Moje ulubione vintage'owe znaleziska to te z historią. Jak sukienka Zaca Posena, którą kupiłam na zeszłorocznym Vogue Vintage Market, noszona przez Laurę Love na jej balu maturalnym pod koniec lat 2000., kiedy Posen był jeszcze początkującym projektantem. Albo miedziany pasek, który moja babcia założyła na swój ślubny brunch w 1953 roku, zapięty na białej koronkowej sukience, tak jak to było wtedy modne. Jest też jeszcze wieczorowa suknia Billa Blassa z lat 80., którą wyłowiłam w second handzie, a o której później dowiedziałam się, że zdobiła stopnie Met Gali na Pat Buckley w 1995 roku, kiedy to ona była gospodynią. To są właśnie te elementy, które zostają ze mną i to właśnie dlatego razem z Natalie Bloomingdale reaktywujemy The SIL 3 marca. Skrót od Stuff I Love, The SIL to witryna z vintage'em, która celebruje kobiety i historie stojące za ich ikonicznymi garderobami.

Jesteśmy w ekscytującym momencie dla vintage'u. Rynek odsprzedaży nie tylko rośnie – zmienia sposób, w jaki robimy zakupy. Według najnowszego raportu McKinsey State of Fashion, rynek second hand i odsprzedaży ma w nadchodzących latach rosnąć od dwóch do trzech razy szybciej niż ogólny globalny rynek odzieżowy.

Internet również ułatwił jak nigdy dotąd polowanie na pożądane modele. Możemy szukać archiwalnego Prady czy marynarki z lat 90. Helmuta Langa z naszych telefonów o północy. Ale w miarę jak rynek się rozszerzał, coś subtelnie się zmieniło. Opisy stały się krótsze. Sukienka sprowadzona jest do kodu SKU. Płaszcz to tylko miniaturka, pozbawiona jakiejkolwiek unikalnej historii. Urok internetowych zakupów vintage zbladł. I tu właśnie pojawiamy się my.

Natalie po raz pierwszy uruchomiła The SIL w 2017 roku jako miejsce na rzadkie, niezależnie pozyskiwane modele. Niedawno zbudowała lojalne grono obserwujących, sprzedając vintage'owe futra na Instagramie – unikalne przedmioty, które pojawiały się, szybko się sprzedawały i przechodziły do kolejnego życia. Jej odbiorcy pokochali ten rytm odkrywania; do tej dnia przekazała dalej ponad 3000 płaszczy i liczba ta rośnie.

Wraz z reaktywacją The SIL współpracujemy, aby przywrócić charakter zakupom vintage. Otwieramy szafy niektórych z najbardziej stylowych współczesnych kobiet, pozwalając klientom kupować bezpośrednio z ich osobistych kolekcji. Zorganizowane jako seria internetowych pokazów trunk show, każda prezentacja szafy będzie dostępna przez określony czas, zanim przejdzie do następnej. Skupiamy się na elementach, które kochają (ale są gotowe się z nimi rozstać) i przekazaniu ich wspomnień kolejnemu właścicielowi.

Każda uczestniczka wypełnia szczegółową ankietę – będącą w części historią mówioną, w części ćwiczeniem pamięci. Pytamy, co działo się w jej życiu, gdy nosiła daną rzecz, czy ktoś ją w niej fotografował oraz czy pamięta pogodę, muzykę czy towarzystwo. Przeprowadzamy wywiady, sprawdzamy fakty i zagłębiamy się w królicze nory. To praca detektywa, ale także zatracona sztuka opowiadania historii.

Pierwsza jest Dee Ocleppo Hilfiger – założycielka swojej linii obuwniczej o jej imieniu, dyrektor kreatywna Judith Leiber i żona Tommy'ego. Po przeprowadzce z Connecticut do słonecznej Florydy odkryła, że potrzebuje znacznie mniej odzieży wierzchniej. Rozstaje się z kolekcją płaszczy, w tym modelem Sant’Angelo dla Roberta Sidneya z lat 70., w którym, jak pamięta, Bill Cunningham fotografował ją na pokazie mody, oraz jaskraworóżowym płaszczem marki T. Jones, który założyła na lunch Breast Cancer Research Foundation. Czym jest T. Jones, możesz zapytać?

Jako entuzjastki vintage, Natalie (która jest, nawiasem mówiąc, synową legendarnej miłośniczki mody Betsy Bloomingdale) i ja (która kiedyś katalogowałam ubrania dla Costume Institute, zanim zostałam redaktorką tutaj, w Vogue) badamy, kontekstualizujemy i opatrujemy komentarzami każdą sprzedawaną rzecz. Zbieramy zdjęcia z wybiegów, pozyskujemy archiwalne wycinki i wracamy do ówczesnych relacji. Na przykład, T. Jones był prominentnie prezentowany w Vogue pod koniec lat 60. i opisany w The New York Times w 1966 roku za swoją praktyczną filozofię detaliczną bez wyprzedaży czy obniżek cen. Różowy płaszcz przekształca się z zabawnego znaleziska w mały fragment historii mody.

Inne nadchodzące szafy na SIL prezentują przekrój pokoleniowy kobiet, których garderoby odzwierciedlają ich wyraziste i pełne osiągnięć życie. Amy Fine Collins – szanowana redaktorka i narratorka Vanity Fair – zaoferuje przedmioty, w tym aviatory Fendi, które nosiła, ucząc się jeździć na torze wyścigowym, rozdział, o którym pisała w swoich pamiętnikach z 2004 roku „The God of Driving”. Natalie Steen, założycielka popularnego konta na Instagramie The Nat Note, przekazuje marynarkę Caroline Herrera, którą uratowała z szafy swojej teściowej, a którą prześledziliśmy z powrotem do kolekcji Herrera jesień 1990. Roya Shanks, stylowa bywalczyni nowojorskiego Odeon w dzielnicy Tribeca i tegoroczna laureatka Vogue Best Dressed, rozstaje się z rzeczami podarowanymi jej przez oddaną patronkę, która rozpoznała w niej miłość do historii mody. Tymczasem projektantka i arbitra elegancji Bunny Williams przekazuje marynarkę, którą założyła na stulecie Architectural Digest w 2020 roku.

Jeśli chodzi o kobiety z SIL, nie szukamy popularności na Instagramie czy algorytmicznej sławy. Poszukujemy kobiet z punktem widzenia, których życie jest widoczne w ich garderobach. Znajdujemy je w stary, sprawdzony sposób: poprzez relacje, kontakty, rozmowy i obserwację. Zawsze podziwiałam styl Dee i kiedy razem z Natalie zadzwoniłyśmy do niej z samym tylko konceptem, natychmiast połączyła się z nami przez FaceTime'a ze swojej szafy, aby pokazać vintage'owe rzeczy, które mogłaby zaoferować – ale nie zanim nie poleciła nam innych kobiet do rozważenia.

Natalie i ja nieustannie wysyłamy sobie nawzajem profile z Instagrama o każdej porze (z notatkami typu „Ona byłaby idealna!” lub „Czy znasz kogoś, kto ją zna??”), ale jeszcze bardziej ekscytujące jest, gdy kobiety polecają nam swoje przyjaciółki. Jesteśmy naprawdę zaszczycone wsparciem i entuzjazmem dla tego, co robimy. Dodatkowo każda uczestniczka wybiera organizację charytatywną, która otrzyma część dochodu z jej sprzedaży, dodając cel temu, co w innym przypadku mogłoby być prostą transakcją.

Dziś szafa Dee zostanie uruchomiona, a dochód wesprze Next for Autism. Nawet jeśli nie robisz zakupów, mamy nadzieję, że SIL stanie się miejscem odkryć – nie tylko kobiet stojących za każdą garderobą, ale także marek, które niegdyś kształtowały kulturę popularną mody i zasługują na pamięć. Podczas gdy znaczna część rynku odsprzedaży przypisuje wartość na podstawie trendów (jak obecnie Tom Ford dla Gucci czy Prada z ery Carolyn Bessette), my robimy to inaczej. W SIL przyjmujemy bardziej sentymentalne podejście; tutaj każdy zakup jest, na swój sposób, spuścizną.

Często zadawane pytania
Najczęściej zadawane pytania dotyczące Introducing The SIL

Ogólne pytania

Czym jest Introducing The SIL?
Introducing The SIL to kuratorska destynacja vintage, w której główny nacisk kładziemy na unikalną historię i pochodzenie każdej oferowanej przez nas rzeczy. Wierzymy, że historia stojąca za przedmiotem jest tak samo wartościowa jak sam przedmiot.

Czym różnicie się od innych sklepów z vintage'em?
Naszą podstawową misją jest priorytetowe traktowanie i dokumentowanie historii każdej rzeczy. Nie tylko sprzedajemy przedmioty vintage, ale dostarczamy ich tło, poprzednie właścicielstwo, kontekst i znaczenie epoki, sprawiając, że każdy zakup jest połączeniem z przeszłością.

Jakiego rodzaju przedmioty sprzedajecie?
Specjalizujemy się w starannie wyselekcjonowanym asortymencie towarów vintage, które mogą obejmować odzież, akcesoria, dekoracje domu, meble i unikalne kolekcjonerskie przedmioty – wszystkie wybrane ze względu na ich jakość, charakter i możliwą do prześledzenia historię.

Zakupy i autentyczność

Jak weryfikujecie historię swoich przedmiotów?
Stosujemy kombinację metod: ekspercką autentykację, analizę materiału i konstrukcji, badania proweniencyjne oraz, gdy tylko możliwe, zbieranie historii od poprzednich właścicieli lub spadkobierców.

Czy wszystkie przedmioty są w idealnym stanie?
Jako autentyczne przedmioty vintage, rzeczy noszą ślady swojego wieku i użytkowania, co uważamy za część ich charakteru. Każdą rzecz dokładnie sprawdzamy i wyraźnie odnotowujemy wszelkie wady, naprawy lub zużycie w opisie przedmiotu, abyście dokładnie wiedzieli, co otrzymujecie.

Jaka jest wasza polityka zwrotów?
Ze względu na unikalny charakter przedmiotów vintage, wszystkie sprzedaże są ostateczne. Zapewniamy szczegółowe opisy, wiele fotografii i wymiary, abyście byli w pełni poinformowani przed zakupem. Prosimy o kontakt z wszelkimi pytaniami przed zakupem.

Dla początkujących

Jestem nowy/a w zakupach vintage. Na co powinienem/powinnam zwrócić uwagę?
Zacznij od zastanowienia się, co cię przyciąga – konkretna era, materiał czy kolor. Sprawdzaj dokładnie wymiary, ponieważ rozmiarowanie vintage różni się od współczesnego. Nie wahaj się zapytać nas o historię przedmiotu – często dodaje ona szczególnej warstwy znaczenia twojemu zakupowi.

Dlaczego zakup vintage uważa się za korzystny?
Kupowanie vintage to zrównoważony wybór, który redukuje odpady, wspiera cyrkularną modę i design oraz pozwala posiadać unikalną rzecz z historią, której nikt inny nie ma. To sposób na wyrażenie osobistego stylu za pomocą przedmiotów, które przetrwały próbę czasu.

Jak dbać o przedmioty vintage?
Instrukcje pielęgnacji różnią się znacznie w zależności od materiału i wieku. Zapewniamy konkretne wskazówki dotyczące pielęgnacji