Jest coś w Jessie Buckley – brytyjska gwiazda z okładki „Vogue” wypełnia pomieszczenie ciepłem. Na Złotych Globach 2026, po zdobyciu nagrody dla najlepszej aktorki w dramacie za poruszającą kreację w filmie **„Hamnet”**, podsumowała swoją radość. – To nie jest normalna sytuacja – powiedziała, szeroko się uśmiechając.
Ale wtedy irlandzka aktorka natychmiast sprawiła, że błyszcząca ceremonia stała się niczym jej własny salon, opowiadając z naturalnym, tryskającym entuzjazmem o swojej roli Agnes, żony Williama Shakespeare’a, w głębokiej reinterpretacji reżyserki Chloé Zhao, która ukazuje powstanie **„Hamleta”** jako opowieść o żałobie. – To był niezwykły plan, w którym mogłam uczestniczyć, ponieważ opowiadaliśmy historię prawdopodobnie najsłynniejszego Brytyjczyka wszech czasów, a mieliśmy chińską reżyserkę, wielu irlandzkich aktorów i w większości polską ekipę.
Podziękowała też Tomaszowi Sternickiemu, operatorowi wózka kamerowego na planie, za gotowanie zupy. – Była pyszna. – Uwielbiam to, co robię, i kocham być częścią tej branży – podsumowała. Ten duch wdzięczności – za sam przywilej tworzenia filmów, które mają coś do powiedzenia – wypełnił salę.
Globy, już nie tak zakrapiane jak dawniej, zostały usprawnione i stały się wypolerowaną częścią marszu do Oscarów, które odbędą się 15 marca. Podział na dwie kategorie filmowe – musical/komedia i dramat – wciąż utrudnia przewidywania na resztę sezonu nagród, ale wyraźnie wyłoniły się dwa faworyty: **„Hamnet”** i **„Jedna bitwa za drugą”** Paula Thomasa Andersona, które zdobyły po cztery nagrody.
Na powierzchni te dwa filmy nie mogłyby być bardziej różne. **„Hamnet”** to potężne, głęboko poruszające studium żałoby i jej wpływu na sztukę i życie; **„Jedna bitwa za drugą”** to spektakularny półkomiczny epos skupiony na zagubionym byłym rewolucjoniście Leonarda DiCaprio, który wpada w sidła sił reakcyjnych i histerii w ponadczasowej Ameryce. Jednak oba są dziełami wizjonerskich reżyserów, którzy wierzą w moc filmu, by zmieniać sposób myślenia ludzi. – Uwielbiam to, co robię, więc to po prostu frajda – powiedział Anderson w jednym z wielu swoich przemówień tego wieczoru.
**„Hamnet”** zdobył dwie nagrody, w tym dla najlepszego filmu (dramat), co było nieco niespodziewane – niektórzy eksperci przewidywali, że Glob mógł trafić do radykalnego **„Grzeszników”** Ryana Cooglera, filmu cieszącego się uznaniem widzów i krytyków, który łączy bluesa i wampiry w sensacyjnym zderzeniu na amerykańskim Południu. Zhao wyglądała na szczerze zaskoczoną i w mowie przyjęcia upewniła się, by pochwalić błyskotliwość Cooglera, kończąc hołdem dla tego, jak tworzenie filmów pozwala ludziom być widzianymi. – Pozostańmy z otwartymi sercami, patrzmy na siebie i pozwólmy się widzieć – powiedziała.
Tymczasem **„Jedna bitwa za drugą”**, oparta na powieści Thomasa Pynchona, umocniła swoją pozycję faworyta do Oscarów, zdobywając Globy dla najlepszego filmu (musical lub komedia), najlepszego reżysera, najlepszego scenariusza i najlepszej aktorki drugoplanowej dla Teyany Taylor. Robi ona znakomite wrażenie na ekranie jako rewolucjonistka i kochanka DiCaprio. Jej przemówienie, jedno z najbardziej emocjonalnych tego wieczoru, zakończyła dedykacją nagrody „moim brązowym siostrom i małym brązowym dziewczynkom oglądającym dziś wieczorem… Należymy do każdego pomieszczenia, do którego wchodzimy. Nasze głosy się liczą, a nasze marzenia zasługują na przestrzeń”.
Wielokrotne przemówienia Andersona zawierały wyrazy uznania dla Michaela De Luki, prezesa obciążonego problemami Warner Bros, obecnie uwikłanego w wojnę przetargową między Netflixem a Paramountem. To wytwórnia, która wsparła zarówno **„Grzeszników”** – najwyżej zarabiający oryginalny film ostatnich 15 lat – jak i **„Jedną bitwę za drugą”**. – Około 25, 30 lat temu pojawił się w moim życiu i chciał być moim championem. W pojedynkę wspierał mnie i filmy, które chciałem robić. Mówił, że marzy, by pewnego dnia kierować wytwórnią i pozwolić reżyserom robić to, co robią – powiedział Anderson, który nigdy wcześniej nie wygrał Złotego Globu, uhonorował też swojego wieloletniego asystenta reżysera Adama Somnera, który zmarł w 2024 roku.
Tymczasem Timothée Chalamet stał się faworytem do Oscara dla najlepszego aktora po zdobyciu nagrody dla najlepszego aktora w musicalu lub komedii za intensywną, energetyczną kreację Marty’ego Mausera w chaotycznym epickim filmie o ping-pongu Josh’a Safdiego **„Marty Najwyższy”**. Mimo czterech wcześniejszych nominacji do Globów bez wygranej, Chalamet otwarcie wyrażał pragnienie zdobycia Oscara, a jego pełne wdzięku przemówienie przyjęcia – jedno z najlepszych tego wieczoru – tylko pomogło jego szansom.
– Mój tata nauczył mnie, żeby zawsze być wdzięcznym za to, co mam – powiedział. – To nastawienie pozwoliło mi opuszczać poprzednie ceremonie z pustymi rękami, ale wciąż dumnym, po prostu szczęśliwym, że tu jestem. Ale kłamałbym, gdybym powiedział, że te chwile nie sprawiły, że ten jest jeszcze słodszy.
Chalamet był też w centrum jednego z najzabawniejszych żartów wieczoru, kiedy Don Cheadle „pomógł” George’owi Clooney’owi – który przegrał z Chalametem mimo subtelnej kreacji w **„Jay Kelly”** – przypominając mu, jak dawno nie wygrywał. – Timothée Chalamet miał trzy lata, kiedy ty ostatnio wygrałeś – zażartował Cheadle.
W kategorii najlepszy aktor (dramat) brazylijski aktor Wagner Moura zatriumfował nad większymi nazwiskami, takimi jak Dwayne Johnson, Oscar Isaac i Michael B. Jordan (który zagrał bliźniaków w **„Grzesznikach”**), dzięki roli w thrillerze politycznym **„Tajny agent”**. Stellan Skarsgård zdobył nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego za rolę potwornego ojca w norweskim dramacie rodzinnym **„Wartość sentymentalna”**, pokonując konkurentów takich jak Paul Mescal (za **„Hamnet”**), Sean Penn i Benicio del Toro w **„Jednej bitwie za drugą”**.
Zarówno Moura, jak i Skarsgård są teraz niemal pewni nominacji do Oscara, nawet jeśli nie wygrają. To samo dotyczy Rose Byrne, która zdobyła nagrodę dla najlepszej aktorki w musicalu lub komedii za rolę przytłoczonej matki chorego dziecka w filmie Mary Bronstein **„Gdybym miała nogi, kopnęłabym cię”** – filmie, o którym żartowała, że został „nakręcony w 25 dni za 8,50 dolara”. Jej zwycięstwo stawia ją jako jedyną realną konkurencję dla prawdopodobnego triumfu Buckley na Oscarach.
Inne filmy wydają się teraz mieć mniejsze szanse na sukces. **„Frankenstein”** Guillermo del Toro wszedł na Globy z pięcioma nominacjami, ale wyszedł z pustymi rękami, a **„Zła: Na dobre”** również nie zdobyła żadnych nagród. W lekkim zaskoczeniu **„Tajny agent”** wygrał nagrodę dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, pokonując zarówno **„Wartość sentymentalną”**, jak i **„To był tylko wypadek”** w reżyserii irańskiego działacza demokratycznego Jafara Panahiego.
**„Grzesznicy”** zdobyli dwa Globy – za najlepszą muzykę (Ludwig Göransson) oraz Osiągnięcie Kinowe i Kasowe – co wydawało się nieco nagrodami pocieszenia. Jego sukces prawdopodobnie przeniesie się na Oscary. Ale to **„Jedna bitwa za drugą”**, film, który głęboko rezonuje z dzisiejszym napiętym globalnym nastrojem, wyłonił się jako ten, którego trzeba pokonać.
Często zadawane pytania
FAQ Złote Globy 2026 Wyścig o Oscary
Ogólne Pytania dla początkujących
P: Czym są Złote Globy i dlaczego mają znaczenie dla Oscarów?
O: Złote Globy to nagrody przyznawane przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej za film i telewizję. Mają znaczenie dla Oscarów, ponieważ są jedną z pierwszych dużych transmitowanych ceremonii sezonu nagród, generując rozgłos i impet dla określonych filmów i występów, właśnie w momencie, gdy zaczyna się głosowanie na Oscary.
P: Kiedy odbędą się Złote Globy 2026?
O: Dokładna data ceremonii 2026 nie została jeszcze ogłoszona. Historycznie odbywają się w pierwszą niedzielę stycznia. W przypadku nagród za 2026 rok należy spodziewać się ceremonii na początku stycznia 2026 roku, honorującej filmy i programy wydane w 2025 roku.
P: Co oznacza „Migawka z wyścigu o Oscary”?
O: Oznacza to, że wyniki Złotych Globów dają nam szybki, wczesny obraz tego, które filmy, aktorzy i reżyserzy są faworytami i prawdopodobnie otrzymają nominacje do nadchodzących Nagród Akademii. Nie jest to doskonały prognostyk, ale nadaje ton.
P: Czy zwycięzcy Złotych Globów zawsze zdobywają później Oscary?
O: Nie, nie zawsze. Chociaż wygrana Globu może wzmocnić kampanię, gremia głosujących są zupełnie inne. Czasami się pokrywają, ale często nie.
P: Jak mogę obejrzeć Złote Globy?
O: Ceremonia jest transmitowana na żywo w CBS i streamowana na Paramount+ w Stanach Zjednoczonych. Międzynarodowe opcje oglądania różnią się w zależności od kraju.
Zaawansowane Pytania strategiczne
P: Dlaczego Złote Globy są uważane za lepszy prognostyk Oscarów w niektórych kategoriach niż w innych?
O: Globy dzielą główne kategorie na Dramat oraz Musical lub Komedię. Może to dać widoczność dwóm faworytom, szczególnie w rywalizacji aktorskiej. Niespodziewana wygrana w mniej konkurencyjnej kategorii Musical/Komedia może nagle uczynić wykonawcę poważnym kandydatem do Oscara, podczas gdy Oscary mają kategorie połączone.
P: Jaka jest największa strategiczna korzyść z wygranej Złotego Globu dla kampanii o Oscara?
O: Największą korzyścią jest