Odkąd pamiętam, moja matka – do której jestem tak podobna, że obcy ludzie traktują nas jak zdjęcia przed i po – mówiła o pewnych swoich cechach, używając „my". Łączyła nas w tej małej, pechowej grupie, przeklętej drobnymi, irytującymi problemami. Nie wyglądamy dobrze w czerwieni. Nigdy nie powinnyśmy nosić srebrnej biżuterii. Ale jedno powtarzała częściej niż cokolwiek innego: Dostaniemy osteoporozy. Jej matka na to chorowała, mówiła, i jej babka też. Mamy małe kości, tłumaczyła. I nigdy tak naprawdę nie piłaś dużo mleka jako dziecko.
Niedawno miałam drobny, ale irytujący problem żołądkowy, przez który musiałam przyjmować niską dawkę sterydu. Jednym z jego rzadkich, teoretycznych skutków ubocznych był możliwy spadek gęstości kości. Dla bezpieczeństwa lekarz zlecił mi badanie DEXA – obrazowanie mierzące gęstość mineralną kości i szacujące przyszłe ryzyko złamań. Niewiele pamiętam z samego prześwietlenia, ale nigdy nie zapomnę zaniepokojonego wyrazu twarzy specjalisty, gdy kilka tygodni później omawiał wyniki.
„Ma pani 37 lat?" – zapytał, brzmiąc zszokowanym.
Prawie wszystkie moje kręgi wykazywały oznaki osteopenii, czyli medycznego określenia niskiej gęstości kości, często poprzedzającej osteoporozę. Dwa z nich były już w zakresie osteoporozy.
Zapytał, czy mam dzieci. Tak, odpowiedziałam, jedno. Potem zapytał, czy planuję mieć więcej.
„Nie jestem pewna" – powiedziałam. „Prawdopodobnie?"
W takim razie, westchnął, niewiele możemy zrobić. Dopóki nie urodzę i nie odstawię od piersi mojego ewentualnego drugiego dziecka (i zdecydowanie ostatniego, powiedziałam mu), nie mogę przyjmować żadnych dostępnych leków. Jak większość leków, nie zostały przebadane na kobietach w ciąży. Kazał mi nadal przyjmować wapń i dodać trening siłowy do moich ćwiczeń. „Postaraj się nie upaść" – dodał.
W miesiącach po tym zaczęłam zauważać, że coś, co zawsze uważałam za problem osób starszych – coś z ulotek AARP – było teraz traktowane jak modny temat zdrowotny, na równi z zielonym sokiem. Mijałam butikowe siłownie reklamujące zajęcia wzmacniające kości i klikałam na alarmujące nagłówki z głównych serwisów informacyjnych. Na siłowni ludzie stali na wibrującej platformie wyglądającej jak gigantyczny krążek hokejowy, rzekomo wzmacniając kości podczas unoszenia nóg. Błyszczące influencerki w okresie okołomenopauzalnym pojawiały się w moim feedzie, mówiąc o gęstości kości i zmianach hormonalnych w średnim wieku, które powodują jej spadek.
Endokrynolog dr Caroline Messer twierdzi, że wzrost świadomości wynika częściowo z popularności leków GLP-1. „Przy każdej utracie wagi masz wyższe ryzyko utraty masy kostnej, więc myślę, że to główny powód, dla którego teraz tak dużo o tym słyszymy" – mówi. „Standardowe zalecenie to badanie przesiewowe kobiet od 65. roku życia i szczerze mówiąc, uważam, że to okropne." Coraz więcej lekarzy, dodaje, zaczyna badać pacjentów wcześniej, tak jak ona, przy pierwszych oznakach nieregularnych miesiączek.
Zanim osteoporoza zostanie zdiagnozowana – zwykle po złamaniu biodra lub kręgosłupa – wiele lat utraty masy kostnej już minęło. Większość ludzi osiąga szczytową masę kostną około 30. roku życia. Im wyższy ten szczyt, tym więcej kości pozostaje w późniejszym życiu, aby cię chronić. Dla większości ludzi zbudowanie tego „konta oszczędnościowego" kości nie wymaga niczego ekstremalnego – tylko regularnych, nieefektownych nawyków: wystarczającej ilości wapnia i witaminy D, wystarczającej ilości białka oraz konsekwentnej rutyny ćwiczeń z obciążeniem. Dostępne leki dzielą się zazwyczaj na dwa typy: te, które spowalniają utratę kości, i te, które pomagają budować nową kość. Leki te są zwykle przeznaczone tylko dla osób, które już mają osteoporozę.
„Moi pacjenci są bardzo sumienni w kwestii zdrowia piersi" – powiedział dr Steven R. Goldstein. „Chciałbym, żeby wszyscy byli tak ostrożni w kwestii swoich kości." Ale możemy być na progu nowej ery w leczeniu profilaktycznym. Obiecujące nowe badania dotyczą „biologicznego przełącznika" – normalnie uruchamianego przez ćwiczenia – który pomaga utrzymać mocne kości, oferując potencjalną ścieżkę dla leków, które mogłyby naśladować aktywność fizyczną. Nowe technologie przesiewowe, oparte na elastyczności kości, a nie gęstości mineralnej, mogą wykrywać problemy wcześniej niż dotychczas. A w 2024 roku FDA zatwierdziła Osteoboost, nowe urządzenie noszone na ciele do leczenia osteopenii. Zakładane jak pas, dostarcza wibracje do bioder i dolnego odcinka kręgosłupa. Kość nieustannie się odnawia, napędzana przez wyspecjalizowane komórki, które rozkładają starą kość, podczas gdy inne budują w jej miejsce nowy minerał. Te komórki są bardzo wrażliwe na obciążenia mechaniczne – dlatego ćwiczenia z obciążeniem wzmacniają szkielet – a urządzenie ma naśladować ten sygnał poprzez subtelne wibracje.
„Więcej kobiet umiera na złamania biodra niż na raka piersi" – mówi Laura Yecies, babcia sześciorga wnuków i dyrektor generalna Osteoboost. Yecies uważa, że świadomość niskiej gęstości kości ucierpiała z powodu tego, co nazywa „podwójną dyskryminacją". To schorzenie dotyka nieproporcjonalnie wiele kobiet, tak – ale uważa też, że same kobiety mają tendencję do bagatelizowania go. „To powszechne, że starsze kobiety zapadają na osteoporozę" – mówi. „W rzeczywistości prawie wszystkie kobiety na nią zachorują. Ale kiedyś nieuniknione było też, że ludzie będą mieli wysokie ciśnienie krwi."
„Strach jest wspaniałym motywatorem" – mówi dr Steven R. Goldstein, ginekolog z Nowego Jorku i profesor na NYU, który leczy kobiety w okresie menopauzy od dziesięcioleci. „Moi pacjenci są bardzo sumienni w kwestii piersi" – mówi. „Co roku robią mammografię i USG. Chciałbym, żeby wszyscy byli tak skupieni na zdrowiu swoich kości." Statystyki są rzeczywiście przerażające: 21 procent starszych kobiet, które złamią biodro, umiera w ciągu roku, a 25 procent nigdy nie odzyskuje samodzielności. Goldstein przyznał, że te liczby zwykle dotyczą osób znacznie starszych ode mnie, ale mimo to słusznie odczuwałam przerażenie.
Przerażenie w końcu zmusiło mnie do rozpoczęcia rutyny ćwiczeń z obciążeniem. Przerażenie i fakt, że nowe studio Good Day Pilates otworzyło się pół przecznicy od mojego mieszkania na Brooklynie. Założone przez fizjoterapeutkę Clarę Gilmour, studio oferuje zajęcia wykorzystujące ciężkie taśmy oporowe i okazjonalnie kettlebell, aby zapewnić to, co Gilmour nazywa, atrakcyjnie, „wzmacniającą dawką". Dla kogoś takiego jak ja, mówi, klasyczne zajęcia pilates w stylu baletowym z dużą ilością rozciągania mogą nie wystarczyć. „Chcesz pracować mięśniami w sposób, który faktycznie pociąga za kość i stymuluje nowy wzrost. Musisz pracować do punktu zmęczenia, w którym mięsień – i kość – faktycznie reagują."
Więc teraz chodzę trzy, czasem cztery dni w tygodniu. Oprócz tego, że jest niesamowicie blisko, podoba mi się, że studio nie ma luster i mogę siebie przekonać, że udział w zajęciach jest niepodlegającą negocjacjom formą lekarstwa.
Czy to działa? Mogę się nie dowiedzieć przez dziesięciolecia, ale chcąc poznać drugą opinię – a może tylko zapewnienie, że nie jestem już w połowie drogi do rozsypania się w pył – dzwonię do dr. Davida Karpfa, endokrynologa ze Stanford, specjalizującego się w metabolicznych chorobach kości.
„Naprawdę chciałbym, żeby każda kobieta miała wyjściowe badanie DEXA wykonane przed menopauzą" – mówi mi. Samo badanie, wyjaśnia, jest niedoskonałym narzędziem, szczególnie dla osób, których kości, tak jak moje, są mniejsze niż przeciętne.
„Obliczmy teraz twoje ryzyko złamania" – sugeruje, zadając serię szybkich pytań. Jaki był mój wzrost, waga, wiek? Kiedy zaczęłam miesiączkować? Czy moja matka lub ojciec kiedykolwiek złamali biodro? Czy kiedykolwiek złamałam kość? Słyszałam, jak wpisuje liczby w kalkulator po drugiej stronie linii.
Czyta wyniki na głos. „Masz 99,2 procent prawdopodobieństwa, że nie doznasz złamania biodra w ciągu najbliższych 10 lat."
To, co uchwyciło moje wcześniejsze badanie, Karpf wyjaśnił, było prawdopodobnie po prostu naturalnym skutkiem posiadania małych kości. „Najprawdopodobniej jest to dobre odzwierciedlenie twojej szczytowej masy kostnej" – powiedział.
To była tylko jedna opinia, ale po odłożeniu słuchawki muszę przyznać, że miałam ochotę odwołać nadchodzące zajęcia pilates. Ale nie o to chodziło. Nawet jeśli historia opowiadana przez moją matkę nie była tak nieunikniona, jak brzmiała, czułam, że powinnam zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby przeciwdziałać temu rodzinnemu przekleństwu. Więc ciągnę się na pilates i biorę suplement wapnia z kawą. I wkrótce prawdopodobnie kupię pas Osteoboost, który będzie wibrował u podstawy mojego kręgosłupa, gdy będę szła odebrać córkę z przedszkola – gdzie zaczęłam przynosić jej kubek niekapek z mlekiem.
**Często zadawane pytania**
1. **Czym jest osteoporoza w prostych słowach?**
Jest to stan, w którym kości stają się słabe i łamliwe, co zwiększa ryzyko złamań. Można to porównać do sytuacji, gdy gąbka staje się coraz bardziej porowata i krucha.
2. **Czym różni się osteopenia od osteoporozy?**
Osteopenia to wczesny etap utraty gęstości kości, który często poprzedza osteoporozę. Główna różnica polega na stopniu zaawansowania – osteopenia jest łagodniejsza, ale stanowi ostrzeżenie.
3. **Jakie są główne korzyści z wczesnego wykrywania niskiej gęstości kości?**
Największe zalety to możliwość wdrożenia działań zapobiegawczych, takich jak zmiana diety i ćwiczeń, zanim dojdzie do złamania. Pomaga to zachować zdrowie kości na dłużej.
4. **Czy potrzebuję specjalnych narzędzi lub umiejętności, aby rozpocząć profilaktykę osteoporozy?**
Nie, możesz zacząć od podstawowych rzeczy, takich jak dieta bogata w wapń i witaminę D oraz regularne ćwiczenia z obciążeniem (np. spacery, jogging, taniec). Jednak dla zaawansowanej profilaktyki pomocna jest znajomość technik treningu siłowego.
5. **Jaki jest najczęstszy błąd popełniany przez początkujących w dbaniu o zdrowie kości?**
Najczęstszym błędem jest skupianie się wyłącznie na suplementacji wapnia, zaniedbując ćwiczenia fizyczne i odpowiednią podaż witaminy D oraz białka. Aby tego uniknąć, zawsze należy łączyć dietę z aktywnością fizyczną.
6. **Czy możesz podać rzeczywisty przykład profilaktyki osteoporozy w działaniu?**
Oczywiście. Na przykład osoba, która wie, że ma niską gęstość kości, może regularnie chodzić na zajęcia pilates z oporami, przyjmować zalecane dawki wapnia i witaminy D oraz unikać palenia i nadmiaru alkoholu, co skutkuje spowolnieniem utraty masy kostnej.
7. **Jak rozwiązywać problemy, gdy mam wątpliwości co do zdrowia moich kości?**
Najpierw skonsultuj się z lekarzem rodzinnym lub endokrynologiem. Jeśli to nie pomoże, poproś o skierowanie na badanie DEXA. Częstym rozwiązaniem jest również wizyta u fizjoterapeuty specjalizującego się w zdrowiu kości.
8. **Czy profilaktyka osteoporozy jest odpowiednia dla każdego, czy tylko dla osób starszych?**
Skaluje się bardzo dobrze. Dla młodych osób upraszcza budowanie mocnych kości na przyszłość. Dla osób starszych pomaga utrzymać ich gęstość i zapobiegać upadkom.
9. **Jaki jest najlepszy sposób, aby zacząć dbać o zdrowie kości już dziś?**
Zacznij od włączenia do swojej diety produktów bogatych w wapń (nabiał, zielone warzywa liściaste) i upewnij się, że masz odpowiedni poziom witaminy D (np. poprzez suplementację lub ekspozycję na słońce). Następnie ćwicz z obciążeniem, np. szybkie spacery przez 30 minut dziennie. Na koniec przejrzyj zalecenia dotyczące badań profilaktycznych dla swojego wieku.
