjaciół, rodzinę i osoby, które podziwia, portrety obejmują Koyo Kouoh, zmarłą dyrektorkę wykonawczą i główną kuratorkę Zeitz Museum of Contemporary Art Africa w Kapsztadzie, która była również kuratorką Biennale w Wenecji w 2026 roku. Dyrektorka artystyczna Biennale. Kameruńsko-szwajcarska kuratorka przeszła do historii jako pierwsza Afrykanka wybrana do kuratorowania Biennale, zanim zmarła w zeszłym roku.

„Ściana bohaterek” na wystawie „It doesn’t have to always make sense” w Museo di Palazzo Grimani.
Zdjęcie: Leonardo Cestari. Dzięki uprzejmości artysty, Gagosian oraz Narodowych Muzeów Archeologicznych Wenecji i Laguny.

Ta ściana oznacza kolejny debiut Boafo: nigdy wcześniej nie używał technik haftu w swoich obrazach. W White Swimsuit (2026), oszałamiającym pokazie tekstury, postać z delikatnymi rzęsami patrzy w tył, a nitki jej topu z wiązaniem na szyi prawie wtapiają się w tło. Później na wystawie haft Boafo pojawia się ponownie – tym razem prościej – w Two Faces (2021–25), gdzie namalowana postać trzyma dziecko, które jest prawie w całości wyhaftowane. Boafo znany jest z malowania palcami skóry swoich modeli, przy użyciu luźniejszych pociągnięć pędzla do tła i ubrań, ale tutaj przedstawia odcień skóry młodszej postaci za pomocą patchworku brązowych nici. „Chciałem, aby pewne elementy miały silniejszą fizyczną obecność, nie tylko były widziane wizualnie, ale niosły własną materialność” – wyjaśnia. „Tekstylia już odgrywają dużą rolę w tym, jak myślę o tożsamości, obecności i charakterze, więc dodanie haftu do pracy wydawało się naturalnym krokiem”.

Boafo nazywa wenecką koronkę kolejnym „głównym wpływem” na wystawę, zarówno w dziełach sztuki, jak i projekcie wystawy. „W domu, jeśli ktoś celebruje okazję z odrobiną luksusu, myślisz o koronce” – mówi. „Niesie ona ze sobą pewną obecność i szacunek, niezależnie od tego, czy jest droga, czy prosta”. Wystawa otwiera się Mozzarella White Lace Top (2026), który ma ponad dwa metry wysokości. Jego głęboki bordowy kolor tła odbija się echem w tapecie galerii, która ma wzór adamaszku. Tekst wprowadzający opisuje ten wzór jako „historycznie używany do wyposażenia kościołów i domów, a także do strojnych ubrań weneckiej szlachty”. Później na wystawie wiszą obok siebie dwa eleganckie portrety kobiet w sukienkach z odkrytymi ramionami – jedna w turkusowej koronce, a druga w czerwonej koronce.

Tempo wystawy – jeden lub dwa obrazy na pomieszczenie, z wyjątkiem ściany bohaterek – pozwala na intymne chwile z uderzającymi portretami Boafo i historyczną architekturą pałacu. Umieszczone na tle posadzek terrazzo i drewnianych sufitów, prace wydają się nowoczesnym dodatkiem, który idealnie pasuje. „Portret wenecki od dawna kształtuje idee prestiżu, piękna, statusu i władzy. Zainteresowało mnie to, co się dzieje, gdy moje modele wkraczają w tę tradycję, a nie są nią onieśmielone. Nie są tylko gośćmi; potwierdzają własną tożsamość” – mówi Boafo. „Umieszczenie czarnego portretu w miejscu takim jak Palazzo Grimani to sposób na połączenie klasycznej tradycji ze współczesnym czarnym doświadczeniem. Dla mnie malowanie polega naprawdę na dokumentowaniu i celebrowaniu czarności. Chcę, aby postacie na moich obrazach były silne i bezkompromisowe”.

Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań dotyczących pierwszej indywidualnej wystawy Amoako Boafo we Włoszech, inspirowanej historią artystyczną Wenecji



Pytania dla początkujących



1 Kim jest Amoako Boafo

Amoako Boafo to współczesny ghański artysta znany z żywych, ekspresyjnych portretów. Często maluje czarne postacie za pomocą odważnych kolorów i teksturowanych pociągnięć pędzla, zwykle skupiając się na dłoniach i palcach



2 Gdzie odbyła się ta wystawa

Odbyła się w Wenecji we Włoszech, w Museo di Palazzo Grimani, historycznym renesansowym pałacu



3 Dlaczego Boafo wybrał Wenecję na swoją pierwszą indywidualną wystawę we Włoszech

Boafo zainspirował się bogatą historią artystyczną Wenecji, zwłaszcza dziełami renesansowych malarzy, takich jak Tycjan i Tintoretto, którzy również używali dramatycznego koloru i emocjonalnej ekspresji. Chciał połączyć swoje nowoczesne portrety z tą tradycją



4 Jak nazywała się wystawa

Wystawa nosiła tytuł Amoako Boafo I See You



5 Czym ta wystawa różni się od jego poprzednich pokazów

Ten pokaz był site-specific, co oznacza, że sztuka została stworzona, aby prowadzić dialog z architekturą pałacu i jego historycznymi obrazami. To nie tylko zawieszenie galerii – same pomieszczenia stają się częścią dzieła sztuki



Pytania zaawansowane



6 Jak dokładnie wenecka sztuka renesansowa wpłynęła na obrazy Boafo na tej wystawie

Boafo zapożyczył renesansowe użycie światłocienia i intensywnych, nasyconych kolorów znalezionych w dziełach Tycjana. Odniósł się również do sposobu, w jaki weneccy artyści pozowali postacie w intymnych ujęciach trzy czwarte, ale zastąpił ich religijne lub mitologiczne tematy współczesnymi czarnoskórymi modelami



7 Czy Boafo bezpośrednio kopiował jakieś renesansowe obrazy

Nie, nie kopiował ich. Zamiast tego nadał im nowy kontekst. Na przykład użył tego samego dramatycznego oświetlenia i głębokiej czerwieni z portretu Tycjana, ale namalował młodego czarnego mężczyznę w nowoczesnym streetwearze. To dialog, a nie kopia



8 Jaką rolę w wystawie odegrał sam budynek Palazzo Grimani

Budynek był współgwiazdą. Obrazy zostały zawieszone w konkretnych pomieszczeniach – takich jak Tribuna ze słynnym freskowym sufitem – tak, aby postacie Boafo wydawały się patrzeć na renesansowy wystrój lub wchodzić z nim w interakcję