"Tuner" to pierwsza główna rola filmowa Leo Woodalla – i oznacza dla niego pewną zmianę. Znany jest z grania tajemniczych, nieczytelnych mężczyzn, takich jak Jack w Białym Lotosie czy chłopięcy obiekt pożądania Rachel Weisz w Vladimirze. Tutaj wciąż jest powściągliwy, ale w nowy sposób, który wydaje się bardziej odsłonięty.
Jako Niki, stroiciel fortepianów, jego wrażliwość jest na wierzchu. Ma nadwrażliwość słuchową, skrajną wrażliwość na dźwięk, która sprawia, że zwykły hałas jest fizycznie bolesny, zamieniając nawet pomysł nawiązania kontaktu z kimś w walkę. Kiedy jednak natrafia na grupę wykonawców próbujących otworzyć sejf w rezydencji klienta na Long Island, jego stan staje się nieoczekiwanym – i kryminalnym – darem: jego słuch jest tak wyostrzony, że słyszy zapadające na miejsce zapadki. Wkrótce włamywanie się do sejfów staje się jego nową pracą, zwłaszcza po tym, jak jego mentor Harry (Dustin Hoffman) zachoruje. Nowy romans z Ruthie (Havana Rose Liu), studentką kompozycji fortepianowej, jeszcze bardziej komplikuje sprawy.
"Tuner" spotkał się z ciepłym przyjęciem zarówno na Sundance, jak i TIFF. To rodzaj filmu, jakich już się za mało robi: zabawny, romantyczny, trzymający w napięciu i stworzony dla każdego. Rozmawialiśmy z Woodallem o jego rzemiośle, Dustinie Hoffmanie i martwej rybie.
Vogue: Romansowy film kryminalny o stroicielu fortepianów to coś, czego nigdy nie spodziewałam się zobaczyć. Jaka była twoja pierwsza reakcja na scenariusz? Co cię wciągnęło?
Leo Woodall: Przeczytałem go i od razu chciałem go obejrzeć. To dla mnie zawsze duży czynnik – czy naprawdę chcę zobaczyć ten film. To rodzaj kina, które kocham.
W filmie Niki opisuje nadwrażliwość słuchową jako alergię, a nie zaburzenie. Uznałem to za interesujące.
To zawsze było określenie Daniela [Rohera, reżysera] – że Niki jest uczulony na głośne dźwięki. Szczerze mówiąc, nie zastanawiałem się zbytnio nad tym konkretnym słowem. Dla mnie ważne było zrozumienie tego stanu bez polegania na ekspozycji, bez tego, żeby Niki tłumaczył to Ruthie w sposób, w jaki nigdy nie zrobiłby tego w prawdziwej rozmowie.
Związek postaci z dźwiękiem jest tak fizyczny. Czy są jacyś muzycy lub artyści, z którymi jesteś głęboko związany, którzy wywołaliby u ciebie taką reakcję?
Nie ma artysty, którego słuchanie sprawia, że chcę zakryć uszy i odciąć wszystko [śmiech]. Ale jednym z pierwszych pomysłów Daniela na ten film było: co by było, gdybyś miał pasję, talent, coś, co wydaje się kluczowe dla tego, kim jesteś, a zostałoby ci to odebrane – kim byś się stał?
Czy dla ciebie byłoby to aktorstwo? Czy jesteś nim tak samo pochłonięty jak Niki muzyką?
Zdecydowanie nie stawiałbym siebie w tej samej lidze co Niki przy fortepianie, ale z aktorstwem jako moją pasją, to jest pytanie, które sobie zadaję. I nie tylko aktorstwo – filmy w ogóle. Jeśli kochasz kino i wyobrazisz sobie, że jutro po prostu... nie ma już filmów, co by ci to zrobiło? Zniszczyłoby mnie.
Widząc cię teraz, zakładam, że wszystkie te tatuaże były tylko na potrzeby filmu. Jeden z nich to ryba, która pojawia się też w karcie tytułowej. Czy jest z tym związana jakaś historia?
Było ich kilka – arbuz, mały czerwony diabeł. Szczerze mówiąc, wiele z nich sprowadzało się do tego, co uznaliśmy za fajne lub co nas rozśmieszyło. Żaden z nich nie jest prawdziwy dla mnie. Daniel i ja obaj pokochaliśmy rybę – to właściwie martwa ryba, ze względu na to, jak leży na mojej dłoni, do góry nogami. Myślę, że spodobał nam się pomysł: Niki stroi fortepiany, żeby zarobić na życie... to nie jest to, o czym marzył. Więc ma małego tuńczyka na dłoni i jest martwy. Myślę, że to był jakiś podprogowy przekaz, który Danny chciał przemycić.
Martwa ryba pojawia się w tej scenie w furgonetce z postacią Dustina Hoffmana – opowiada o tuńczyku i rtęci. Słyszałem, że wiele z tego było improwizowane.
Tak, cała ta historia o tuńczyku i rtęci wyszła z improwizacji, od Dustina. To była 10-minutowa sekwencja. Część, która znalazła się w filmie, została skrócona, ale on opowiada historie, które wydają się donikąd nie prowadzić, a potem zataczają koło. Jest mistrzem swojego rzemiosła i mogłem to zobaczyć z bliska. Wiem, jak bardzo jestem szczęśliwy, że mogę to powiedzieć.
Co najbardziej cię zaskoczyło we współpracy z nim?
Wiele rzeczy mnie zaskoczyło, ale najbardziej poruszyło mnie to, ile troski i pasji wciąż w to wkłada. Miał 87 lat, kiedy kręciliśmy, i jest w tym sprzeczność. Wydawało mu się to takie łatwe, co nie było zaskakujące, ale widok kogoś tak utalentowanego i doświadczonego, kto wciąż ma chwile zwątpienia w siebie, był dla mnie, jako młodego człowieka, wielką lekcją. Sprawiło, że poczułem, że nie muszę mieć wszystkiego poukładanego. Wielu młodych ludzi czuje tę presję, a tu ten wielki człowiek pokazuje ci, że ta niepewność być może nigdy całkowicie nie znika – i to jest w porządku.
Niki ma tę cechę sawanta, którą trudno nie porównać do Rain Mana – zwłaszcza z Dustinem tuż obok. Czy ten nawias był kiedykolwiek poruszany, z nim lub z Danielem?
Myślę, że tak, prawdopodobnie bardziej z Danielem i Dustinem. Scena, w której Havana gra akordy, a on je wywołuje, była dla mnie najbliższa temu.
Kto jest lepszym pianistą, ty czy Havana?
Zdecydowanie Havana. Była lepszą pianistką, kiedy zaczynaliśmy i kiedy kończyliśmy.
Czy braliście razem lekcje?
Głównie osobno, chociaż mieliśmy kilka wspólnych lekcji. Na szczęście niezbyt wiele. Była ode mnie lepsza i demotywujące byłoby, gdyby mi o tym przypominano za każdym razem.
Zdjęcie: Dzięki uprzejmości Everett Collection
Kiedy rozmawiałem z kimś, kto widział film, i powiedziałem im, że przeprowadzam z tobą wywiad, nie mieli pojęcia, że jesteś Brytyjczykiem.
Myślałem, że powiesz, że nie mieli pojęcia, kim jestem!
Nie – myśleli, że jesteś nowojorczykiem. Ja też myślałem, że brzmisz bardzo naturalnie po nowojorsku. Czemu to przypisujesz?
Miałem szczęście spędzić sporo czasu w Nowym Jorku przed tym filmem. Miałem podstawy, ale chciałem być bardziej konkretny, więc pojechaliśmy na Brooklin. Było kilka drobnych rzeczy – oczywiście nie dotyczy to wszystkich z Brooklinu – ale pomyślałem, że fajnie będzie je uwzględnić. Na przykład mówienie "Haaaarry" zamiast "Hairy". Drobne szczegóły, które sprawiły, że było trochę inaczej.
Nigdy nie widzimy Nikiego w jego życiu domowym w filmie. Co ten facet robi, gdy dzień dobiega końca, gdy skończy stroić fortepiany lub otwierać zamki? Wydaje się bardzo staroświeckim, przedinternetowym typem. Samotnikiem.
To jedna ze smutnych rzeczy w graniu Nikiego – ale także jeden z powodów, dla których chciałem go zagrać. Jest zmuszony do pewnego rodzaju ograniczonego życia. Jego stan zawęża to, co może robić, nawet gdy jest sam. To, jak wygląda życie postaci poza scenariuszem, zawsze wpływa na twoją grę. Ale w przypadku Nikiego było to tak specyficzne i wyjątkowe, że dużo o tym myślałem, więcej niż zwykle.
Czy możesz podać jakiś szczegół z tej historii, którą dla niego zbudowałeś?
Wyobrażałem sobie, że jest o wiele bardziej oczytany, niż ludzie by się spodziewali. Jest przebłysk, gdy jest w swoim gabinecie, paląc niezliczone papierosy, próbując otworzyć sejf, ale spodobał mi się pomysł, że znajduje spokój w samotności poprzez czytanie. Jednym z moich ulubionych filmów jest "Buntownik z wyboru" i jest w tym pewna cecha Willa: może po prostu wrócić do domu i przeczytać sześć książek. Spodobał mi się pomysł, że Niki tak ma.
W tym filmie porusza się w dość wyraźnych grupach: izraelscy ochroniarze i koreańscy gangsterzy. Grasz poważną postać, dramatyczną kotwicę, podczas gdy komedia dzieje się wokół ciebie. Jaka była energia w tych większych, zespołowych momentach? Wyobrażam sobie, że na planie z kimś takim jak Johnnie Park było gwarno i zabawnie.
Uwielbiałem z nimi pracować. Nakręciliśmy już wiele scen tylko z Liorem, Gilem i Nissanem, ale robienie tej sekwencji było niesamowicie zabawne – zwłaszcza dla mnie. Mogłem trochę odsunąć się na bok i po prostu patrzeć, jak w każdym ujęciu wymyślają nowe rzeczy. To naprawdę utalentowani aktorzy i autentycznie zabawni ludzie. Park i Rek Lee mieli już świetną chemię, ale kiedy dodało się całą grupę, to była czysta magia. Wiele humoru wynikało z napięcia między nimi.
Skoro zapytałem o grę na fortepianie, czuję, że powinienem zapytać, czy umiesz otworzyć sejf. Czy robiłeś jakieś badania lub treningi również w tym zakresie?
To nie było tak rozbudowane – jest o wiele mniej techniczne niż fortepian. Właściwie możesz nauczyć się otwierać sejfy na YouTube. Jeszcze nie udało mi się otworzyć prawdziwego, ale pamiętam, że jako dziecko miałem mały pojemnik na drugie śniadanie, w którym trzymałem kieszonkowe, z małą kłódką – taką, którą pewnie można by po prostu przegryźć. Dla zabawy rozkręciłem spinacz, wygiąłem go w mały nożycowy kształt i spróbowałem, bo widziałem to w filmie. I to faktycznie zadziałało. To uczucie było tak ekscytujące – ale nie polecałbym tego. Nie uczmy się wszyscy otwierać sejfów.
Ta rozmowa została zredagowana i skrócona. Tuner wchodzi do ograniczonej dystrybucji kinowej 22 maja.
Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań dotyczących Leo Woodalla i artykułu Gwiazda Tuner Leo Woodall dopiero zaczyna
Pytania dla początkujących
1 Kim jest Leo Woodall
To brytyjski aktor, najbardziej znany z roli Jacka w serialu Netflixa One Day
2 Czym jest Tuner
Tuner to nowy serial telewizyjny lub projekt, w którym występuje Leo Woodall
3 Dlaczego artykuł mówi, że dopiero zaczyna
Ponieważ wciąż jest na wczesnym etapie kariery Miał dużą przełomową rolę, ale artykuł sugeruje, że ma o wiele więcej potencjału i większe projekty przed sobą
4 Czy Leo Woodall jest spokrewniony z kimś sławnym
Tak Jego babcia to aktorka Julia McKenzie, a inni członkowie jego rodziny pracują w branży rozrywkowej
5 W czym jeszcze występował Leo Woodall
Oprócz One Day wystąpił w serialu Biały Lotos i filmie Citadel
Pytania dla zaawansowanych
6 Jaki jest główny temat artykułu o Leo Woodallu
Artykuł koncentruje się na jego szybkim wzroście sławy po One Day i tym, jak radzi sobie z presją bycia nową gwiazdą Podkreśla jego ugruntowaną osobowość i skupienie na wyborze ról, które go wyzwalają, a nie tylko na pogoni za sławą
7 Czym różni się rola Leo Woodalla w Tuner od jego roli w One Day
Bez zdradzania szczegółów Tuner jest opisywany jako bardzo różna, bardziej intensywna postać Podczas gdy One Day był dramatem romantycznym, Tuner obejmuje mroczniejszą, bardziej złożoną rolę, która pokazuje jego zakres aktorski
8 Co oznacza dopiero zaczyna w kontekście jego strategii kariery
Oznacza to, że nie spoczywa na laurach Aktywnie poszukuje różnorodnych, surowych ról, aby uniknąć zaszufladkowania jako romantyczny lead Sygnalizuje, że buduje długoterminową karierę, a nie jest jednorazowym przebojem
9 Jakich praktycznych rad udziela artykuł początkującym aktorom
Artykuł sugeruje, że kluczowe jest pozostawanie skromnym, praca z zaufanymi współpracownikami i wybieranie projektów, które trochę cię przerażają Podejście Leo