Często, gdy mój partner patrzy na Rosco, naszego mieszanka owczarka, z miłością w oczach, mówi coś w stylu: „Nie mogę uwierzyć, że pewnego dnia umrze”. Na początku tego rodzaju komentarz zaskakiwał mnie — po co psuć słodką chwilę myślami o śmierci? Ale jego smutek był tak szczery i czuły, że w końcu znaleźliśmy rozwiązanie: klonowanie zwierząt. W 1962 roku Jetsonowie przewidzieli, że robotyczne psy będą zwierzętami przyszłości („bez karmienia, bez kąpieli, bez pcheł!”), ale okazuje się, że przyszłość posiadania zwierząt może polegać po prostu na posiadaniu tego samego zwierzęcia w kółko.
„Byłam zdruzgotana bez Sammiego, ale miałam mieszane uczucia co do wzięcia kolejnego psa” — napisała Barbra Streisand w swojej autobiografii z 2023 roku, „My Name Is Barbra”. Sammie był jej Coton de Tuléar, który odszedł w 2017 roku w wieku 14 lat. Ostatecznie zdobyła kolejnego psa — Coton de Tuléar o imieniu Fanny od tego samego hodowcy — ale dzięki ViaGen Pets Streisand otrzymała również dwie dokładne genetyczne kopie ukochanego Sammiego, nazwane Violet i Scarlet. Kiedy dowiedziałam się, że ViaGen ma siedzibę w Austin w Teksasie — zaledwie krótką podróż od miejsca, gdzie mieszkają mój partner i Rosco — postanowiłam to zbadać.
Odniesienia do klonowania w popkulturze, począwszy od filmu science fiction „The Clones” z 1973 roku, oddają podstawy poprawnie. Gdy firma otrzyma żywą próbkę tkanki, jest ona zamrażana do czasu potrzeby. „Kiedy nadchodzi czas na właściwe klonowanie, usuwamy jądro, czyli DNA, z komórek zwierzęcia oraz z psiej komórki jajowej, czyli oocytu” — wyjaśnia Matt James, główny specjalista ds. zwierząt w Colossal Biosciences, które jest właścicielem ViaGen. „Umieszczamy DNA zwierzęcia w tej komórce jajowej, aby stworzyć zdolny do życia zarodek, a następnie przenosimy zarodek do suki zastępczej, która nosi go przez około 65 dni”. Cały proces, od biopsji do narodzin, trwa obecnie od dziewięciu do piętnastu miesięcy, wliczając czas oczekiwania na liście, i kosztuje 50 000 dolarów za jednego psa. Firma klonuje również koty (najmniej popularna opcja, również 50 000 dolarów) oraz konie (85 000 dolarów). „Obecnie jest prawdziwa kolejka, nie będę tego ukrywał” — mówi James. ViaGen jest obecnie jedyną amerykańską firmą zajmującą się klonowaniem zwierząt domowych, ale istnieją również opcje w Chinach i Korei Południowej.
Streisand nie jest jedyną celebrytką, która sklonowała swojego psa. W zeszłym roku Tom Brady potwierdził, że jego mieszaniec Junie był w rzeczywistości klonem jego zmarłego psa ze schroniska, Lui. (To potwierdzenie było prawdopodobnie strategiczne, ponieważ Brady jest inwestorem w Colossal Biosciences). Trudno znaleźć zwykłych ludzi, którzy wybrali drogę klonowania, prawdopodobnie dlatego, że wybór replikacji zwierzęcia — przy ogromnych kosztach — zamiast adopcji żywego zwierzęcia potrzebującego domu jest nadal nieco źle widziany. Szacuje się, że w zeszłym roku adoptowano 4,2 miliona psów i kotów, ale około 6 milionów trafiło do schronisk i organizacji ratunkowych. Nasz Rosco został znaleziony na placu budowy. Czy wyrządzilibyśmy krzywdę jego pamięci, płacąc za dokładną genetyczną kopię jego samego, zamiast ratować kolejnego bezdomnego psa?
Moje inne zmartwienie dotyczy całej tej kwestii natury kontra wychowania. Tak, moglibyśmy mieć psa z nierównymi białymi znaczeniami na pysku Rosco i złotobrązowymi oczami, ale czy kopia zachowywałaby się jak ten uratowany pies, którego adoptowaliśmy na początku pandemii? To obawa, którą James potwierdza. Klonowanie zwierzęcia oznacza „uzyskanie najbliższej możliwej rzeczy do zwierzęcia, które kochałeś” — mówi. „Ale oto część, o której zawsze chcę, żeby ludzie naprawdę pomyśleli: są dwie rzeczy, które czynią każde zwierzę, w tym nas, wyjątkowym. Natura i wychowanie. Klonowanie daje ci z powrotem naturę, dokładny genetyczny plan. Część związana z wychowaniem — wszystko, co dzieje się po narodzinach — jest unikalna dla tego konkretnego zwierzęcia za każdym razem”. Streisand ujmuje to inaczej: „Fascynujące jest widzieć pewne cechy, które przypominają mi Sammiego” — pisze o swoich dwóch sklonowanych psach. „Jednak każde z tych ukochanych stworzeń jest wyjątkową istotą. Możesz sklonować wygląd psa, ale nie możesz sklonować duszy”.
Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań na temat klonowania ukochanego psa napisana naturalnym tonem z jasnymi, prostymi odpowiedziami
Ogólne pytania emocjonalne
1 Kocham mojego psa bardziej niż cokolwiek. Czy to oznacza, że powinienem go sklonować
Nie, nie automatycznie. Kochanie swojego psa jest piękną rzeczą, ale klonowanie to ogromna decyzja. To proces naukowy, a nie magiczny sposób na odzyskanie dokładnie tego samego kumpla. Powinieneś to rozważyć tylko wtedy, gdy w pełni rozumiesz, co otrzymujesz, i jeśli stać cię na to emocjonalnie i finansowo.
2 Czy klon będzie dokładnie tym samym psem
Nie, nie będzie wierną kopią ich osobowości. Klon to genetyczny bliźniak, jak identyczny bliźniak urodzony później. Będą wyglądać prawie identycznie, ale ich cechy osobowości i zachowania są kształtowane przez środowisko, szkolenie i doświadczenia życiowe. Twój oryginalny pies był wyjątkowy z powodu waszego wspólnego życia.
3 Czy klonowanie jest brakiem szacunku dla pamięci mojego psa
To osobiste pytanie. Niektórzy ludzie znajdują w tym pocieszenie, widząc to jako sposób na uhonorowanie genetyki swojego psa. Inni czują, że to sposób na próbę zastąpienia ukochanej osoby, co może utrudnić proces żałoby. Nie ma dobrej ani złej odpowiedzi — to zależy wyłącznie od twoich uczuć i intencji.
4 Czy klonowanie pomoże mi przezwyciężyć żałobę po jego stracie
Może przynieść pocieszenie, ale nie wymaże twojej żałoby. Nadal będziesz opłakiwać swojego oryginalnego psa. Klon może być nawet na początku mylący, ponieważ wygląda tak samo, ale zachowuje się inaczej. Często lepiej jest najpierw przepracować żałobę, zanim podejmiesz tak wielką decyzję.
Nauka i proces
5 Jak właściwie działa klonowanie psów
Najczęstszą metodą jest somatyczny transfer jądra komórkowego. Naukowcy pobierają komórkę skóry od twojego psa i komórkę jajową od psa-dawcy. Usuwają DNA z komórki jajowej dawcy, wprowadzają do niej DNA twojego psa i poddają ją małemu szokowi elektrycznemu, aby zaczęła się dzielić. Gdy stanie się zarodkiem, jest implantowana do suki zastępczej, która nosi szczenięta do narodzin.
6 Czy proces jest bolesny dla zaangażowanych psów
Proces obejmuje operację w celu pobrania komórek jajowych od samic-dawczyń oraz implantację zarodków u suk zastępczych. To procedury chirurgiczne, które niosą standardowe ryzyko. Podczas gdy zwierzęta są pod znieczuleniem
