Kto ostatnio był bardziej zajęty – lub bardziej na czasie – niż Zendaya? Podczas niedawnej wizyty w Nowym Jorku, wypełnionej głównie spotkaniami z mediami i premierą jej głośnego nowego filmu **The Drama**, znalazła chwilę, by porozmawiać z nami o kolejnym debiucie: swojej pierwszej kolekcji damskiej dla On, szwajcarskiej marki obuwia i odzieży sportowej, z którą współpracuje od lat.

Zaprojektowana wraz z jej wieloletnią przyjaciółką i stylistką Law Roach, kolekcja obejmuje siedem elementów – top, t-shirt, anorak, kurtkę trenerską, spódnicę midi, spodnie typu "parachute" i bermudy – oraz nową wersję buta On Cloudnova o nazwie Cloudnova Moon. Kolekcja debiutuje dziś, wspierana kampanią wideo w reżyserii Spike'a Jonze'a. Ale posłuchajmy o niej od samej Zendayi i Law.

Zendayę złapaliśmy w jej hotelowym łóżku, podczas gdy Law dołączyła przez Zoom z planu **Project Runway**, zanim pobiegła przygotować ją na wieczorną premierę.

**Vogue:** Kiedy zaczęłaś zwracać uwagę na styl? Zakładam, że wcześniej niż większość, biorąc pod uwagę twoją karierę – ale poza pracą, czy zawsze zależało ci na tym, co nosisz?

**Zendaya:** To zabawne – moi rodzice naprawdę pozwalali mi wyrażać siebie przez ubrania, gdy byłam dzieckiem. Gdy byłam wystarczająco duża, by wybierać stroje, pozwalali mi się ubierać sama. Więc nie byłam tym dzieckiem w idealnie dobranych zestawach do szkoły; po prostu wybierałam, co chciałam, począwszy od przedszkola czy pierwszej klasy. **The Cheetah Girls** było dla mnie ogromne, więc nosiłam mnóstwo leopardzianych wzorów – wiem, że to nie gepard, ale wtedy nie znałam różnicy.

Uwielbiam widzieć dzieci w sukience księżniczki z kaloszami – one po prostu bawią się ubraniami i już pokazują swoje osobowości. Zdecydowanie nosiłam w podstawówce jakieś dzikie kombinacje, ale chodziło bardziej o to, co sprawiało, że czułam się pewnie, albo o kolor czy trend, który wtedy mnie pociągał. To było miłe, bo to był czas, zanim naprawdę zrozumiesz, że ludzie postrzegają cię w określony sposób przez twoje ubrania – zanim zaczniesz czuć się oceniana za to, co nosisz.

**Vogue:** To jak słodki okres miodowy, prawda? Moja córka ma 14 lat i zdecydowanie teraz stresuje się strojami, ale zanim pojawi się samoświadomość, to po prostu: dlaczego nie założyć tego z tamtym?

**Zendaya:** Mając teraz 14-latkę, z mediami społecznościowymi – to zupełnie inaczej. Ja miałam YouTube, MySpace i Facebook, ale to nie było jak dziś. Na szczęście nie wszystkie moje niezręczne stroje były udokumentowane i nie było nieskończonych tutoriali czy linków mówiących mi, kim mam być. Trzeba było to samemu rozgryźć. I myślę, że to poszukiwanie jest takie ważne – trzeba przejść przez niezręczne fazy, spojrzeć wstecz na swój nastoletni styl i pomyśleć: "Co ja miałam na sobie?" Bardzo niewiele osób jest szykownych przez całe życie. Twój gust rozwija się, gdy dorastasz. Zawsze uwielbiałam eksperymentować z ubraniami i wiele z tego zawdzięczam Law.

Zaczęliśmy współpracować, gdy miałam 14 lat. Kochałam modę, zbierałam magazyny i czasami sama robiłam sobie ubrania. Pamiętam, że była taka wojskowa kurtka Balmain autorstwa Oliviera Rousteinga z bardzo przesadzonymi ramionami – myślałam, że to najfajniejsza rzecz, ale nigdy nie mogłam sobie na nią pozwolić. Więc kupiłam marynarkę, która wyglądała podobnie, i za pomocą pistoletu na gorący klej dodałam łańcuchy, ćwieki i ozdoby na ramionach, żeby wyglądała na ten wojskowy styl. Nosiłam tę kurtkę w wojskowym stylu cały czas, bo myślałam, że jest taka fajna. Wciąż wtedy odkrywałam swój osobisty styl. Potem poznałam Law, a on nauczył mnie tak wiele o historii mody i tym, jak ją doceniać.

**Vogue:** Jak wy dwoje współpracujecie? Pokazujesz mu swoją szafę i swoje preferencje, a on daje ci feedback czy kieruje cię w określoną stronę?

**Zendaya:** Zawsze był dla mnie jak starsze rodzeństwo. Dorastaliśmy razem w naszych karierach, ale wcześniej miał sklep z vintage w Chicago. Jego pochodzenie to kuratorowanie odzieży vintage. Na początku, zanim miałam okazję nosić konkretnych projektantów na czerwonym dywanie, pożyczałam vintage'owe elementy z jego sklepu. Rozmawialiśmy o historii mody – rozumieniu i docenianiu, skąd te ubrania pochodzą.

Ma prawdziwy talent do znajdowania perełek. Potrafi wejść do dowolnego second-handu, sklepu vintage czy wyprzedaży i natychmiast wypatrzyć coś wyjątkowego. Ja muszę poświęcić czas i przejrzeć wszystko, a on po prostu wskaże i powie: "Uwielbiam to". Czasami jest to rzadki kawałek od konkretnego projektanta, ale on też łączy się z przedmiotami niezależnie od ich metki.

To zabawne – jestem całkowicie nieustraszona, jeśli chodzi o eksperymentowanie z modą w moim życiu zawodowym, ale w życiu osobistym mam tendencję do trzymania się bardzo prostych rzeczy. Na zewnątrz jest tyle ekscytacji, a ponieważ kocham modę, lubię też zbierać vintage'owe elementy. Ale w codziennym życiu często kończę nosząc te same proste rzeczy – prawie jak osobisty uniform.

**Vogue:** Jak po raz pierwszy odkryłaś On lub zaczęłaś nosić ich produkty?

**Zendaya:** Zaczęłam nosić On z powodu **Challengers**, gdzie grałam sportsmenkę. Założyłam buty i pomyślałam: "Wow – co to jest?" Poza tym, Jonathan Anderson był wtedy w Loewe i było tam połączenie, ponieważ on też je nosił. To było bardzo naturalne – po prostu uznałam je za naprawdę wygodne.

**Law Roach:** Wiele osób na planie nosiło te buty – nie tylko sportowcy, ale ekipa, jak operatorzy czy dźwiękowcy, ponieważ stoją na nogach godzinami. Ona zaczęła je nosić i przedstawiła mi markę. Nasza współpraca rozwinęła się stąd naprawdę organicznie. Jednym z naszych celów było wniesienie do tego więcej perspektywy modowej, ponieważ to tak duża część tego, kim oboje jesteśmy.

**Vogue:** Ta kolekcja wydaje się najfajniejszym ujęciem minimalizmu – lub podstawowych elementów, ale jest nawet fajniejsza niż to. Jak to wszystko się zaczęło?

**Zendaya:** Współpracujemy z On od jakiegoś czasu. To w zasadzie ich kolekcja damska, a ja chciałam wpłynąć na nią w sposób, który pozostał wierny tożsamości On, jednocześnie eksperymentując z różnymi sylwetkami. Chciałam też, żeby była łatwa i dostępna dla wszystkich. Nie jestem zawodową sportsmenką, choć naprawdę podziwiam sportowców, z którymi współpracują. Dużo ich poprzedniej odzieży było zaprojektowane specjalnie do uprawiania sportu. Zaczęłam się zastanawiać: co nosi sportowiec w czasie wolnym – gdy podróżuje, wyprowadza psa? Co sprawiłoby, że poczuliby się pewnie, komfortowo i łatwo to włożyć? Chodzi o to, że wszystko jest wymienne – to po prostu nieskończone kombinacje, które możesz zestawić dla siebie, i to wszystko wydaje się bez wysiłku. Czasami tego właśnie potrzebuję w swoim życiu: łatwych elementów, o których nie muszę za dużo myśleć.

**Vogue:** Ale jaki był fizyczny proces? Jak przeszliście od koncepcji do gotowych elementów?

**Law Roach:** Ciągle wymieniamy pomysły... Nasze inspiracje pochodzą z jej podróży, moich podróży, pokazów na wybiegach i mojego osobistego archiwum – wszystko zebrane pod przewodnictwem Tima Coppensa, wiceprezesa ds. projektowania odzieży w On, z którym ściśle współpracujemy. Czerpiemy z elementów z jej szafy, przedmiotów z mojego archiwum i rzeczy, które zaobserwowaliśmy. W przypadku tej kolekcji odwiedziłem kilka sklepów vintage, by zebrać sylwetki, tekstury i tkaniny, a potem przywiozłem wszystko do siedziby On w Zurychu. Tam dotykaliśmy i czuliśmy każdy element, mieliśmy modelki przymierzalne – to proces praktyczny. Zendaya i ja nie tylko przyklejamy nasze nazwiska do rzeczy; jesteśmy zaangażowani w każdy krok, od początku do końca.

**Vogue:** Czy wiele z tych elementów ma korzenie w twojej własnej szafie? Czy chodzi o adaptację twojego osobistego stylu dla szerszej publiczności?

**Zendaya:** To częściowo inspirowane tym, co noszę, ale jeszcze bardziej ideą, że ruch wygląda inaczej dla każdego. To, jak ja się poruszam, nie jest takie samo jak to, jak porusza się ktoś inny, i to, co sprawia, że każda osoba czuje się dobrze w swoim ciele, jest wyjątkowe. Celem jest wspieranie wszystkich form ruchu i pozwolenie ludziom, by uczynili te elementy swoimi – jak puste płótno, które możesz dostosować własnym charakterem i osobowością.

**Vogue:** To oczywiście elementy, które ty nosisz, ale ostatecznie chodzi o osobę, prawda?

**Zendaya:** Dokładnie. Elementy są bardzo uniwersalne. Weźmy spodnie, które kocham – noszę je inaczej niż Law, i inaczej niż inni, których widziałam. Kazałam nosić je przyjaciołom i rodzinie, bo chcę, żeby ludzie uczynili je swoimi. To zabawne widzieć, jak każdy je stylizuje i włącza do swojej garderoby. Niektórzy używają ich jako odzieży sportowej – mają tę zdolność do aktywności – podczas gdy inni noszą je po treningu, na spacery czy wędrówki. Ja noszę je, wyprowadzając psy, ale też na spotkania czy z bluzką na lunch. To transformacyjna odzież sportowa zaprojektowana do życia w niej, wygodna na wszelkiego rodzaju okazje.

I jak mówiłam, ruch jest osobisty. Patrząc przez okno hotelu na park, każdy jest w ruchu na swój sposób – tańcząc, bawiąc się z dziećmi, biegając czy spacerując. Wszyscy odkrywają ruch i czynią go swoim. Przyciągnęło mnie On, ponieważ zawsze jestem w ruchu, a ich buty oferowały tyle komfortu. Starzeję się i muszę dbać o kolana i plecy – nie mogę nosić tego, co kiedyś.

**Vogue:** Porozmawiajmy o filmie – jest niesamowity. Jako wieloletnia fanka Spike'a Jonze'a, uznałam go za tak kinetyczny, dowcipny i odświeżająco zabawowy.

**Law Roach:** Nie jestem sportowcem – moim treningiem jest zakupy i bieganie po Tygodniu Mody, od Mediolanu do Paryża. Ale sposób, w jaki Spike stworzył ten świat ruchu, w sposób, w jaki tylko on potrafi, był absolutnie niesamowity. To kolejna rzecz, którą w tym uwielbiam. Współpraca z On była niesamowita. Mimo że to duża firma, środowisko wydaje się małe i kameralne. Wszyscy się znają i istnieją otwarte linie komunikacji. Udało nam się to nawet ze Spike'em Jonze'em – absolutną ikoną. To było spełnienie marzeń.

**Zendaya:** Pierwotny pomysł był zakorzeniony w kreatywności, prawie jak praca w laboratorium, gdzie twoje kreatywne myśli mogą biegać swobodnie. W każdej przestrzeni kreatywnej chodzi o próby i błędy. Możesz pomyśleć: "Te spodnie są ładne, ale co jeśli wyolbrzymimy kształt?" Eksperymentujesz; niektóre pomysły działają, inne nie. Rozgrywasz to po drodze, próbując nie być dla siebie zbyt surowym – mój wewnętrzny krytyk może być naprawdę osądzający. Myślę, że film Spike'a bada te wewnętrzne myśli podczas procesu twórczego w naprawdę słodki sposób. Oglądanie go po prostu sprawia mi radość. Jest uroczy, słodki i radosny – coś, czego myślę, że wszyscy potrzebujemy trochę więcej.



Często zadawane pytania
Oczywiście Oto lista często zadawanych pytań o nową kolekcję damską Zendayi i Law Roach dla On, zaprojektowana tak, by brzmiała jak pytania od prawdziwych fanów i entuzjastów mody.



Ogólne / pytania dla początkujących



1. Czym jest ta nowa kolekcja?

To wspólna damska linia odzieży i obuwia zaprojektowana przez Zendayę i jej wieloletnią stylistkę Law Roach dla marki odzieży sportowej On.



2. Kim są Zendaya i Law Roach?

Zendaya to nagradzana aktorka, piosenkarka i producentka. Law Roach to jej ikoniczna stylistka i architektka wizerunku, słynąca z tworzenia jej niezapomnianych kreacji na czerwonym dywanie. Są legendarnym duetem modowym.



3. Dlaczego nawiązali współpracę z On?

Chcieli stworzyć kolekcję wysokiej jakości, która jednocześnie ucieleśnia ich wspólną wizję stylu, pewności siebie i uniwersalności – łącząc modowy design z funkcjonalnością sportową.



4. Gdzie można kupić kolekcję?

Kolekcja będzie dostępna na oficjalnej stronie internetowej On, w wybranych sklepach detalicznych On oraz prawdopodobnie przez inne wysokiej klasy sklepy z odzieżą. Sprawdź media społecznościowe On, aby poznać szczegóły premiery.



5. Czy to tylko buty, czy też odzież?

To pełna kolekcja. Obejmuje obuwie oraz szereg elementów odzieży, takich jak topy, kurtki i spodnie.



Pytania o design i styl



6. Jaki jest ogólny styl lub klimat kolekcji?

Spodziewaj się połączenia sportowej precyzji i eleganckiej odzieży ulicznej – pomyśl o gładkich, minimalistycznych sylwetkach, innowacyjnych materiałach i neutralnej palecie barw ze strategicznymi akcentami kolorów, wszystko z charakterystyczną dla Zendayi estetyką szyku i siły.