Otrzep płaszcz z kurzu: **The Traitors UK** powraca, by rozgrzać nasze styczniowe serduszka. Wersja z cywilami wjeżdża na ekrany tuż po tym, jak najgorszy zdrajca wszech czasów, Alan Carr, wygrał w grudniu celebrycką walkę na śmierć i życie. Teraz mnóstwo uczestników, którym mówi się "w sumie byłbyś świetnym zdrajcą", rywalizuje, by wywęszyć tych wyznaczonych przez Claudię Winkleman. **The Traitors** zajmuje szczególne miejsce w naszej zbiorowej psychice — to program, który jest jednocześnie wyśmienity i jakoś wzruszający, nawet gdy ludzie dźgają nożem w plecy swoich najlepszych kumpli. Dlaczego tak dobrze się czujemy, widząc tylu niewinnych brytyjskich obywateli tak zestresowanych?
**The Traitors** zaczyna swój czwarty sezon dość powoli, bo cóż, trudno jest wejść w głębsze relacje z ludźmi, których się nie zna. Pierwsze odcinki z nie-celebrytami zawsze są trochę jak spotkanie towarzyskie, trochę jak firmowy mixer: ludzie mówią o swojej pracy, liczą dzieci, mówią, że są "pogodni". W tym roku w zamku mamy miłośniczkę szalików, która pisze kryminały, geja-emerytowanego detektywa policji, grającego w pokera ogrodnika, adwokata, który jest w tym otwarty, i adwokata, który jest skryty. Skończyły się już udawania, że nagroda pieniężna jest celem, bo każdy uczestnik jest tu po to, by wygrać: przez zdradę lub dedukcję. Nie jestem pewien, co to mówi o społeczeństwie, że w tym roku prawie wszyscy uczestnicy chcą być zdrajcami. Dzianinowa babcia, od której masło by się nie stopiło? Proszę bardzo, niech będzie zdrajcą. Cham odkręcający kapsel od butelki WKD? Proszę bardzo, niech będzie zdrajcą. Trzy stopy byłego wojskowego mięśniaka? Proszę bardzo, niech będzie zdrajcą. Żądza krwi jest namacalna.
**The Traitors** opowiada o naiwnych i sceptykach współpracujących, by oddzielić oszustów od prawdomównych — to połączony koszmar wiejskich głupków, którzy zamykają się w dybach i obrzucają się zgniłymi owocami. Niestety, nadal słychać było warkot terenówki Winkleman na podjeździe, gdy nieufność pojawiła się wobec najmniej białych uczestników (tym razem Ross i Judy, w wersji celebryckiej Niko i Tameka). Nie da się już ignorować przygnębiającego faktu, że większość ludzi jest, ogólnie rzecz biorąc, podejrzliwa wobec osób kolorowych. Rzadko się zdarza, by osoba o brązowej skórze przeszła przez wczesne odcinki bez krytycznego spojrzenia współuczestników i ostatecznego wykluczenia przez grupowe myślenie. Mimo całej naszej pozornej przebudzenia społecznego, najwyraźniej wciąż śpimy, jeśli chodzi o uprzedzenia rasowe, które kierują naszą uwagą.
Claudia Winkleman w tartanowej spódnicy, rękawiczkach bez palców, rzucająca portretami, przewodniczy obsadzie z namaszczeniem i w kampowym stylu. (Czy kiedykolwiek powiedziała coś bez języka w policzku?) Wiemy, że możemy spodziewać się farsowych scen pogrzebowych, jezior z pływającymi trumnami i oskarżeń o zdradę bez żadnych dowodów. Jako widzowie jesteśmy obeznani ze zwrotami akcji — sportowe matki i ich sekretni synowie, magicy z asystentami w rękawach, podróżni pociągiem na ofiarę — a teraz mamy nowego, tajnego zdrajcę; zdrajcę-masterminda, zdrajcę na boskim poziomie; matrioszkę w matrioszkach.
Powiem od razu, że nie podoba mi się wątek tajnego zdrajcy. Cały sens oglądania tego programu polega na tym, że siedzimy w domu jako wszechwiedzący mądrale, wyrocznie tego, jak ludzie psują własną grę. Dokładnie wiemy, kim są zdrajcy, a jedną z najprzyjemniejszych rozkoszy tego programu jest obserwowanie kompletnie nietrafionych oskarżeń przy okrągłym stole, opartych na przechyleniu głowy lub na tym, jak ktoś wydostał się z trumny.
Sztuczka z tajnym zdrajcą odbiera moc prawdziwym zdrajcom; nie widzimy ich strategii ani jej możliwych konsekwencji, bo ich morderstwa są preselekcjonowane. Istnienie tajnego zdrajcy oznacza, że nie wiemy, czy oskarżony jest wierny, czy nie, czy oskarżyciel jest zdrajcą, czy nie. Najbardziej frustrujące jest to, że tajny zdrajca poniża nas, widzów. Wcześniej nie było żadnego śledztwa; wszyscy byliśmy zdrajcami, choć biernymi, z jasnym widokiem na całą rozpiętość gry. Ale tajny zdrajca pozostawia nas wszystkich, wiernych, dźgających na oślep w ciemności, próbujących Sherlockować jego tajną tożsamość, odgadnąć jego ruchy bez jego wyznań w gabinecie spowiedzi.
Na tych kluczowych wczesnych etapach, gdy nowe osobowości się krzepną... Przekształciliśmy uczestników reality show w postaci kultowe lub czarne charaktery, więc teraz zbyt skupiamy się na rozgryzaniu, czy ktoś kłamie, by naprawdę docenić jego śmiałość. Wątpię, by jakiekolwiek retrospekcje wyjaśniające złagodziły frustrację — ale gdy ekscytacja **The Traitors** zalewa moje kanały w mediach społecznościowych, przynajmniej w końcu rozumiem, jak heteroseksualni mężczyźni czują się w związku z Mistrzostwami Świata.
Często zadawane pytania
Oczywiście Oto lista FAQ dotyczących Nowej Dezorientującej Sytuacji w The Traitors UK, napisana naturalnym, konwersacyjnym tonem.
Podstawowe pytania definicyjne
P: Czym jest Nowa Dezorientująca Sytuacja?
O: To przezwisko, które fani nadali konkretnemu chaotycznemu momentowi w grze, gdy gracze otrzymują nową zasadę lub zwrot akcji, który kompletnie wywraca ich strategie i powoduje masową dezorientację i paranoję.
P: Kiedy to się wydarzyło w programie?
O: Stało się to słynnie w sezonie 2, odcinku 8. Prowadząca Claudia Winkleman ogłosiła, że Zdrajcy mogą teraz zwerbować gracza z grona Wiernych, zamiast go zamordować, ale zwerbowany gracz może odmówić przyjęcia oferty, co następnie zmusi Zdrajców do zamordowania kogoś innego.
P: Dlaczego to takie dezorientujące?
O: Ponieważ wprowadziło jednocześnie wiele nowych warstw strategii i blefu. Wierni musieli rozgryźć, czy w ogóle doszło do werbunku, kogo mogli zapytać i czy zaakceptowali, czy odrzucili. Złamało to wszystkie zwykłe schematy, na których polegali gracze.
Pytania o strategię i rozgrywkę
P: Jaka jest korzyść z tego zwrotu akcji dla Zdrajców?
O: Pozwala im wzmocnić swój zespół, dodając silnego gracza, którego postrzegają jako zagrożenie, zamiast go po prostu eliminować. Może też stworzyć znakomitą przykrywkę, ponieważ nowo zwerbowany Zdrajca może zachowywać się nad wyraz lojalnie, by zyskać zaufanie.
P: Jaka jest korzyść dla Wiernego, który zostaje zwerbowany?
O: Dostaje gwarantowany awans do następnego dnia. Jeśli zaakceptuje, zmienia stronę i ma nową drogę do wygranej. Jeśli odrzuci, pozostaje Wiernym, ale ma teraz wewnętrzną wiedzę, że podjęto próbę werbunku.
P: Dlaczego ktokolwiek miałby odrzucić zostanie Zdrajcą?
O: Niektórzy gracze mają silne przekonania moralne, by nie zdradzać przyjaciół z grona Wiernych. Inni mogą uważać, że to zbyt ryzykowne strategicznie — jeśli są słabymi kłamcami, szybko zostaną zdemaskowani. Ponadto odrzucenie wymusza kolejne morderstwo, co może stworzyć przydatne informacje dla Wiernych.
P: W jaki sposób ten zwrot akcji utrudnia sprawę Wiernym?