Zapomnij o pracy od 9 do 17. Macierzyństwo nie trzyma się harmonogramu – często bardziej przypomina godziny 17 do 21 i wszystko pomiędzy. W tej serii przyglądamy się gorączkowej, chaotycznej, czasem pięknej, a często frustrującej rzeczywistości bycia matką – przy jednoczesnym staraniu się zachować własne życie. Potraktuj to jako "dzień z życia" w godzinach, które zwykle pozostają niezauważone.

Dziś śledzimy Megan Fairchild w szczególnie znaczącym momencie: jest w ostatnich dniach swojej prawie 25-letniej kariery w New York City Ballet. Znana z czystej, precyzyjnej techniki i stabilnej obecności w dziełach Balanchine'a, Fairchild przygotowuje się do swojego ostatniego ukłonu w Coppélii, zanim odejdzie ze sceny i przeprowadzi się z mężem i trzema córkami do Bordeaux we Francji.

Ale poza sceną dni Fairchild wyglądają mniej jak u primabaleriny, a bardziej jak u każdej mamy żonglującej porannymi odwożeniami do szkoły, niedopasowanymi skarpetkami, prośbami o drugie śniadanie i fizycznym wyczerpaniem. "Moje dzieci są najlepszą częścią mojego życia" – pisze. "Nic nie przebija czasu, który spędzam z nimi".

Poprzez te zdjęcia i wpisy z pamiętnika Fairchild zastanawia się nad pointami, pilatesem, lekcjami francuskiego, zimnymi kąpielami i tym, co naprawdę oznacza bycie tym, co nazywa "pracującą mamą występującą na scenie" – wszystko to, delektując się ostatnim odcinkiem kariery, którą, jak mówi, jest gotowa, a nawet podekscytowana, zostawić za sobą.

7:00
Fot. OK McCausland

Budzę się o 6:30, zwykle bez budzika, żeby móc spokojnie wypić kawę, zanim zacznie się chaos z dziećmi. Podkładam podgrzewacz w łóżku i sprawdzam telefon, żeby zobaczyć, co się dzieje, czekając, aż kawa zacznie działać. Od 7 do 7:45 właściwie ścigamy się, żeby przygotować się do szkoły. Robię dziewczynkom śniadanie, a kiedy jedzą, pakuję im drugie śniadanie. Jedna z moich bliźniaczek ma szalone prośby dotyczące lunchu, na które przystaję, bo to ją bardzo cieszy. Pozostałe dwie biorą bento boxy z kanapkami i małymi przekąskami, ale ona nalega na ciepły posiłek w termosie, tak jak jej koleżanka ze szkoły.

7:15
Na śniadanie jemy brioche, jajka i owoce. Harlow codziennie prosi też o miskę Froot Loops. Próbowałam kupować zdrowsze wersje, ale nikt ich nie tknął – więc znowu ulegam. Zawsze potem wypija mleko, więc myślę, że to się równoważy. Tego lata przeprowadzamy się do Francji i próbowałam ją przygotować na to, że nie będzie tam Froot Loops, ha!

Fot. OK McCausland

Nigdy nie myślałam, że będę miała trójkę dzieci, ale kiedy masz bliźniaki, po prostu to akceptujesz. Gdy tylko wszystkie się pojawiły, byłam po prostu bardzo szczęśliwa. Moje dzieci są najlepszą częścią mojego życia, a to wiele mówi, bo doświadczam tak wielu niesamowitych rzeczy. Mimo to nic nie przebija czasu spędzonego z nimi i uwielbiam głupie rzeczy, które mówią rano. Czasami wołają na mnie Megan dla śmiechu i to nigdy się nie nudzi.

7:30
Próbowałam zapisać wszystkie moje dziewczynki na balet, ale nie były specjalnie zainteresowane. Moja najstarsza, Tullie, w tym roku pokochała akro i jazz i to pierwszy rok, w którym udało nam się przetrwać cały rok szkolny z jakąś aktywnością. Kiedyś zaczynała coś, a po trzech miesiącach mówiła: "Skończyłam! Już wszystko umiem". A ja nie jestem osobą, która zmusza je do czegokolwiek. Popisywanie się mostkami to jej ulubiona sztuczka na imprezach. Czekamy na jej pierwszy występ jazzowy w przyszłym miesiącu!

Fot. OK McCausland

7:45
Każdego ranka wszystkie trzy dziewczynki rozchodzą się w różnych kierunkach, a naszym zadaniem jest pilnowanie, czy zrobiły wszystko, co trzeba, zanim wyjdziemy. Harlow musi jeszcze umyć zęby, Gemmie nie podobają się skarpetki, Tullie nie może znaleźć swojego planu lekcji... Czuję się całkowicie rozdarta na trzy strony, a mój umysł jakoś próbuje rozwiązać wszystkie trzy problemy naraz.

Fot. OK McCausland

Jestem klasyczną zestresowaną mamą podczas porannego odwożenia – zwykle w piżamie i z nieuczesanymi włosami. Bardzo się staram być w szkole na czas, a mamy długą drogę. Jeśli nie wyjdziemy z domu przed 7:45, muszę zmierzyć się ze wstydem dzwonienia dzwonkiem i spóźnienia. Zwykle są na czas. Spóźniłyśmy się chyba tylko dwa razy w tym roku.

8:25
Mamy 25-minutową podróż do szkoły, bo chcieliśmy, żeby miały dwujęzyczną edukację – mój mąż jest Francuzem. To dość długa droga, zwłaszcza że wiele ranków robię ją po powrocie do domu późno z poprzedniego wieczoru po przedstawieniu. To nie tylko brak snu, ale także fizyczne wyczerpanie, które czuję – choć nie mogę mu ulec.

Mimo to podjęcie wysiłku, aby zapewnić im dwujęzyczną edukację, to jeden z najlepszych wyborów, jakich dokonaliśmy jako rodzice. Dał nam szansę na przeprowadzkę do Francji tego lata, na co najmniej pięć lat! Bardzo wolno uczę się francuskiego, więc naprawdę doceniam, jak ważne jest uczenie się drugiego języka w młodym wieku. Kiedy się przeprowadzimy, przynajmniej będę miała trzech małych tłumaczy.

Fot. OK McCausland
Uwielbiam poranne odwożenie, bo czuję, że jestem w grupie innych dorosłych, którzy mieli tak samo ciężki poranek jak ja. Na początku roku wszyscy dosłownie oddychamy z ulgą, gdy dzieci wchodzą do środka. Czuję się więc naprawdę zrozumiana. Zawsze jestem w okularach z nieuczesanymi włosami, ale nie przeszkadza mi ten spacer wstydu.

9:00
Fot. OK McCausland
Po łącznej jeździe około 60 minut w obie strony mam trochę czasu, żeby posprzątać dom i, mam nadzieję, wcisnąć kąpiel z solą Epsom, zamawiając jednocześnie zakupy spożywcze przez telefon. Kiedy mam wieczorne przedstawienie i wiem, że nie będę mogła pomóc tej nocy, chcę, żeby mój mąż i dziewczynki wrócili do uporządkowanego domu. Dlatego, zwłaszcza w dni, kiedy wracam do domu później niż oni, pędzę, żeby odłożyć wszystko na swoje miejsce.

Ilość sprzątania i porządkowania jako rodzic jest niesamowita. To nieustanne. Szczerze mówiąc, od czasu posiadania dzieci nie musiałam robić żadnych ćwiczeń cardio – zawsze mówię ludziom, że ciągle chodzę i robię przysiady w domu, zbierając wszystkie zabawki. To był mój trening uzupełniający przez ostatnie siedem lat.

10:15
Fot. OK McCausland
Uwielbiam wspólną lekcję; to jedyny czas, kiedy wszyscy jesteśmy razem i możemy się spotkać towarzysko. Potem rozdzielamy się na różne próby i różne balety. Nie sądzę, żebym przetrwała tę karierę bez śmiechu i ludzi, z którymi mogłam się nią dzielić. Byłoby nędznie bez więzi, którą wszyscy stworzyliśmy w tym intensywnym środowisku.

Fot. OK McCausland
KJ tutaj to młody solista i mamy fajną przyjaźń. Próbuję sprawić, żeby się uśmiechnął – potrafi być bardzo poważny. Noszę to jak odznakę honoru, kiedy uda mi się go rozśmieszyć. Graliśmy Coppélię w zeszłym roku w Kennedy Center i to była dla niego bardzo ważna rola. Naprawdę lubiłam go przez to prowadzić. Takie chwile z pewnością was łączą.

11:20
W zeszłym tygodniu zraniłam lewą łydkę i musiałam ograniczyć próby. Skupiam się tylko na tym, żeby dotrwać do mojego ostatniego przedstawienia. Tak wiele osób przyjeżdża do miasta i po prostu chcę się upewnić, że będę mogła się tym cieszyć, a nie kuśtykać przez to. Na szczęście moja łydka się uspokoiła i nadal czuję się gotowa na cały taniec, który muszę wykonać.

Fot. OK McCausland
11:40
Odchodzę z zespołu w tę niedzielę po prawie 25 latach – i szczerze mówiąc, jedyną smutną chwilą, jaką z tego powodu ostatnio miałam, jest to, że nie będę miała tej pięknej przestrzeni do pilatesu, żeby codziennie ćwiczyć. Uwielbiam być na reformerze; uwielbiam też Gyrotonic. Mamy to wszystko tutaj. Kiedy przejdę na emeryturę, sprawię sobie domowy reformer do pilatesu i będę go używać codziennie. To najbardziej orzeźwiające uczucie rozciągać ciało i wzmacniać je w oporze.

Fot. OK McCausland
Fot. OK McCausland
12:00
Używam dwóch zupełnie nowych par point do pełnospektaklowego baletu, takiego jak Coppélia. Personalizujemy wstążki i gumki, więc przygotowanie każdego buta zajmuje około 15 minut. Będę szczęśliwa, mogąc przestać to robić, kiedy przejdę na emeryturę. Zwykle oglądam telewizję na telefonie podczas szycia.

Upewnienie się, że buty dobrze leżą, to połowa sukcesu. Chcesz, żeby czubek buta był naprawdę płaski, żeby móc stać na pointach i łatwo znaleźć równowagę, ale potrzebujesz też buta, który wytrzyma i będzie cię wspierał przez całe przedstawienie. Zespół płaci za nasze buty i zużywamy ich dużo, ale to część dobrego występu. Oszczędzam moje najlepsze pary na specjalne przedstawienia.

Fot. OK McCausland

12:30
Nie mogę się doczekać, aż dzień po przejściu na emeryturę obetnę włosy. Planowałam to od roku! Między zmianą pieluch a latami tańca nie było powodu, żeby nosić włosy rozpuszczone przez ostatnie siedem lat – i wiem, że jeśli je utnę, będę musiała je nosić rozpuszczone! Celuję w boba Leslie Bibb; planowałam to od czasu, gdy w zeszłym roku wyszedł ten sezon Białego Lotosu.

Fot. OK McCausland

13:00
Z powodu naciągnięcia łydki w zeszłym tygodniu nie dotykałam pierwszego aktu przez ponad tydzień. Byłam trochę zdenerwowana, czy dam radę przez wszystkie trzy akty, ale moja łydka zareagowała dobrze i wszystko się udało! Ten kostium jest moim ulubionym z trzech, które noszę. Uwielbiam nisko upięte włosy, granatowy stanik, różową spódnicę i chłopską bluzkę. Założenie takiego kostiumu pomaga znaleźć postać.

14:00
Wielu kolegów pytało mnie, jak to jest być prawie gotową na zakończenie czegoś, co wszyscy robimy od czwartego czy piątego roku życia. Czuję ogromny spokój w związku z przejściem do nowego rozdziału, w którym będę miała więcej czasu dla moich dzieci. Bycie pracującą mamą to jedno, ale bycie pracującą mamą występującą na scenie to zupełnie inna walka. Nie jesteś dostępna wieczorami i w weekendy jak większość mam, a to jest czas jakościowy, kiedy twoje dzieci nie są w szkole.

Fot. OK McCausland

Cieszę się na nadrobienie straconego czasu. Więc nie, nie jestem smutna, jeśli tak myślicie. Jestem szczęśliwa, mogąc zakończyć karierę, z której byłam naprawdę dumna.

16:30
Fot. OK McCausland

Ta sukienka to moja ślubna suknia z trzeciego aktu. Jestem w tym momencie całkowicie wyczerpana, ale stoję bardzo stabilnie na nodze, bo dużo tańczyłam. Więc po prostu odpoczywam i płynę przez trzeci akt. To działa dobrze, bo pas de deux jest bardzo spokojne i wolne. Można by się denerwować, ale nie mam już energii, żeby się trząść.

17:00
Fot. OK McCausland

To była ostatnia "kompletna" próba w mojej karierze. To tak zwana ostatnia próba generalna przed przedstawieniem, podczas której corps de ballet i soliści spotykają się razem. Trzeba lubić uwagę wszystkich, którzy cię obserwują, i z czasem naprawdę zaczęłam pragnąć tych chwil. Chyba jestem już tak przyzwyczajona do występowania, że cenię czas, kiedy robimy to dla siebie jako zespół. Nie ma nic lepszego niż taniec przed kolegami, którzy wiedzą, jak trudno jest robić to, co robisz.

17:30
Teraz, po odtańczeniu całego baletu, tańczę od około czterech godzin. Rzeczywisty czas trwania baletu to dwie i pół godziny, ale próby oczywiście trwają dłużej i potrzebujemy przerw między aktami. Pod koniec tego idę niesamowicie wolno, a moje nogi czują się, jakbym właśnie przebiegła maraton – czego, swoją drogą, nigdy nie planuję zrobić.

Fot. OK McCausland

To ja na mecie mojego maratonu. Cieszę się, że zatańczyłam dobrze, jestem ulżona, że moje ciało przez to przeszło, i skupiam się na dbaniu o nie, żeby jutro czuło się dobrze, kiedy się obudzę.

Ci mężczyźni właśnie tańczyli w trzecim akcie Wojny i Niezgody; to ta kampowa część baletu, w której są ubrani jak Wikingowie i wykonują skoki Aida po scenie w ogromnych kapeluszach i z włóczniami. To ostatnia rzecz, jaką widzę, zanim wyjdę do pas de deux. Jesteśmy w windzie. Oni idą do swojej garderoby, a ja idę do zimnej kąpieli.

18:00
Fot. OK McCausland

Żeby mieć jutro świeższe nogi, robię dwuminutową zimną kąpiel po tańcu. To rozdzierająco bolesne. Jest ciężko, ale potem moje nogi czują się naprawdę dobrze. Kiedyś musiałam śpiewać, żeby przez to przejść. Teraz mogę po prostu zamknąć oczy i oddychać. Mam nadzieję, że kiedy obudzę się jutro, moja łydka nie będzie gorsza. Jestem z siebie dumna i nie mogę się doczekać, aby dokończyć te ostatnie przedstawienia!

19:00
Szyję nową parę butów na każde przedstawienie... zaczynają się gromadzić. Następnego dnia, po przedstawieniu, gdy pot wyschnie, a buty znów stwardnieją, dodam trochę kleju wewnątrz czubka i wzdłuż trzonu, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, żeby upewnić się, że nadal podtrzymują moją stopę. W końcu przejrzę moje stosy butów i odetnę wstążki i gumki z tych, które nie nadają się już do noszenia. Do czasu przejścia na emeryturę będę miała prawdopodobnie ponad 200 zupełnie nowych butów w sali obuwniczej i technicznie wszystkie są moje. Nie jestem jeszcze pewna, co chcę z nimi zrobić, więc pozwolę, żeby kurz opadł, zanim podejmę decyzję. Na razie nie planuję ponownie zakładać point po przejściu na emeryturę. Uwielbiam pływanie i pilates i cieszę się, że zostawię buty za sobą.

Fot. OK McCausland

Często Zadawane Pytania
Oto lista często zadawanych pytań dotyczących ostatnich dni Megan Fairchild jako tancerki baletowej, odzwierciedlająca jej unikalną równowagę między karierą a macierzyństwem



Ogólne Tło



P Kim jest Megan Fairchild

O Jest tancerką główną w New York City Ballet, znaną ze swojej błyskotliwej techniki i długiej kariery. Jest także matką trójki dzieci



P Czym jej przejście na emeryturę różni się od innych tancerzy

O Ponieważ nie tylko daje pożegnalne występy. Żongluje jednocześnie odwożeniem do szkoły, rodzicielstwem i próbami, pokazując bardzo prawdziwą, ludzką stronę życia gwiazdy sportu



P Kiedy oficjalnie przechodzi na emeryturę

O Jej ostatnie występy z New York City Ballet są zaplanowane na Sprawdź harmonogram NYCB w poszukiwaniu dokładnych dat



Jej Ostatnie Dni Harmonogram



P Jak wygląda jej normalny dzień w tej chwili

O Wstaje wcześnie, żeby przygotować dzieci do szkoły, odwozi je, idzie do teatru na próby, wieczorem występuje, a potem wraca do domu, żeby zająć się wieczorną rutyną dzieci. To maraton życia mamy i sztuki



P Czy nadal odwozi dzieci do szkoły w dni występów

O Tak, to jedna z najczęściej komentowanych części jej przejścia na emeryturę. Jest oddana byciu mamą aż do podniesienia kurtyny, więc zajmuje się porannym odwożeniem nawet w dni, kiedy tańczy główną rolę



P Jak radzi sobie z fizycznymi wymaganiami baletu, będąc mamą

O Polega na silnym systemie wsparcia i nauczyła się być niesamowicie wydajna. Priorytetowo traktuje sen i odżywianie, ale przyznaje, że to ciągłe żonglowanie



P Czy ma czas na odpowiednią rozgrzewkę

O Tak, ale jest bardziej skoncentrowana. Robi krótszą, mądrzejszą rozgrzewkę za kulisami, a nie długą, spokojną. Musi być gotowa do wyjścia w momencie, gdy staje na scenie



Strona Emocjonalna Praktyczna



P Czy jest smutna z powodu przejścia na emeryturę