Przyznaję: mój osobisty styl skłania się ku minimalizmowi, klasyce i intelektualnemu podejściu – no dobra, może jest trochę nudny – a nie ku śmiałości, odwadze czy byciu cool. Nigdy mi to nie przeszkadzało… aż do kilku tygodni temu, gdy szykowałam się na trzydzieste urodziny przyjaciółki. Wpatrując się w swoje opcje obuwnicze, zastanawiałam się: Czy to zawsze muszą być te same loafersy lub szpiczaste botki typu sock boots?
I tak założyłam loafersy, ale nie mogłam otrząsnąć się z wrażenia, że utknęłam w obuwniczym czyśćcu. Zamyślona, w drodze do restauracji, wdepnęłam prosto w rozmokłą kupę szarego śniegu. Ohyda. I wtedy mnie olśniło: Jeśli i tak wszystko ma się zniszczyć, czy nie powinnam chociaż mieć przy tym trochę więcej zabawy?
Chodzi mi o to, by wejść w tę modową energię „głównej bohaterki” – ale pozwolić, by to buty pokazywały drogę. Uwielbiam kaprys, i zawsze wierzyłam, że niepraktyczność jest rodzajem luksusu… więc dlaczego nie nosić balerinek z aksamitu w kolorze żółtozielonym w środku zimy? Pomyślałam, że może nie chodzi o to, by wyglądać cool, ale bardziej o to, jak para butów może sprawić, że się czujesz.
Zbliżał się New York Fashion Week, a ja miałam w ciągu prawie tygodnia wydarzenia, kolacje, pokazy przedpremierowe i pokazy – na pewno znalazłabym w sobie odwagę, by być trochę śmielszą. I oto moi przewodnicy: Mandy Lee, ekspertka od „dziwnych butów” z TikToka, i Sabrina Elba, której seksowne podejście do minimalizmu krzyczy dla mnie GŁÓWNA BOHATERKA. Wysłałam im obojgu SMS-a z SOS.
„Moja rada jest taka, żeby się nie starać tak bardzo” – odpowiedziała Lee w wiadomości głosowej. „Zmień nastawienie i zacznij myśleć o butach jako o przedmiotach przynoszących radość, a nie tylko o czymś, co nosisz, by chronić stopy. Tam dzieje się magia”. Elba dodała: „Jeśli twoje buty sprawiają, że czujesz się trochę potężna i trochę psotna, jesteś na dobrej drodze”.
Pierwszym testem była impreza z okazji Fashion Week, rodzaj Super Bowl, w hotelu Whitby. Zamieniłam swoje zwykłe loafersy z frędzlami od The Row na rzeźbiarskie, architektoniczne kocie obcasy od Proenza Schouler. Kładąc się wieczorem do łóżka, napisałam sobie notatkę: „Przepraszam, ale to był najpieprzeniej szykowniejszy outfit. Tak się cieszę, że wybrałam Proenzy??? Naprawdę, naprawdę, naprawdę się cieszę!!!! Wooo!!!!”.
Tak właśnie czuje się radość – i to była moja pierwsza lekcja: But głównej bohaterki nie musi być krzykliwy. Po prostu musi trochę bardziej przypominać mnie.
Kilka dni później, na seans **Wichrowych Wzgórz**, wybrałam rzadko noszone płaskie baleriny z lamé w kolorze złota od The Row, które przylegają jak rękawiczka. W momencie, gdy je wsunęłam, poczułam się psotnie. Były kompletnie niepraktyczne do chodzenia między kolacją a teatrem – jeden zły krok i mój wieczór mógłby się skończyć – ale wróciły do domu bez szwanku (i zdałam sobie sprawę, że gdyby coś złego się stało, nie przejęłabym się tym).
Gdy Fashion Week dobiegał końca, wiedziałam, że tak naprawdę nie będę wiedziała, czy mój eksperyment z butami się udał, dopóki nie wyjdę daleko poza swoją strefę komfortu. Musiałam przymierzyć ten rodzaj odważnych, kwintesencyjnie głównobohaterkowych butów, których nigdy bym tak naprawdę nie kupiła. Więc – nie trzeba było mnie długo namawiać – w sobotnie popołudnie wybrałam się na piętro z butami w Bergdorf Goodman.
Nie miałam planu, ale przyciągnęły mnie futrzane koturny za kostkę Niny Christen (żałując, że nie mam gdzie pojechać na narty); wysokie jak niebo szpilki na platformie ze wzorem węża od Chloé (nigdy nie chodziłabym w nich pewnie); seksowne satynowe szpilki-koturny od Saint Laurent z paskiem za piętę i ich charakterystycznymi szpiczastymi noskami (niegrzeczne! – zachcianka, nie potrzeba); oraz zwariowana para szpilek od Manolo Blahnika z patchworkiem z animal printów (gepard? zebra? żyrafa?), wszystkie ze skóry źrebięcej (intrygujące, ale nie do końca moje).
Wyszłam z Bergdorfa z pustymi rękami, uświadamiając sobie, że mój eksperyment nie zamienił mnie w nową osobę – ani nie sprawił, że chcę wysadzić swoją szafę i zacząć od nowa. Zamiast tego, gdy rozważałam zakup każdej pary, potrafiłam odróżnić to, co sprawiłoby, że poczułabym się psotnie, od tego, co sprawiłoby wrażenie, że się zbyt staram. Powiedzenie „nie” nie było oznaką strachu – było wyborem.
Złapałam swoje odbicie w szybie wystawowej, gdy zaczęłam iść do domu. Byłam w swoim standa—Moim codziennym looku: bejsbolówce, zielonych sneakersach do kręgli z zamszu Driesa Van Notena i jeansach, które były trochę za długie, z wilgotnymi dołem. Na twarzy uśmiech, który sięgał oczu.
Okazuje się, że – przez cały tydzień, po trochu – buty przywróciły mnie mnie samej. Jeśli to nie jest energia głównej bohaterki, to nie wiem, co nią jest.
W tej historii: fryzury: E. Williams; makijaż: Grace Ahn; manicure: Naomi Yasuda; krawiectwo: Cha Cha Zutic.
Wyprodukowane przez The Morrison Group. Specjalne podziękowania dla Waldorf Astoria New York.
Często zadawane pytania
Oczywiście Oto lista FAQ na temat W poszukiwaniu idealnego buta zaprojektowana tak, by brzmiała jak pytania od prawdziwych ludzi
Ogólne Podstawowe pytania
P Co w ogóle oznacza idealny but?
O To nie jest jeden magiczny but. To odpowiedni but dla Ciebie, biorąc pod uwagę kształt Twojej stopy, aktywność, potrzeby związane z komfortem i osobisty styl. To but, który Cię wspiera, nie powodując bólu.
P Dlaczego nie mogę po prostu kupować butów, które dobrze wyglądają?
O Możesz, ale priorytetyzowanie wyglądu ponad dopasowaniem często prowadzi do pęcherzy, bólu stóp i długoterminowych problemów, takich jak haluksy czy zapalenie rozcięgna podeszwowego. Celem jest znalezienie buta, który jest zarówno stylowy, jak i wspierający dla Twojego ciała.
P Jak często powinnam/powinienem wymieniać swoje codzienne buty?
O Dobrą zasadą jest co 300-500 mil chodzenia lub co 6-12 miesięcy przy codziennym noszeniu. Sprawdź podeszwy i międzypodeszwy – jeśli są zużyte lub nie są już sprężyste, czas na nową parę.
P Gdzie najlepiej zmierzyć stopy?
O Specjalistyczny sklep biegowy lub dobry sklep obuwniczy z wykwalifikowanymi doradcami jest idealny. Mierzą zarówno długość, jak i szerokość, często gdy stoisz, i mogą przeanalizować Twój chód.
Pytania o dopasowanie i komfort
P Ile miejsca powinno być w palcach buta?
O Powinieneś mieć około szerokości kciuka przestrzeni między najdłuższym palcem a końcem buta. Twoje palce nigdy nie powinny czuć się ściśnięte ani wypychane do przodu.
P Moje stopy są dwóch różnych rozmiarów. Co mam zrobić?
O Zawsze dopasowuj do większej stopy. Możesz użyć wkładki lub podpiętki, aby dostosować dopasowanie dla mniejszej stopy. Niektóre marki oferują również zakup butów w różnych rozmiarach.
P Dlaczego moje buty bolą, mimo że są właściwego rozmiaru?
O Rozmiar to tylko jeden czynnik. But może mieć niewłaściwy kształt dla Twojej stopy lub może nie mieć odpowiedniego wsparcia dla Twojej aktywności. Okres rozchodzenia nie powinien być bolesny.
P Czy rozchodzenie butów to rzeczywiście coś prawdziwego?
O Buty powinny być wygodne od pierwszego założenia. Niewielka adaptacja do elastyczności jest normalna, ale prawdziwe
