W przemysłowej dzielnicy Arteixo, na dalekim północno-zachodnim krańcu Hiszpanii, otoczonej kamieniołomami granitu i dealerami aluminium, Inditex—firma stojąca za Zara—zbudował szklane miasto. Wewnątrz znajdują się biura, fabryki, magazyny, studia fotograficzne, działy projektowe, atelier, centrum logistyczne oraz salony wystawowe z eleganckimi witrynami sklepowymi, wszystko zaprojektowane tak, aby z błyskawiczną szybkością zaspokajać pragnienia klientów.

Na najwyższym piętrze zespół online prowadzi jednocześnie co najmniej dwie sesje modowe, gotowy do wypuszczania nowych produktów dwa razy w tygodniu. Przez szklany most 100 szwaczek pracuje przy rzędach maszyn do szycia w pomieszczeniu wielkości małego lotniska. Na trzecim piętrze nowego budynku poświęconego operacjom handlowym Zary ogromny ekran łączy się z kasami fiskalnymi w 1495 sklepach na całym świecie, pokazując, co się sprzedaje—a co nie—aby projektanci wewnętrzni mogli szybko reagować. Gdy te szczegółowe informacje płyną do tych, którzy decydują, jak dać klientom to, czego chcą, roboty koszą szerokie trawniki, a młode lasy rosną. Są oczywiście restauracje, a także rowery i skutery—choć jeśli jesteś szefem nadzorującym 163 000 pracowników firmy i musisz szybko dostać się do innego budynku, czasami samochód jest szybszy.

Marta Ortega Pérez, 42-letnia nie wykonawcza przewodnicząca rady nadzorczej Inditexu i najmłodsza córka jego założyciela, prowadzi ten futurystyczny kompleks z przyziemnym podejściem. Jest skromna w obejściu i prosto ubrana, z potarganym blond bobem. Marta wita mnie serdecznie i prowadzi z podziemnego parkingu przez jasną wewnętrzną przestrzeń. Zna wszystkich: wielu pracowników Inditexu to jej krewni, a innych zna od dziesięcioleci. Duża liczba z nich ma siedzibę w La Coruñi, pobliskim mieście portowym, gdzie zaczęła się Zara. „Nie mogę powstrzymać się od postrzegania cię jako pięcioletniej prezydent" — mówi Loreto García Falque, wieloletnia przyjaciółka matki Marty, z czułą dumą, gdy podchodzi, aby nas przywitać podczas zwiedzania.

Dla świata zewnętrznego Ortegasowie są niezwykle prywatni. Ojciec Marty, Amancio, obecnie 90-letni, prawie nigdy nie udziela wywiadów, a Marta również rzadko to robi. Ale dla pracowników Inditexu oboje są obecni i widoczni każdego dnia. „To bardzo płaska organizacja" — wyjaśnia Marta, prowadząc mnie obok swojego biurka w środku biura typu open space, blisko biurka ojca—który, jak powszechnie wiadomo, porzucił szkołę w wieku 13 lat, aby być chłopcem na posyłki u producenta koszul, zanim otworzył pierwszy sklep Zara w 1975 roku. „Nie mamy wielu tytułów. To bardzo duża firma, ale dla nas, od środka, tak nie czujemy. W końcu jesteśmy jak rodzina i myślę, że to tworzy magię."

Pod przywództwem Marty Zara podniosła swój profil, pozostając wierną temu, co ona nazywa jej ideą założycielską: że „piękne rzeczy, dobrze zaprojektowane rzeczy, nie powinny być tylko dla wybranych ludzi. Klasa społeczna" — dodaje—„nie ma nic wspólnego ze stylem." Zbudowała partnerstwa z projektantami i osobistościami kultury, od Stevena Meisela po Vincenta Van Duysena, Marisę Berenson po Lucę Guadagnino i Johna Galliano po Bad Bunny'ego, przekształcając Zarę z „rzeczy z głównej ulicy", jak ujmuje to jej przyjaciel Pieter Mulier, dyrektor kreatywny Versace, w „markę, która jest nie tylko większa pod względem obrotów, ale ma większy wpływ na kulturę, estetykę i modę." Wyniki mówią same za siebie: Inditex jest największym sprzedawcą detalicznym mody na świecie i posiada również marki takie jak Massimo Dutti i Bershka, ale różne wersje Zary i Zara Home stanowią prawie trzy czwarte jej przychodów. Marta pracuje dla firmy niecałe 20 lat i jest przewodniczącą rady nadzorczej od czterech lat. W zeszłym roku zysk netto Inditexu wyniósł 6,2 miliarda euro, co oznacza wzrost o 91,8 procent w porównaniu z ostatnim rokiem obrotowym pod poprzednim kierownictwem firmy. Wyprzedzają również konkurencję pod względem zrównoważonego rozwoju: Według François Soucheta, założyciela Swanstant, firmy przewidującej, jak klimat wpływa na wyniki ekonomiczne, „Inditex zarówno osiąga najwyższą marżę operacyjną w branży, jak i najniższą intensywność emisji."

Poza samą Martą, kilka przekonujących czynników pojawia się w rozmowach ze współpracownikami Zary. Po pierwsze, rodzinne uczucie wydaje się zaraźliwe. „Jest coś w serdeczności tej konkretnej firmy" — mówi fotograf David Sims, który współpracuje z Zarą od 15 lat. „Jest naprawdę swobodnie i bardzo zabawnie." Po drugie, kreatywni ludzie są zachęcani do robienia tego, co chcą. Jak ujmuje to przyjaciółka Marty, Linda Evangelista: „To właśnie kocham w Marcie: pozwala artyście błyszczeć. Zatrudnia ludzi za to, kim są, a jej podziw jest szczery." I—last but not least—prawie każdy insider modowy, który odwiedził siedzibę Inditexu w Arteixo, był zdumiony jego systemami.

Kiedy zespół Zary spotkał się z Bad Bunny'm, aby omówić wieloczęściową współpracę, wyjaśnia Marta, dzielili wspólny język i poczucie znaczenia rodziny. Ale to innowacyjna infrastruktura firmy pozwoliła im dodać występ podczas przerwy Super Bowl. Jak zauważa mąż Marty, Carlos Torretta Echevarría, który jako szef komunikacji Zary był zaangażowany w dyskusje: Kto inny mógłby uszyć ubrania dla 700 tancerzy w dwa tygodnie?

Galliano, którego pierwsza kolekcja dla Zary trafi do sklepów pod koniec września, po raz pierwszy przyjechał do Arteixo, gdy Marta zaprosiła go do wygłoszenia prelekcji dla pracowników Inditexu. „Byłem pod ogromnym wrażeniem" — mówi mi. „To było jak plan filmowy o Jamesie Bondzie, naprawdę, jak rzeczy mogły być przemieszczane po świecie. Pomyślałem: ‚Wow—pracowałem w gotowej odzieży, kochanie, ale to: To jest niesamowite!'"

WYSOKIE ZAMÓWIENIA
Ogrody w domu Ortegi Pérez zostały zaprojektowane przez uznanego angielskiego architekta krajobrazu i projektanta ogrodów Toma Stuarta-Smitha.

W prywatnym pokoju w siedzibie Inditexu—już nie nadążam, w którym budynku jesteśmy—Marta i ja jemy lunch. Wszystko jest dyskretnie podawane: sałatka na początek, stek z polędwicy, czekoladowy deser uformowany w kształt strąka kakaowca. Pokój wypełnia kojący zapach świec Basilicum z Zara Home. Atmosfera jest luksusowa. A jednak Marta jasno daje do zrozumienia podczas wspólnego posiłku: „jesteśmy daleko od chęci bycia marką luksusową. Luksus wykonuje niesamowitą robotę i inspiruje nas wszystkich, ale nie chcemy zmieniać tego, czym jest Zara. Chcemy produkować dobrze wykonany produkt, który dociera do maksymalnej liczby ludzi."

Po tym, jak marka świętowała w zeszłym roku 50. rocznicę, szybko poszli dalej. „Nie jesteśmy wielkimi świętującymi" — mówi Marta z ironicznym uśmiechem. „Tak, te 50 lat zasługiwało na uhonorowanie, ale przeszłość jest ważniejsza jako przypomnienie naszych błędów—lepiej ich nie powtarzać niż świętować nasze sukcesy."

Jeśli to brzmi surowo, jest to zgodne z wymagającą naturą rodziny Ortega. („Jesteśmy bardzo wymagający" — mówi Marta o całym swoim klanie.) Karl Templer, dyrektor kreatywny Zary, mówi mi, że z powodu etyki pracy firmy—zwłaszcza Marty—„chcesz wykonać dla niej naprawdę dobrą robotę. Inspiruje ludzi do wniesienia czegoś do stołu."

Przez miesiące, podczas których obserwowałem Martę, zastanawiałem się, jak najlepiej oddać jej szczególną mieszankę ciepła i chłodu. Nie ma wątpliwości, że jest, jak mówili mi ludzie, którzy znają ją dobrze, po hiszpańsku, cercana. To słowo dosłownie oznacza „bliska" i luźno tłumaczy się, w tym przypadku, jako dar do przyjaźni. Marta jest spostrzegawcza—wobec tego, jak się czujesz, co lubisz, czy czegoś potrzebujesz. Jeśli ktoś w pracy jest chory, dostanie wiadomość od Marty. Jeśli zaprosi cię na kolację, cała twoja rodzina jest mile widziana. Jeśli jesteś jej przyjacielem, nigdy nie przegapi urodzin. Po tym, jak zbliżyła się do Galliano dzięki wspólnej miłości do Ernesta Hemingwaya, był zdumiony, gdy wkrótce otrzymał podpisane pierwsze wydanie Pożegnania z bronią, z wciąż nierozciętymi kartkami. Kiedy dyrektor generalny Inditexu, Óscar García Maceiras, powiedział mi, że dbałość o szczegóły jest jedną z mocnych stron Marty, założyłem, że ma na myśli rzeczy takie jak projekt rękawa czy klamra torby. Zamiast tego przykład, który podał, był taki: wspomniał Marcie o pracowniku sklepu Zara w odległym kraju, który chciał być bliżej rodziny w Hiszpanii. Marta natychmiast skontaktowała się i znalazła pracownikowi pracę w pobliżu. „Coś ci powiem" — mówi Evangelista—„to prawdziwa kobieta dla kobiet. Bardzo wspierająca, bardzo rodzinna."

A jednak Marta ma też cichy, dyskretny urok, który sugeruje, że niełatwo ją zaimponować. Jest „rygorystyczna, matematyczna i bezpośrednia", jak ujmuje to Pieter Mulier—coś, co uważa za rzadkie w świecie mody. „Ma bardzo jasną opinię i dostajesz ją w sekundę." Potrafi być oszczędna w słowach. Jej ciemne, wyraziste brwi i głęboki głos tworzą zabawny kontrast z nieograniczoną energią i otwartą naturą jej męża.

Pierpaolo Piccioli rozumiał te różne strony jej osobowości. Marta była jego klientką przez dwa lata, kiedy zaprojektował cztery kreacje couture Valentino na jej ślub w 2018 roku. Wyobraził sobie trzy eleganckie, dyskretne stylizacje, a potem wpadł na inny pomysł: romantyczną różową suknię bez ramiączek z moire z przesadzoną kokardą. Zaproponował, aby założyła ją z wojskowymi butami. „To nie ja" — powiedziała natychmiast Marta. Pięć minut później odpisała: „Masz rację." Tańczyła w niej do trzeciej nad ranem.

Historia Zary zaczęła się, gdy Amancio Ortega i jego pierwsza żona, zmarła Rosalía Mera, postanowili zacząć szyć pikowane szlafroki i bieliznę w swoim salonie. Bielizna, uważana wówczas za dość odważną, zaspokajała rosnącą potrzebę hiszpańskich konsumentów w miarę końca reżimu Franco. Pierwszy sklep Zara otwarto w rodzinnym mieście pary, La Coruñi, a firma rozszerzyła się na całą Hiszpanię i Portugalię w ciągu następnej dekady. W 1989 roku otworzyli sklep w Nowym Jorku, dając początek terminowi „fast fashion", gdy The New York Times doniósł, że Zara zaspokaja potrzeby klientów, którzy „zmieniają ubrania tak często, jak zmieniają kolor szminki."

W ten świat narodziła się dziewczynka, która zauważała wszystko. Ci, którzy znali Martę jako dziecko, wspominają jej duże, czujne oczy i mówią, że była wtedy tak samo spostrzegawcza jak teraz. Jedyne dziecko Ortegi i jego drugiej żony, Flory Pérez, Marta spędzała dużo czasu ze swoją babcią ze strony matki, podczas gdy jej rodzice pracowali w Zarze. „Moja babcia jest prawdopodobnie osobą, która miała na mnie największy wpływ" — zastanawia się Marta. „Wychowała ośmioro dzieci. Nigdy nie obchodziło jej, skąd ktoś pochodzi ani czym się zajmuje—liczyło się dla niej tylko to, czy ludzie są pracowici i uczciwi."

Podczas gdy babcia pomagała jej szyć ubranka dla lalek, to brytyjska niania po raz pierwszy zabrała Martę na jazdę konną w La Coruñi. W wieku 10 lat była już uzależniona. „Przez wiele lat startowałam w skokach przez przeszkody" — mówi—i chociaż nie skakała profesjonalnie, stało się to dużą częścią jej życia. Kiedy chodziła do szkoły biznesu w Londynie, startowała w zawodach w weekendy, a kiedy zaczęła pracować na sali sprzedaży Zary na King's Road, robiła to samo. Po urodzeniu najstarszego syna, Amancio, z pierwszym mężem, olimpijczykiem w skokach przez przeszkody Sergio Álvarezem Moyą, wróciła do rywalizacji, ale coraz bardziej odkrywała, że chce spędzać weekendy z synem. „Teraz mam mniej czasu i więcej dzieci" — mówi zwięźle. „Kiedy urodziła się moja córka, przestałam—aby startować na tym poziomie, trzeba trenować codziennie, a ja tego nie robiłam."

Marta zachowuje sportowy zapał—z pewnymi niezwykłymi specyfikami. Opisuje skoki przez przeszkody jako „niewdzięczny sport", po prostu dlatego, że „przez większość czasu przegrywasz." To, czego ją nauczyły, to nie tylko pokora, ale także wrażliwość na innych, która wyraźnie okazała się przydatna w jej życiu biznesowym. „Najbardziej wyjątkowe w tym jest to, że jesteś tam z żywą istotą" — wyjaśnia. „Każdy sportowiec musi być sprawny, ale w tym przypadku zarówno ty, jak i koń musicie być w dobrej formie. To nie rakieta ani piłka nożna—to żyje i zależy od ciebie."

Teraz Marta dzieli konie startowe w Holandii z synem swojego pierwszego trenera i prowadzi szkołę jazdy konnej w La Coruñi, która między innymi oferuje terapię dla dzieci z niepełnosprawnościami. „Lubię to, że nie straciłam kontaktu z tym światem" — mówi. „Dał mi tak wiele przez tak długi czas."

BUDOWANIE ZESPOŁU
Ortega Pérez i jej mąż, Carlos Torretta Echevarría (obecnie szef komunikacji Zary), na swoim ślubie w 2018 roku w La Coruñi.
Fot. Saskia Lawaks

Marta poznała Carlosa Torrettę Echevarríę w styczniu 2016 roku przez wspólnego przyjaciela. Zjedli razem kolację w Sant Ambroeus w West Village—Carlos pracował w oddziale agencji modelek Elite i mieszkał w Nowym Jorku przez prawie dekadę. W kwietniu już się spotykali, a pod koniec tego roku przeprowadził się do rodzinnej Hiszpanii. Pobrali się w La Coruñi dwa lata później, a po pewnym czasie Carlos—którego Marta określa jako „chodzącą encyklopedię"—dołączył do tego, co on opisuje jako „największy rodzinny biznes na świecie."

„To fantastyczna para do spędzania czasu" — mówi Mulier, który lubi z nimi spędzać letnie wakacje w Grecji, jedząc, rozmawiając i jeżdżąc na nartach wodnych. „Jesteśmy yin i yang" — mówi czule Carlos. „Dużo mówię, ona mówi mniej. Ona jest bardzo zorganizowana, a ja bardziej niezorganizowany. Wiesz, jestem pewien, że doprowadza ją to do szału milion razy dziennie, ale ostatecznie myślę, że to działa dobrze. To też jest dla mnie bardzo dobre" — dodaje—„mieć kogoś takiego jak ona, kto stawia mnie na właściwej ścieżce." Wciąż kłócą się o pogodę, Marta lubi galicyjski klimat w stylu brytyjskim, a Carlos ma bardziej śródziemnomorskie upodobania.

Amancio, obecnie 13-letni, dołączyli Matilda (6 lat), Manuel (2 lata)—a ostatnio także długowłosy szczeniak Jack Russell. Ich dom w La Coruñi—obok domu rodziców Marty—ma spokojną atmosferę, podobną do tej, którą Zara stara się stworzyć w przestrzeniach The Apartment w swoich sklepach; ich wiejski dom w pobliżu ma ogród zaprojektowany przez brytyjskiego projektanta krajobrazu Toma Stuarta-Smitha. Każdego dnia roboczego Marta wstaje o 6:45, idzie na siłownię („normalny trening i trochę pilatesu, nic bardzo ekscytującego"), je śniadanie z dziećmi, odprowadza je do szkoły i jedzie do biura. Wieczorami woli czytać niż oglądać telewizję. Obecni ulubieni autorzy to Ottessa Moshfegh i mołdawsko-rumuńska pisarka Tatiana Țîbuleac. „Uwielbiam księgarnie" — mówi. (Równie bardzo kocha koncerty na stadionach, czy to Bad Bunny'ego, czy jej przyjaciółki Rosalíi.)

Nie zawsze łatwo jest iść w ślady ojca, zwłaszcza gdy wytyczył tak globalną ścieżkę, ale Marta mówi, że nie czuje tej presji. „Dla mnie to powód do dumy. Nie chcę być jak mój ojciec, bo nikt nigdy nie będzie. Czuję, że jestem w dobrym momencie życia" — wyjaśnia: „Codziennie wykonuję pracę, którą lubię, codziennie pracuję z niesamowitymi ludźmi. Móc to robić w mieście, w którym mogę być blisko rodziny, to ogromny przywilej—nie tylko moich dzieci, ale i dalszej rodziny, która bardzo mnie wspiera."

Studio Davida Simsa o wysokości czterech kondygnacji to przebudowana hala tramwajowa w północnym Londynie, której kremowe płytki przypominają te ze starych stacji londyńskiego metra. W dniu sesji Zary jedna z modelek, Karolina Spakowski, stoi w czarnej slipowej sukience na tle szarej ściany nieskończoności. Z głośników grają Bee Gees, a wentylatory dmuchają w jej stronę trzy różne rodzaje powietrza. Sims fotografuje 12 elementów odzieży dla The Item, kolekcji wypuszczanej co tydzień, a Templer nadzoruje wszystko. Marta stoi z tyłu studia w brązowych spodniach cargo i żółtym dzianinowym topie, trzymając skórzany notes. Obok niej stoi dwoje jej współpracowników.

W listopadzie prace Simsa zostaną zaprezentowane na najnowszej wystawie fotografii w Fundacji Marta Ortega Pérez (MOP) w La Coruñi. Fotografia, zwłaszcza fotografia modowa, to coś, co zawsze kochała. „W mojej głowie zawsze myślałam, że będę robić zdjęcia" — mówi mi.

Jako nastolatka Marta chodziła z matką na sesje zdjęciowe Zary. „Jedna odbyła się w Guggenheim w Bilbao" — wspomina—„zanim otwarto go dla publiczności. To był hiszpański fotograf, a modelkami były Amber Valletta i Carolyn Murphy. Miałam wtedy 14 lub 15 lat—chodziłam patrzeć, jak pracują, kiedy tylko mi pozwolili."

Chociaż miłość Marty do mody była już wtedy oczywista (wspomina podróż do Nowego Jorku z matką i zakup pary szarych lakierowanych butów od Marca Jacobsa), teraz kupuje ubrania tego rodzaju, o które Zara jest czasami oskarżana o kopiowanie. (W 2012 roku Zara wygrała proces przeciwko Christianowi Louboutinowi, co pozwoliło im produkować buty z czerwoną podeszwą.) Kiedy pytam ją o własność intelektualną, Marta odpowiada z gracją: „Moda to wspólny język" — mówi. „To, jak nim mówisz, odróżnia niektórych ludzi od innych. Mam ogromny szacunek dla tego, co robią projektanci—jestem klientką i wielbicielką wielu z nich." Wymienia osoby, które stały się jej przyjaciółmi—Mulier, Piccioli i inni. „Phoebe Philo, oczywiście; Sarah Burton robi niesamowitą robotę. Zawsze byłam ogromną fanką pani Prady. Willy Chavarria, Matthieu Blazy, Jonathan Anderson. Projektantem, którego zawsze najbardziej podziwiałam, jest John Galliano, i mam szczęście, że mogę z nim pracować."

Szacunek jest obustronny. Piccioli opisuje Martę jako „bliską systemowi mody" i składa jej wysoki komplement: Zawsze, mówi, dostrzega te jego elementy, które są „bardziej dla konesera." „Kiedy nosisz couture, musisz wiedzieć, dlaczego czarna sukienka jest couture, a haftowana sukienka to gotowa odzież" — wyjaśnia. „Musisz wiedzieć, że couture polega na ukrytych częściach. Nie chodzi o to, co wystawiasz na pokaz. Ona naprawdę to rozumie."

Niezależnie od tego, czy moda jest jednym językiem, czy wieloma, Marta jest doskonale umiejscowiona, aby tłumaczyć. „Fast fashion, jeśli mogę to tak nazwać, nie została początkowo przyjęta z otwartymi ramionami" — zauważa Sims. „I to może nadal mieć miejsce. Ale ponieważ Marta jest tak charyzmatyczną liderką, tworzy coś, co można postrzegać jako harmonijne z instytucjonalnymi domami mody."

„Na pewno" — mówi Piccioli—„ona jest przyszłością."

WSZYSTKIE SYSTEMY DZIAŁAJĄ
Ortega Pérez w siedzibie Inditexu. Kiedy John Galliano odwiedził kompleks, porównał go do „planu filmowego o Jamesie Bondzie…. Pomyślałem: ‚Wow—pracowałem w gotowej odzieży, kochanie, ale to: To jest niesamowite.'"

Fast fashion to termin, którego Marta nie używa. Woli „elastyczna". Prawie wszystko, co produkuje Zara, przechodzi przez jej centra dystrybucyjne w La Coruñi, co pozwala im być zwinnymi. „Nie sądzę, żeby firma była tym, czym jest, gdybyśmy nie zostali w La Coruñi" — mówi Marta. Zbudowawszy przemysł oparty na szybkości, liderzy firmy mówią, że teraz dążą do bycia na czele rozwiązywania niektórych jego konsekwencji. Marta mówi mi, że Inditex jest zaangażowany w poprawę warunków społecznych i środowiskowych swoich pracowników i chętnie przewodzi wysiłkom na rzecz zrównoważonego rozwoju oraz dąży do osiągnięcia zerowej emisji netto do 2040 roku. Hakan Karaosman, ekspert ds. zrównoważonego rozwoju społecznego w łańcuchach dostaw mody, zauważa, że chociaż Inditex jest obecnie silniejszy pod względem śladu wodnego niż w innych kwestiach, firma czyni postępy. W kwestiach społecznych są „naprawdę innowacyjni w projektowaniu łańcucha dostaw, ponieważ ustanowili nearshoring."

„Nasz biznes jest bardzo zorientowany na popyt" — mówi Marta. „Kluczem jest utrzymywanie bardzo niskiego poziomu zapasów i minimalizowanie pozostałości. Mamy mniej niż 1 procent niesprzedanych produktów—nie robimy dużych dostaw, które nie działają i kończą w magazynie. Nawet jeśli inni chcą to nazywać fast fashion, nasz model biznesowy sam w sobie może być najbardziej zrównoważoną rzeczą, jaką mamy." W 2022 roku firma uruchomiła Zara Pre-owned, przemyślaną platformę, która ułatwia naprawę, odsprzedaż lub przekazanie ubrań Zary.

Galliano, który nazywa swój dwuletni projekt dla Zary „ponownym autoryzowaniem" ubrań z jej archiwum, przyznaje, że jego początkową reakcją, gdy Marta zapytała, czy mógłby współpracować z Zarą, było „Nie ma mowy." Jego zastrzeżenia były prawdopodobnie „takie same jak wszystkich", zgaduje, oparte na „źle uformowanych lub z drugiej ręki wiadomościach." Zanim obejrzał Inditex i zobaczył galerię zrównoważonych tkanin, zmienił zdanie. „Jest kilka tkanin, których używa każdy krawiec couture—szyfon jedwabny, organza. Powiedzieli: ‚O nie, nie możesz tego użyć—są wysoce łatwopalne. Teraz możesz użyć tej.' Oni są w tym bardzo zaawansowani."

Marta otworzyła swoją fundację przez przypadek. „Peter Lindbergh był naszym fotografem ślubnym i osobistym przyjacielem" — mówi. „Zorganizował wystawę, która miała być pokazana w Düsseldorfie, i nigdy nie doczekał jej otwarcia. [Lindbergh zmarł w 2019 roku.] Kiedy zobaczyłam, że mają otworzyć tam wystawę, porozmawiałam z jego synem Benem i powiedziałam, że chciałabym zrobić wystawę prac Petera w La Coruñi. To wszystko było dla Petera."

Znalazła cementowy silos w porcie w La Coruñi, który stał pusty przez 20 lat, i zleciła lokalnej architektce, Elsie Urquijo, jego przekształcenie. Teraz mieści elegancką fontannę z widokiem na morze, sekwencję monumentalnych przestrzeni wystawowych i niezwykły spiralny księgarnię. Fundacja produkuje katalog pod imprintem MOP dla każdej wystawy—w dniu, kiedy tam byłem, była to Annie Leibovitz; potem nastąpił Paolo Roversi—organizują prelekcje i podpisywanie książek oraz przyznają co roku stypendia czworgu galicyjskim studentom fotografii, aby mogli studiować za granicą.

W ten sposób Marta, zawsze dumna z miasta i regionu, w którym dorastała, uczyniła La Coruñę i Galicję swego rodzaju celem podróży. Ale to, co uderza mnie najbardziej, to jak osobiste jest to wszystko dla niej: moda, fotografia, rodzina, przyjaciele. Opowiada mi o dniu spędzonym w Paryżu z Lindberghem i projektantem Lanvin Alberem Elbazem, obaj już nieżyjący. „Mam zdjęcie z tamtego dnia, o którym myślę z wielkim uczuciem" — mówi.

„Zawsze mówimy o modzie, jakby była czymś frywolnym, ale myślę, że jest bardzo ludzka" — sugeruje Marta. „Moda jest obecna w życiu milionów ludzi każdego dnia. To sposób, w jaki prezentujemy się światu. Podtrzymuje wiele kreatywności i wymaga dużej wrażliwości. I może być wspaniała, jeśli robimy to dobrze."

W tej historii: włosy, Damien Boissinot; makijaż, Lucia Pica.

Produkcja: AL Studio. Scenografia: Mary Howard.

Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań na temat Marty Ortegi Pérez i jej przywództwa w Inditex/Zara, od podstawowych pytań po głębsze spostrzeżenia



Pytania dla początkujących



1 Kim jest Marta Ortega Pérez

Marta Ortega Pérez jest córką Amancio Ortegi, założyciela Inditexu. Obecnie jest nie wykonawczą przewodniczącą rady nadzorczej Inditexu, skutecznie twarzą i strategiczną liderką firmy.



2 Czy Marta Ortega jest dyrektor generalną Zary

Nie. Jest przewodniczącą Inditexu, podczas gdy Óscar García Maceiras pełni funkcję dyrektora generalnego. W uproszczeniu skupia się na długoterminowej wizji, wizerunku marki i globalnej strategii, podczas gdy dyrektor generalny zajmuje się codziennymi operacjami i finansami.



3 Co oznacza nie wykonawcza przewodnicząca rady nadzorczej

Oznacza, że nie zarządza codziennymi operacjami ani nie uczestniczy w każdym spotkaniu zarządu. Zamiast tego przewodniczy radzie dyrektorów, wyznacza ogólny kierunek korporacyjny i działa jako ambasadorka kreatywnej duszy firmy.



4 Czy odziedziczyła swoje stanowisko

Nie odziedziczyła stanowiska dyrektora generalnego. Zaczęła pracować w firmie w 2007 roku, ucząc się biznesu od podstaw w różnych sklepach i działach. Została mianowana przewodniczącą w 2022 roku po latach udowodnienia, że rozumie biznes, szczególnie w zakresie projektowania produktów i budowania marki.



5 Czym jest Inditex

Inditex to spółka macierzysta, która jest właścicielem Zary oraz innych marek, takich jak Massimo Dutti, Pull&Bear, Bershka i Stradivarius. Zara jest największą i najbardziej dochodową z tych marek.







Zaawansowane pytania strategiczne



6 Czym styl przywództwa Marty Ortegi różni się od stylu jej ojca

Amancio Ortega był znany z tego, że stronił od publicznego życia i skupiał się wyłącznie na operacyjnym modelu fast fashion. Marta jest bardziej otwarta na publiczność i skoncentrowana na marce. Priorytetowo traktuje podniesienie wizerunku Zary, aby bardziej przypominał dom mody luksusowej, koncentrując się na wysokiej jakości kampaniach, premium doświadczeniach w sklepach i łączeniu marki z modowymi fotografami i artystami z najwyższej półki.