Kilka lat temu mój partner i ja szukaliśmy mieszkania do wynajęcia. Trafiliśmy na jedno, które było piękne – przestronne, z wypolerowanymi drewnianymi podłogami przypominającymi studio baletowe. Miało dwie łazienki, przeszklenia od podłogi do sufitu w sypialniach, idealną lokalizację i dokładnie mieściło się w naszym budżecie. A jednak kiedy wyszliśmy, oboje zgodziliśmy się nie składać podania. „Będzie mnóstwo chętnych” – powiedział któryś z nas. „Więc po co się starać?” Uznaliśmy, że to mieszkanie jest dla nas za dobre. Nie chcieliśmy usłyszeć odmowy.

Ta decyzja nie zmieniła naszego życia, ale często postrzegam ją jako alegorię mojego stosunku do odrzucenia. Ile okazji przepuściłem, bo bałem się tego małego słowa „nie”? Ile razy sam siebie zniechęcałem do możliwości, bo czułem, że nie jestem dość dobry? I co takiego strasznego jest w odrzuceniu? To tylko „nie” – nie ścięcie głowy. Czasem, oczywiście, pada „tak”.

Między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem moja tablica na TikTok wypełniła się filmikami o „poszukiwaniu odrzucenia”. Po co komuś coś takiego? – zastanawiałem się, bezmyślnie przewijając. Czy to nie sprawi po prostu, że poczujesz się okropnie? Ale zacząłem być zaintrygowany. Pewna kobieta, Gabriella, spędziła rok, próbując zostać odrzuconą 1000 razy. Po drodze otrzymała całkiem sporo zaskakujących twierdzących odpowiedzi – na przykład dostała się do krajowego konkursu piękności i uzyskała obywatelstwo holenderskie. „Niech to będzie dla ciebie znak” – powiedziała. „Gon za odrzuceniem”.

Inni poszli w jej ślady. Pewna kobieta, Henrietta, podzieliła się: „W 2026 roku staram się zostać odrzucona 1000 razy. Tak bardzo boję się porażki i odrzucenia, że często w ogóle się nie udzielam”. Inna, Leila, poprosiła nieznajomego, by podzielił się z nią deserem – i skończyło się na tym, że razem zjedli ciasteczka z Nutellą. Część mnie uważa to wszystko za nieco zbyt „influencerskie”, trochę jak produkt późnego kapitalizmu. Ale jest w tym lekcja: im więcej pytasz, tym więcej doświadczasz. To podstawowa matematyka.

Poszukiwanie odrzucenia nie jest nowe, choć przeżywa swój moment. Jia Jiang zbudował na tym karierę, z książkami takimi jak Rejection Proof i popularnym wykładem TED. Część mnie opiera się przed zamianą życia w grę o sukces – nie wszystko musi być o „maksymalizacji zysków”. Ale można podejść do pomysłu z umiarem. Może nie potrzebuję szukać miliona odmów, ale częstsze wychodzenie z inicjatywą może tylko pomóc. Co najgorszego może się stać? Usłyszeć „nie”?

Niedawno znalazłem się w podobnej sytuacji jak z tamtym mieszkaniem lata temu – z tą różnicą, że to miejsce było znacznie powyżej mojego budżetu. Mimo to przypomniałem sobie, że w tym roku poszukuję odrzucenia. Nie miało znaczenia, czy coś wydaje się poza moim zasięgiem. O to właśnie chodziło. „Wezmę je” – powiedziałem, oferując znacznie mniej niż cena wywoławcza. I tym razem padło „tak”.

Często zadawane pytania

Najczęściej zadawane pytania dotyczące przyjmowania odrzucenia w tym roku



Wprowadzenie Podstawowe koncepcje



P: Co w ogóle oznacza „przyjmowanie odrzucenia”?

O: Oznacza to aktywne zmienianie swojego nastawienia, aby postrzegać odrzucenie nie jako osobistą porażkę, ale jako normalną, wartościową część nauki i rozwoju. Chodzi o poszukiwanie informacji zwrotnych i próbowanie różnych rzeczy, nawet jeśli możesz usłyszeć „nie”.



P: Czy to nie jest po prostu przyzwyczajanie się do rozczarowań?

O: Wcale nie. To przeciwieństwo biernej akceptacji. Chodzi o bycie proaktywnym – poszukiwanie okazji, w których odrzucenie jest możliwe, ponieważ wiesz, że sama próba ma wartość, niezależnie od wyniku.



P: Po ktoś miałby chcieć zostać odrzucony?

O: Celem nie jest samo odrzucenie. Celem jest dążenie do rzeczy, których chcesz, bez pozwalania, by strach przed „nie” cię powstrzymywał. Odrzucenie staje się znakiem, że poszerzasz swoje granice i podejmujesz wartościowe ryzyko.



Korzyści i zmiana nastawienia



P: Jaka jest główna korzyść z robienia tego?

O: Buduje to odporność psychiczną i zmniejsza paraliżujący strach przed porażką. Staniesz się bardziej pewny siebie, będziesz się szybciej uczyć na podstawie informacji zwrotnych i odkryjesz możliwości, których wcześniej byś unikał.



P: Jak odrzucenie może być w ogóle czymś dobrym?

O: Każde „nie” zawiera dane. Może wyjaśnić twój kierunek, wskazać obszary do poprawy lub po prostu powiedzieć ci, że dana ścieżka nie jest dla ciebie odpowiednia, oszczędzając ci czasu w dłuższej perspektywie.



P: Czy to nie sprawi, że będę wydawać się zdesperowany lub irytujący dla innych?

O: Jeśli robisz to z szacunkiem i profesjonalizmem, sprawiasz wrażenie odważnego i zmotywowanego. Ludzie podziwiają tych, którzy mają determinację, by się angażować. Chodzi o przemyślane dążenie, a nie nachalność.



Typowe wyzwania i problemy



P: Jak radzić sobie z ukłuciem odrzucenia, gdy ono nastąpi?

O: Uznaj to uczucie na krótko – to normalne. Następnie szybko przejdź do nastawienia na naukę. Co mogę z tego wynieść? Oddziel odrzucenie pomysłu lub prośby od odrzucenia ciebie jako osoby.



P: Co jeśli będę odrzucany w kółko?

O: To kluczowy moment. Ciągłe odrzucenie w jednej dziedzinie to istotna informacja zwrotna. Może oznaczać, że musisz dostosować swoje podejście, poprawić umiejętności lub zmienić cel. Przeanalizuj schemat, zamiast go po prostu znosić.