Kiedy Rizzoli po raz pierwszy zwróciło się do projektantki Sandy Liang z pomysłem stworzenia książki albumowej, ulubienica śródmieścia przyznała, że nie był to projekt, który miałaby odwagę zaproponować sama. Pomysł książki – czegoś trwałego i niezmiennego po wydrukowaniu – wydawał się przytłaczający w porównaniu z ciągle zmieniającą się, ulotną naturą projektowania mody. Możesz dopracować look między wybiegiem a sklepem, a jeśli chcesz przekształcić stary projekt, zawsze jest następny sezon. „Należę do tych ludzi, którzy czują, że praca nigdy się nie kończy" – mówi Liang, kartkując strony książki po raz pierwszy w swoim studio na Lower East Side. Ale jedna uporczywa myśl popchnęła ją do spisania wszystkiego na papierze: Liang nigdy nie prowadziła oficjalnego archiwum. Tak powstało Dressing Up, ręcznie opatrzony notatkami pamiętnik dekady wspomnień.
Chociaż jej studio jest pokryte zdjęciami, zawalone drobiazgami i wypełnione próbkami tkanin, stojakami na ubrania i maszynami do szycia – czego tam nie ma – archiwum Sandy Liang w najbardziej dosłownym sensie ledwo istnieje. Nie ma drukowanego katalogu polaroidów z pierwszych looków z każdego pokazu, nie ma magazynu z kontrolowaną temperaturą przechowującego wszystkie największe hity, a niezliczone stare szkice zostały wyrzucone lub zaginęły z biegiem czasu. Jak ujęła to sama projektantka: „To straszny bałagan". Ale to właśnie ten „bałagan" zainspirował Liang do zmian dzięki temu projektowi.
Proces tworzenia książki, podobnie jak projekty Liang, zaczął się od miłego wspomnienia z dzieciństwa: scrapbookingu. „Uwielbiam scrapbooking i czuję, że jestem taką kolekcjonerką wspomnień i zbieraczką" – mówi, nieco ironicznie – bo tak naprawdę brakuje tylko formalnej organizacji. Liang zaczęła od przeszukania tysięcy zdjęć na swoim iPhonie: zdjęcia zza kulis i obrazy e-commerce zmieszane z osobistymi kamieniami milowymi, takimi jak zaręczyny, ślub i narodziny dziecka. Ta mieszanka obrazów, z których każdy jest opatrzony notatką w pierwszej osobie obejmującą wszystko, od jej pierwszej lalki Monchhichi po pierwotny pomysł na baletki Sandy Liang, przebija się na stronach jako swobodny strumień świadomości.
Niskobudżetowy styl wydobywa dziewczęcą nostalgię, uczucie, które pojawia się w wielu kolekcjach projektantki inspirowanych dzieciństwem, ale stało się też silniejsze, gdy poczuła potrzebę zachowania tych wspomnień jako matka. „Czuję, że książka to taka kapsuła czasu i to mnie w niej fascynuje" – mówi Liang. Ta nostalgia jest widoczna także dla najbliższego kręgu marki. Ava Niuri z W Youth Magazine przeprowadziła wywiad z Liang do książki, a aktorka i bliska przyjaciółka Greta Lee napisała wstęp. „Poznałyśmy się w momencie, gdy zastanawiałam się, co to właściwie znaczy być młodą kobietą, wciąż rozkwitającą i wciąż stającą się sobą" – napisała Lee. „Kocham Sandy – zawsze kochałam i zawsze będę" – dodaje w e-mailu.
Dla czytelnika Dressing Up jest zarówno historią marki, jak i hołdem dla pamięci. To także przypomnienie o trwających całe życie zapisach, które prowadzą przyjaciele, rodziny i twoje ulubione marki. Dla Liang oznacza to ostatnią stronę dwunastoletniego rozdziału, który właśnie się zamknął – cóż, nie bez zapytania Rizzoli przed drukiem, czy mogliby wcisnąć jeszcze kilka ulubionych kolekcji.
Często zadawane pytania
Oto lista często zadawanych pytań na temat nowej książki Sandy Liang i jej procesu archiwizacji, napisana w naturalnym, konwersacyjnym tonie
Ogólne informacje
Pytanie: Chwila, myślałam, że Sandy Liang jest projektantką mody. O co chodzi z tym archiwum?
Odpowiedź: Jest. Sandy Liang jest znana ze swoich zabawnych, kobiecych projektów. Przez lata nie przechowywała próbek ani dodatkowych elementów ze swoich kolekcji. Zdała sobie sprawę, że nie ma żadnego fizycznego zapisu własnej pracy, więc postanowiła go stworzyć.
Pytanie: Więc stworzyła fizyczne archiwum?
Odpowiedź: Tak, ale stworzyła też książkę. Zebrała swoje wcześniejsze prace, zdjęcia i wspomnienia w piękną książkę w twardej oprawie wydaną przez Rizzoli. Książka jest tym archiwum.
Pytanie: Kiedy ta książka została wydana?
Odpowiedź: Została wydana na początku października 2024 roku.
Pytanie: Czy to biografia czy lookbook?
Odpowiedź: To trochę jedno i drugie. To wizualna autobiografia, która miesza profesjonalne zdjęcia kampanii, ujęcia zza kulis, osobiste fotografie i notatki dotyczące jej projektów na przestrzeni lat.
Pytanie: Nie jestem osobą związaną z modą. Czy nadal spodoba mi się ta książka?
Odpowiedź: Prawdopodobnie tak. To w równym stopniu opowieść o stylu ulicznym Nowego Jorku, kulturze młodzieżowej i poczuciu nostalgii, co o ubraniach. Ma bardzo osobisty, przypominający scrapbook charakter, który przemawia do ludzi zainteresowanych sztuką i kulturą, nie tylko modą.
Zawartość książki
Pytanie: Co właściwie znajduje się w środku książki?
Odpowiedź: Zawiera mieszankę zdjęć z lookbooków, zdjęć redakcyjnych i osobistych fotografii rodziny i przyjaciół. Zawiera także eseje i teksty zagłębiające się w jej inspiracje, takie jak babcia, Chinatown i Lower East Side.
Pytanie: Ile ma stron?
Odpowiedź: Wydanie Rizzoli ma 256 stron.
Pytanie: Czy książka obejmuje całą jej karierę?
Odpowiedź: Obejmuje jej drogę od pierwszej kolekcji aż mniej więcej do dziesiątej rocznicy, więc działa jak retrospektywa jej pierwszej dekady w modzie.
Pytanie: Czy książka ma konkretny motyw przewodni?
Odpowiedź:
