Cazzie David opisuje swoją nową książkę, **Delusions: Of Grandeur, of Romance, of Progress** (wydaną dzisiaj przez St. Martin’s Press), jako „przedłużający się kryzys egzystencjalny w formie esejów”. Te eseje – i kryzysy – przybierają różne formy: od udręczonej medytacji na temat końca jej trzeciej dekady życia, przez pośmiertną analizę rozstania w notatkach w telefonie („Moja przyjaciółka powiedziała, że widziała cię publicznie całującego się z dziewczyną ze sklepu z kurczakami”), po taksonomię członków siłowni tylko dla influencerów, do której przypadkowo dołączyła. Od plaż Martha’s Vineyard, gdzie rozmyśla o wiecznie trwającym nieokreślonym związku, po podłogę własnej łazienki w noc swoich 30. urodzin, David wydobywa ze swoich doświadczeń gryzącą i brutalną komiczność.

Jej marzenie związane z książką? Żeby czytelnicy (zwłaszcza kobiety) przeczytali ją i odnaleźli w niej siebie. Jej koszmar? Żeby przeczytali ją ludzie, których zna.

**Vogue:** Na początku **Delusions** porównujesz pisanie książki do porodu, gdzie aby zrobić to ponownie, twoje ciało musi wymazać pamięć o bólu. Zapomniałaś już, co było bolesne w pisaniu tej książki?

**Cazzie David:** W ciągu ostatnich dwóch tygodni przypomniałam sobie, dlaczego to było tak okropne. Oczywiście, to ogromne szczęście mieć wydaną książkę, ale trudno stwierdzić, czy było warto przechodzić przez tę agonię. Mówienie o tym jest właściwie jedną z najgorszych części.

**Czy wiedziałaś, że piszesz książkę, gdy te eseje powstawały?**

Zaczęłam pisać kilka esejów i wydawały się tak połączone przez jeden motyw: rozwój u mnie paraliżującego lęku przed byciem odpowiedzialną za własny los między 29. a 30. urodzinami. Ale to dziwne – kiedy piszesz książkę, masz miejsce, gdzie możesz umieścić wszystkie swoje spostrzeżenia i myśli, a kiedy już go nie masz, nie wiesz tak naprawdę, co z nimi zrobić.

**Czy były ostatnio jakieś zjawiska społeczne lub trendy w mediach społecznościowych, o których chciałabyś napisać esej?**

Nie wiem, czy napisałabym o tym pełny esej, ale dostaję mnóstwo porad dotyczących wellness, bo mam na tym punkcie obsesję i wierzę we wszystkie. Próbuję pamiętać, kiedy oglądam filmik, w którym ktoś mówi: „Jedz trzy kiwi dziennie, żeby osiągnąć ten efekt”, że ta osoba nie wierzy w jedzenie trzech kiwi dziennie – ta osoba wierzy w robienie filmiku o jedzeniu trzech kiwi dziennie. Jaki jest tu prawdziwy motyw? Nie chodzi o to, żeby inni ludzie jedli kiwi. Po prostu chcieli mieć o czym zrobić filmik.

**Czy zdarza ci się łapać siebie na robieniu czegoś lub trwaniu w jakimś doświadczeniu, bo myślisz, że będzie to dobry temat do napisania?**

To jedyny powód, dla którego wychodzę z domu. Prawie zawsze, kiedy wychodzę z domu, wpada mi na myśl pomysł na coś do napisania. Ale, nawiasem mówiąc, pomysł zawsze wynika z czegoś złego, co się wydarzy. Więc to jak: czy mam wyjść i mieć złe doświadczenie, żeby mieć co zapisać, czy mam unikać złego doświadczenia?

**Czy czujesz, że staje się to złym doświadczeniem, kiedy o tym piszesz, czy wiesz o tym w danym momencie?**

Nie, wiem o tym, kiedy to się dzieje. Czasami wiem, zanim to się stanie.

**W książce jest wiele momentów, w których nie do końca rozpoznajesz siebie – czy to podczas jazdy na nartach wodnych, żeby zaimponować nieodwzajemnionemu zauroczeniu, edytowania zdjęcia na Instagramie, czy organizowania przyjęcia z okazji 30. urodzin, na które nie chcesz iść. Czy czytasz ponownie swoje książki i jeśli tak, to czy rozpoznajesz osobę, która je napisała?**

Nie mogę czytać ponownie niczego, co napiszę, bo nienawidzę wszystkiego w chwili, kiedy to skończę i idę dalej. Ta książka naprawdę jest o kimś, kto próbuje racjonalnie lub irracjonalnie znaleźć sens w naszym bardzo nieracjonalnym istnieniu. Ma pokazać brak rozwoju w ciągu tego jednego roku, kiedy desperacko chcesz być osobą, którą wszyscy mówią, że będziesz, kiedy skończysz 30 lat.

**W książce jest wiele odniesień do twojego własnego przywileju i tego, że pewne doświadczenia mogą nie być bliskie czytelnikowi – jak posiadanie sławnych rodziców czy spędzanie wakacji na Martha’s Vineyard.** – ale piszesz też o doświadczeniach dysmorfii ciała i uzależnienia od mediów społecznościowych. Czy bycie bliską czytelnikom jest dla ciebie świadomym celem?

Uważam, że warto o czymś pisać tylko wtedy, gdy wydaje się, że może to być w jakiś sposób uniwersalne, zwłaszcza dla innych kobiet. Jest oczywiście jedna zasadnicza różnica, czyli ja, ale naprawdę zależy mi na tym, żeby łączyło się to z innymi kobietami.

**Po opublikowaniu czegoś tak osobistego, czy musisz potem radzić sobie z ludźmi, którzy mówią do ciebie, jakby cię znali?**

Nie chciałabym niczego więcej.

**Naprawdę?**

Tak, bo myślę, że każdy pisarz, koniec końców, po prostu chce być zrozumiany. To ten samolubny cel wśród innych niesamolubnych motywów. Marzeniem jest być zrozumianym, a potem potwierdzonym.

**Więc pomysł, że ktoś podejdzie do ciebie i powie: „Uwielbiam twoją książkę”, nie jest przerażający?**

To dosłownie najlepsza rzecz, jaka mogłaby mi się przytrafić. Chcę tylko, żeby przeczytali ją obcy i odnaleźli w niej siebie. Nie chcę, żeby przeczytali ją ludzie, których znam. Zdecydowanie nie jest dla nikogo, kogo znam.

**Ale czy ją przeczytają, ci, których znasz?**

Wiesz, nie wiem, czy ludzie wciąż czytają, więc mam nadzieję, że nie. Zobaczymy. Będzie wiadomo, jeśli przeczytają.

**Po tym, jak będą cię traktować?**

Tak. Ale myślę, że to ciekawe: jeśli promujesz film, ludzie mogą go obejrzeć w godzinę. Ja mogę nie wiedzieć, jak ludzie zareagują na to przez miesiące. Ludzie nie śpieszą się z czytaniem, zwłaszcza jeśli im się nie podoba. Wtedy naprawdę się nie śpieszą. Minąć może rok, zanim ktoś skończy tę książkę.

**Masz esej o tym, że kiedy ludzie dają rady, często jest to forma przymusu. Jak to jest otrzymywać rady na temat swojego pisania?**

Trzymam się ludzi, którym ufam i na których opinii naprawdę mi zależy. Mężczyźni uwielbiają dawać mi nieproszone rady na temat mojego pisania. Uwielbiają mi mówić, że powinnam mniej przepraszać, co jest tak ironiczne. Jestem kimś, kto wchodzi do pokoju i przeprasza za to, że wszedł i zmienił atmosferę, więc po prostu jestem sobą. Praca, na którą reaguję najbardziej, wydaje się naprawdę autentyczna, i tak samo jest z ludźmi, na których reaguję. Więc przepraszanie jest dla mnie częścią tej autentyczności.

**Masz to piękne opisanie, jak jednym z niewielu momentów w życiu, kiedy czujesz się obecna, jest obserwowanie jeleni w swoim ogrodzie. Czy czujesz się obecna, kiedy piszesz?**

Szczerze mówiąc, nie sądzę. Naprawdę czuję się obecna tylko wtedy, kiedy patrzę na naturę lub obserwuję zwierzęta, bo one przypominają ci, że nie mają gdzie indziej być poza teraźniejszością. Dlatego uwielbiam mieć koty, bo za każdym razem, kiedy na nie patrzę, jestem zdumiona, że nie mają telefonów i nigdy nie są rozproszone.

**Książka kończy się opisem płaczliwej próby zrobienia zdjęcia, żeby zrobić na złość byłemu w noc twoich 30. urodzin. Zastanawiam się, jak było robić zdjęcie autorskie do **Delusions** i czy był to dla ciebie bolesny proces.**

Myślę, że wszystkie zdjęcia są bolesne, bo masz nadzieję, że pojawi się jedna z twoich twarzy, które lubisz, a często się nie pojawia. I stanie przed aparatem to po prostu bardzo delikatna sytuacja. Ale napisałam o próbie zrobienia zdjęcia w urodziny, bo czułam, że to idealny przykład braku jakiegokolwiek rozwoju do 30. roku życia i wciąż przejmowania się czymś naprawdę głupim i banalnym.

Ta rozmowa została zredagowana i skrócona.

**Dodaj do listy życzeń**
**Delusions: Of Grandeur, of Romance, of Progress**
27 $ BOOKSHOP

**Często zadawane pytania**
Oczywiście. Oto lista często zadawanych pytań o książkę Cazzie David *Mam nadzieję, że przeczytasz jej nową książkę, ale nie, jeśli znasz ją osobiście*, napisana naturalnym, konwersacyjnym tonem.

**Ogólne pytania dla początkujących**

1. **O czym jest ta książka?**
To zbiór osobistych esejów, w których Cazzie David z humorem i szczerością bada swoje lęki, społeczne niezręczności, dynamikę rodzinną i dziwne doświadczenie dorastania w świetle jupiterów.

2. **Kim jest Cazzie David?**
Jest pisarką, komedystką i córką komika Larry'ego Davida. Znana jest ze swojej serii internetowej *Eighty-Sixed* i ostrego, samokrytycznego humoru w mediach społecznościowych.

3. **Czy to pamiętnik?**
To raczej zbiór esejów niż linearna autobiografia. Każdy rozdział skupia się na konkretnym temacie lub historii z jej życia, zamiast opowiadać jej życiorys od początku do końca.

4. **Dlaczego tytuł jest tak długi i specyficzny?**
Tytuł oddaje centralny konflikt książki: pragnienie podzielenia się swoimi autentycznymi, często krępującymi myślami z czytelnikami, przy jednoczesnym lęku przed oceną ludzi, którzy faktycznie ją znają. To żart o nadmiernym dzieleniu się.

5. **Czy muszę wiedzieć, kim jest jej ojciec, żeby się nią cieszyć?**
Nie. Chociaż są eseje o jej rodzinie, książka przede wszystkim broni się sama jako refleksja nad uniwersalnymi tematami, takimi jak niepewność, randkowanie i poruszanie się we współczesnym życiu.

6. **Czy książka jest zabawna?**
Tak, to przede wszystkim książka humorystyczna. Komedia wynika z jej przenikliwych obserwacji, samokrytycyzmu i absurdalnych sytuacji, w które wpędza ją jej lęk.

**Treść i tematy**

7. **Jakie są niektóre z głównych tematów, o których pisze?**
Kluczowe tematy to lęk społeczny, pułapki randkowania i rozstań, presja posiadania sławnego rodzica, obraz ciała, terapia i dziwactwa kultury internetowej.

8. **Czy książka jest smutna lub przygnębiająca?**
Ma momenty wrażliwości i wzruszenia, ale ogólny ton jest dowcipny i odporny. Używa humoru, aby przeanalizować trudne uczucia, czyniąc je bliskimi, a nie ponurymi.

9. **Czy eseje są ze sobą powiązane, czy mogę czytać je poza kolejnością?**
Możesz czytać je poza kolejnością. Każdy esej jest samodzielną częścią, chociaż niektóre powracające motywy i odniesienia będą bardziej docenione, jeśli przeczytasz je po kolei.