Czy naprawdę możesz nazywać się włoską dynastią mody, jeśli nie posiadasz wioski? W Umbrii znajduje się średniowieczna osada Solomeo, gdzie opiera się luksusowe imperium Brunella Cucinellego, mieszczące się w zbiorze historycznych budynków, w tym biblioteki, teatru i własnej winnicy. W Alpach Biellese w Piemoncie leży oszałamiający rezerwat przyrody Ermenegilda Zegny, Oasi Zegna, gdzie projektant wraz z rodziną zasadził ponad pół miliona drzew i prowadzi ekologiczny hotel Albergo Bucaneve. Na Sycylii znajduje się Feudo del Castelluccio, gdzie Luisa Beccaria odrestaurowała grupę domów wiejskich i willi plażowych w rezerwacie przyrody Vendicari – pierwotnie przeznaczonych jako domy wakacyjne dla niej i jej pięciorga dzieci, teraz dostępne są do wynajmu tygodniowego.
Jednak w sercu toskańskiej wsi znajdziesz to, co może być najbardziej urokliwą rodzinną posiadłością mody ze wszystkich: Il Borro Ferragamów. Około 30 minut od Arezzo – miasta wartego odwiedzenia ze względu na wspaniałe freski Piera della Franceski i doskonałe sklepy projektantów – i niecałą godzinę od przedmieść Florencji, Il Borro to tysiącletnia osada, która została starannie zachowana (i odrestaurowana tam, gdzie było to potrzebne), aby oferować smak życia, jakie Toskańczycy mogli znać wieki temu. (Oczywiście z wieloma nowoczesnymi udogodnieniami – ale o tym później.)
Zdjęcie: Francesca Pagliai
Mówiąc o Il Borro, trzeba zacząć od jego bogatej i fascynującej historii. Zostało kupione w 1993 roku przez Ferruccia Ferragamo, najstarszego syna założyciela florenckiego domu skórzanego, Salvatore. Dziś nadal pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Salvatore Ferragamo, po dziesięcioleciach jako dyrektor generalny. A Il Borro pozostaje sprawą rodzinną: jego dzieci, Salvatore i Vittoria, są ściśle zaangażowane w codzienne operacje posiadłości, odpowiednio jako dyrektor generalny i szefowa ds. zrównoważonego rozwoju. Ale historia borgo sięga znacznie dalej – aż do Rzymian, którzy podobno zbudowali tu fortecę ze względu na jej strategiczne położenie, górujące nad skrzyżowaniem dwóch głównych starożytnych dróg, Via Clodia i Via Cassia.
W okresie średniowiecza borgo było zaciekle walczone przez miasta-państwa Arezzo i Florencję. W XIX wieku niemiecka rodzina szlachecka zbudowała elegancką centralną willę, która dominuje nad posiadłością. Podczas II wojny światowej znaczna część wioski została poważnie uszkodzona przez siły niemieckie – i dopiero gdy Ferruccio natknął się na nią podczas polowania na początku lat 90. i natychmiast dostrzegł jej potencjał, rozpoczął się trwający dziesięciolecia projekt przywrócenia jej dawnej świetności.
Kiedy odwiedziłem to miejsce w niezwykle chłodny weekend na początku marca, gęste lasy dębowe i kasztanowe wokół posiadłości były nagie, z wciąż szklistymi gałęziami – choć kilka drzew migdałowych zaczynało pokazywać pierwsze maleńkie różowe kwiaty sezonu, gdy wjeżdżałem przez imponującą, pokrytą bluszczem bramę posiadłości i długim podjazdem wysadzanym klasycznymi toskańskimi rzędami cyprysów. Po zatrzymaniu się w celowo skromnym recepcyjnym – prostym, tradycyjnym kamiennym budynku gospodarczym obok małego butiku sprzedającego różne przedmioty wykonane w posiadłości, od tłoczonej na zimno oliwy z oliwek i organicznego miodu po zamszowe mokasyny wykonane przez wiejskiego szewca – wręczono mi szczegółową, pięknie ilustrowaną mapę posiadłości i zabrano elektrycznym wózkiem do mojego zakwaterowania.
Zdjęcie: Victor Fitz
W tym momencie ujawnia się klejnot koronny Il Borro – nie wielka willa, którą mogłeś zauważyć przy wjeździe, ale rozproszone skupiska domów szeregowych i domków, które wiją się w górę do jej szczytu, gdzie historyczna kaplica jak pudełko z klejnotami góruje nad placem wioski, a jej solidna dzwonnica wznosi się ponad dachami. Mieszkałem tuż przy głównym placu, w jednym z wielu apartamentów. Pokoje są rozrzucone po całych budynkach.
Mój był doskonałym przykładem stonowanego stylu toskańskiej wiejskiej posiadłości. Salon miał miękkie, śliwkowe sofy i antyczne meble z orzecha włoskiego, z pastoralnymi grafikami na ścianach i stosami książek o tematyce koni na każdej powierzchni. Sypialnia była pomalowana na delikatniejszy kolor szałwiowej zieleni, z odsłoniętymi bielonymi drewnianymi belkami stropowymi i krokwiami nad głową. Tuż obok sypialni był punkt kulminacyjny: wolnostojąca wanna na nóżkach pośrodku łazienki z terakotową podłogą, z dramatyczną historyczną ceglaną wnęką na jednej ścianie, gdzie kiedyś znajdował się kominek. Nic nie było przesadzone ani wymyślne, ale każdy szczegół był idealny.
Zdjęcie: Francesca Pagliai
Moim głównym planem było jednak zwiedzanie sklepów i aktywnych warsztatów rzemieślniczych wzdłuż głównej ulicy osady. Wszystkie mają urocze wiszące szyldy na zewnątrz, zapraszające do środka: renowatorzy biżuterii i butik Oro del Borro, szewc i rzemieślnik skórzanych pasków w Palaia oraz warsztat hafciarski i dziewiarski Busatti. Prawie wszystkie oferują warsztaty, które goście mogą zarezerwować, gdzie można nauczyć się tradycyjnych lokalnych technik, które w wielu miejscach wymierają – ale tutaj zostały utrzymane przy życiu pod opieką Ferragamów. (Natknąłem się również przez ciemne drzwi i znalazłem wyszukaną, bardzo szczegółową mechaniczną szopkę bożonarodzeniową oświetloną wewnątrz sztucznej groty, co było miłym akcentem kaprysu w ten chłodny marcowy poranek.)
Zamiast warsztatu zostałem jednak zabrany do szkoły jazdy konnej na popołudnie kłusowania przez gaje oliwne i okoliczne lasy na rasowym koniu. Potem wcisnąłem godzinę przy basenie bez krawędzi z widokiem na wioskę, łapiąc szybki lunch z wędlin z doliny Casentino i sera z posiadłości. (Szczególnie przypadł mi do gustu dojrzewający pecorino z węglową skórką.)
Zdjęcie: Valeria Raniolo
Celowo zjadłem lekki lunch, ponieważ tego wieczoru wybierałem się do flagowej restauracji posiadłości, Osteria del Borro. Menu zmienia się stale, aby dopasować się do hipersezonowej filozofii Il Borro. Kiedy odwiedziłem wczesną wiosną, posiłek rozpoczął się od dania chlebowego, które samo w sobie by mnie zadowoliło: świeżo upieczone, bardzo chrupiące grissini i idealnie puszysta focaccia, gotowe do maczania w aksamitnej kałuży oliwy z oliwek extra virgin. (Wyprodukowanej w posiadłości, oczywiście.) I było tego znacznie więcej: bogaty tortelli z wędzonym serem posypany cienkimi, pikantnymi plasterkami trufli i kopru włoskiego; intensywnie pikantny plaster gołębia pieczonego na rożnie z przypalonymi wiosennymi porami i marynowanymi nasionami gorczycy; oraz elegancka gałka lodów ricotta z miodem z posiadłości na bazie pokruszonych herbatników i sosu malinowego. Wszystko podane w schludnej jadalni z białymi obrusami, dębowymi podłogami i trzaskającym kominkiem pośrodku. To wytrawna kuchnia, ale bez wysiłku – i wyobrażam sobie, że jest jeszcze przyjemniejsza latem, kiedy dania są podawane na panoramicznej zewnętrznej tarasie, patrząc, jak światła wioski migoczą wraz z zapadaniem zmierzchu.
Po długiej nocy spędzonej na trawieniu tego posiłku postanowiłem spędzić ostatni poranek w Il Borro na długim spacerze. Z mapą posiadłości od zespołu recepcji – każdy pracownik, z którym rozmawiałem, wydawał się naprawdę dumny z pracy tam i ciepło mówił o lokalnych tradycjach, które Ferragamowie starają się utrzymać przy życiu – wyruszyłem krętą drogą, przekroczyłem rzekę i wspiąłem się na strome wzgórze po drugiej stronie. Tam podążyłem ścieżką przez falujące, spokojne pola. Około godzinę później, po powrocie na jedną z polnych dróg posiadłości, natknąłem się na majestatyczną białą krowę rasy Chianina idącą w moją stronę, z dzwonkiem brzęczącym na szyi. Oboje zamarliśmy: krótki, nie mrugający pojedynek między tysiącfuntową krową a przekarmionym pisarzem podróżniczym. Po minucie lub dwóch zdecydowałem się odwrócić i wrócić do wioski. Ponieważ jeśli jest jedna rzecz, do której zachęcano mnie podczas moich kilku nocy w Il Borro, to podążanie – i szanowanie – rytmów farmy.
**Często Zadawane Pytania**
Oto lista często zadawanych pytań dotyczących toskańskiej posiadłości rodziny Ferragamo, zaprojektowana tak, aby brzmiała naturalnie i obejmowała różne tematy.
**Ogólne i Rezerwacja**
**P: Czym dokładnie jest to miejsce? Czy to hotel, czy prywatna wioska?**
**O:** To odrestaurowana średniowieczna wioska, która działa jak prywatny luksusowy kurort. Pomyśl o tym jako o własnym toskańskim miasteczku z hotelem, restauracjami i willami, wszystko w obrębie murów.
**P: Czy to jeden duży budynek, czy są osobne domy?**
**O:** To zbiór historycznych kamiennych budynków. Możesz zatrzymać się w pokoju w głównym Castiglion del Bosco lub wynająć całą prywatną willę lub dom wiejski w obrębie posiadłości.
**P: Czy potrzebuję samochodu, aby poruszać się po posiadłości?**
**O:** Samochód jest pomocny do zwiedzania regionu, ale gdy już znajdziesz się w posiadłości, wszystko jest w zasięgu spaceru, albo zapewniają transport wózkiem golfowym, aby poruszać się po wzgórzu.
**P: Czy to miejsce jest otwarte dla publiczności, czy tylko dla gości?**
**O:** Jest przeznaczone głównie dla gości kurortu. Restauracje i spa są zazwyczaj tylko dla gości, chyba że zarezerwujesz konkretne doświadczenie, takie jak degustacja wina w ich winnicy.
**Doświadczenia i Aktywności**
**P: Czy to miejsce jest tylko dla par, czy też dobre dla rodzin?**
**O:** Jest świetne dla obu. Pary uwielbiają romantyczną atmosferę i spa, podczas gdy rodziny cieszą się prywatnymi willami z kuchniami, basenem i aktywnościami takimi jak lekcje gotowania i jazda na rowerze.
**P: Co właściwie można robić przez cały dzień?**
**O:** Dużo. Możesz uczestniczyć w degustacjach wina w ich winnicy Brunello, wziąć udział w lekcji gotowania, wędrować lub jeździć na rowerze po szlakach, grać w golfa na ich polu mistrzowskim, skorzystać z zabiegów spa lub po prostu zrelaksować się przy basenie bez krawędzi z widokiem na dolinę.
**P: Czy mogę odwiedzić winnicę rodziny Ferragamo?**
**O:** Tak. Posiadłość ma własną prestiżową winnicę Castiglion del Bosco. Goście mogą zarezerwować prywatne degustacje i wycieczki po piwnicach.
**P: Czy jest pole golfowe? Słyszałem coś o tym.**
**O:** Tak, posiadłość posiada 18-dołkowe pole golfowe mistrzowskie zaprojektowane przez Toma Weiskopfa, z którego mogą korzystać goście.
