Strój artysty może przekazywać rozmaite komunikaty. Georgia O’Keeffe w swoich surowych czerniach i bielach stworzyła pozornie zamierzony, ostry kontrast z chmurnymi, pastelowymi lawowaniami swoich obrazów z południowego zachodu. Picasso w swoim dziarskim bretońskim pasiaku nawiązywał do płócien „homme en tricot rayé”, które tworzył, mieszkając w małym francuskim nadmorskim miasteczku Royan. Fotograf Bill Cunningham pedałował przez Nowy Jork w swoim francuskim uniformie pracownika sanitariatu – minimalistycznej, utylitarnej kurtce, która pozwalała mu zniknąć za aparatem, samym w sobie będącym statementem modowym.

Jeśli przez wystarczająco wiele lat chodziło się ulicami Manhattanu, można było dostrzec przelotnie inną artystkę w charakterystycznym zestawie. Od około dwóch dekad multidyscyplinarna artystka Taryn Simon nosi prostą spódnicę sięgającą tuż poniżej kolana, podtrzymywaną przez dwie solidne szelki, a pod nią bluzkę o długości trzech czwartych, z lekko balonowymi rękawami. Istnieją warianty – o różnej gramaturze i z różnych materiałów – a także ewolucje. Kilka lat temu Simon, która pierwszy z tych zestawów uszyła sama, ale od tamtej pory zatrudniła szwaczkę, dodała fartuchy z głębokimi, szerokimi kieszeniami – wystarczająco dużymi, by pomieścić termos na kawę – i zapewniające zapas materiału do otwierania zabrudzonej klamki, co jest błogosławieństwem dla germofobów, żartuje, gdy spotykam ją w studiu jej przyjaciółki, fotografki Thomasa Dozola. Tutaj dziesiątki, może setki tych zestawów w gamie kolorów i tonów zostały wyjęte z szafy w sypialni Simon i ułożone na wieszakach.

Początkowe rozważania Simon były praktyczne: znaczna część jej pracy jest fotograficzna, a potrzebowała kieszeni na światłomierz i portfel. (Ten ostatni wkładała kiedyś do buta: „Nigdy nie chciałam nosić torebki”.) Ale było też głębsze rozważanie – prezentować się godnie, okazywać względy bez nadmiernej formalności. Niektóre z najlepiej znanych prac Simon – portrety mężczyzn uniewinnionych od zarzutów na podstawie dowodów DNA, na przykład, albo fotografie ukraińskich sierot – zdają się wymagać aury opanowanego szacunku. Kiedy myśli o tym, co spotkało te zestawy, myśli o „przywódcach świata, przed którymi stały”. Pisarka i ilustratorka Juman Malouf, przyjaciółka z czasów, gdy Simon była studentką na Brown University, mówi mi, że już wtedy miała uniform – „zupełnie inny niż ten, który nosi teraz: parę elektrycznie niebieskich skórzanych spodni i czarny top na ramiączkach”. Ten obecny, mówi Malouf, „będzie zestawem, który będzie nosić, gdy będzie miała sto lat. Zostanie w nim pochowana”.

Simon wychowała się w Nowym Jorku z matką, która uszyła niemal całą jej odzież. W studiu wyciąga duży pojemnik Tupperware wypchany ręcznie robionymi dziecięcymi ubraniami – filcowane sukienki-namioty dla małych dzieci i tuniki z jaskrawoczerwonymi kieszeniami i pasującymi guzikami. Wyglądają jak wzory, które szwajcarska artystka Sophie Taeuber-Arp mogłaby wymyślić, gdyby zrobiła współpracę z Marimekko – kanciaste, radosne projekty. Babcia Simon również była znakomitą szwaczką, potrafiącą wykonać misterny haft angielski i koronkowe zdobienia, a jej prababcia była utalentowaną pikującą. Simon nauczyła się szyć od matki, a dorastając, obie regularnie pielgrzymowały do Joann Fabrics. (Gdy sieć sklepów z tkaninami zamknęła swoje fizyczne sklepy w 2025 roku, Simon i jej matka urządziły ceremonię żałobną.) W domu Simon nic nie było wyrzucane, a gdy tylko funkcjonalny przedmiot mógł stać się piękniejszy – na przykład pudełko na papiery – stawał się. „To przyczyniło się do tego, jak postrzegam wartość” – mówi Simon. „Lubię czuć, że jestem w czymś, w co włożono serce”.

We wrześniu Simon zajmie całą rotundę Guggenheima jednym projektem – swoją największą dotychczas wystawą, powstającą około dekady i największym debiutem nowych prac, jaki kiedykolwiek zorganizowano w Guggenheimie – zatytułowanym Taryn Simon: Father Country, I Do Love You. „To historia jednego człowieka i wszystkiego, czego dotknie”. Mówi mi, że tym człowiekiem jest nienazwany agent federalny, którego życie zostanie pokazane w 42 osobnych dziełach sztuki, z których każde sugeruje efekty falowania jego działań. Wystawa, obejmująca tekst, fotografie, wideo i rzeźbę, jest dedykowana ojcu Simon – niespokojnemu człowiekowi, który żył na całym świecie i kilka lat temu został zdiagnozowany z chorobą Alzheimera, zanim Simon uznała, że w pełni rozumie jego historię. „Wystawa obejmuje szeroki zakres tematów i zagadnień” – mówi Nat Trotman, kurator performansu i mediów Guggenheima – „ale w swoim sercu dotyczy tego, jak życie jednej osoby – każdego z nas, naprawdę – dotyka tak wielu innych, otwierając wszechświat historii”. Znaczna część pracy Simon podąża tym wzorcem: głęboko osobista, a zarazem silnie polityczna, z postaciami umieszczonymi ostro na tle pustej ściany, przekazująca całe systemy przekonań, wydarzenia historyczne czy mity nacjonalistyczne. W 2016 roku wypełniła Park Avenue Armory zawodowymi żałobnikami z całego świata, aby wykonali tradycje, rytuały i ceremonie straty – uderzająca instalacja, która skierowała żałobę na zewnątrz i uczyniła ją monumentalną, jednocześnie zapraszając do cichej, świętej refleksji. Gdy pakuje dziecięce ubrania, które przyniosła do studia, Simon woła mnie, abym zobaczyła pojedynczy fartuch z wyhaftowanym imieniem. Jedna z żałobnic zrobiła go dla niej – cichy znak, że jej sztuka znajduje drogę do tego, co nosi.

Najczęściej zadawane pytania
Najczęściej zadawane pytania o Uniform Taryn Simon



Czym jest Uniform Taryn Simon

To seria fotografii kompozycji kwiatowych, które były prezentowane na głównych politycznych i gospodarczych ceremoniach podpisywania umów na całym świecie. Simon odtworzyła każdą kompozycję na podstawie archiwalnych fotografii oryginalnych wydarzeń



Czekaj – kwiaty są tematem

Tak. Kwiaty są centralnym elementem, ale prawdziwym tematem jest ceremonia, władza za nią i przepaść między publicznym wizerunkiem a tym, co faktycznie się wydarzyło



Skąd pochodzi tytuł Uniform

Odnosi się do standaryzowanego wyglądu tych kompozycji w różnych krajach i dekadach – rodzaju wizualnego uniformu, który sygnalizuje oficjalne znaczenie niezależnie od polityki wydarzeń czy konsekwencji



Dlaczego wybrała właśnie te kwiaty

Dopasowała gatunki, kolory i kompozycję do oryginalnych bukietów widocznych na zdjęciach prasowych z każdego podpisania. Celem była dokładność, nie licentia artystyczna



Jakie wydarzenia są przedstawione

Podpisania traktatów, umów handlowych i porozumień – niektóre słynne, niektóre mało znane – od lat 40. do 2000. Przykłady obejmują porozumienia z Camp David oraz różne umowy MFW, OPEC i kontroli zbrojeń



Czy to część większego projektu

Tak. Uniform jest jednym z elementów Paperwork and the Will of Capital Simon, który obejmuje także stosy przycisków do papieru i archiwum dokumentów



Jaka jest główna idea pracy

Bada, jak władza jest inscenizowana i zapamiętywana. Kwiaty są piękne i tymczasowe, podczas gdy umowy, które oprawiały, często miały trwałe, niekiedy niszczycielskie konsekwencje



Dlaczego kwiaty zamiast polityków

Usuwając ludzi, Simon zmusza nas do skupienia się na rytuale i estetyce władzy – oraz na tym, co oficjalny wizerunek pomija



Czy fotografie są kolorowe

Tak, to wielkoformatowe kolorowe odbitki, bardzo szczegółowe i niemal uwodzicielskie w swoim pięknie



Jak seria jest prezentowana

Zwykle jako duże fotografie w ramkach, często z podpisami wymieniającymi wydarzenie, datę, miejsce i gatunki kwiatów



Jakie jest częste nieporozumienie dotyczące tej pracy

Ludzie często myślą, że chodzi tylko o kwiaty lub botanikę. W rzeczywistości chodzi o politykę, historię i konstruowanie oficjalnej pamięci